"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 11 lipca 2022

"Patostreamerzy" Wojciech Kulawski

Patostreamerzy
Wojciech Kulawski
Wydawnictwo: Oficyna CM
Data wydania: 2022-07
Ocena: 10/10
Patronat medialny:

     Każdy z nas ma swoich ulubionych pisarzy, do których twórczości wraca w ciemno. Ja też nie jestem wyjątkiem. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że Wojciech Kulawski wydaje kolejną książkę – moja radość była przeogromna. Albowiem to jeden z niewielu polskich twórców, który piszą nie tylko po to, by zapewnić czytelnikom świetną rozrywkę, lecz w swoich tekstach stawia trudne pytania, oraz przemyca uniwersalne zasady, którymi stara się kierować w życiu. Jego ''Poza granicą szaleństwa'', ''Syryjska legenda'' i ''Meksykańska hekatomba'' – dostarczyły mi cały wachlarz emocji i stały się pożywką dla refleksji nad fundamentami bytu i relacji międzyludzkich. Nie inaczej było tym razem. Autor po raz kolejny udowadnia, że nie spoczywa na laurach, tylko wciąż tworzy zaskakujące, wartościowe dzieła.

    "Patostreamerzy" stanowią piąty tom przygód nieustraszonych policjantów komendy stołecznej. Ale bez obaw, znajomość poprzednich części nie jest konieczna, gdyż każda z nich opowiada inną historię. Niemniej zachęcam do sięgnięcia po przygody opisane na kartach czterech dotychczasowych tekstów pana Wojciecha, gdyż naprawdę warto. Lecz wróćmy do meritum, czyli do fabuły niniejszej publikacji. Pewnego dnia  na kilkunastoarowej posiadłości we wsi Truskaw, położonej na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, warszawscy śledczy znajdują zwłoki spalonego mężczyzny rozciągniętego na kształt zdeformowanej litery X. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przed śmiercią był torturowany, zamordowany i rozczłonkowany za pomocą tarczy tnącej. To jednak nie koniec niespodzianek. Okazuje się, że ktoś nagrał i upublicznił całe to brutalne morderstwo. 

<<Kiedy na monitorze wyświetlił się film, na którym zamaskowany człowiek jakimś mechanicznym narzędziem przypominającym ręczną piłę tarczową ucinał mężczyźnie nogi powyżej kolan, dziennikarze zaniemówili. Z przerażeniem oglądali krwawe widowisko, zastanawiając się, czy nie trafili na jakiś tandetny horror.
– Co to jest? – zapytała Dominika, przecierając oczy ze zdumienia.
– To nagrana transmisja na żywo jednego z patostreamerów o pseudonimie Metaxa.>>

    Kim jest samozwańczy rycerz sprawiedliwości? Czy pokaże swoją prawdziwą twarz, odsłaniając pobudki, jakie nim kierują? A może prawda nigdy nie zatriumfuje?

    Może zabrzmi to jak zwykły frazes, lecz mam wrażenie, że każda kolejna powieść w wykonaniu Wojciecha Kulawskiego, jest jeszcze lepsza, bardziej wciągająca i emocjonująca od poprzedniej. "Patostreamerzy" całkowicie zdominowały moje myśli i sprawiły, że spojrzałam na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy. Autor porusza cięższe tematy, takie jak przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie, molestowanie, alkoholizm, zażywanie nielegalnych substancji, poczucie pustki egzystencjalnej, kontrolowana zdrada, świadomy sen bądź też oglądanie wulgarnych filmów lub transmisji online, prezentujących zachowania uznawane za szkodliwe i destrukcyjne. Poruszane zagadnienia prowadzą do konkluzji dotyczących natury człowieka i jego  pierwotnych instynktach, które czają się w każdym z nas i wciąż kuszą, starając się wydostać na powierzchnię. Czy świat naprawdę zmierza ku apogeum moralnego zepsucia? Jak odróżnić mistyfikację od rzeczywistości, prawdziwe emocje od tych udawanych? Może podczas tej lektury znajdziecie odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania.

    To bardzo mocna książka, która niepokoi już samym tytułem, jeśli już się wie, co on oznacza. Kim są patostreamerzy i co to w ogóle jest? Otóż stream oznacza prowadzoną na żywo transmisję internetową w serwisach takich jak YouTube czy Twitch, zaś przedrostek pato - pochodzi od słowa patologia. W Polsce to zjawisko zaczęło się rozwijać od roku 2017 roku i niestety przybiera na sile. Zapewne zetknęliście się w mediach lub publicznym dyskursie o takich wyznaniach jak np. oblewanie się lodowatą wodą, spożywaniu kapsułek do prania, polewanie swojego ciała łatwopalnym płynem, a następnie podpalenie się lub połknięcie łyżki mielonego cynamonu w czasie poniżej 60 sekund bez wypicia czegokolwiek. Im bardziej obsceniczne transmisje, tym większy fejm danej osoby. Na dodatek odbiorcy podczas internetowych przekazów wpłacają im tzw. „donejty”, czyli przelewy gotówki. Popyt rodzi podaż. Straszne to wszystko, a niestety prawdziwe.

<<Ludzi zawsze pociągał zakazany owoc. Dużo mówi się o patologii, to ostatnio bardzo modne słowo, zdecydowanie nadużywane. Bo tak naprawdę przeciętny człowiek nie spotyka się z patologicznymi zachowaniami. W telewizji też ich nie pokazują.
– Jak to się wszystko zaczęło?
– Na początku były selfie, które dość szybko się wszystkim znudziły. Potem pojawiła się moda na wyzwania, tak zwane challange’e. Jeszcze później sekskamerki internetowe i na końcu patostreaming.
– Czym są challenge’e?
– To wyzwania, ktoś robi na przykład sto pompek, transmitując swój wyczyn na żywo przez media strumieniowe. Po wszystkim wyzywa na pojedynek kolegę, który próbuje pobić wynik poprzednika, i tak spirala się nakręca. [...] Chodzi o igranie z życiem swoim czy kolegi, balansowanie na granicy prawa, a nawet jawne jego przekraczanie >>

    Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego niektórzy ludzie dają akceptację i pozwolenie na ten niebezpieczny trend? W tym momencie na usta cisną się słowa piosenki Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”.

   Jedną z największych zalet powieści jest sprawnie poprowadzona intryga kryminalna,  z dbałością o niezbędne szczegóły i udana w swojej nieprzewidywalności. Z jednej strony mamy prokuratora i policjantów z wydziału kryminalnego oraz dziennikarzy, chcących pomóc w śledztwie i grupę początkujących tancerzy pod skrzydłami Krzysztofa Tycana, a z drugiej strony środowisko patostreamerów, coraz śmielej poczynający sobie w sieci. Wśród nich ukrywa się nieobliczalny zwyrodnialec, który ma na celowniku kolejne ofiary. Co z tego wyniknie? Wojciech Kulawski z mistrzowską precyzją podrzuca fałszywa tropy i zwodzi nas na literackie manowce. A gdy wydaje się nam, że już wszystko zostało wyjaśnione – dostajemy przysłowiowy pstryczek w nos. Przygotujcie się na sporą dawkę ożywczej gimnastyki dla szarych komórek.

    Kolejnym dużym plusem są także wyraziści, zróżnicowani bohaterowie. Każdy jest inny i każdy ma tu swoją historię. Co ważne, daleko im do ideałów. Wprost przeciwnie. Mają wady, przewinienia i momenty słabości, dzięki czemu nieco łatwiej zrozumieć ich postępowanie i lepiej wczuć w ich sytuację. Przyznam, że moją największą uwagę przykuł  Rafał Trygar, podkomisarz niestroniący od alkoholu i narkotyków. Mimo nie najlepszej formy w dalszym ciągu posiada prawdziwie policyjnego nosa do roboty operacyjnej. Na szczęście nie jest ze swoimi problemami całkowicie sam. Ma wokół siebie wiernych przyjaciół, którzy gotowi są wyrwać go z odmętów uzależnienia. Z jakim skutkiem? To już musicie przekonać się sami. Pozostałe postacie (trudno tutaj wszystkich wymieniać) także wnoszą swój własny temperament i osobowość, nadając tym samym jedyny w swoim rodzaju koloryt. 

    Nie sposób odmówić autorowi znakomitego stylu pisania. Pisze lekko, barwnie i spójnie, dbając przy tym o równowagę między dialogami i opisami. Tempo akcji także jest dobrze wyważone – nie nuży, ani nie przytłacza. Z kolei nieustannie wyczuwalne napięcie, tworzy atmosferę strachu i niepewności tego, co może się wydarzyć. A ostatnia scena, to już taka wisienka torcie, która poraża, wstrząsa i daje mocno do myślenia. Generalnie całość dopracowana jest w każdym, najdrobniejszym elemencie. Jestem w pełni usatysfakcjonowana. 

Podsumowując:

    Jeśli szukacie  ciekawego i niesztampowego kryminału, to "Patostreamerzy" mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Dzięki tej książce zobaczycie, jak wiele zła i nieszczęść, patologii i dewiacji jest na świecie oraz przekonacie się, że doświadczenie traumy może odcisnąć ogromne piętno na kondycji psychicznej poszkodowanego i wywołać druzgocące konsekwencje na jego całym życiu. Polecam wszystkim miłośnikom mocnych wrażeń.



Czy jesteście gotowi zanurzyć się w tę najciemniejszą stronę ludzkiej natury?

sobota, 9 lipca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Koło Fortuny'' w wykonaniu Wiktora Dyduły.

Wiktor Dyduła ma 24 lata. Pochodzi z Kaszub, a konkretnie z małej i bardzo malowniczej miejscowości o nazwie Przywidz (woj. pomorskie). Dał się poznać szerszej publiczności uczestnicząc w 12. edycji "The Voice of Poland", gdzie przykuł szczególną uwagę widzów swoją charyzmą, poczuciem humoru, no i oczywiście wokalnym talentem. 

Wiem, że mogłem dużo więcej
Koniec końców dumny jestem
Nie wiedziałem co to przestrzeń
Chyba było coś nie tak
Salon w kartonie widziałem na stronie
Że lotów balonem nie trzeba się bać
Graty w wazonie, to jeszcze nie koniec
Bo lotów nie muszę się bać
Jak próchno
Wystarczył lekki dotyk czy słówko
I poszarpany leciał na bruk już
Na wznak
Było lżej
Było lżej
No trudno
Szkoda tylko że tak trochę późno
Kręcę kołem fortuny
A ty mów stop
Kręcę kołem
A ty mów stop
Trochę poczekam, może przejdzie
Przerażenie w dużym mieście
Przecież dom twój tam gdzie serce
Dłużej nie mogłem tak stać
Salon w kartonie widziałem na stronie
Że lotów balonem nie trzeba się bać
Graty w wazonie, to jeszcze nie koniec
Bo lotów nie muszę się bać
Jak próchno
Wystarczył lekki dotyk czy słówko
I poszarpany leciał na bruk już
Na wznak
Było lżej
Było lżej
No trudno
Szkoda tylko że tak trochę późno
Kręcę kołem fortuny
A ty mów stop
Kręcę kołem
A ty mów stop
Jak próchno
Wystarczył lekki dotyk czy słówko
I poszarpany leciał na bruk już
Na wznak
Było lżej
Było lżej
No trudno
Szkoda tylko że tak trochę późno
Kręcę kołem fortuny
A ty mów stop
Kręcę kołem
A ty mów stop

środa, 6 lipca 2022

Felix. Mroczna zemsta - Iwona Feldmann

Felix. Mroczna zemsta
Iwona Feldmann
PREMIERA: 28.06.2022r
Ocena: 8/10
Patronat medialny:

Myślisz że to bajka.

Masz rację, to nie bajka.

    Felix skupia wszystkie swe siły na odnalezieniu tego, kto próbuje go zabić. To całkowicie pochłania jego myśli i duszę, a noce osładza mu Ida. Na drodze do jego celu stoją cztery kobiety. Czy mężczyzna zniszczy je wszystkie, wykorzystując każdą do swoich potrzeb?

   Greta nie ma zamiaru być tą drugą i postanawia rozwieść się z niewiernym mężem. Zamierza poinformować go o tym zaraz po wielkim balu, który przygotowuje jej ojciec. Tylko czy wśród tłumu ludzi będzie bezpieczna? Czy wszyscy dożyją poranka?

   Karolina czeka w szpitalu więziennym na rozprawę. Niespodziewanie odwiedza ją dawna znajoma i składa jej bardzo kuszącą propozycję. Czy Karolina zdradzi w zamian za wolność?

   Marcel jest kuzynem Felixa i jedynym człowiekiem, któremu ufa mafioso. Zna struktury organizacyjne, pomaga mu utrzymać władzę i zajmuje się połową jego biznesu. Jaki wpływ na życie obu mężczyzn będzie miało to co odkryje?

   W światłach wielkiego miasta czają się cienie, a wraz z nimi morderca oraz tajemniczy gracz, którego nikt się nie spodziewa?

   Odważysz się zagłębić w ten świat pełen miłości i zaskakujących zwrotów akcji?

    Iwona Feldmann: Z wykształcenia politolog. Przygodę z pisaniem zaczynała już w szkole średniej, pisząc dla koleżanek z klasy i do gazetki szkolnej. Mania pisania pozostała w niej do dzisiaj. Kocha podróże i odkrywanie najbardziej wysuniętych krańców Europy. Ciepła, przyjazna i pogodna. Uwielbia przebywać wśród ludzi, obserwować ich i rozmawiać z nimi. Czasami jest gadułą, ale jeszcze bardziej lubi słuchać cudzych historii. Marzy o napisaniu serii książek o Polkach na różnych krańcach świata.

    W końcu przyszło upragnione lato, a wraz z nim wakacje - doskonały czas na czytanie książek. Dlatego gdy dowiedziałam się, że na światło dzienne wychodzi kontynuacja historii braci Hryniewiczów z ''VIGO – Mroczne serce'', niezwykle mrocznego i kontrowersyjnego romansu mafijnego, moja radość była ogromna. Lubię ten gatunek literacki, pełen mroku, tajemnic i dzikiej namiętności. Dla niewtajemniczonych dodam, że drugi tom jest ściśle powiązany z pierwszym, więc kto jeszcze nie zaczął tej serii, zachęcam do nadrobienia. Tymczasem wróćmy do meritum. Czy ta część spełniła moje oczekiwania? Jak najbardziej. Wyszło nawet lepiej, niż przypuszczałam.

   Fabuła przenosi nas do bezwzględnego świata gangsterów, gdzie nic nie jest proste, oczywiste i przewidywalne. Gdzie nikomu nie można ufać, a zwłaszcza własnym zmysłom. Felix – szef siatki przestępczej przekonał się o tym na własnej skórze. Ktoś bestialsko zamordował jego brata, a teraz poluje na niego i jego najbliższych. Mężczyzna nie zamierza czekać bezczynnie na rozwój sytuacji. Wręcz przeciwnie. 

Wręcz pałałem chęcią zemsty. Chciałem dopaść tego, kto zabił mi brata. Dobrze, zgodzę się na ten teatr i wykorzystam na swoją korzyść. Przecież aby zrealizować swój plan zemsty, brakowało mi właśnie jednego elementu. Przynęty.

   Trudno jednak się skupić na vendettcie, kiedy myśli rozpraszają świeżo poślubiona żona, wieloletnia kochanka, depcząca mu po piętach policjantka i była dziewczyna martwego bossa gangu. Co z tego wyniknie? Czy wszyscy winowajcy poniosą zasłużoną karę? A może sprawy przybiorą niekorzystny obrót?

   ''Felix'' zdecydowanie przewyższa swojego poprzednika. Jest bardziej spójny, klarowniejszy i zwarty. Autorka wciąga w wir nieczystych zagrywek, brudnych tajemnic, perfidnych intryg, nielegalnych interesów i wszelakich konszachtów, by nam uzmysłowić, że władza, pieniądze i seks to dla wielu ludzi mocny afrodyzjak. Często prowadzi do zguby, szaleństwa, a nawet zbrodni. Jak zatem w takich warunkach utrzymać zaufanie, lojalność, miłość, wartości i szacunek? Czy to w ogóle możliwe? Odpowiedzi poszukajcie w niniejszej lekturze. 

   Największą zaletą tej książki jest skomplikowany wątek miłosny, okraszony zmysłową erotyką i seksualnym napięciem. Aby zapewnić bezpieczeństwo swoich interesów, Felix zawarł sojusz z Dorianem (równie ważną personą w polskich kręgach mafijnych), poślubiając jego córkę Gretę. Niestety mężczyzna nie zamierza być przykładnym i kochającym mężem. Każdą wolną chwilę spędza ze swoją flamą Idą, która wprowadza się do jego domu i do jego łóżka.

⏩Już przyzwyczaiłam się do tego, że po upojnej nocy z Felixem nie powinnam spodziewać się niczego poza rozczarowaniem i cierpieniem. I właśnie to dostałam. Nic więcej, nic mniej. Zabrał mnie do swojego domu, aby zachować pozory małżeństwa przed kolegami mojego ojca, a jednocześnie oznajmił, że zabiera Idę na wakacje. Super!

   Serce jednak nie sługa. Felix niespodziewanie zakochuje się w swojej w młodziutkiej małżonce. Jednak dziewczyna nie chce być ciągle ,,tą drugą'', dlatego coraz częściej myśli, żeby zakończyć tę farsę rozwodem. Jak to się wszystko dalej potoczy? Czy uda im się stworzyć trwały związek? A może definitywnie zakończą tą znajomość i każde pójdzie w swoją stronę? To już musicie dowiedzieć się sami.

...Greta to przeciąg szalejący w mojej duszy... anomalia, która nie powinna mnie dosięgnąć, a zawładnęła moim życiem i wiem, że nie chcę się z niej wyleczyć. Chcę w to brnąć i przypieczętować czymś trwałym to, co nas spotkało. Powiedziała chwilę wcześniej, że mnie nie chce, ale ja chciałem jej i wszystkiego, co mogłem z nią przeżyć.

   Iwona Feldmann z właściwym sobie wdziękiem daje nam do zrozumienia, że miłość nie zawsze jest łatwa. Często wymaga odwagi, podejmowania decyzji, kompromisu. Trzeba włożyć jakiś wysiłek, wyjść poza strefę komfortu, aby osiągnąć pozytywny rezultat. Bo bez ryzyka nie ma ma szans na szczęście. Przygotujcie się na liczne wzloty, upadki, srogie rozczarowania i rozbudzone nadzieje.

   Duży plus należy się za kreację bohaterów, zarówno pobocznych jak i pierwszoplanowych. Są niedoskonali, pełni sprzeczności, barwni, intrygujący, z charakterem, a do tego bardzo wiarygodni. Nie ukrywam, że najbardziej polubiłam Felixa, choć niejednokrotnie miałam ochotę udusić go gołymi rękoma. Z jednej strony zachowywał się jak uparty, zarozumiały, zapatrzony w siebie, narcystyczny dupek, a z drugiej strony potrafił być czuły, opiekuńczy, troskliwy i waleczny. Z kolei Greta mogłaby być bardziej konsekwentna w swoich działaniach i nie ulegać tak łatwo urokom swojego obiektu westchnień. Chociaż zdaję sobie sprawę, że gdy pożądanie bierze górę, rozum zasypia. Pozostałe postacie również wnoszą do fabuły dużo kolorytu i energii. Krótko mówiąc: spodziewajcie się bogatego wachlarzu ludzkich zachowań.

   Styl pisania autorki jest prosty, obrazowy i potoczysty, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Akcja toczy się szybko, kolejne zwroty biegu zdarzeń nie pozwalają na żadną nudę. Podejrzane układy, naloty policji, zastawianie pułapek na przeciwnika, porwania i czyhające na każdym kroku niebezpieczeństwa – to zaledwie przedsmak tego, co Was czeka. 

– Duch istnieje – stwierdził w drzwiach i wkroczył do środka. Za nim weszło jeszcze sześć osób. Wszyscy byli mi potrzebni w tej sprawie, bo to oni mieli wyjść w teren i złapać Ducha.

   Generalnie nie mam się do czego przyczepić. Wszystko jest tak, jak powinno. Aczkolwiek nie będę ukrywać, że liczyłam na więcej sensacyjno-kryminalnych wątków oraz na jakieś konfrontacje Grety z Idą, aby jeszcze bardziej podkręcić gorącą atmosferę. Jednak nie ma co szukać dziury w całym. Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Oby tak dalej!

   Podsumowując: 

   Polecam ''Felixa'' wszystkim wielbicielom szukających niecodziennego połączenia uroczego love story z solidną dawką mocnych wrażeń. To bez wątpienia jedna z tych opowieści, która działa na wyobraźnię, rozpala zmysły, podnosi poziom adrenaliny i zaskakuje nieprzewidywalnością. Czytajcie, nie zwlekajcie! 


Skusicie się?

niedziela, 3 lipca 2022

Uwaga, uwaga! Pomagajmy!

Oto już jest. Wyczekiwana, wyjątkowa, jedyna. Antologia charytatywna napisana przez popularne polskie autorki, która ma wesprzeć małego Alanka i jego mamę.

Autorki przekazały 100%, a Inanna 15% przychodów na rzecz Alanka Tomaszewskiego.

❤❤❤

Niektórym dzieciom los już na samym początku odbiera szansę na normalne życie. Chore, zaniedbywane, porzucone… Na szczęście część z nich spotyka na swojej drodze wspaniałych ludzi, którzy obdarzają je miłością i dają im drugą szansę. Czasami wymaga to stoczenia ciężkiej walki o dobro dziecka, czasami wystarczy niewiele – gest, słowo, ciche wsparcie…


Autorki antologii poświęciły swoje opowiadania takim niezwykłym dzieciom i ludziom, którzy pokochali je jak własne. Pełne emocji i wzruszeń historie mogły, a może nawet wydarzyły się naprawdę.


Inspiracją do stworzenia tej antologii była historia Alanka i jego rodziny, którzy potrzebują naszej pomocy.

 

Opowiadania w zbiorze:
Ale wiesz, że my Cię kochamy - Wioletta Piasecka
Być dzieckiem - Melisa Łada
Czas na rozmowę - Małgorzata Falkowska
Czerwona rękawiczka - Anna Stryjewska
Druga szansa - Katarzyna Grabowska
Dzięki tobie - Ewelina Nawara
Fikcja - Patrycja Cygan-J
Linia życia - Kinga Ucherek
Mam na imię Adam - Barbara Stachowiak
Miłość na rowerze - Anita Rucińska
Nigdy więcej - Dorota Śliwa
Te same nuty - Katarzyna Kielecka
Wiosna w oczach pełnych łez - Monika Winciorek

❤❤❤

Antologia Nowy początek, nowa szansa" poświęcona jest dzieciom i ich problemom. Przepełnia ją ogrom uczuć. Gwarantuje, że uronicie łzę podczas lektury. To po prostu must read tego lata 😁

Możecie już teraz zamówić książkę w formie e-booka:



Skusicie się?

sobota, 2 lipca 2022

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani ❤

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję utwór ,,Uratuj'' w wykonaniu Kamili Kiecoń.

Kamila Kiecoń to młoda wokalistka z Ustronia w województwie śląskim. Oprócz śpiewanie potrafi grać na fortepianie. Usłyszeć mogliśmy ją na koncercie młodych talentów, gdzie wspólnie z siostrą wykonała hit Price Tag, Jessie J. Kamila uwielbia śpiewać covery hitów Adele. Uczestniczka 8. edycji „The Voice of Poland” 
Miałeś tyle szans, ale każda już nie nasza 
Czemu dałeś je zmarnować? 
Kiedyś tyle warstw, teraz jestem całkiem naga 
Nasza droga już nie prosta

Ref. 
Proszę teraz już uratuj 
Nadziei oddać mi się daj 
Tak naprawdę myślę, że to nie koniec 
Ten ból ogarnia mnie, a ja... 
Walczę sama już bez ciebie 
Tyle zmarnowanych chwil już mam 
Nigdy nie myślałam, że tak będzie 
Nasza droga może nadal trwać

Weź już może odpuść nam tę grę, 
daj mi ponieść się marzeniom 
Tyle ważnych spraw, które nie dają mi oddychać 
Tylko Ty nadzieję możesz wlać

Ref. 
Proszę teraz już uratuj 
Nadziei oddać mi się daj 
Tak naprawdę myślę, że to nie koniec 
Ten ból ogarnia mnie, a ja... 
Walczę sama już bez ciebie 
Tyle zmarnowanych chwil już mam 
Nigdy nie myślała, że tak będzie 
Nasza droga może nadal trwać