piątek, 5 grudnia 2014

Spotkanie po latach


Historia pewnego związku
Danka Braun 

 
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 6.11/2012
Liczba stron: 304
Ocena: 5+/6









    Czy romans ''bez zobowiązań'' może przeistoczyć się w poważnie rokującą na przyszłość znajomość? Spróbujemy się tego dowiedzieć na przykładzie perypetii głównych bohaterów powieści ''Historia pewnego związku'' autorstwa Danki Braun.

Renata jest zwyczajną szarą myszką, pracującą w Urzędzie Skarbowym. Pewnego dnia w krakowskim klubie studenckim Pod Jaszczurami spotyka Roberta, obiekt pożądania większości dziewczyn, syn bogatych rodziców. Wkrótce między nimi nawiązuje się gorący romans. Ale wszystko co dobre, szybko się kończy. Robert wyjeżdża za granicę i szybko zapomina o swojej przelotnej znajomości. Tymczasem Renata niespodziewanie dowiaduje się, że jest w ciąży…
Mija jedenaście lat. Drogi tych dwojga przecinają się ponownie. Ona, jest nie tylko piękną, atrakcyjną matką, ale również świetnie zorganizowaną bizneswoman i narzeczoną Andrzeja, szkolnego kolegi Roberta. On, wybitny, wzięty neurochirurg, bożyszcze wielu kobiet, od kilku lat samotny wdowiec. Zafascynowany ''nową'' Renatą , nie bacząc na nic ani na nikogo, pragnie ją zdobyć. Co z tego wyniknie? Czy nasza bohaterka, bogatsza w życiowe doświadczenia będzie w stanie oprzeć się urokowi ojcu swego dziecka?

Danka Braun (pseudonim), autorka sagi o rodzinie Orłowskich, urodziła się w Olkuszu, lecz od lat mieszka w Krakowie. W ubiegłym wieku ukończyła Wydział Prawa i Administracji na UJ. Doświadczenie życiowe czerpała pracując w urzędzie skarbowym, Hucie im. Lenina, prowadziła sklepy, opalała klientki w solarium. Uwielbia czytać, oglądać „Gotowe na wszystko”, rozwiązywać krzyżówki. Prasuje męskie koszule i oblicza podatki (prowadzi z mężem biuro rachunkowe). Pomiędzy codziennymi czynnościami znajduje czas na pisanie.

Dziękuję pewnej, życzliwej duszyczce (klik) za polecenie mi tej fenomenalnej serii, która idealnie trafiła w mój czytelniczy gust. Fabuła już od pierwszych stron powieści urzeka realizmem postaci oraz wydarzeń. Miałam nieodparte wrażenie, że czytam czyjąś biografię, a nie literacką fikcję. Wszystkie wątki są przemyślane i spójne. Mamy dwie całkowicie różne osobowości,  różne niczym dwa żywioły, jak woda i ogień. Spokojna, zrównoważona Renata, pragnąca stworzyć związek oparty na wzajemnym szacunku i akceptacji, szukająca ciepła domowego ogniska, kontra, spontaniczny, towarzyski, rozrywkowy bawidamek, seksoholik, dla którego liczy się tylko piękno kobiecego ciała i zaspokojenie swojej żądzy. Czy w takim przypadku, wiadomość o ojcostwie zmieni jego myślenie, świat wartości i sposób postrzegania świata?

Wielkie brawa i ukłony dla pisarki za niesamowitą kreację charakterologiczną i psychologiczną bohaterów. Dawno nie spotkałam w literaturze tak wiarygodnych, wyrazistych  postaci. Szczególnie Robert został dopracowany do perfekcji, jakby istniał naprawdę. To typ faceta, którego się kocha i nienawidzi jednocześnie. Jest bezpośredni, sarkastyczny, bezczelny, zadufany w sobie, egoistyczny megaloman i niepohamowany erotoman. Kobiety taktuje przedmiotowo, bez szacunku, czasami prostacko. Wydawać by się mogło, że w tej sytuacji, nie będę pałać do niego sympatią. A jednak zaskarbił sobie moje serce, choć bywały momenty, że miałam ochotę udusić go gołymi rękoma. Także zachowanie Renaty czasami bywało irracjonalne i niedojrzałe. W niektórych sytuacjach, traciła szacunek w moich oczach, zwłaszcza, gdy chodziło o bagatelizowanie pewnych rzeczy w zachowaniu swojego ukochanego. Z drugiej jednak strony, łatwo jest kogoś ocenić i prawić morały, kiedy się stoi z boku i patrzy jako bierny obserwator. Nie myślcie sobie jednak, że Renata jest jakąś pokrzywdzoną ofiarą losu. Ona także niejednokrotnie pokazuje, że stać ją na naprawdę wiele.

Najbardziej podoba mi się w tej książce fakt, że niby zwyczajna historia, codzienna, szara rzeczywistość, a jednak wyjątkowa i pełna skrajnych emocji. Całość napisana jest prostym, dosadnym językiem, bez zbędnych ozdobników, efektownych sformułowań, wyszukanych metafor. Ciekawym zabiegiem jest dwuosobowa narracja prowadzona na przemian z punktu widzenia Renaty i Roberta. Dzięki temu możemy się z nimi zidentyfikować oraz dobrze poznać ich myśli, uczucia i targające nimi emocje. Gdzieniegdzie wpleciono retrospekcje, które pozwalają czytelnikowi lepiej zrozumieć specyficzne potrzeby i zachowanie niektórych osób. Tempo akcji całkiem żwawe, wydarzenia gonią wydarzenia. Jedynie mam zastrzeżenia, co do scen intymnych. W moim mniemaniu wypadły blado i ciut nijako. Brakowało mi w nich szalonej namiętności, pasji, przysłowiowego pazura i jakiegoś ognia, który rozpaliłby moje zmysły do czerwoności. Mimo wszystko w ogólnym rozrachunku jestem usatysfakcjonowana i chce więcej.

Zauroczyłam się twórczością Danki Braun. Mam nadzieję, że Wam też przypadnie do gustu. Niemniej, zaznaczę – nie jest to saga dla każdego. Młode osoby oraz miłośnicy konserwatywnych klimatów mogą odczuwać lekki dyskomfort. To śmiała, mocna, kontrowersyjna, choć jednocześnie dająca do myślenia, historia o zawiłościach relacji międzyludzkich i meandrach ludzkiego umysłu. Bez oceniania i moralizowania obnaża liczne ludzkie słabości, nałogi, równolegle podpowiada, jak je pokonać. Krótko mówiąc, emocje gwarantowane, ze swojej strony gorąco polecam!

***
Oficjalny Fan-page autorki "Historii Pewnego Związku":klik

61 komentarzy:

  1. Powinnam przeczytać tę powieść, choćby z tego powodu, że autorka pochodzi z moich stron:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Dankę, właśnie za to że jest bezpośrednia i pisze prosto, bez lukru. Miałam przyjemność poznać ją osobiście i gwarantuję Ci, że swoim powieściom oddaje serce, dlatego wszystko tak pięknie się "klei" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pokochałam twórczość Pani Danki. Jest fenomenalna w tym, co robi :)

      Usuń
  3. Dla mnie wyraziści bohaterowie i silne emocje tworzą książkę, więc ta pozycja brzmi fantastycznie :) psychologiczny rys to coś, czego szukam, a trudno, naprawdę trudno, o porządnych bohaterów, takich prawdziwych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ciężko spotkać w niektórych książkach porządnie wykreowanych bohaterów z charakterem. Tutaj na szczęście mamy wyraziste postacie, ciekawą fabułę oraz prawdziwe emocje. Polecam serdecznie!

      Usuń
  4. Nie czytałam powieści Pani Braun.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cyrysiu, ja tak poza tematem, ale serdecznie zapraszam na zajrzenie tutaj --> http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2014/12/indywidualne-wyzwanie-czytelnicze-6.html
    Tylko nie bij :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mnie zaskoczyłaś :) Jednak postaram się sprostać wyzwaniu :)

      Usuń
    2. Zaskakiwać lubię :) Trzymam kciuki

      Usuń
  6. Mam w planach tę książkę :) A Ty jeszcze bardziej mnie zachęciłaś do jej przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie poznam twórczość autorki, zwłaszcza że zapowiada się kusząco. Lubię kontrowersyjne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z tą książka spodobał mi się pomysł, ale nie byłam do końca przekonana, teraz myślę, że to książka po którą muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygują mnie pełne kreacje bohaterów, w szczególności ich portret psychologiczny. Muszę przyznać, że to proza z którą chciałabym się zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze wykreowani bohaterowie to coś, co na pewno mnie interesuje. Retrospekcje też na pewno wzbogacają tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bohaterowie wyjęci żywcem ze świata realnego, to naprawdę kusząca propozycja;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Czy romans ''bez zobowiązań'' może przeistoczyć się w poważnie rokującą na przyszłość znajomość?" - nie, zdecydowanie nie. :) Nie wierzę w takie cuda. :) Tak już poważniej rzecz traktując i pomijając fabułę książki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę :) Znam taki jeden przypadek z życia wzięty, gdzie kochankowie, początkowo nastawieni tylko na dobrą zabawę i seks, z czasem zdecydowali się być ze sobą na poważnie. I teraz od 8 lat są zgodnym małżeństwem. Tak więc wszystko w życiu jest możliwe :)

      Usuń
  13. Nie znam książek tej autorki, ale bardzo mnie zaintrygowałaś dzisiejsza pozycją. Szczególnie pan doktor mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadami za takimi powieściami, raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fabułą wydaje się trochę oklepana, ale postacie są zachęcające. A konkretnie to jak stworzyła je autorka. Muszę kiedyś sięgnąć po książkę tej autorki...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie uważam, aby fabuła była oklepana, ale to jest mój punkt widzenia, więc nie każdy musi się z nim zgadzać. Natomiast kreacja bohaterów to istny majstersztyk. Mam nadzieję, że kiedyś sama się o tym przekonasz ;) Polecam gorąco!

      Usuń
  16. Czytałam już coś na temat tej książki i ogólnie jestem jej ciekawa. Zapowiada się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja! Czuję się niezwykle zaciekawiona! Mam nadzieję, że książka trafi w moje ręce bo jestem bardoooo ciekawa tej historii!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Konserwatywna to nie jestem, ale coś ostatnio podobne klimaty mnie zwyczajnie nudzą. Ale może kiedyś, kiedy chętka na podobne książki mi wróci, sięgnę po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tym razem to nie książka dla mnie, jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam zamiar przeczytac całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam jeszcze tej autorki, ale chyba chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nic nie sugeruję, ale jeśli wpadnie mi w ręce... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tej serii, w sumie na razie nie jestem do niej specjalnie przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Dankę Braun i tę serię, chociaż "Historia pewnego nażeczeństwa" już nie jest wg mnie taka dobra jak dwie poprzednie części ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. W drugiej i w trzeciej części serii, dzieje się znacznie więcej i emocje często sięgają zenitu. Parę razy miałam ochotę wyć ze złości z powodu Roberta i jego ''zachowania''. Dobrze, że go nie było w realu pod ręką, bo nie wiem, co bym mu zrobiła, chyba duże ''ku ku'' :)))

      Usuń
  25. Nie słyszałam o tych książkach:) A czytam w komentarzach, że ludzie znają i polecają! Nic tylko zanotować sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dawno ją czytałam, podobała mi się. Miałam ochotę na kolejne części (nie były jeszcze wydane), jednak jakoś teraz straciłam na to ochotę. Przesyt książek z erotyką w tle... Ale warto poznać tę historię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem, erotyka jest tu bardzo subtelna, wręcz nierzucająca się w oczy, dlatego polecam jednak sięgnąć po pozostałe tomy, tym bardziej, że są o niebo lepsze od pierwszej części serii. Czytałam je i jestem nimi zachwycona.

      Usuń
  27. Nie słyszałam jak dotąd o autorce, ale po twojej recenzji nabrałam ochoty na taką mocną, kontrowersyjną powieść. Dawno czegoś takiego nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż mi się tak jakoś cieplej na serduchu zrobiło :) Cóż, Twoja recenzja nie pozostawia żadnych złudzeń. Bardzo jestem ciekawa powyższej pozycji i wręcz nie mogę się doczekać, gdy ją zdobędę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam w kciuki za powodzenie Twojej czytelniczej ''misji'' :)

      Usuń
    2. A dziękuję, zważywszy, że tych literackich "misji" w chwili obecnej mam naprawdę sporo :)

      Usuń
  29. Fabuła zapowiada się całkiem nieźle :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam przeogromną chrapkę na książki p. Danuty, intrygują mnie od dawna a Ty jeszcze podsycasz moją ciekawość, Cyrysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie na coś takiego mam teraz ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  32. Czuję, że ten Robert to by mnie strasznie wkurzał!

    OdpowiedzUsuń
  33. Raczej to lektura nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Sama okładka mnie przyciągnęła, ciekawa jestem czy styl autorki też by mi przypadł do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. O matko, ale mnie zaciekawiłaś tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie czytam tę książkę, mam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo, jak Tobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Książkę mam więc na pewno wcześniej lub później się z nią zapoznam.
    Zacznę chyba czytać od drugiej części, bo te 2 mam u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kurcze, chyba sięgnę z samej ciekawości, i faktu, że autorka mieszka w moich okolicach! :) I okładka całkiem całkiem, podobnie jak treść :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kierując się tylko okładką nigdy nie wybrałabym tej książki, pewnie nawet jej opis by mnie nie skusił, bo zakładałabym, że będę mieć do czynienia z kiepskim erotykiem, ale jak widzę, tak nie jest. Cieszy mnie, że watek obyczajowy jest rozbudowany, bo to oznacza, że będę miała frajdę z poznawania tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na początku byłam przekonana, że to kolejny, zwyczajny jakich wiele, erotyk. A jednak za sprawą pewnej osoby, skusiłam się na tę serię i... przepadłam. Dawno nie czytałam tak emocjonująco-bulwersującej powieści obyczajowej. To oczywiście zasługa mistrzowsko wykreowanych bohaterów, którzy niejednokrotnie swoim zachowaniem przyprawiały mnie o palpitacje serca :) Polecam!

      Usuń
    2. Dziękuję, skorzystam z polecenia :-) Swoją drogą szkoda, że wydawcy tak kombinują z okładami :/

      Usuń
  40. No proszę, bohaterowie wydają się schematyczni (szara myszka, bożyszcze kobiet), ale piszesz o nich niezwykle zachęcająco. ;) Mimo że pozycja raczej nie dla mnie, cieszę się, że tobie przypadła do gustu, przyjemnie się czyta o cudzych satysfakcjonujących spotkaniach z książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nadal nie mam przekonania do takich książek. Niestety mi w niej coś nie pasuje, może ten język, może schematyczni bohaterowie, może kontrowersyjność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ze względu na kontrowersyjną tematykę tej serii (zwłaszcza drugi tom), nie byłabyś w pełni usatysfakcjonowana. Dlatego, może lepiej nic na siłę :)

      Usuń
  42. Nie będę udawać, że Ci nie zazdroszczę przeczytania tej trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie ta książka nie przypadła do gustu :/ Jakaś taka rozhisteryzowana...

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham książki z romansami pomiędzy takimi osobami, jak właśnie Renata i Robert. Z jednej strony mamy cichą myszkę, która z czasem zmienia się w kotka z pazurem, a z drugiej dupka, którego się kocha i za którym się szaleje. To mój ulubiony typ pary. :) Chyba chciałabym dać szansę tej powieści. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  45. ta "nijakość" w scenach erotycznych ostatnio mi przeszkadza, ale może nie warto jej od razu skreślać;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Już recenzja Lustereczka mnie przekonała, a twoja tylko umocniła mnie w przekonaniu by po nią sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...