"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

czwartek, 14 lutego 2019

KONKURS WALENTYNKOWY 💘

Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać "Miłość w Ustroniach'' Małgorzaty Kasprzyk.

Zadanie konkursowe:

 Poleć mi miejsce na romantyczną randkę. 💘

Jedna osoba, która (według mnie) zaproponuje najciekawsze miejsce na romantyczne spotkanie we dwoje - otrzyma książkę "Miłość w Ustroniach'' Małgorzaty Kasprzyk.
____

Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego 
bloga 
- zostaniem obserwatorem mojego profilu w Google +
- udostępnisz informacje o moim konkursie


Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo E-bookowo.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu polecić organizatorce konkursu miejsce na romantyczną randkę.
4. Konkurs trwa od 14 lutego 2019 roku do 20 lutego 2019 roku do godz. 16.00
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 23 lutego 2019 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści "Miłość w Ustroniach'' Małgorzaty Kasprzyk.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. 
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

środa, 13 lutego 2019

ZAPOWIEDŹ: ''Chilli'' Pola Rewako

 Moi Drodzy,
13 lutego zapraszam na premierę powieści ''Chilli'' Pola Rewako.

  • Głos nowego, zbuntowanego pokolenia, pragnącego zbudować świat po swojemu.

  • Autorka to młoda, odważna debiutantka. Bezkompromisowa jak Dorota Masłowska.

CZASEM TRZEBA COŚ ZBURZYĆ, BY NA TYM ZBUDOWAĆ COŚ OD NOWA.


Mea, studentka pierwszego roku psychologii, zakłada anarchistyczną Grupę Demolka.

Przepełnieni ideałami młodzi ludzie wychodzą na ulice Gdańska, pragnąc wykrzyczeć całemu światu to, co ich boli. Nie chcą żyć dłużej w egoistycznym społeczeństwie nastawionym wyłącznie na materialny sukces.
Przeprowadzają kilka kontrowersyjnych akcji, by wyrwać ludzi z letargu, zatrzymać ich w gonitwie za kolejnym nowym porsche i zmusić, by zaczęli doceniać najprostsze lecz najważniejsze wartości. By zaczęli żyć naprawdę.
Mea dobrze wie, czego chce, do pewnego momentu wie też, jak osiągnąć swój cel.

Ale sytuacja wymyka się spod kontroli…

Czy uda jej się zbudować nowy wymarzony świat?

ZŁO BUNT DEMOLKA BÓL NIENAWIŚĆ PRZEGRYW  DESPERACJA  AGRESJA
CZY WARTO?



Znajdź Chilli na:



 POLA REWAKO – gdańszczanka z urodzenia, związana ze swoim miastem sercem i umysłem. Z racji rozległych muzycznych zainteresowań występowała m.in. w chórze Bel Canto, współorganizowała też w 2013 roku Festiwal Artystyczny Młodzieży Akademickiej czyli słynną FAMĘ. Ukończyła studia na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego, równolegle pracując nad swoją debiutancką powieścią „Chilli”.

Muzyka nadal jest silnie obecna w życiu autorki – często chodzi na koncerty a od paru lat również je organizuje dla kilku zaprzyjaźnionych zespołów. Prowadzi też blog po angielsku o tym jak być szczęśliwym – można go znaleźć na www.smileysociety.com  lub  www.instagram.com/smileysociety. Po zapracowanym dniu pełnym różnych projektów Pola Rewako lubi obejrzeć dobry serial lub film, grać w planszówki, a jeśli ma więcej czasu wolnego – najchętniej podróżuje.



Skusicie się?

poniedziałek, 11 lutego 2019

"Ukryty cel" Wojciech Magiera # PATRONAT MEDIALNY

"Ukryty cel"
 Wojciech Magiera
DATA PREMIERY 14.10.2018
WYDAWNICTWO  Vectra
 ILOŚĆ STRON 354
 OCENA  7/10
PATRONAT MEDIALNY:

  Piotr Rosner - samozwańczy detektyw bez licencji - przyjmuje kolejne zlecenie.
Z partnerką Martą "Hardą" Hardajewicz przeczesuje Warszawę według wskazówek swojej wpływowej klientki w poszukiwaniu jej zaginionego brata. Tymczasem w stolicy dochodzi do niespodziewanych aktów agresji. Egzekucja w centrum miasta i obława na sprawcę krwawego zajścia są powiązane ze sprawą Rosnera, który mimo tych i innych wydarzeń ma tylko jeden cel - odszukać zaginionego człowieka. W poszukiwaniu kolejnych tropów i poszlak zagłębia się w motywy kierujące sprawcą, narażając tym samym zarówno siebie, jak i swoja partnerkę. Zmieniające się intencje ludzi otaczających Rosnera i „Hardą” świadczą o tym, że tak naprawdę nikomu nie mogą ufać, gdyż każdy ma swój... ukryty cel. [opis wydawcy]

  Wojciech Magiera - Rocznik ’88, mieszkaniec Zwonowic - małej miejscowości
na Śląsku graniczącej z Rybnikiem. Niedoszły gitarzysta rockowy, tatuażysta, filmowiec…Na co dzień zwyczajny facet na etacie, po godzinach człowiek przelewający swoje szalone pomysły na papier. Z natury wieczny optymista. Fan teorii spiskowych. Uwielbia tanią whiskey, kino lat dziewięćdziesiątych, książki Dennisa Lehane’a i szeroko pojętą fantastykę. Debiutował opowiadaniami w antologii Uniwersum Metro 2033 Szepty Zgładzonych. ''Fragmenty zdarzeń'' to jego pierwsza powieść. 

  Miałam sposobność poznać debiut autora, który wywarł na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. ''Fragmenty zdarzeń'', bo o nim mowa, to w pewnym sensie kameralna opowieść, rozgrywająca się w małej wsi, pełnej tajemnic, gdzie następuje seria różnych intryg, manipulacji, spisków a nawet przestępstw. Dlatego z wielką niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej publikacji pana Wojciecha, oczekując po raz kolejny na kawał dopracowanego, mrocznego thrillera, który przyprawi mnie o szybsze bicie serca. Pytanie tylko, czy moje oczekiwania zostały spełnione. I tak, i nie. Z jednej strony jestem zachwycona misternie poprowadzoną fabułą z powoli pojawiającymi się tu i ówdzie wstrząsającymi niespodziankami — z drugiej strony zaś rozczarowało mnie dość leniwe tempo wydarzeń w pierwszej połowie książki. Za dużo było rozdrabniania "włosa na czworo", a za mało dynamiki i konkretów. Na szczęście  im bliżej finiszu, tym gorętsze emocje.

  Historia rozgrywa się w Warszawie, gdzie poznajemy Piotra Rosnera – samozwańczego detektywa, nieposiadającego żadnych licencji ani uprawień. Pewnego dnia mężczyzna przyjmuje zlecenie od wpływowej bizneswoman, która prosi o pomoc w odnalezieniu jej zaginionego brata. Rosner rozpoczyna swoje prywatne dochodzenie. Pomaga mu w tym jego partnerka Marta zwana ''Hardą''. Wkrótce oboje przekonują się, że sytuacja jest o wiele bardziej złożona, niż się pozornie wydaje. Pojawia się coraz więcej niewiadomych, a każda z nich prowadzi do najważniejszego pytania – co tu się dzieje? Gdzie podziewa się poszukiwany chłopak? Dlaczego w stolicy nieoczekiwanie dochodzi do serii morderstw? 

<<Zbyt wiele niewiadomych, robiło się niebezpiecznie, do tego na każdym kroku wychodziły jakieś przekręty, a ludzie nie mówili prawdy i sporo zatajali. W sumie normalka, choć tym razem do tego wszystkiego doszły trupy, które niezbyt często pojawiały się na mojej drodze.>>

  Ta książka jest niczym pudełko czekoladek, w której znajdują się zarówno gorzkie, jak i słodkie wyroby cukiernicze. Percepcja ''smaku'' zależy oczywiście od indywidualnej intensywności doznań sensorycznych. Nie zmienia to jednak faktu, że autor zaserwował nam wielopłaszczyznowy, intrygujący i niepokojący dreszczowiec, w którym nic nie jest takie, jakim się nam wydaje. Każdy ma coś na sumieniu i każdy ma coś do ukrycia. Wszystko jest tu maską, podstępem, grą pozorów. W efekcie niemal do samego końca błądzimy po ciemnym labiryncie ludzkiej natury, usilnie próbując zrozumieć, co jest zgodne z rzeczywistością. Przygotujcie się na niezapomnianą wędrówkę. 

  Największą zaletą niniejszej publikacji są zdecydowanie wielowymiarowi bohaterowie. Każdy z nich wyróżnia się na tle pozostałych, dysponuje unikalnym charakterem oraz wnosi pewien koloryt do opowieści, tworząc specyficzny przekrój społeczny społeczny i osobowościowy. Pierwsze skrzypce gra bez wątpienia Piotr Rosner – człowiek kameleon, który umie dopasować się do wszelkich okoliczności.

<<…potrafiłem się przełączać na różne tryby. Zimny i wyrachowany, lekko nieczuły i bezkompromisowy, bezwzględny i butny, a czasem ciepły i serdeczny, tudzież lekko ironiczny i zabawny. Dostosowywałem się do sytuacji.>>

  Często dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne; zadaje pytania, których nie powinien zadawać i dąży do celu nie zważając na to, po czym biegnie. Dzięki temu nie ma sobie równych w swoich fachu. Polubiłam także Hardę – a'la stażystkę Rosnera. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie miłej, sympatycznej dziewczyny z sąsiedztwa, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że potrafi także zachować zimną krew i nie daje się łatwo zastraszyć czy też zmanipulować.  Wspomnę jeszcze o pewnym psychopacie, który obiera sobie za cel poszczególne jednostki. O dziwo, ale zapałałam do niego swoistą sympatią, ponieważ motyw jego działania był dla mnie uzasadniony. Bo niektóre sprawy wymagają krwawych działań. Przekonajcie się sami.

  Sam styl pisania Wojciecha Magiery jest lekki i przejrzysty. Swobodnie posługuje się prostym, potoczystym językiem, opisy są krótkie, acz treściwe, zaś żywe dialogi z domieszką ironii znakomicie podkreślają panujący w książce nastrój  tajemniczości, skupienia, strachu, frustracji i grozy. Miłym dodatkiem jest też niesamowicie smaczny i subtelny wątek miłosny pozbawiony zbędnego melodramatyzmu, ckliwości czy podniosłego tonu. Dodatkowy punkt daje za ukazanie wszelkich seksualnych perwersji z udziałem nieskrępowanych i myślących nieszablonowo osób. Takie porno eksperymenty szerzą się na coraz większą skalę nie tylko wśród zwyczajnego pospólstwa, ale także wśród szukających adrenaliny bogaczy. Zastrzeżenia mam jedynie do nierównego rozwoju akcji. Niektóre momenty były bardziej wciągające inne mniej. Najważniejsze jednak, że całość nie męczy ani nie nuży.


  Podsumowując: ''Ukryty cel'' to zagadkowy, hipnotyzujący thriller psychologiczny o tuszowaniu i zakrzywianiu rzeczywistości, wzajemnych zależnościach, szantażach, układach i układzikach, okrutnej wendetcie oraz pajęczynie niedostrzegalnej manipulacji, która nie zna jakichkolwiek zasad i granic moralnych. Ta książka nie tylko zdumiewa, wstrząsa i bulwersuje, ale przede wszystkim brutalnie obnaża dwoistość natury człowieka, która pod elegancką powłoką racjonalności skrywa niezrozumiałe i trudne do zaakceptowania rewelacje. Dlatego zawsze warto mieć się na baczności, bo nigdy nie wiadomo z kim ma się do czynienia. Nie wierzycie? W takim razie zapraszam do przeczytania niniejszej lektury.

sobota, 9 lutego 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Kochani,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Doceń to co masz'' w wykonaniu Draggy 
feat. Nikola Warda.

Draggy (Wojtek Draguła) to autor tekstów i wokalista związany z nurtem reggae i dancehall. Reprezentuje młodą krew tej muzyki i ostatnio można usłyszeć go coraz częściej w całej Polsce. Nikola Warda - wokalistka urodzona 8 sierpnia 1997 roku w Legnicy. Była uczestniczką takich programów jak: Bitwa Na Głosy, Mam Talent, Szansa Na Sukces.

Nikola Warda:
Ref.: Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.

Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.


Dragon:
Nie będę robił kazania, że inni mają gorzej,
i chce tylko byś docenił to co masz o to proszę.
Za tym czego nie posiadasz potrafisz gonić latami,
a gdy już to zdobędziesz dajesz razem ze śmieciami.
Ty doceń to co masz,
doceń, doceń to co masz,
od życia dostaniesz tyle ile sam z siebie dasz.
Dopiero gdy coś tracimy, poznajemy tego wartość,
nie warte materialne to nie znaczy, że za darmo.
Kiedy mamy coś na co dzień staje się to normalne,
a gdy nas to opuszcza zaczyna tego brakować.
Ciężkie do połapania, nie wszystko jest banalne,
wtedy przestajemy pewne rzeczy bagatelizować.
Respectujmy swoje cechy czy to wady, czy zalety,
pewnie rzeczy z góry narzucone są już niestety.
Ale trzeba żyć dalej i doceniać to co mamy,
nie ważne co mają inni ważne co my posiadamy.

Nikola Warda:
Ref.: Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.

Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.


Dragon:
Poznałem wielu ludzi, którym jest ciągle mało
mimo dostatku chcą jeszcze więcej. (więcej)
Ja mówię, że im się coś w głowie poprzewracało
Ciągle wyciągają po coś swoje chciwe ręce.

Nikola Warda:
Nie chodzi o to byś żył skromie i ubogo,
doceń szczerych ludzi oni cenniejsi niż złoto.
Bo kiedy najważniejszy jest dla Ciebie bilon, 
to znaczy, że kierujesz się prosto na Babilon

Dragon:
Ja mam przy sobie ludzi, którzy staną za mną murem,
na piedestale stawiam ich, a nie na wielka fortunę.
Nie raz zawiodłem sam, nie raz zawiodła rodzina,
a przyjaciel był na miejscu i za rękę mnie trzymał.

Nikola Warda:
Nie raz się jeszcze potkniesz by docenić wartości
i dostrzeżesz, że bogaty jest też człowiek prosty.
Jego bogactwo to nie grubość portfela, 
jest cenny za to, że masz w nim zawsze przyjaciela.

Ref.:Ref.: Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.

Nie doceniamy tego co mamy,
za tym czego nie mamy ciągle podążamy.
W każdy możliwy sposób chcemy coś zmieniać,
ale czarne to nie białe, a niebo to nie Ziemia.
Niebo to nie Ziemia.

piątek, 8 lutego 2019

''Powiedz, że zostaniesz'' Corinne Michaels # PATRONAT MEDIALNY

Powiedz, że zostaniesz
Corinne Michaels
Tłumaczenie: Monika Węgrzynek
Cykl: WRÓĆ DO MNIE (tom 1)
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
tytuł oryginału: Say You'll Stay
data wydania: 10 października 2018
liczba stron: 474
Moja ocena:  9/10
Patronat medialny:

  Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moją trucizną, jest moim antidotum. Jedno słowo ZOSTAŃ. To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce. To było siedemnaście lat temu.

  Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek. Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna.  Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać. [opis wydawcy]

  Corinne Michaels - autorka bestsellerowej serii z list New York Timesa, USA Today oraz Will Street Journal. Jest uczuciową, błyskotliwą, sarkastyczną, uwielbiającą dobrą zabawę mamą dwójki dzieci. Jej babcie od strony matki i ojca były bibliotekarkami, co tylko spotęgowało jej zamiłowanie do czytania. Jako żona żołnierza marynarki wojennej, jej stałymi towarzyszami są samotność i tęsknota, pisanie jest dla niej ucieczką od niechcianych emocji. Po wielu latach pisania opowiadań, nie mogła zignorować potrzeby ukończenia swojej debiutanckiej powieści zatytułowanej "Beloved". Mężczyźni w jej książkach są życiowymi rozbitkami, tak pięknymi, że skradną ci serce. 

  Twórczość autorki miałam już okazję poznać za sprawą serii ''Consolation'' i "Conviction", która bezapelacyjnie skradła moje serce i myśli. Dlatego kiedy dowiedziałam się, że nakładem wydawnictwa Szósty Zmysł ukazała się kolejna powieść Michaels – bez najmniejszego wahania postanowiłam zabrać się za lekturę. I po raz kolejny zostałam bardzo mile zaskoczona. Otrzymałam bowiem niezwykle przejmującą historię, pełną wiary, nadziei, miłości, ale i strachu, która uderza w najczulsze struny uczuć, przenika na wskroś i pozostaje na długo w pamięci. Aż chciałoby się więcej!

  Fabuła dogłębnie przygniata swoim tragizmem. Poznajemy Presley – młodą kobietę, która niemal w jednej chwili traci męża, pracę oraz dach nad głową. Sama z dwójką dzieci i z niewyobrażalnymi długami, zmuszona jest zostawić całe swoje dotychczasowe życie i wrócić do rodzinnych stron, aby zacząć wszystko od nowa. Niestety nie jest to takie proste, zwłaszcza że w miasteczku mieszka ON – jej pierwsza wielka miłość, z którą wiąże się wiele bolesnych wspomnień. I rzeczywiście wkrótce dochodzi do spotkania po latach. Wybuchają tłumione żale, uśpione wyrzuty i wzajemne pretensje. Co z tego dalej wyniknie? Czy Presley rozprawi się z demonami przeszłości i zrobi bardzo istotny krok do przodu? A może sytuacja pokomplikuje się jeszcze bardziej? Pewna jest tylko niepewność.

  Dostałam w swoje ręce wzruszającą i romantyczną historię o bólu po stracie, żałobie, powolnym powrocie do normalności, nieprzepracowanych urazach, konfrontacji z własnymi lękami i pragnieniami, drugich szansach oraz o tym, że nigdy nie jest za późno na szczęście. Autorka z właściwym sobie wdziękiem oraz psychologiczną przenikliwością pokazuje nam, że życie jest pełne niespodzianek - tych dobrych i tych złych. Grunt to nigdy się nie poddawać. Bo to, że dzisiaj nie świeci słońce to nie znaczy, że nie zaświeci jutro.  Dlatego trzeba cieszyć się z małych rzeczy, a każdą porażkę traktować jak lekcję. Ponieważ nic nie jest przypadkowe, wszystko ma swój ukryty sens, przyczynę i skutek.

  Bezsprzeczną, być może największą zaletą tej książki jest umiejętnie poprowadzony wątek uczuciowy oparty na motywie "stara miłość nie rdzewieje". W tym przypadku był to strzał w dziesiątkę. Presley i Zach mają wspólną przeszłość, która intryguje. Siedemnaście lat temu jedna decyzja przekreśliła cały ich związek. Teraz spotykają się ponownie. Na nowo wracają liczne wspomnienia, odżywa też ból tamtych chwil - rozpacz po porzuceniu i nienawiść przeplatana pożądaniem. Czy dojdzie między nimi do porozumienia? 

<<Toczę wewnętrzną walkę. Pragnę go, ale nie chcę go pragnąć. Kocham go, a nie powinnam. Może pomóc mi wygoić moje rany, ale może też zadać nowe. Każda kolejna myśl wyklucza poprzednią.>>

  Autorce znakomicie udało się nakreślić napięcie między dawną parą. Nic tu nie jest sztuczne ani naciągane. Przeciwnie. Wszystko konsekwentnie podąża własnymi kanonami romansu. W idealnie wyważonych proporcjach słodycz przeplata się z goryczą, uświadamiając nam, jak wielką wartością w relacjach międzyludzkich jest zaufanie, szczerość i komunikacja. Bez tego nie ma szans na stworzenie trwałej i silnej więzi.


  Duży plus należy się także za kreacje bohaterów. Zarówno pierwszo- jak i drugoplanowe postacie są wyraziste, charakterystyczne i niezwykle zróżnicowane. Każda z nich wnosi coś istotnego do rozwoju wydarzeń. Nie ukrywam, że największą sympatią zapałałam do Presley, która mimo iż doświadczyła niewyobrażalnej tragedii, stara się być silna, niezależna i pewna siebie. Jest najlepszym dowodem na to, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Polubiłam także Wyatta (brat Zacha), który rozbrajał mnie  swoim luzackim sposobem bycia i niepowtarzalnym poczuciem humoru. Także Zach zyskał wiele w moich oczach, stosując technikę ''małych kroków'', aby wkraść się w łaski byłej ukochanej i jej dzieci. Warto docenić również tzw. czarny charakter, czyli Felicie – obecną partnerkę Zacha. Rewelacyjnie  spełniła swoją rolę, szargając moje nerwy.

    Całość została napisana pięknym i prostym językiem, nieskażonym brudem stylistycznym czy wulgaryzmami. Opisy są krótkie acz bardzo treściwe, zaś błyskotliwe dialogi brzmią adekwatnie do stanu emocjonalnego danej osoby. Duży plus należy się także za tło wydarzeń, czyli osobliwe, urocze Tennesse, w której dominuje małomiasteczkowa atmosfera, gdzie wszyscy mieszkańcy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Przy okazji warto zaznaczyć, że akcja mknie wartko do przodu, obfitując w kilka nieoczekiwanych zwrotów i wątków. Generalnie nie mam się do czego przyczepić. Liczyłam na wielopoziomową rozrywkę złożoną z elementów dramatu, przygody, walki o względy ukochanej, sekretów oraz finałowego happy endu i nie zawiodłam się ani trochę. Było lepiej niż w moich wyobrażeniach. Oby tak dalej.

 Podsumowując: ''Powiedz, że zostaniesz'' to słodko-gorzkie love story o nieprzewidywalności ludzkiej egzystencji, niezwykle trudnej sztuce podnoszenia się z różnego rodzaju upadków i przeznaczeniu, które mimo różnych przeszkód i nieporozumień potrafi przezwyciężyć wszystko i odnaleźć ścieżkę prowadzącą do celu. Ta książka nie tylko wzrusza, bawi i skłania do refleksji, ale przede wszystkim mądrze uświadamia, że nie wolno nam skreślać nikogo z góry, bo człowiek jest tylko człowiekiem i zdarzają mu się wpadki bądź błędne decyzje. Ważne przy tym jest to, by umieć wybaczyć i iść przed siebie. Tylko w ten sposób osiągniemy wewnętrzny stan spokoju. Krótko mówiąc: gorąco zachęcam do lektury.