Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach. [Joseph Fohat] ... Dziękuję, że Jesteś ❤

piątek, 22 listopada 2019

''Naprawdę jaki jesteś'' Agnieszka Walczak-Chojecka

"Naprawdę jaki jesteś"
Agnieszka Walczak-Chojecka
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 30 października 2019
Liczba stron: 320
Ocena: 10/10
    Żeby być szczęśliwym, trzeba być sobą. W jaki sposób jednak Herman ma to osiągnąć, jeśli czuje w sobie skazę? Głęboką skazę. Ratunku szuka w przynależności do grupy twardych ludzi i w miłości pięknej Marii. Walczy też z demonami przeszłości i apodyktycznym ojcem. Niechcący jednak zastawia na siebie pułapkę. Bo prawda może okazać się śmiertelna. A wszystko to w barwnej Warszawie lat trzydziestych, w blasku świateł żywiołowego kabaretu. Czy w przeddzień wojennej zawieruchy Herman dostanie szansę na ratunek?

  Poruszająca historia człowieka zagubionego między sobą a sobą. Niebezpiecznie wciągająca. Donośny głos w dyskusji na temat tolerancji. [opis wydawcy]

   Agnieszka Walczak-Chojecka – Autorka powieści obyczajowych goszczących na listach bestsellerów. Pierwszy wiersz ułożyła w wieku pięciu lat. Pisała słowa piosenek, współpracując m.in. z Piotrem Rubikiem w początkach jego kompozytorskiej kariery. Zagrała w filmie. Ukończyła Filologię Słowiańską na UW, zajmowała się tłumaczeniami literatury z języka serbskiego, którego nauczyła się mieszkając prawie pięć lat w Belgradzie. Współpracowała z Radiem Belgrad, III programem Polskiego Radia, czasopismami muzycznymi. Na wiele lat pochłonęła ją jednak praca w biznesie. Zajmowała najwyższe stanowiska - w tym Dyrektora Marketingu i Doradcy Zarządu, w dużych korporacjach. W połowie 2012 roku zakończyła pracę w firmach i powróciła do twórczości. Owocem tego są jej powieści: „Dziewczyna z Ajutthai”, „Gdy zakwitną poziomki”, „Włoska symfonia”, trzytomowa Saga Bałkańska: „Nie czas na miłość”, „Nie czas na zapomnienie”, „Nie czas na pożegnanie” (wszystkie wydane przez Wydawnictwo Filia) „Królowa Gwiazd” (Edipresse Książki, 2018) oraz najnowsza ,,Naprawdę jaki jesteś (Edipresse Książki, 2019. Autorka ukończyła roczny kurs scenariopisarstwa i pracuje nad swoim pierwszym scenariuszem. Mama uzdolnionej aktorsko nastolatki, żona i zapalona podróżniczka. Więcej na: www.walczak-chojecka.pl oraz na stronie autorskiej na Facebooku.

   Nie wiem od czego zacząć, bo w mojej głowie kłębi się plątanina myśli, która wymaga uporządkowania i segregacji. Niemniej jednak chcę czym prędzej ogłosić światu, że najnowsza książka Agnieszki Walczak-Chojeckiej pod wieloma względami stanowi arcydzieło polskiej prozy. To piękny, przejmujący obraz tego co, mimo że tak ważne, jest często pomijane wśród współczesnego społeczeństwa. Nie spodziewałam się, że autorka zaserwuje nam tak mocno kontrowersyjną, jednocześnie boleśnie uniwersalną historię o ponadczasowej wymowie. Moim zdaniem powinna się znajdować w kanonie lektur szkolnych. Sprawdźcie i oceńcie zresztą sami.
  
 Stworzenie wciągającej i oryginalnej fabuły to nie lada sztuka, ale w tym przypadku pisarka poradziła sobie wyśmienicie. Przenosimy się do Warszawy lat 30-tych XX wieku, gdzie poznajemy Hermana Mikłułę – młodego dziennikarza, który wspólnie ze swoim skrajnie prawicowym ojcem udziela się w Ruchu Narodowo-Radykalnym Falanga, tępiących wszelkiej maści odmieńców. Mężczyzna przechodzi właśnie swój chrzest bojowy, ale nieoczekiwanie sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. W swojej ofierze Herman rozpoznaje Lucjana – niegdysiejszego kolegę, który w przebraniu kobiety występuje w stołecznym kabarecie. W rezultacie, zamiast rozgnieść go na miazgę, puszcza go wolno, ponieważ na jego widok opanowują go dziwne uczucia.

<<Przybliżył do niego twarz i… zamarł.
– Lucjan? – wyszeptał z niedowierzaniem.
 Pod mocnym makijażem rozpoznał twarz dawnego kolegi, z którym w szkolnych latach kradł może nie konie, ale śliwki z ogrodu sąsiada na pewno. Popatrzył na niego zdziwiony. Kiedyś zdawał mu się męski, nieugięty, nawet gdy był jeszcze chłopcem. Miał wtedy w sobie siłę, jaką Herman sam bardzo chciał dysponować. A teraz? Łaził po ulicach w damskich ciuchach… Obrzydlistwo.>>

   O co w tym wszystkim chodzi? Czyżby żal mu się zrobiło starego przyjaciela? A może ten incydent ma drugie, a nawet trzecie dno?

  Jest to książka skierowana do każdego, choć nie każdy należycie ją doceni i nie każdy zaakceptuje jej przesłanie. Porusza bowiem ważne i trudne tematy, często traktowane jako tabu, a zarazem dotyka najgłębiej zakorzenionych przekonań, poddając je pod weryfikację. Autorka bez popadania w patos czy banał opowiada między innymi o konfliktach i sporach politycznych w przedwojennej Polsce, o skali zjawiska antyspołecznych uprzedzeń, stereotypów, dyskryminacji i antysemityzmu w jego różnych przejawach, o zaburzeniach tożsamości płciowej, jaką jest transseksualizm, a także o obowiązku lojalności wobec najbliższych i wobec wyznawanych przez siebie wartości, jak również o wychodzeniu ze swojej strefy komfortu, przełamywaniu swoich barier oraz  walce z  własną tożsamością. Szerokie spektrum poruszanych zagadnień sprawia, że mamy do czynienia z czymś znacznie więcej niż zwykłą obyczajówką. To porywające i dramatyczne świadectwo ludzkiej mentalności, stereotypów, przeświadczeń, czy zakłamanych faktów, które nie pozostaje bez odpowiedzi w sercach czytelników.

  Największą paletę emocji wzbudziła we mnie problematyka transseksualizmu, będąca fundamentem omawianej publikacji. Jak podaje autorka, termin "transseksualizm" użyty został po raz pierwszy w 1949 r. przez D.O. Caudwella, co oznacza, że mimo że już w latach trzydziestych odbywały się pierwsze operacje płci na świecie, ten temat dopiero raczkował. Jak wynika z dotychczas przeprowadzonych badań, w Polsce żyje wiele osób z zaburzeniami tożsamości płciowej, z czego duży odsetek rozważało samobójstwo. Powodem z reguły jest dyskryminacja i stygmatyzacja, z jaką spotykają się na co dzień. Niestety według mnie nasz kraj jest jednym z najmniej tolerancyjnych państw w Europie. Znaczna większość nacji polskiej nie lubi "odmieńców", czyli ludzi niedopasowujących się do otoczenia. Nic więc dziwnego, że w latach trzydziestych traktowano urningów, obojnaków itp. jako skazę na „zdrowym” katolickim społeczeństwie. Czy faktycznie osobnik, który z biologicznego punktu widzenia należy do jednej płci, a psychicznie czuje się przynależny do innej – jest gorszy niż ''normalny'' homo sapiens? Agnieszka Walczak-Chojecka daje nam to jasno do zrozumienia, że niezależnie od  płci, pochodzenia, koloru skóry, wyznania, orientacji seksualnej lub innych kryteriów –  każdy zasługuje na akceptację i szacunek. Wszyscy jesteśmy równymi sobie istotami  i wszyscy mamy prawo do życia  – bez strachu i prześladowań. Dlatego bardzo Was proszę, weźcie sobie głęboko do serca moją ulubioną dewizę: "Żyj i pozwól żyć innym".

<<Herman niezauważalnie skulił się w sobie. Nieubłaganie nadchodził czas wyboru, a on nadal nie wiedział, po której stanie stronie: swoich braci z Falangi czy przyjaciół odmieńców. Miłość jest ślepa, a czasem żąda ofiar. Nie był jednak pewien, czy jest gotów złożyć sam siebie na jej ołtarzu>>

   Na uznanie zasługuje także nienachalnie poprowadzony wątek uczuciowy. Jest jedynie muśnięty, mimo to sprawia, że zaczynamy zupełnie inaczej postrzegać pewne sprawy, z innej perspektywy, z innej optyki. Pewnego dnia Herman spotyka na swojej drodze Marię – uroczą studentkę romanistyki, kuzynkę Lucjana, która ewidentnie jest zainteresowana skrytym, eterycznym mężczyzną. 

 <<Tak bardzo pragnęła, żeby to Herman zaczął tę rozmowę, żeby wziął ją za rękę, spojrzał jej w oczy, głęboko, tak jak to zazwyczaj czynią zakochani. Spotykali się już kilka miesięcy, spędzali ze sobą mnóstwo czasu, wymieniali poglądy, spostrzeżenia. (…) Był jak tlen, bez którego nie da się oddychać.>>

   Niestety dziennikarz darzy ją jedynie sympatią, bowiem jego myśli wciąż krążą wokół Lucjana. Co z tego dalej wyniknie? Czy Hermanowi uda się kiedykolwiek zbudować bliską i stabilną relację, w której będzie w stu procentach zaangażowany? Ten wątek dotkliwe pokazuje, że miłości nie da się oszukać, nie da się jej również udawać, ani nie da się nikogo do niej zmusić. To dar losu. Nigdy nie wiemy, kiedy i skąd nadejdzie i kogo obierze za cel. Przygotujcie się na dramatyczną wędrówkę po zakamarkach ludzkich pragnień, tęsknot i niespełnionych oczekiwań. 

  Powieść nie byłaby tak dobra i autentyczna, gdyby nie wyraziści bohaterowie. Są jakby żywcem wyjęci z dawnej epoki.  Każdy z nich ma jakieś słabości, lęki i marzenia. Dzięki temu dużo łatwiej jest się z nimi utożsamić i zrozumieć ich postępowanie. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Herman, który od dziecka wyróżnia się delikatną, wręcz dziewczęcą urodą i zamiłowaniem do dbania o siebie, co spotyka się z dezaprobatą jego ojca. Ponadto młodzieniec zmaga się z pewną traumą z dzieciństwa, która jątrzy się niczym zadra wbita pod skórę. Poznajcie sami jego mroczny sekret. Polubiłam także Lucjana – zdolnego artystę kabaretowego, który odsłonił przede mną zupełnie inne oblicze widowiska teatralnego, pełnego finezyjnych skeczów, romantycznych piosenek, zabawnych gier słownych i unikalnej atmosfery happeningu. Aż chciałoby się takie show zobaczyć na żywo! Generalnie każda postać, nawet drugoplanowa, wnosi coś od siebie i uzupełnia pozostałe.

  Bardzo cenię sobie styl pisania Agnieszki Walczak-Chojeckiej. Lekkość pióra, potoczystość narracji, perfekcja warsztatowa, plastyczność opisów, wyostrzony zmysł obserwacji –  to jej znak rozpoznawczy. Nic tu nie jest przypadkowe, każdy element doskonale ze sobą współgra i tworzy wraz z treścią logiczną całość, poprzedzoną gruntownym researchem. Dzięki temu  nic nam nie umyka, nie rozmywa się, a co za ty idzie – z łatwością  można przenieść się w przeszłość i oczyma wyobraźni zobaczyć, jak wyglądała wówczas codzienność przedwojennej Polski, balansująca między faszyzmem i komunizmem. Wspomnę jeszcze o zakończeniu (przysłowiowej wisience na torcie), które wbiło mnie w fotel i wywołało łzy wzruszenia. Nie tego się spodziewałam, lecz mimo wszystko uważam, że to jest rozwiązanie najlepsze z możliwych. 

   Podsumowując: "Naprawdę jaki jesteś" to powieść jedyna w swoim rodzaju – zaskakująca, nieprzewidywalna, poruszająca, sugestywna, niejednoznaczna i bezkonkurencyjna. Jest nie tylko wspaniałą afirmacją przyjaźni, wzajemnego szacunku i zrozumienia, ale również niesie wyraźne ostrzeżenie dla wszystkich ludzi ulegających wpływom lub presji otoczenia, toczących wewnętrzną wojnę z samym sobą i ze światem oraz dla tych, którym niełatwo odnaleźć potoczny sens jestestwa i głęboko zakorzenionego poczucia własnej tożsamości. Absolutny MUST HAVE każdej domowej biblioteczki. Po milionkroć polecam!

 Skusicie się?

21 komentarzy:

  1. Usilnie polują na tę książkę. Chętnie poznam tę historię. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję konkurs z tą książką, więc warto spróbować swojego szczęścia ;)

      Usuń
    2. To może i ja w nim zawalczę bo książka się ciekawie zapowiada.

      Usuń
  2. To brzmi jak coś dla mnie. Lubię historie z tego okresu ubiegłego wieku i pewnie po nią sęgnę jak tylko ją gdzieś znajdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej zachęcam do sięgnięcia po ,,Naprawdę jaki jesteś'. Ta książka to literacka perełka.

      Usuń
    2. Dodałam sobie ją do schowka w jednej z księgarni internetowych, w której robię zakupy. Myślę, że pewnie niebawem ją kupię i przeczytam ;).

      Usuń
  3. Książka czeka na półce, więc bardzo możliwe, że kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo to kawał dobrej lektury z pięknym przesłaniem.

      Usuń
  4. Będę niebawem czytać tę książkę. Czeka już na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł książki przywodzi na myśl tekst piosenki :)
    Bardzo chciałabym książkę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mój klimat czytelniczy, więc sobie odpuszczę :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Trajektorie to ten element biografii, który pozwala na katharsis.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwując to, co się teraz dzieje w naszym kraju (chodzi mi o szeroko rozumianą tolerancję właśnie), myślę że książka ta może zmusić nas do wielu przemyśleń ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale z chęcią ją za jakiś czas przeczytam.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  10. Autorka mi nie znana. Chętnie przeczytam tę powieść. Zapamiętaj tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno przeczytam :) Jestem ciekawa tej lektury, panie w mojej bibliotece uwielbiają autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mój klimat ale innym na pewno się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozytywna rekomendacja pisana pod wpływem takich emocji zawsze zachęca mnie do czytania :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...