Zasadę mam prostą. Nie zaglądam innym do portfela, łóżka i sumienia. Patrzę i zaglądam za to w swoje odbicie w lustrze z nadzieją, że zawsze zobaczę człowieka. Nie świnię. ZROZUM. KOCHAJ. SZANUJ ❤

niedziela, 28 stycznia 2018

"WOJNA W JANGBLIZJI. WE WNĘTRZU" AGNIESZKA STEUR || PATRONAT MEDIALNY

Agnieszka Steur
Wojna w Jangblizji We wnętrzu
Oprawa miękka
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Poligraf
Data premiery: 15 grudnia
Ocena: 7/10
Patronat medialny:
  Jak wygląda świat, gdy wojna się kończy? Co dzieje się z bohaterami, gdy odgłosy walki cichną? Czy wygrana z wrogiem jest gwarancją „żyli długo i szczęśliwie”?

  A może, by zapanował pokój, należy jeszcze wiele zrobić? Po zwycięskiej bitwie z wojskami Szmaragdowej Pani w Jangblizji zaczyna panować spokój. Istoty wracają do swoich domów i starają się odbudować życie zniszczone przez wojnę. Bardzo szybko jednak mieszkańcy Jangblizji przekonują się, że nie ma powrotu do tego, co było kiedyś, i że niełatwo jest zbudować nowe na zgliszczach starego. Część mieszkańców odważnie patrzy w przyszłość, są jednak i tacy, których zmiany drażnią.

  Nana i Roan wraz z przyjaciółmi wyruszają na poszukiwanie tajemniczych kul, które mają przywrócić równowagę w ich świecie. Przemierzając Jangblizję, odkrywają nieznane tereny i poznają istoty, o których nigdy wcześniej nie słyszeli. Wspólnie przeżywają wiele przygód, a ich przyjaźń, która nieraz wystawiana jest na próbę, z każdym dniem staję się silniejsza.

  Wyprawa do innego świata była bardzo trudna, a powrót do domu również nie jest łatwy, najciekawsza jednak okaże się wyprawa do własnego wnętrza…

  Agnieszka Steur – pisarka, dziennikarka i felietonistka, polonistka, nauczycielka, badaczka języka. Od lat mieszka w Holandii, a swoje doświadczenia emigracyjne i pasję do dwujęzyczności przeniosła na karty powieści fantasy. Absolwentka Uniwersytetu Amsterdamskiego. Od lat rzeczniczka dwujęzyczności i nauki języka polskiego dzieci urodzonych i wychowywanych w polsko-holenderskich rodzinach. Autorka licznych publikacji i warsztatów na temat dwujęzyczności. Wielokrotnie nagradzana za twórczość literacką. Otrzymała m.in.  wyróżnienie w konkursie o nagrodę marszałka senatu RP dla dziennikarzy polskich i polonijnych pt. „Polacy na ścieżkach świata – blaski i cienie”(2008), zajęła I miejsce w I Międzynarodowym Konkursie Literacko-Plastycznym Emigracja 2010 w kategorii proza,  zdobyła wyróżnieniem dla ludzi pióra „Przepustkę Literacką”  w konkursie organizowanym przez magazyn Zwierciadło (2012), dwukrotnie była nominowana w konkursie Polak Roku w Holandii w kategorii: Kultura(2012, 2015). Jest autorką powieści i wielu opowiadań: „Wojna w Jangblizji. W Tamtym Świecie”(2012), „Opowieść trzeciego stopnia” (2012), „Słowa do użytku wewnętrznego. Voedsel voor de ziel”(2013), „Wojna w Jangblizji. W Tamtym Świecie” (2013), „Wojna w Jangblizji. W domu” (2014), „Niespodziewane spotkania Kwaska”  (2015), „Bez okrycia” (2017), “Wojna w Jangblizji. We wnętrzu” (2017).

  „Wojna w Jangblizji. We wnętrzu” to ostatnia część trylogii fantasy opowiadającej o losach niezwykłych istot mieszkających w Jangblizji. Poprzednie tomy wspominam bardzo pozytywnie, toteż nie mogłam odmówić sobie przyjemności poznania dalszych losów głównych bohaterów. Czym autorka zaskoczyła mnie tym razem? A może jednak spotkało mnie rozczarowanie? Nie będę trzymać Was już dłużej w niepewności. Trzecia część nadal niezmiennie trzyma wysoki poziom. Znajdziemy tutaj mnóstwo niecodziennych odkryć, rodzących się obaw oraz całą paletę różnorodnych uczuć. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać.

  Równowaga w Jangblizji została zachwiana przez wojnę z wojskami Szmaragdowej Pani. Życie mieszkańców tej krainy zmienia się nie do poznania. Pojawia się jakaś dziwna wrogość, nienawistne emocje i podstępne intrygi. Nana i Roan wraz z grupą zaufanych przyjaciół wyruszają na poszukiwanie tajemniczych kul, od których zależy spokojna przyszłość ich egzystencji. Jednak szybko okazuje się, że czeka ich niezwykle trudna wędrówka nie tylko przez nieznane terytorium, ale przede wszystkim ciężka przeprawa przez meandry swojej duszy. Jak sobie z tym poradzą?

  Nie ukrywam, że na co dzień preferuje zupełnie inne gatunki literackie, mimo to niniejsza seria całkowicie skradła moje serce, albowiem jest nie tylko świetnie napisana pod względem warsztatowym, ale przede wszystkim oferuje wyjątkowo oryginalną i wciągającą fabułę, plejadę nietuzinkowych bohaterów, fascynującą i pełną nieoczekiwanych zwrotów akcję oraz mądre i uniwersalne przesłanie uczące przyjaźni, tolerancji, szacunku, niesienia pomocy i postępowania zgodnie z wyznawanymi zasadami. Wszystko to zaś zostało ozdobione przepięknymi ilustracjami w wykonaniu Ewy Kieńko-Gawlik. Coś niesamowitego!

  Największym atutem książki jest jej baśniowy klimat. Z każdym słowem coraz głębiej wchodzimy w magiczny świat, który, choć podobny do naszego, niesie ze sobą wiele tajemnic, niebezpieczeństw, zaskakujących sytuacji oraz kilka istotnych wskazówek dotyczących umiejętności stawiania sobie celów i szukania dróg ich realizacji. Autorka pod przykrywką wykreowanej wizji przedstawia aktualne problemy naszej planety. Z właściwą sobie przenikliwością podejmuje temat poczucia wyższości w stosunku do innych, nierównego traktowania ze względu na odmienność rasową czy też lęku przed zmianami globalnymi, przed wszelką nowością, który popycha do niecnych czynów. W efekcie otrzymujemy kawał mądrego przekazu, tak bardzo potrzebnego dzisiejszym pokoleniom. Ideę tego, by nie być obojętnym na krzywdę i cierpienie w każdym wymiarze i pod każdą postacią. Bo niezależnie od koloru skóry, kraju z którego pochodzimy czy wyznawanych poglądów – każdemu należy się szacunek. 

  Kolejną zaletą powieści są wykreowane w niej postacie. Współżyje tu wiele różnych nacji – Ludzcy, Psowaci, Lotni, Myszowaci, Płynni, Owcowaci, Koniowaci, Repilowcy, Wilcy, Wróblowaci i wielu innych, zaś całym królestwem rządzi Król Taro wraz z małżonką Królową Zarą. Doskonale nakreślono ich charaktery i osobowości. Widać, jak ewoluują, zmieniają się pod wpływem różnych doświadczeń, nabierając znacznie większej dojrzałości niż wskazywałby na to ich wiek metrykalny. Dzięki temu wydją bardziej wiarygodni i łatwiej się z nimi utożsamiać. 
Podsumowując:
  To świetne, inteligentne zwieńczenie serii. Z brawurą i iście epickim rozmachem opowiada o odwadze, determinacji, sile przyjaźni, przełamywaniu schematów, poszukiwaniu szczęścia i własnej tożsamości oraz niezłomnej nadziei na lepsze jutro. Błyskotliwie uświadamia nam, że mimo wszelkich przeszkód i przeciwności losu zawsze warto podejmować wyzwania. Wszak w w każdym z nas tkwią ogromne pokłady odwagi, dobroci i ducha wiary, które potrafią przełamać wszelkie ograniczenia. Musimy tylko nauczyć się je w sobie odnajdywać. Polecam każdemu bez wyjątku!


16 komentarzy:

  1. Musiałabym najpierw przeczytać poprzednie tomy serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie jakoś do gatunku fantasy szczególnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki. Skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też polecam całą tę serię. Jest świetna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantasy jakoś do mnie nie przemawia ale patronatu gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tę serię w planach. Czytałam dużo bardzo pozytywnych opinii na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Możliwe, że skuszę się na tę serię. Coraz bardziej mnie ciekawi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Juz sie przyzwyczailam, ze Twoj patronat= dobra książka :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam jakoś ochoty na tę serię, ale gratuluję ci patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam wcześniej o tej książce ;c
    może się skuszę :)
    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś, sama nie wiem. Tego typu książki muszą mnie wciągnąć w swój świat fantazji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie powieści, przenoszą nas do całkiem innego świata...

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...