Szczęście przychodzi wtedy, gdy przestajesz narzekać na problemy, które masz i zaczynasz doceniać to jak wiele innych problemów masz za sobą ❤

niedziela, 26 kwietnia 2020

''Tańcząca w ogniu - część 2'' Magda Mila # PATRONAT MEDIALNY

Tańcząca w ogniu cz.2 
 Magda Mila
Wydawnictwo:Habanero
Cykl: Żywioły (tom 4)
Data premiery: 28 kwietnia 2020
Ocena: 10/10
Patronat medialny:
   Życie Ewy i Piotra wywraca się do góry nogami. Nowa rzeczywistość, której żadne nie planowało, zaczyna ich przytłaczać. Ograniczenia, problemy, ale i żądze oraz pragnienia, których nie mogą zaspokoić. Do tego bliscy snujący plany zagrażające ich bezpieczeństwu. Gdy na horyzoncie pojawia się tajemniczy mężczyzna, który próbuje się do nich zbliżyć, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Czy ulegną emocjom i pożądaniu? Postawią na szali wspólne życie i szczęście? A może uznają, że lepiej zapomnieć, kim się kiedyś było i poświęcić swoje potrzeby dla dobra rodziny? [opis wydawcy] 

   Magda Mila - Kolekcjonerka doznań. Z dystansem do świata i siebie, zwykle poza granicami i schematami. Kiedyś pisaniem zarabiała na życie, teraz, na ostrym zawodowym zakręcie, może to robić dla przyjemności. Erotycznie i pornograficznie, bo tak lubi. Zadebiutowała powieścią "Tonąca w błękicie" – erotyczną powieścią o szalonym seksie, przekraczaniu granic i potrzebie kochania, która jest pierwszym tomem zmysłowego i namiętnego cyklu "Żywioły". 27 lipca 2018 r. pojawiło się wznowienie pierwszego wydania książki,  7 sierpnia 2018 r. ukazała się kolejna część cyklu - "Tańcząca w ogniu", a 11 lutego 2020 r. na światło dzienne wyszedł trzeci tom: ''Błądząca we mgle''. W swoim dorobku literackim posiada jeszcze ''Wolf'', ''Cat'' - przesiąknięty erotyką świat dominacji i uległości cykl "Dzikie noce" oraz ''Uratowana'' ( jednotomowa historia).

   Uwielbiam twórczość Magdy Mili, ponieważ potrafi w znakomity sposób znaleźć równowagę między elementami obyczajowo-psychologicznymi a sferą seksualno-erotyczną. Dlatego każdą jej kolejną powieść pochłaniam niczym sucha gąbka wodę. Nie inaczej było i tym razem. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania "Tańczącej w ogniu - część 2" – czwarty tom zmysłowego cyklu "Żywioły", szczerze się ucieszyłam. Ciekawiło mnie bowiem, w jakim kierunku potoczyły się losy Ewy Linde - singielki, lubującej się w lubieżnych przygodach i jej szefa Piotra – wiecznego chłopca, nastawionego na niezobowiązujące imprezy. Oboje spotkali się w świecie uległości i dominacji, lecz życie nagle postanowiło spłatać im figla. Teraz, kiedy jestem już po lekturze, śmiało mogę napisać, że ani trochę się nie zawiodłam. Dostałam nawet więcej niż się spodziewałam. Po prostu rewelacja!

   Ostatnie miesiące były dla Ewy przełomowe. Niespodziewanie zaszła w ciążę, mimo iż ze względów medycznych teoretycznie nigdy nie miała szans na zostanie matką. Stało się jednak inaczej. Mogłoby się wydawać, że od teraz będzie przeszczęśliwa w roli opiekunki domowego ogniska. Nic bardziej mylnego. Piotr zdaje się być bardziej zachowawczy podczas seksu, jego koszmarna matka robi wszystko, by zniszczyć ich relacje, a mały Gucio często wyje w nocy jak opętany. Jak długo Ewa będzie w stanie to wytrzymać? A może pójdzie za głosem swojej dawnej, wyzwolonej natury?

   Uwielbiam powieści, które tętnią bogactwem emocji, a jednocześnie niosą ze sobą ważne przesłanie i  w pewnym stopniu prowokują czytelnika do różnych refleksji i przemyśleń. Taka jest właśnie niniejsza lektura. Nie tylko dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń, ale przede wszystkim w subtelny i błyskotliwy sposób dotyka takich tematów, jak: blaski i cienie rodzicielstwa, zmiana priorytetów w związku, tłamszenie własnych pragnień, dominacja i uległość, balansowanie na granicy ryzyka oraz mierzenie się z konsekwencjami swoich decyzji. W rezultacie otrzymujemy kawał wyśmienitej pisarskiej roboty, która pokazuje, że życie nie zawsze jest łatwe, nie zawsze układa się tak, jakbyśmy chcieli oraz że nigdy niczego nie możemy być pewni. Ale pomimo tego warto zacisnąć zęby i zawalczyć o siebie i o swoje szczęście. Przygotujcie się na nie lada niespodzianki.

   Książka przemyca między wierszami ważną problematykę dotyczącą wyzbycia się indywidualności na rzecz ''wspólnego dobra'', w tym przypadku dziecka. Ewa dotychczas była silną, niezależną i zadowoloną z siebie babką, lecz po urodzeniu synka z trudem odnajduje się w nowej rzeczywistości.

''Przecież mam cudowne, zdrowe dziecko, pięknego i bogatego faceta, mieszkam we wspaniałej willi w Konstancinie i niczego poza zajmowaniem się dzieckiem nie muszę robić. Jestem w raju, nie? – Z trudem panuję nad łzami, które zbierają się w kącikach oczu.''

   Często towarzyszy jej złość, bezsilność, zniechęcenie, poczucie odrzucenia i tęsknota za dawną sobą. Jak wyrwać się z tej matni? Jak odnaleźć równowagę między strefą rodzinną, zawodową i własnym ''ja''.

''– Mnie to już nie bawi – mówię poważnym tonem. 
– To znaczy? 
– To znaczy, to znaczy… Zaciąłeś się? Piotr, do cholery! Co się z nami stało? – staram się nie podnosić głosu, ale z trudem hamuję irytację. – Od miesięcy wszystko się kręci wokół dziecka – najpierw ciąża, nie, nie powinniśmy, urodzisz i zobaczysz, jak poszalejemy – przedrzeźniam go. – Urodziłam, i co? Gówno – kończę cicho. Chce mi się płakać. 
– Chodzi ci o seks? 
Patrzę na niego. Naprawdę o to pyta? On? 
– O seks, o bliskość, o pożądanie! Gdzie my jesteśmy? Nigdzie, bo po prostu nas nie ma. Jest tylko Gucio i jego potrzeby.''

   Autorka mądrze uświadamia nam, że nie wolno zamykać w ciasnym pudełku z podpisem ''opieka rodzicielska''. Potrzebny jest zdrowy balans między codzienną rutyną a spontanicznością, by móc doświadczyć spełnienia i satysfakcji na każdym polu. W przeciwnym razie może dojść do poważnego kryzysu psychicznego. Nastawcie się na nieoczekiwane perturbacje w świecie Ewy i Piotra, które niejednemu z Was gwałtownie podniosą poziom adrenaliny.

   Napisanie dobrego wątku miłosnego wcale nie jest takie proste, a jednak autorce udało się stworzyć niesztampową odsłonę relacji damsko-męskich, zabarwioną odpowiednią dawką zazdrości, podskórnego napięcia, grozy, sensualności, śmiałego erotyzmu  i dezorientujących zagrywek. Ewa stara się jakoś funkcjonować w nowej strukturze, lecz w głębi duszy chciałaby znów poczuć poczuć się atrakcyjna, piękna, pożądana, ponownie wejść w tryb uległości i odbyć podróż do krainy rozkoszy i ekstatycznych doświadczeń. Nieoczekiwanie na jej drodze pojawia się tajemniczy Eryk Chojnacki, biznesmen, nurek jaskiniowy, malarz, który ewidentnie jest nią zainteresowany. Co z tego wyniknie? Czy dla podbudowania poczucia własnej wartości kobieta dopuści się zdrady?

''– Widziałem, jak patrzył na ciebie w klubie. Chciałby czegoś więcej. – Piotr przysuwa się bliżej i głaszcze dłonią moje biodro. – A ty? 
– Ja? – Udaję, że nie wiem, o co pyta. 
– Czy ty chciałabyś czegoś z nim? 
– Nie. Nie wiem. Nie sądzę. – Zaczynam się denerwować. I to nawet nie dlatego, że boję się być szczera w stosunku do Piotra. Ja po prostu nie potrafię rozgryźć samej siebie. Nie umiem zidentyfikować i nazwać emocji, które we mnie wywołuje ten facet.''

   Perwersji tu nie brakuje, ale nie obawiajcie się przekroczenia granicy dobrego smaku. Autorka umiejętnie otwiera nam drzwi do świata ludzkich żądz, w którym zaufanie i lojalność wobec drugiej osoby zostają poddane ciężkiej próbie, a wszystko to w klimacie pogłębiających się kłamstw i sekretów. Zapewniam, że będzie się działo. 

   Niewątpliwym atutem powieści są bohaterowie - niezwykle wyraziści, realistyczni, a przy tym silnie zróżnicowani pod względem charakterologicznym. Taka różnorodność wnosi do fabuły ciekawy koloryt i sprawia, że trudno domyśleć się, co dokładnie się stanie, jak ktoś się zachowa. Duży plus należy się także dla autorki za styl pisania. Nic nie jest tu przypadkowe, wszystko ma swoje miejsce, niczym puzzle ułożone w należytym porządku. Narracja jest wartka, język potoczysty, opisy plastyczne, a akcja toczy się w niesamowitym splocie intryg i nieprzewidywalnych zdarzeń. Ogólnie rzecz biorąc, nie mam się do czego przyczepić. To kawał znakomitej literatury z pogranicza soft porno, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych rodzimych tytułów tego typu. Oby tak dalej!

   Podsumowując: Magda Mila to mistrzyni niebanalnych erotyków, wyróżniających się czymś  więcej niż tylko przestrzenią cielesnych doznań i potrzeb.  "Tańcząca w ogniu - część 2" jest tego najlepszym przykładem. Ta książka porusza wyobraźnię do granic możliwości, wywołuje ciarki na całym ciele i sprawia, że człowiek całkiem inaczej patrzy na stałość, przewidywalność i poczucie bezpieczeństwa w związku. Jak dla mnie absolutna perełka w swoim gatunku!

Skusicie się?

16 komentarzy:

  1. Gratuluję patronatu. Nie czytałam pierwszej części, ale to pewnie dlatego, że rzadko sięgam po ten gatunek książek. Jednak skoro otrzymała od Ciebie miano perełki gatunku, to chętnie sięgną po obie części. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście uważam, że Magda Mila to jedna z najlepszych polskich pisarek książek erotycznych. Szczerze polecam jej twórczość.

      Usuń
  2. Ciekawy patronat :) Poprzednie części wysoko zawiesiły poprzeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że książka wywarła na Tobie pozytywne wrażenia. Ja jeszcze nie czytałam poprzednich tomów, ale ciekawa jestem tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnimi czasy w ogóle nie sięgam po literaturę erotyczną. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu. Ja jeszcze nie miałam okazji czytać książek tej autorki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jutro będę mogła wreszcie kupić drugą część "tańczącej w ogniu ".Jeszcze nigdy nie czekałam z takim zniecierpliwieniem na dalszą część .Wspaniała literatura , wg. mnie Magda Mila jest najlepszą polską pisarką erotyków ,nie ma porównania .Wszystkie jej książki są pełne emocji i wcale nie poprzez śmiałe sceny erotyczne ,zakochałam się w jej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że Magda Mila jest najlepszą polską pisarką erotyków. Ma po prostu wielki talent.

      Usuń
  7. Polecę siostrze obie części Tańczącej w ogniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety, jeszcze nie znam powieści tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...