Szczęście przychodzi wtedy, gdy przestajesz narzekać na problemy, które masz i zaczynasz doceniać to jak wiele innych problemów masz za sobą ❤

niedziela, 9 lutego 2020

''Złe miejsce'' K.N. Haner # PATRONAT MEDIALNY

Złe miejsce
K.N. Haner
Cykl: Niebezpieczni mężczyźni (tom 1)
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Editio Red
Data premiery: 12 lutego
Moja ocena: 10-/10
Patronat medialny:
Znalazła się w złym miejscu i czasie, a tam był On.
Człowiek, który ją zniewolił.
I pokochał.
Był jak senny koszmar, przerażał mnie, karał, manipulował mną, ale sprawił, że czułam się potrzebna.
Mimo że nosił maskę, dostrzegłam w nim coś ludzkiego.
Chciałam uciec, ale nie miałam dokąd wracać.
Moje życie przed nim było piekłem.
Przez chwilę żyłam złudzeniami, że uwolniłam się od przeszłości, ale prawda okazała się szokująca.
Byłam kimś innym, niż myślałam.
I nie uciekłam z piekła.
Trafiłam w sam jego środek. [opis wydawcy]

   K.N Haner, pseudonim polskiej autorki Katarzyny Nowakowskiej, która zaczęła publikować w 2015 roku. Tworzy powieści erotyczne oraz romanse, ale w jej książkach nie brakuje również elementów fabuły przypisywanych takim gatunkom, jak kryminał czy thriller. Okrzyknięta przez swoje fanki "Królową Dramatów", doskonale radzi sobie z opowiadaniem historii, które uwodzą polskie czytelniczki. Na swoim koncie ma 16 bestsellerowych powieści i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Prywatnie jest przepełniona pozytywną energią, otwarta i rodzinna. Kocha pisać, czytać i gotować. 

   Bardzo lubię twórczość autorki, ponieważ tworzy ona niezwykle oryginalne, wciągające fabuły, pełne nietuzinkowych bohaterów, zaskakujących zwrotów akcji oraz podskórnego napięcia. Dlatego po każdą jej powieść sięgam z wysokimi oczekiwaniami, jak i z ogromną ciekawością. Czasami jestem usatysfakcjonowana wrażeniami z lektury, innym razem nie do końca. I z tego, co zdążyłam zauważyć, największe poruszenie, czyli tzw. efekt WOW wywołują u mnie mocno pikantne, pokręcone historie, które po prostu rozwalają system. Według mnie Kasia jest niekwestionowaną mistrzynią w tym gatunku. Mafia, miłość, zemsta – widać, że w tych klimatach czuje się jak przysłowiowa ryba w wodzie. Kiedy więc otrzymałam propozycję zrecenzowania ''Złego miejsca'' (pierwszą część serii ''Niebezpieczni mężczyźni") - czułam podskórnie, że to będzie literacki ogień. Moje przypuszczenia spełniły się i to w 100%. Po prostu SZTOS.

   Sprawnie nakreślona fabuła już od pierwszych chwil zaciekawia i trzyma w napięciu aż do szokującego finiszu. Poznajemy Blair – młodą, atrakcyjną dziewczynę, która zdaje się być w czepku urodzona. Okazały dom w Los Angeles, praca firmie ojca na stanowisku prezesa oraz wszechobecny luksus. Okazuje się jednak, że nie wszystko złoto, co się świeci. Blair w gruncie rzeczy jest ''więźniem" własnego życia. Przez cały czas musi wyglądać jak femme fatale, aby pozyskiwać nowych klientów biznesowych. Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie dziewczyna ulega wypadkowi samochodowemu i zostaje porwana przez tajemniczego osobnika w masce. 

>> Jeden, na pozór taki sam jak inne, wieczór. Nieodpowiednie miejsce, nieodpowiednia osoba i znowu stałam się nikim. Marionetką w rękach człowieka, który mnie przerażał.<<

   Kto i w jakim celu ją uprowadził? Czy miejsce do którego trafi okaże się dla niej lepsze od dotychczasowego piekła? A może spadnie z deszczu pod rynnę? Pewna jest tylko niepewność.

   Ta książka jest niczym kuszący deser dla osoby będącej na diecie odchudzającej. Kruszy wszelki opór, zniewala bez reszty i sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Wręcz pochłaniałam każdą stronę i ciągle było mi mało. Nic tu nie jest oczywiste ani proste, nic nie jest jednoznaczne i nie prowadzi do łatwych wniosków czy banalnych rozwiązań. Autorka wychodzi poza ogólnie przyjęte schematy, serwując nam mroczny, brutalny, pełen seksu i manipulacyjnych zagrywek dark romance, w którym pożądanie miesza się ze udręką, strach z poczuciem bezpieczeństwa, a zraniona duma z upokorzeniem i niepewnością jutra. Tutaj wszystkie emocje są nie tylko prawdziwe, ale nabierają również zupełnie innego wymiaru.

   Niewątpliwie najmocniejszą stroną powieści są wyraziści, wielowymiarowi bohaterowie, z których każdy skrywa jakieś lęki, słabości i tajemnice, a co za tym idzie – ciężko ich ''rozgryźć'' i zrozumieć logikę ich działań. Są po prostu chodzącą zagadką. Prym wiedzie Blair, która pod fasadą bogatej, rozpieszczonej panienki odsłania przed nami zaskakującą bezbronność i wrażliwość. Od dzieciństwa była kartą przetargową w rękach matki, a potem stała się zabaweczką ojca. W efekcie przeistoczyła się w zimną, wyrachowaną, sukę z niskim poziomem samoakceptacji.

>>Miałam bardzo zaniżone poczucie własnej wartości. Nie akceptowałam siebie, czułam się niepotrzebna, wręcz niechciana. Nie miało dla mnie znaczenia to, że niczego mi nie brakuje. Nie cieszyły mnie kolejne prezenty, bo wiedziałam, że są formą przekupstwa. Podobno każdy ma swoją cenę. Ja pragnęłam jedynie miłości, której nigdy nie doświadczyłam.<<

   Równie ciekawą i barwną osobowością jest Phix – mężczyzna w masce, który uratował Blair z groźnej kraksy. Jest pełen wewnętrznych sprzeczności: z jednej strony bezwzględny i pozbawiony jakichkolwiek skrupułów barbarzyńca, a z drugiej strony posiada jakieś drobne okruchy dobroci, czułości i delikatności. Nie mniej kontrowersji budzi także David (ochroniarz Phixa). Nieodgadniony, bardzo zamknięty w sobie, a zarazem niezły kombinator. Jeśli czegoś chce, to nie boi się po to sięgnąć, choć na każdym kroku igra z ogniem. Krótko mówiąc: szalony ryzykant. Generalnie wszystkie postacie wzajemnie się uzupełniają, dając nam pożywkę do licznych refleksji nad złożonością ludzkiej natury. 

   Bez wątpienia na duży plus zasługuje nieprzewidywalny wątek uczuciowy, pozbawiony jakichkolwiek uproszczeń i cienia słodyczy. Phix – wybawca i zarazem oprawca Blair traktuje ją jak swoją własność. Jak marionetkę bez prawa głosu. Bez prawa wyboru. Mimo to tworzy się między nimi jakaś niewytłumaczalna więź.

>>Phix był przestępcą. Nie miałam pojęcia czym się zajmował, kim był, co dokładnie robił, ale nie trzeba było być geniuszem, by się domyślić, że do anioła było mu daleko.<<

   Jakby tego było mało, jeden z najbardziej zaufanych pracowników Phixa robi pod adresem Blair dwuznaczne aluzje, prowokujące do intymnych spotkań. Czy dziewczyna mu ulegnie?

>>Moją jedyną nadzieją był David, ale i o nim nie miałam najlepszego zdania. Łączyło nas mnóstwo niedomówień i jakieś niewytłumaczalne przyciąganie. Raz traktował mnie, jak gówno, a raz jakby coś do mnie czuł. Coś prawdziwego. Coś, co dawało mi złudne nadzieje, że naprawdę mi pomoże.<<

   K. N. Haner przedstawia nam niestandardowy trójkąt miłosny, gdzie zdrowy rozsądek przegrywa walkę z pierwotnymi instynktami. Próżno tu szukać typowych romantycznych chwytów, ckliwych uniesień serca i kiczu. Jest za to dużo bólu, cierpienia, wewnętrznego rozdarcia, poniżania, bezustanny lęk, tęsknota oraz niezaspokojone pragnienie kochania i bycia kochanym. Krótko mówiąc – nastawcie się na trudną do opanowania spiralę uzależnienia, z której nie ma łatwego wyjścia.

   Podoba mi się przystępny styl pisania autorki. Wszystkie elementy są tu na swoim miejscu i idealnie ze sobą współgrają: potoczysty język, opisy oddziaływujące na zmysły, żywe dialogi, wspaniale zarysowane charaktery, gęsty klimat, wzmożone napięcie oraz dynamiczna, niedająca się przewidzieć akcja. W zasadzie każda kolejna strona niesie ze sobą szereg wyzwań oraz zagrożeń, a przy okazji zmusza nas do zastanowienia się nad tym, kto mówi prawdę, a kto kłamie; kto jest dobry, a kto zły; komu można zaufać, a kogo należy się bać. Wspomnę jeszcze o zakończeniu, które strasznie zszargało mi nerwy.  Przerwać historię w tak kulminacyjnym momencie? To skandal, to się nie godzi! Jak ja wytrzymam tyle miesięcy czekania na drugi tom? K. N. Haner zdecydowanie potrafi wbić w fotel, podnieść ciśnienie i wyprowadzić z równowagi.
   Podsumowując: ''Złe miejsce'' to rozpalająca wyobraźnię opowieść o zdradzie, intrygach, potędze namiętności, tajemnicach i niemoralnej grze w kotka i myszkę. To również mrożąca krew w żyłach historia o odkrywaniu niewygodnych prawd i konfrontacji z mafijną rzeczywistością, gdzie nie ma miejsca na sentymenty i szlachetność. Co tu dużo pisać –  doskonały materiał na film. Jeśli chcecie się o tym przekonać, to zapraszam do lektury. I od razu ostrzegam – nie zaczynajcie czytać wieczorem, bo z pewnością zarwiecie noc. 

15 komentarzy:

  1. Nieprzewidywalny wątek uczuciowy na pewno mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie klimaty, lubię twórczość autorki... zatem na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecę ją siostrze, powinna jej się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna powieść, czekam na więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio czytałam sporo tego gatunku i muszę sobie zrobić przerwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje patronatu 👍 A powieść wzbudziła moje zainteresowanie, więc kto wie może przeczytam 🤞

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś uda mi się dotrzeć do tej powieści, bo recenzja bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. I kolejny patronat na koncie - brawo! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się bardzo ciekawie :D
    Pozdrawiam, Pola.
    wwww.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Your Affiliate Profit Machine is ready -

    Plus, making money online using it is as simple as 1-2-3!

    Follow the steps below to make money...

    STEP 1. Tell the system what affiliate products the system will push
    STEP 2. Add PUSH BUTTON traffic (it LITERALLY takes 2 minutes)
    STEP 3. Watch the affiliate system explode your list and sell your affiliate products for you!

    Do you want to start making money??

    Your MONEY MAKING affiliate solution is RIGHT HERE

    OdpowiedzUsuń
  11. As claimed by Stanford Medical, It is indeed the one and ONLY reason women in this country live 10 years longer and weigh on average 42 lbs less than we do.

    (And actually, it has totally NOTHING to do with genetics or some hard exercise and absolutely EVERYTHING related to "how" they are eating.)

    BTW, I said "HOW", not "WHAT"...

    Tap on this link to find out if this brief test can help you find out your real weight loss potential

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...