"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 11 lutego 2019

"Ukryty cel" Wojciech Magiera # PATRONAT MEDIALNY

"Ukryty cel"
 Wojciech Magiera
DATA PREMIERY 14.10.2018
WYDAWNICTWO  Vectra
 ILOŚĆ STRON 354
 OCENA  7/10
PATRONAT MEDIALNY:

  Piotr Rosner - samozwańczy detektyw bez licencji - przyjmuje kolejne zlecenie.
Z partnerką Martą "Hardą" Hardajewicz przeczesuje Warszawę według wskazówek swojej wpływowej klientki w poszukiwaniu jej zaginionego brata. Tymczasem w stolicy dochodzi do niespodziewanych aktów agresji. Egzekucja w centrum miasta i obława na sprawcę krwawego zajścia są powiązane ze sprawą Rosnera, który mimo tych i innych wydarzeń ma tylko jeden cel - odszukać zaginionego człowieka. W poszukiwaniu kolejnych tropów i poszlak zagłębia się w motywy kierujące sprawcą, narażając tym samym zarówno siebie, jak i swoja partnerkę. Zmieniające się intencje ludzi otaczających Rosnera i „Hardą” świadczą o tym, że tak naprawdę nikomu nie mogą ufać, gdyż każdy ma swój... ukryty cel. [opis wydawcy]

  Wojciech Magiera - Rocznik ’88, mieszkaniec Zwonowic - małej miejscowości
na Śląsku graniczącej z Rybnikiem. Niedoszły gitarzysta rockowy, tatuażysta, filmowiec…Na co dzień zwyczajny facet na etacie, po godzinach człowiek przelewający swoje szalone pomysły na papier. Z natury wieczny optymista. Fan teorii spiskowych. Uwielbia tanią whiskey, kino lat dziewięćdziesiątych, książki Dennisa Lehane’a i szeroko pojętą fantastykę. Debiutował opowiadaniami w antologii Uniwersum Metro 2033 Szepty Zgładzonych. ''Fragmenty zdarzeń'' to jego pierwsza powieść. 

  Miałam sposobność poznać debiut autora, który wywarł na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. ''Fragmenty zdarzeń'', bo o nim mowa, to w pewnym sensie kameralna opowieść, rozgrywająca się w małej wsi, pełnej tajemnic, gdzie następuje seria różnych intryg, manipulacji, spisków a nawet przestępstw. Dlatego z wielką niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej publikacji pana Wojciecha, oczekując po raz kolejny na kawał dopracowanego, mrocznego thrillera, który przyprawi mnie o szybsze bicie serca. Pytanie tylko, czy moje oczekiwania zostały spełnione. I tak, i nie. Z jednej strony jestem zachwycona misternie poprowadzoną fabułą z powoli pojawiającymi się tu i ówdzie wstrząsającymi niespodziankami — z drugiej strony zaś rozczarowało mnie dość leniwe tempo wydarzeń w pierwszej połowie książki. Za dużo było rozdrabniania "włosa na czworo", a za mało dynamiki i konkretów. Na szczęście  im bliżej finiszu, tym gorętsze emocje.

  Historia rozgrywa się w Warszawie, gdzie poznajemy Piotra Rosnera – samozwańczego detektywa, nieposiadającego żadnych licencji ani uprawień. Pewnego dnia mężczyzna przyjmuje zlecenie od wpływowej bizneswoman, która prosi o pomoc w odnalezieniu jej zaginionego brata. Rosner rozpoczyna swoje prywatne dochodzenie. Pomaga mu w tym jego partnerka Marta zwana ''Hardą''. Wkrótce oboje przekonują się, że sytuacja jest o wiele bardziej złożona, niż się pozornie wydaje. Pojawia się coraz więcej niewiadomych, a każda z nich prowadzi do najważniejszego pytania – co tu się dzieje? Gdzie podziewa się poszukiwany chłopak? Dlaczego w stolicy nieoczekiwanie dochodzi do serii morderstw? 

<<Zbyt wiele niewiadomych, robiło się niebezpiecznie, do tego na każdym kroku wychodziły jakieś przekręty, a ludzie nie mówili prawdy i sporo zatajali. W sumie normalka, choć tym razem do tego wszystkiego doszły trupy, które niezbyt często pojawiały się na mojej drodze.>>

  Ta książka jest niczym pudełko czekoladek, w której znajdują się zarówno gorzkie, jak i słodkie wyroby cukiernicze. Percepcja ''smaku'' zależy oczywiście od indywidualnej intensywności doznań sensorycznych. Nie zmienia to jednak faktu, że autor zaserwował nam wielopłaszczyznowy, intrygujący i niepokojący dreszczowiec, w którym nic nie jest takie, jakim się nam wydaje. Każdy ma coś na sumieniu i każdy ma coś do ukrycia. Wszystko jest tu maską, podstępem, grą pozorów. W efekcie niemal do samego końca błądzimy po ciemnym labiryncie ludzkiej natury, usilnie próbując zrozumieć, co jest zgodne z rzeczywistością. Przygotujcie się na niezapomnianą wędrówkę. 

  Największą zaletą niniejszej publikacji są zdecydowanie wielowymiarowi bohaterowie. Każdy z nich wyróżnia się na tle pozostałych, dysponuje unikalnym charakterem oraz wnosi pewien koloryt do opowieści, tworząc specyficzny przekrój społeczny społeczny i osobowościowy. Pierwsze skrzypce gra bez wątpienia Piotr Rosner – człowiek kameleon, który umie dopasować się do wszelkich okoliczności.

<<…potrafiłem się przełączać na różne tryby. Zimny i wyrachowany, lekko nieczuły i bezkompromisowy, bezwzględny i butny, a czasem ciepły i serdeczny, tudzież lekko ironiczny i zabawny. Dostosowywałem się do sytuacji.>>

  Często dostrzega to, co dla innych niedostrzegalne; zadaje pytania, których nie powinien zadawać i dąży do celu nie zważając na to, po czym biegnie. Dzięki temu nie ma sobie równych w swoich fachu. Polubiłam także Hardę – a'la stażystkę Rosnera. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie miłej, sympatycznej dziewczyny z sąsiedztwa, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że potrafi także zachować zimną krew i nie daje się łatwo zastraszyć czy też zmanipulować.  Wspomnę jeszcze o pewnym psychopacie, który obiera sobie za cel poszczególne jednostki. O dziwo, ale zapałałam do niego swoistą sympatią, ponieważ motyw jego działania był dla mnie uzasadniony. Bo niektóre sprawy wymagają krwawych działań. Przekonajcie się sami.

  Sam styl pisania Wojciecha Magiery jest lekki i przejrzysty. Swobodnie posługuje się prostym, potoczystym językiem, opisy są krótkie, acz treściwe, zaś żywe dialogi z domieszką ironii znakomicie podkreślają panujący w książce nastrój  tajemniczości, skupienia, strachu, frustracji i grozy. Miłym dodatkiem jest też niesamowicie smaczny i subtelny wątek miłosny pozbawiony zbędnego melodramatyzmu, ckliwości czy podniosłego tonu. Dodatkowy punkt daje za ukazanie wszelkich seksualnych perwersji z udziałem nieskrępowanych i myślących nieszablonowo osób. Takie porno eksperymenty szerzą się na coraz większą skalę nie tylko wśród zwyczajnego pospólstwa, ale także wśród szukających adrenaliny bogaczy. Zastrzeżenia mam jedynie do nierównego rozwoju akcji. Niektóre momenty były bardziej wciągające inne mniej. Najważniejsze jednak, że całość nie męczy ani nie nuży.


  Podsumowując: ''Ukryty cel'' to zagadkowy, hipnotyzujący thriller psychologiczny o tuszowaniu i zakrzywianiu rzeczywistości, wzajemnych zależnościach, szantażach, układach i układzikach, okrutnej wendetcie oraz pajęczynie niedostrzegalnej manipulacji, która nie zna jakichkolwiek zasad i granic moralnych. Ta książka nie tylko zdumiewa, wstrząsa i bulwersuje, ale przede wszystkim brutalnie obnaża dwoistość natury człowieka, która pod elegancką powłoką racjonalności skrywa niezrozumiałe i trudne do zaakceptowania rewelacje. Dlatego zawsze warto mieć się na baczności, bo nigdy nie wiadomo z kim ma się do czynienia. Nie wierzycie? W takim razie zapraszam do przeczytania niniejszej lektury.

13 komentarzy:

  1. Tym razem, nie jestem przekonana, czy tematycznie jest to książka dla mnie. Jeszcze się zastanowię. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietna recenzja, az czuje klimat ksiazki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka. Jeszcze będzie o tym autorze głośno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię thrillery psychologiczne, więc może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale czuję się zachęcona. Będę mieć ją na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie do końca jestem przekonana, ale ci wielowymiarowi bohaterowie zachęcają. Oni mogą z każdej powieści uczynić dobrą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję kolejnego udanego patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe porównanie do pudełka czekoladek. :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...