"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

środa, 6 lutego 2019

ZAPOWIEDŹ: ''Uwikłani. Tom II'' Adrianna Rak # pod patronatem medialnym LŚC

Miło mi poinformować, iż mój blog: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI objął patronatem medialnym książkę: ,,Uwikłani. Tom II''Adriany Rak - autorki bloga Tajemnicze książki.
Ona i on
Dwa zranione serca
Namiętność i pożądanie
Miłość, która jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności...

"Uwikłani. Tom drugi" to historia obok której nie możesz przejść obojętnie.
Jest pełna dramatyzmu, skrajnych emocji i zaskakujących zwrotów akcji.

To opowieść o ludziach, którzy mogą żyć obok Ciebie,
dlatego proszę, wysłuchaj jej do końca...

Podobny obraz
Od dzisiaj przez kolejne siedem dni Adriana Rak zbiera zapisy na zakup drugiego tomu "Uwikłanych".

Przypominam, że książka będzie miała premierę 8 marca 2019 roku :)

Autorce udało się załatwić bardzo korzystną cenę, myślę, że książka będzie później droższa w regularnej sprzedaży :)

Cena książki to 23 zł plus wysyłka listem poleconym 9zł.

Wysyłka odbędzie się w okolicach premiery książki. Książka z autografem/dedykacją na życzenie. Przewidziano również dodawanie gadżetów książkowych do paczek :) 

Chętni na zakup proszeni są o zgłaszanie się w komentarzach lub w wiadomościach na priv: tutaj :)

PS. Istnieje również możliwość zakupu "Uwikłanych 1". Cena książki: 28 zł plus 9 zł wysyłka listem poleconym. Przy zakupie dwóch lub więcej książek cena za wysyłkę pozostaje ta sama.


Skusicie się?

wtorek, 5 lutego 2019

"Muzyka Twojej duszy" Agnieszka Lis # PATRONAT MEDIALNY

"Muzyka Twojej duszy"
Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 351
Data premiery: 16.01.2019 r.
Ocena: 8+/10
Patronat medialny:
  Igor trafia do szkoły z internatem. Jest skryty i unika ludzi. Gdy otrzymuje od wujka swój pierwszy aparat fotograficzny odkrywa pasję, która będzie towarzyszyć mu przez całe życie.

  Po kilku latach od zakończenia szkoły Igor poznaje Elżbietę – utalentowaną i odnoszącą sukcesy pianistkę. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie. Czy jednak miłość do muzyki nie jest dla niej ważniejsza, niż miłość do fotografa? Jaką rolę odegra bolesna przeszłość Igora?

  Muzyka twojej duszy to wzruszająca opowieść o trudnej sztuce wyborów. O dążeniu do perfekcji, która nie zawsze okazuje się tym, czego pragniemy. [opis wydawcy]

  Agnieszka Lis - pisarka, felietonistka. Z wykształcenia pianistka i dziennikarka. Wydała cztery powieści: „Jutro będzie normalnie”, „Samotność we dwoje”, „Pozytywka” i „Karuzela”. Jest autorką cyklu bajek dla dzieci, które wygrały ogólnopolski konkurs „Na Dobrą Powieść”. W latach 1991-2005 współpracowała stale z miesięcznikiem muzycznym Hi-Fi i Muzyka. Pisała także dla innych branżowych czasopism muzycznych. Mieszka pod Warszawą, gdzie próbuje odnaleźć równowagę i harmonię w pędzie życia. W czym znacząco pomaga jej pisanie, nie tylko książek. Jest członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz Stowarzyszenia Autorów i Wydawców Copyright Polska. [http://czwartastrona.pl/autorzy/agnieszka-lis/]

  Pisząc recenzję stawiam szczerość na pierwszym miejscu, dlatego poprzednią powieść autorki - ''Huśtawkę'', oceniłam dość surowo, gdyż okazała się dla mnie zbyt specyficzna i zbyt ciężka w odbiorze. Mogłoby się zatem wydawać, że już więcej nie sięgnę po dzieła pani Agnieszki. Nic bardziej mylnego.  Nie należę do osób, które zrażają się do ulubionej pisarki już po jednym negatywnym doświadczeniu związanym z jej twórczością. Przeciwnie. Jeszcze bardziej byłam ciekawa, czym mnie zaskoczy w kolejnych swoich publikacjach. Czy znów spotka mnie zawód, czy może pozytywne zaskoczenie? Nie będę trzymać  Was dłużej w niepewności i napiszę, że ''Muzyka Twojej duszy'' to kolejna literacka perełka z gatunku powieści obyczajowej. Niezwykle życiowa, mocno przejmująca i pełna gorzkich refleksji.  Aż chce się więcej.

   Sama fabuła nie wydaje się jakoś szczególnie odkrywcza, ale im bliżej finiszu, tym więcej niejasności, niespodzianek i szokujących faktów. Poznajemy cichego i spokojnego Igora Maseka, pochodzącego z niewielkiej miejscowości. Chłopak jako jedyny z licznego rodzeństwa trafia do technikum, gdzie cały swój czas poświęca na naukę i na fotografię, gdyż chciałby w przyszłości dostać się na Akademię Sztuk Pięknych. Pewnego dnia poznaje Kamilę – niezbyt urodziwą, ale za to szalenie inteligentną dziewczynę o podobnych do niego ambicjach i zainteresowaniach. Młodzi stopniowo zakochują się w sobie, aż w końcu postanawiają się pobrać. Niestety, dochodzi do tragedii. Mija kilka lat. Igor rozpoczyna studia w Warszawie, gdzie przypadkiem poznaje Elżbietę, utalentowaną pianistkę z Koszalina. Wkrótce nawiązuje się między nimi wyjątkowa więź. Szybko jednak pojawiają się  zgrzyty. On pragnie zostać profesjonalnym fotografem, zaś ona chce spełniać się na scenie muzycznej, koncertując po całym świecie. Czy mimo odmiennych zainteresowań znajdą przepis na pogodzenie spraw osobistych z zawodowymi? 

<<Igorowi zaświeciły się wszystkie możliwe lampki. Ona może mi uciec! Ona! Moja Elżbieta, Ela, Elżunia. – Patrzył spanikowany na dziewczynę siedzącą naprzeciw.>>

  Rewelacyjna historia! Wstrząsnęła i poruszyła najczulsze punkty mojego jestestwa. Autorka serwuje nam niezapomniany spektakl w dobrze znanych nam realiach, w którym aż roi się od  ważnych, ponadczasowych tematów. Z właściwą sobie wnikliwą wrażliwością opowiada o pierwszym, młodzieńczym uczuciu, brutalnym obliczu ludzkiego losu, stracie, tęsknocie, bezradności i samotności, a także o nowych początkach, dążeniu do realizacji własnych marzeń i podejmowaniu niełatwych decyzji, mających wpływ na całe życie. Tym samym prowokuje do zadawania trudnych pytań o naturę człowieka i otaczającej go rzeczywistości. Czy warto dążyć do celu za wszelką cenę? Czy warto przedkładać karierę nad rodzinę? Czy przebywanie (na własne życzenie)  w ''złotej klatce'', z dala od wyzwań i problemów – gwarantuje poczucie szczęścia?  Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie w niniejszej publikacji.

  Bardzo podoba mi się kreacja charakterologiczna i psychologiczna bohaterów. To przeciętni ludzie z krwi i kości, niczym się nie wyróżniający z tłumu. Dzięki temu łatwo się z nimi zidentyfikować i współodczuwać przy ich różnorodnych perypetiach. Nie ukrywam, że największą sympatią zapałałam do Igora. Z jednej strony skromny indywidualista, a z drugiej strony błyskotliwy, artystyczny wrażliwiec, który na naszych oczach przeistacza się z nieśmiałego chłopca w pewnego siebie i świadomego swoich uzdolnień mężczyznę. Z kolei Elżbieta od samego początku budziła we mnie nieuzasadnioną niechęć. Drażniło mnie jej chłodne podejście do hobby swojego ukochanego. I chociaż wykazała się wspaniałomyślnością, pozbywając się tego, co w niej najcenniejsze, to miałam nieodparte wrażenie, że robi to z pobudek czysto wygodnickich. Coś w niej po prostu nie pasowało. Równie ważną postacią jest Isabel – światowej sławy pianistka mieszkająca ze swoim partnerem Emanuelem w Hiszpanii. Kobieta zawzięcie broni rozpowszechniania swojego wizerunku i wręcz alergicznie reaguje na każdą niemal wzmiankę o Europie. Skąd wynika ta skrytość i wrogość? Przygotujcie się na nie lada wstrząs.

  Nie mam również zastrzeżeń co do stylu autorki. Wszystko świetnie ze sobą współgra, tworząc genialnie skonstruowaną całość. Język jest żywy, pulsujący i bardzo wyrazisty; plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię, a odpowiednio dobrany klimat – w pełni oddaje nastrój ludzkich wnętrz, a także prestiż i piękno muzyki klasycznej. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy trzeciej osoby w czasie przeszłym, dzięki czemu występują dwa różne spojrzenia na bieg wydarzeń. Śledzimy losy zarówno Igora, jak i poznajemy intrygującą Isabel, której przeszłość owiana jest aurą tajemniczości. Z całą pewnością nie ma tutaj mowy o nudzie czy niepożądanych zastojach. Historia od samego początku trzyma czytelnika w napięciu. Natomiast końcówka powieści to prawdziwa petarda. Przez długi czas starałam się dojść do ładu ze swoimi emocjami. Bezskutecznie. Tego nie da się tak szybko i łatwo ''przetrawić''. Przekonajcie się sami.

 Podsumowując: ''Muzyka Twojej duszy'' to niebanalna opowieść o samorealizacji, dążeniu do niezależności i budowaniu własnego szczęścia kosztem innych. Mocno wgryza się w umysł, czasami budzi podświadomy lęk, litość oraz niedowierzanie, a zarazem pozwala spojrzeć na nasze obsesyjne pragnienie budowania szczęścia z zupełnie innego punktu widzenia. Bo we wszystkim trzeba znać umiar. W przeciwnym razie efekty mogą być odwrotne do zamierzonych. Jeśli mi nie wierzycie, to zapraszam do niniejszej lektury. Zapewniam, że będziecie nią oszołomieni!

poniedziałek, 4 lutego 2019

Wywiad z Agatą Polte

Zdzisia
Czym się Pani inspirowała pisząc swoją pierwsza książkę ❤Czy historia w niej spisana jest na faktach ❤

Życiem. Nic nie pisze przecież lepszych historii ;) Ta Malwiny to akurat fikcja literacka, ale niestety i w prawdziwym życiu można znaleźć podobne sytuacje. 

martucha180
Czym dla Ciebie jest słowo?

Słowo to narzędzie, za pomocą którego mogę budować światy, zdarzenia, historie. Jest podstawą w mojej pracy i w mojej pasji.

Jakich książek nie czytasz i nie recenzujesz?

A nie czytam i nie recenzuję książek, które nie przyciągnęły mojej uwagi, nie trafiają w moje gusta albo mają wiele niepochlebnych opinii – w końcu jest tak mało czasu, a tak wiele dobrych książek, jakie można w tym czasie poznać, że czasem trzeba niestety dokonywać ostrej selekcji i mieć nadzieję, że nie przegapi się czegoś wspaniałego :)

Karolina Mazur
Czy może być Stare Jutro:) Ile zajęło Pani napisanie tej książki? Co Panią zainspirowało? Czy opisana historia jest w jakimś sensie oparta na faktach autentycznych? Czy myśli Pani o drugim tomie, Czytelniczki uwielbiają sagi oraz trzytomowe serie:)

Stare Jutro to to, o którym chcielibyśmy zapomnieć, by powitać to nowe, lepsze. A przynajmniej tak jest w przypadku Oliwii, choć podejrzewam, że nie tylko :)
Co do drugiego pytania – przyznam, że trudno mi na nie odpowiedzieć. Nowe jutro jest z pewnością książką, nad którą pracowałam najdłużej, bo pomysł na historię Oliwii narodził się jeszcze gdy byłam w liceum. Dużą część opowieści spisałam właśnie wtedy, ale później musiałam ją odłożyć, aż nadszedł bardziej odpowiedni czas na usuwanie, poprawianie, a wreszcie zakończenie. Podobnie jak w przypadku mojej pierwszej książki, ta również jest czystą fikcją literacką, choć życie mogłoby się z tym do końca nie zgodzić. Zwłaszcza, że zawsze po jakimś czasie łapię się na tym, że przemycam do swoich powieści kawałeczki siebie. Natomiast jeśli kiedyś zdecydowałabym się na napisanie drugiego tomu, zapewne nie byłaby to już opowieść Oliwii – może Nikoli, może Tamary? Kto wie, co przyniesie jutro… ;) 

Anna G.
Jak to się stało, że w tak młodym wieku udało się Pani wydać już drugą książkę? 

Miałam pomysł, ubrałam go w powieść, później dostałam pozytywną odpowiedź od Wydawnictwa Zysk i S-ka, więc wysłałam także kolejną książkę, później kolejną… W ten sposób już dwie z nich mam na półce i nie mogę się na nie napatrzeć ani doczekać tej kolejnej – tak w ogromnym skrócie :) A całkiem na poważnie – pisanie towarzyszy mi od długiego czasu, odkąd pamiętam tworzyłam nowe historie, które chciały zostać spisane, więc właśnie to robiłam, zapisywałam, poprawiałam, usuwałam, zmieniałam, aż się udało zainteresować wydawcę i, mam nadzieję, czytelników.

Po kim ma Pani zamiłowanie do literatury? 

Zamiłowanie do literatury mam zapewne po mamie i babci :) 

Gosia
Jesteś bardzo młodą kobietą. Często, gdy ludzie spotykają się ze swoimi ulubionymi autorami nieomal nie posiadają się ze szczęścia. Jak czujesz się z myślą, że ktoś tak reaguje na spotkanie z Tobą?

Szczerze mówiąc nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w takiej sytuacji. Jestem raczej skrytą osobą, nie przepadam za tym, gdy uwaga jest skupiona na mnie. Wolę, gdy moje książki mówią za mnie. Ale na pewno bardzo by mi to schlebiało i cieszyłabym się, że to, co robię, ma dla kogoś tak duże znaczenie :)

Mogąc wcielić się w bohaterkę Twojej ulubionej powieści kogo byś wybrała i dlaczego?

Kate Daniels! Kto nie chciałby żyć w postapokaliptycznym świecie, władać magią, mieczem i sarkazmem tak jak ona? 

Eugenia Bondaruk
Skąd takie piękne nazwisko? 

Oczywiście po moim wspaniałym tacie :) 

Sabina
Czy będąc fanką siatkówki i skoków narciarskich sama lubisz uprawiać sport?

Niestety (a może i stety), preferuję raczej stanowisko kibica :)

W książce "Nowe jutro" poruszasz trudne tematy: śmierć, żałoba, nałogi. Zastanawiam się skąd u młodej osoby, wziął się taki pomysł, by o takich rzeczach pisać?

Jak już wspomniałam wcześniej – z życia. Z tymi tematami stykamy się codziennie, bywają bolesne i trudne, dlatego właśnie trzeba też o nich mówić, niezależnie od tego, w jakim się jest wieku.

Henryka Bieranowska
Czytałam piękny opis Pani książki:
"Gdyby tego dnia Oliwia nie spóźniła się na autobus, nie zadzwoniłaby do taty. Gdyby tata jechał po nią sam, być może nie doszłoby do wypadku. Gdyby się nie odwrócił…
Można by mnożyć te „gdyby”."
No właśnie: Gdyby Agata Polte nie była pisarką, to co by robiła?

Wszystko inne, co jest związane z książkami! Nadal byłaby nałogową czytelniczką, recenzentką, a po skończeniu studiów redaktorką i korektorką.  

Monika Ruzik
Skąd bierzesz czas na pisanie książki i studiowanie.? Czy pisanie recenzji na blogu i książki nie przeszkadza Ci w nauce ?

Czasami sama sobie zadaję to pytanie! Ale wbrew pozorom da się pogodzić wszystkie te czynności i jeszcze znaleźć czas na inne, jeśli się chce. Ja nie wyobrażam sobie siebie bez pisania, dlatego staram się jak mogę, choć przyznam, że w roku akademickim bywa trudno. 

Daria723
Również uwielbiam skoki narciarskie choć wiele osób uważa ten sport jako bardzo nudny. Co Pani uwielbia w tym sporcie i kto jest Pani ulubionym sportowcem?

Moim zdaniem zdecydowanie nie jest nudny! Uwielbiam go za emocje, jakie niesie, a także za jego piękno, surowość i nieprzewidywalność, choć za te ostatnie też czasem nienawidzę. Moimi ulubionymi skoczkami są oczywiście Adam Małysz i Kamil Stoch, ale także Simon Ammann, Andreas Wellinger i Piotr Żyła. Jest także wielu innych, których darzę sympatią, po prostu zbyt trudno wybrać jednego :)

Gdyby mogła Pani przenieść się do jakieś rzeczywistości książkowej, dokąd by Pani się udała i dlaczego akurat tam?

Skoro już wymieniłam wcześniej Kate Daniels, to teraz mogę wybrać kogoś innego? :D W takim razie przeniosłabym się na Midgaard razem z Vuko z „Pana Lodowego Ogrodu”. Dlaczego? Bo uwielbiam tę serię, jej bohaterów i niepowtarzalny klimat, jaki się w niej roztacza. Poza tym zawsze najbardziej lubiłam te fantastyczne światy, które rządziły się zupełnie innymi prawami niż nasz. Ach, no i jeszcze dlatego, że mają tam magię i miecze. Magia i miecze są super.

Agnieszka Mycoffeetime
Czy to, że recenzuje Pani książki na blogu bardziej pomaga czy przeszkadza w pisaniu własnych opowieści?

Zapewne i pomaga, i przeszkadza. Dzięki kolejnym przeczytanym książkom wiem, co mnie najbardziej w różnych historiach denerwuje, więc w swoich mogę próbować tego unikać. Jednocześnie pojawia się też ryzyko, że nieświadomie zaczerpnę coś z jakiejś powieści. Dlatego muszę po prostu bardziej uważać ;) 

Jola Jola
Jaki gatunek literatury króluje w Pani biblioteczce? 

Niepodzielnie rządzi fantastyka, a za nią w kolejce ustawiają się powieści sci-fi, książki młodzieżowe i obyczajowe. 

Kto lub co miało największy wpływ na to, że spróbowała Pani swoich sił jako autorka?

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia czy było coś takiego. Jak wspomniałam wcześniej, zawsze miałam głowę pełną pomysłów, które szukały ujścia, więc pewnego dnia usiadłam i zaczęłam je spisywać. Myślę, że wszystkie przeczytane książki, obejrzane filmy, przeżyte chwile, napotkane osoby miały jakiś swój udział w tym, że zaczęłam, ale naprawdę nie potrafiłabym wskazać jednej ani nawet kilku konkretnych rzeczy. 


Joanna Mikulec
Pisanie to nie tylko praca, ale i niezła zabawa. Co bardziej sprawia ci przyjemność - tworzenie fabuły czy postaci? 

I to, i to! Zwłaszcza przy fantastyce, gdzie można puścić jeszcze większe wodze fantazji. Ale ostatnio naprawdę dobrze bawiłam się przy tworzeniu bohatera, do którego przekonała mnie przyjaciółka. Wtedy obie bawiłyśmy się świetnie podczas wymyślania kolejnych cech jego niezwykłego charakteru i wrzucaniu go w zabawne sytuacje.

Jak według Ciebie wygląda zwykły dzień, a jak niezwykły? 

Nie wiem, czy dzielę dni na zwykłe i niezwykłe. Lubię raczej, gdy wszystko jest spokojne i poukładane, więc zwykły dzień to zapewne ten, gdy mam zajęcia, pracę czy chwilę wolnego, a niezwykły, gdy pojawia się coś nowego, coś bardziej ekscytującego czy spontanicznego :) 

Anewiz - NAGRODA
Gdyby Pani musiała wybierać- od dzisiaj do końca życia może Pani tylko albo czytać książki albo pisać własne. Co by Pani wybrała? I dlaczego? :)

Ojej. Wybór niemożliwy… Chociaż sądzę, że trudniej byłoby mi wytrzymać bez pisania. Gdy nie mam na nie czasu bywa ciężko, poza tym naprawdę to lubię, a moja głowa jest pełna pomysłów, które czekają na swoją kolej do rozwinięcia, więc pewnie z nożem na gardle wybrałabym jednak pisanie.

Czy pisząc książki ma Pani takie poczucie, że swoimi słowami może komuś pomóc zmienić życie, może dać receptę na szczęście, może stać się drogowskazem? Ale też czy nie boi się Pani, że może być wręcz odwrotnie- ktoś pod jej wpływem może podjąć złe decyzje?

Wydaje mi się, że właśnie w tym celu opowiada się historie – by w jakiś sposób wpłynąć na czytelnika. Niekoniecznie zmienić jego życie o 180 stopni, ale dać mu do myślenia albo zwyczajnie pomóc się zrelaksować po trudnym dniu. Jeśli któraś z moich książek to zrobi – świetnie, będę naprawdę szczęśliwa. A czy się boję? Słowa mają dużą moc, więc pewnie tak. Wierzę jednak, że czytelnicy są w stanie wynieść z każdej, nawet najtrudniejszej, historii tę jej jaśniejszą, nie ciemniejszą stronę :) 

Dorota Falęcka
Jak wyglądałoby Twoje dziś, gdyby jutro miało nie nadejść?

Byłoby pewnie pełne rzeczy, których nie odważyłabym się zrobić w innym przypadku. Takich szalonych, jak skok na bungee mimo lęku wysokości, ale też zwyczajnych, jak spędzenie czasu z rodziną i przyjaciółmi, bo oni zawsze są na pierwszym miejscu, zwłaszcza, gdyby jutro miało nie nadejść :)

Ewa C.
Woli Pani przeczytać książkę czy obejrzeć jej ekranizację? Dlaczego?

Przeczytać książkę, chyba jak każdy książkoholik. Historie w powieści zawsze są głębsze, bardziej szczegółowe, po prostu lepsze, poza tym podczas czytania działa moja wyobraźnia – widzę, co czytam tak, jak chce, a nie tak, jak chciał reżyser, bo czasami te dwie wizje są całkowicie rozbieżne.

Gdzie Pani czuje się najlepiej?

Oczywiście w domu, wśród rodziny. Nie ma lepszego miejsca na świecie.

Kinga Salamon
Czy zaczynając pisanie książki ma Pani w głowie już cały misternie ułożony plan powieści czy wszystko klaruje się i zmienia w trakcie pisania?

Różnie z tym bywało – pisałam historie, do których układałam sobie szczegółowy plan. Raz wychodziło, innym razem całkowicie go porzucałam. Pisałam też książkę, której znałam jedynie zakończenie, więc wszystkie poprzedzające je wydarzenia przychodziły do mnie na bieżąco ;)

Co Pani zapewnia chwilę zapomnienia i wytchnienia od codzienności? 😊 

Książki! (Ale niespodzianka, prawda? :D). Ale całkiem poważnie to książki, muzyka lub dobry serial, a do tego ciepła herbata przynoszą naprawdę dużo relaksu.  

Edyta Chmura
Śmierć - już samo słowo budzi niepewność, lęk, smutek. Jej wyborów nie sposób zawsze zrozumieć, zwłaszcza gdy umierają niewinne dzieci, przed którymi cały świat stał otworem :( Porusza Pani temat wielkiej straty w swojej książce. A gdyby tak nagle spotkała Pani Kostuchę, siedzącą na ławeczce i łapiącą promienie zimowego słońca, o czym chciałaby Pani z nią porozmawiać?

Na pewno spytałabym ją o tych, których zabrała. Tak jak Pani wspomniała, śmierć przecież budzi niepewność i lęk, więc próbowałabym także zrozumieć czym się kieruje, dlaczego, w jaki sposób. I czy naprawdę należy się jej bać, czy też nie.   

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Agacie Polte za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatce zwycięskiego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z danymi do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco,
Cyrysia

niedziela, 3 lutego 2019

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

KOCHANI

Niestety ostatnim razem nikomu nie udało się ustrzelić właściwej liczby. Zatem bawimy się dalej. 😊

PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 2 911 111 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA: ''Mauzoleum'' Thomasa Arnolda.

AKTUALIZACJA :

Tym razem jedna osoba''ustrzeliła'' liczbę 2 888 888. Tym szczęśliwcem jest: Bogusia Wasilewska


Gratuluję! I już niebawem zapraszam kolejny strzelecki konkurs :)
 
  



Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.




Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Vectra.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 2 911 111 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 3 lutego 2019 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki: "Mauzoleum'' Thomasa Arnolda.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

sobota, 2 lutego 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Czarny świat'' w wykonaniu Ani Karwan.

Ania Karwan - uczestniczka 7. edycji "The Voice of Poland". W przeszłości współpracowała m.in. z Moniką Brodką i Sidneyem Polakiem. Brała również udział w sesjach nagraniowych wraz z Andrzejem Piasecznym, Edytą Górniak, Mariką, Sobotą i Kasią Cerekwicką. Stworzyła również popularny remiks przeboju "Aleja gwiazd" Zdzisławy Sośnickiej wraz z Matheo (wykorzystany w filmie Tomasza Bagińskiego "Legendy Polskie"). Gościła także na płycie grupy Afromental. Więcej info: tutaj

1.
Może do twarzy mi w cierpieniu i samotności
Mówią, teraz jest twój czas
Biorę jeden głębszy wdech
Oddaję się bezsenności, 
Jest wierna mi od lat

I modlę się o lepszy dzień
o lżejszą głowę, błogi sen
Choć w środku wszystko drży


ref.:
miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie
miało być ważne
stałe na zawsze
przecież oni to nie my
nas omijał czarny świt

zabrakło nam 
o włos


2.
Nie wezmę od ciebie nic
Wyjdę stąd tak jak stoję
Spróbuję nie patrzeć w tył
Uformuję nową mnie
z odłamków co pozostały
i strzepnę z ramion pył

codziennie krok za krokiem
będę stawiać choćby w ogień
przyjmę wszystko albo nic

ref.:
miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie
miało być ważne
stałe na zawsze
przecież oni to nie my
nas omijał czarny świt

miało być łatwe
miało być proste
na zakrętach ścigam się
z samą sobą, dogoń mnie

zabrakło nam 
o włos