Przeciwności, z którymi musimy się zmierzyć, często sprawiają, że stajemy się silniejsi. A to, co dziś wydaje się stratą, jutro może okazać się zyskiem. [Nick Vujicic] ❤

niedziela, 25 października 2020

Syryjska legenda - Wojciech Kulawski

Syryjska legenda
Wojciech Kulawski
Wydawnictwo: Oficyna CM
Data wydania: 2020-09-25
Liczba stron: 336 
Ocena: 7+/10
   Światowej sławy archeologowie, Tim Mayer i Sara Frei, zostają wezwani do Berna. Od pełnomocnika Rady Federalnej dowiadują się, że jakiś czas temu niejaki Mark Radke przekazał szwajcarskiemu rządowi mapę składająca się z dwudziestu trzech kart zapisanych w języku pragermańskim. Prowadzi ona do Syrii, gdzie najprawdopodobniej ukryte zostały dzieła sztuki zrabowane przez nazistów podczas drugiej wojny światowej.

   W międzyczasie zostaje porwana córka znanego profesora Bertranda Cologne, pracownika ośrodka badawczego CERN, który w najbliższych dniach zamierzał zaprezentować światu swój najnowszy wynalazek Magnetron.
   
   Czy zakrojona na szeroką skalę ekspedycja archeologiczna ma jakiś związek z porwaniem Laury Cologne? I jaką rolę w tej piekielnej intrydze gra Mark Radke, który jakiś czas temu zaczął spotykać się z córką profesora?

   Wspaniałe pustynne krajobrazy, stare zamki, podwodne jaskinie, zabytkowe miasta przedwojennej Syrii, nieprawdopodobna legenda i skrywana przez lata tajemnica, której ujawnienie odciśnie piętno na losach współczesnego świata. Przygoda i sensacja najwyższych lotów. [opis wydawcy]
   Wojciech Kulawski – polski pisarz kryminałów, thrillerów, fantastyki i powieści sensacyjnych. Absolwent V Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie. Ukończył studia informatyczne na Politechnice Rzeszowskiej. Mieszka w Rzeszowie. Przez kilka lat recenzent portalu ArenaHorror. Zadebiutował dwoma opowiadaniami „Rąbanko” i „Pojedynek na szosie” w antologii „Przedświt” wydanej przez Portal Literacki w 2010 roku. Jest laureatem licznych nagród i wyróżnień w konkursach literackich m.in. Poznań Fantastyczny, Literacki Debiut Roku, Międzynarodowy Festiwal Kryminału, Międzynarodowy Festiwal Opowiadania czy Japan Fest.

   Prawdziwy talent i kunszt pisarski autora miałam już okazję poznać podczas lektury ''Poza granicą szaleństwa'', która dostarczyła mi ogrom różnorodnych wrażeń, jak również ukazała prawdę o złożoności ludzkiej natury. Dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania ''Syryjskiej legendy''. To zupełnie nowa odsłona cyklu sensacyjno-przygodowego z niestrudzonymi szwajcarskimi archeologami w roli głównej. Czy przypadła mi do gustu równie mocno, jak poprzednia książka pana Wojciecha? Przyznam szczerze, że tym razem obyło się bez efektu WOW, jednak nie zmienia faktu, iż jestem bardzo zadowolona z możliwości poznania tej niezwykłej powieści. Wyszło naprawdę ciekawie, ekscytująco, ale też i przerażająco. 
   
   Misternie przemyślana i skonstruowana w najdrobniejszych szczegółach fabuła zachwyca swoją złożonością i mistrzowskim spleceniem kilku iluzorycznie niezwiązanych ze sobą  wątków w starannie zaplanowaną całość. Poznajemy Marka Radke, około czterdziestoletniego biznesmena inwestującego pieniądze w różnych krajach globu. Mężczyzna jest w posiadaniu 23 zaszyfrowanych kart, które mogą doprowadzić do zrabowanych przez Niemcy hitlerowskie (państwom okupowanym podczas drugiej wojny światowej) cennych dzieł sztuki ukrytych na terenie Syrii. Obawia się jednak organizować wyjazd na własną rękę, dlatego  prosi o pomoc Tima Mayera i Sarę Frei – światowej sławy szwajcarskich archeologów. W efekcie Rada Federalna Szwajcarii w porozumieniu z prezydentem Syrii Baszszarem al-Asadem organizuje wyprawę archeologiczną. Czy podążanie śladami jednej z największych tajemnic współczesnego świata zakończy się sukcesem? A może ekspedycja do państwa islamskiego przybierze tragiczny w skutkach obrót? Pewna jest tylko niepewność.
   To napisana z rozmachem i pełna napięcia powieść łącząca w sobie elementy historyczne, sensacyjne i przygodowe, okraszone szczyptą romansu oraz kryminału. Wojciech Kulawski zaprasza nas w niebezpieczną podróż do różnorodnej i pełnej kontrastów Syrii, która nie tylko zachwyca fantastyczną scenerią pustynnych i górskich krajobrazów, orientalnymi bazarami oraz niezwykłymi zabytkami jeszcze z czasów imperium muzułmańskiego, ale zarazem szokuje skalą bezprawia i mnogością poważnych przestępstw (handel kobietami, prostytucja, gwałty i zabójstwa). Wszystko to sprowadza się do jednej konkluzji: często pod piękną powłoką kryje się brzydota i zepsucie, zaś ludzki umysł jest swoistą pułapką, która może doprowadzić człowieka do zguby. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami.

   Oprócz głównego wątku fabularnego, jakim jest wyjazd grupy badawczej do regionu bliskowschodniego – śledzimy także poczynania profesora Bertranda Cologne'a, próbującego za wszelką cenę odnaleźć porwaną córkę Laurę. Kto i dlaczego uprowadził kobietę? Czy odnajdzie się cała i zdrowa? Tak zaczyna się szaleńczy wyścig z czasem przepełniony plątaniną fałszywych tropów, pozorów, intryg, zdrad, szantaży i machinacji. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że  te dwie różne, pozornie niezwiązane ze sobą spraw nic nie łączy, tymczasem okazuje się, że istnieją między nimi bliskie powiązania. Jakie? Sprawdźcie osobiście. 

   Największą zaletą tej książki, w moim odczuciu, jest ukazanie problematyki handlu żywym towarem, a szczególnie młodymi kobietami. Uprowadzone niewiasty zazwyczaj przeznaczone są dla jakiegoś arabskiego bogacza, który jest w stanie zapłacić za nie fortunę. Czasami trafiają do burdeli, gdzie zarabiają na swoich właścicieli. Największą popularnością cieszą się Europejki o blond włosach. Niestety szanse na uwolnienie są małe, ponieważ władze dość często przymykają na ten proceder oko. Co więcej, niekiedy sami są w niego zaangażowani i czerpią z niego zyski.  Aż włos jeży się na głowie. Dlatego najlepiej podróżować w parach lub większych grupach i nie ufać nikomu. Chociaż ostrożność nie zawsze wystarczy, aby ustrzec się przed  zagrożeniem.  Przekonajcie się dlaczego.

   Na duży plus zasługuje także kreacja bohaterów. Są nie tylko wyraziści i barwni, ale także charakterystyczni i bardzo autentyczni. Dzięki temu nie sposób nikogo pomylić, a jednocześnie (mimo różnic między sobą) doskonale się uzupełniają. Najwięcej negatywnych emocji budzi postać Marka Radke, który na pierwszy rzut oka jawi się jako czarujący człowiek sukcesu, a w istocie to mistrz kłamstwa i manipulacji, mający na rękach krew wielu osób. Z kolei moją największą sympatię zdobył profesor Cologne, który mimo niemłodego już wieku  i różnych przeciwności losu – nie poddał się rozpaczy, nie tracił nadziei, tylko walczył z wrogiem do samego końca. Generalnie każda jednostka w jakiś sposób wniosła coś do tej książki.
   Warto również zwrócić uwagę na znakomity styl pisania, język i warsztat pana Wojciecha. Barwny, współczesny język, plastyczne opisy, żywe dialogi oraz narracja trzecioosobowa odpowiedzialna za utrzymanie obiektywizmu – wszystko to sprawia, że trudno się oderwać od lektury. Dodatkowym atutem jest dynamiczna akcja obfitująca w liczne archeologiczne zagadki, ciekawe legendy, ukryte skarby, trudne starcia z przeciwnikami, konflikty społeczne, strategiczne zagrywki, różne spiski, konszachty i sojusze itp. Z pewnością nie można narzekać na nudę. Aczkolwiek nie będę ukrywać, że odczuwam gdzieś nutkę niedosytu. Wolałabym, żeby powieść osadzona była po części w naszych rodzimych realiach, z polskimi nazwiskami (zamiast szwajcarskimi), bo te są mi najbliższe. Zabrakło też ciut lepszego rozwinięcia wątku miłosnego i okazjonalnie zdarzało mi się trafić na drobne literówki. Nie zmienia to jednak faktu, że całokształt reprezentuje wysoki poziom literacki. Oby tak dalej.

   Podsumowując: ''Syryjska legenda'' to wielobarwna, klimatyczna, tętniąca adrenaliną historia ukazująca mroczny świat ludzkich pragnień, rozczarowań i popędów. Przypomina nieco jazdę rollercoasterem bez trzymanki, bez pasów, bez chwili oddechu. Sami zdecydujcie, czy jesteście gotowi na  ekstremalne przeżycia, o których marzy niejeden czytelnik. Ja ze swojej strony szczerze polecam!

Skusicie się?

15 komentarzy:

  1. Też wolę, gdy bohaterowie noszą polskie imiona, nazwiska, a akcja też toczy się raczej w Polsce. Wtedy dużo łatwiej jest się wczuć w daną historię 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo kusi mnie ten rollercoaster, o którym wspominasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zapowiada się ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się naprawdę ciekawie, ale teraz stawiam na coś innego. Pozdrawiam Cyrysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna, wciągająca powieść. Niebawem i ja opublikuję swoje wrażenia po jej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Autora kojarzę, ale jego twórczość jest mi obca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ mi narobiłaś ochoty na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam jeszcze tego autora, ale książka mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że Ci się książka spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  10. autora nie znam ale klimat książki bardzo w moim guście;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka zapowiada się ciekawie, więc może skuszę się przeczytać :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...