środa, 12 grudnia 2012

Polski żołnierz na misji.


Misjonarze z Dywanowa. Polski szwejk na misji w Iraku, część II JONASZ.

Władysław Zdanowicz

seria/cykl wydawniczy: Misjonarze z Dywanowa tom 2
wydawnictwo: Zdanowicz
data wydania: 2011
liczba stron: 384





        Władysław Zdanowicz, autor entuzjastycznie przyjętej powieści ,,Misjonarze z Dywanowa’’ ,tom 1 – Pinky, do niedawna stał w cieniu innych pisarzy. Jego twórczość dla większości czytelników była zupełnie obca, ale pan Zdanowicz nie poddawał się konsekwentnie realizując swój promocyjny cel, w wyniku, czego w ciągu pięciu lat udało mu się sprzedać ponad osiem tysięcy egzemplarzy swoich książek. Co przyczyniło się do takiej popularności? Myślę, że każdy, kto sięgnął po pierwszą część serii o szeregowym Leńczyku wie, że to przygody  głównego bohatera są źródłem sławy, która rośnie z każdym poznanym kolejnym tomem. Również i ja z ogromną ciekawością sięgnęłam po następne dzieło pana Zdanowicza ,,Misjonarze z Dywanowa, cz. II – Jonasz’’. Czy drugi tom okazał się równie ciekawy i barwny jak jego pierwowzór? Zaraz się o tym przekonacie a tymczasem kilka słów o fabule.

Szeregowy Piotr Leńczyk w wyniku ogromnego nieporozumienia trafia na misję stabilizacyjną do Iraku. Od tamtej pory nieustannie pakuje się w różnorodne tarapaty, z których wyjątkowo zawsze wychodzi bez szwanku. Niestety nie wszyscy cierpliwie znoszą wybryki polskiego szwejka. Pewien kolejny incydent powoduje, że Leńczyk zostaje przeniesiony do plutonu rotacyjno-dyspozycyjnego pod dowództwem kapitana Młodszego oraz sierżantów Gecco i Drwala. Od teraz bierze udział we wszystkich najniebezpieczniejszych akcjach, gdzie w razie niepowodzenia można wylecieć z ,,wilczym biletem’’ z powrotem do Polski. Jak pechowy szeregowiec da sobie radę w nowym otoczeniu? Czy skończy się wreszcie jego zła passa?

Po przeczytaniu ,,Misjonarzy z Dywanowa cz. 1 - Pinky czyli Nowicjusz’’ myślałam, że w jego kontynuacji nie czeka mnie już nic zaskakującego. Jakże się myliłam. Już po kliku stronach powieści widać, że jest to jeszcze bardziej zawiła, absurdalna fabuła pełna humoru i nieoczekiwanych zdarzeń. Na pierwszy plan wysuwa się doskonała kreacja postaci oraz swobodny, potoczny język. Dialogi są bardzo naturalne, żywe i niewymuszone, zaś wplecione wulgaryzmy doskonale odzwierciedlają naturalność zachowań polskich żołnierzy, bo przecież taka jest właśnie żargonowa cecha prawdziwego wojaka. Osobiście niezwykle przypadły mi do gustu ironiczno-soczyste odzywki między żołnierzami, które bardzo często wywoływały we mnie istną salwę śmiechu. Duży plus należy się również autorowi za wartką, dynamiczną akcję okraszoną satyrycznymi wątkami. Znajdziemy tutaj m.in. obławę na terrorystę, działania strategiczne wokół mostu lub dla odmiany pojedynek między żołnierzami o to, kto więcej jest w stanie zjeść. Przede wszystkim cały urok powieści ,,Misjonarzy z Dywanowa’’ tkwi w zachowaniu szeregowego Leńczyka. „Prawdomówny i szczery do bólu, a jednocześnie pechowiec, który zawsze pakuje się w kłopoty, po czym dziwnym trafem spada na cztery łapy”. Nie potrafi zachowywać się taktownie i z umiarem, dlatego bardzo często wyskakuje z idiotycznymi pytaniami, które niemal każdego osobnika wytrącają z równowagi. Na szczęście jego koledzy z plutonu są dla niego bardzo wyrozumiali i często ratują go z różnych opresji. Dla nich jest on jednocześnie Jonaszem i amuletem na szczęście.

Władysław Zdanowicz pokazał również ciemniejszą stronę działań misyjnych w Iraku, gdzie najważniejszym problemem dla naszego wojska jest brak porządnego sprzętu i nawet nie ma, co liczyć np. na nowe obuwie, gdy stare ulegnie zniszczeniu. Również niektóre bezmyślne rozkazy powodują, że żołnierze często chodzą niewsypani, głodni i bez odpowiedniej broni.

Nie zamierzam rozpisywać na czynniki pierwsze wszelkich detali związanych z głębszym obrazem Wojska Polskiego, gdzie mamy do czynienia m.in. z absurdalną polityką. Skupiałam się przede wszystkim na zwariowanych perypetiach głównego bohatera i jego kompanach, dzięki czemu czas spędzony z ,,Misjonarzami z Dywanowa’’ nie uważam za stracony, wręcz przeciwnie. Jak dotąd chyba żadna książka o tematyce żołnierskiej nie pochłonęła mnie aż tak bardzo. Czasami miałam wrażenie, że jestem jednym z uczestników plutonu rotacyjno- dyspozycyjnego i patrzę z pobłażaniem na ,,inteligentne’’ wypowiedzi szeregowego Leńczyka. Polubiłam tą zwariowaną osobowość, dlatego z niecierpliwością czekam na trzecią część jego intrygujących przygód.

Szczerze polecam każdemu przeczytać ,,Misjonarzy z Dywanowa, czyli Polski Szwejk na misji w Iraku cz. II – Jonasz’’. Niech nie zmyli was zwyczajna okładka, ponieważ treść tej książki jest nietuzinkowa, niebanalna i jedyna w swoim rodzaju i jestem niemal pewna, że każdemu przypadnie do gustu. Jeśli tylko masz ochotę na humorystyczną historię z ciekawymi elementami sensacji i przygody, to śmiało sięgaj po powyższą książkę. Zapraszam.

***

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości p. Władysława Zdanowicza. 


35 komentarzy:

  1. Z zaciekawieniem przeczytałam recenzję, książka idealna dla mojego męża, musze poszukać przed Gwiazdką:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki, które podpadają pod surowe, mocne przekazy, coś w rodzaju męskiej literatury :) Dlatego chętnie przeczytam powieść, oczywiście zaczynając od pierwszej części, ale to jeszcze nie teraz, póki co trwam w innym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś idealnego dla mojego Taty jako gwiazdkowy prezent! Rozejrzę się za obiema częściami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Misjonarze z Dywanowa'' są tzw. trylogią, więc jest aż 3 części i polecam gorąco, jako prezent dla twojego taty. Sama się przekonasz, że będzie z niego bardzo zadowolony. Gwarantuje.
      Można również otrzymać z autografem, tak jak poniżej Anonimowy napisał, tak więc śmiało kupuj.

      Usuń
  4. Raczej trzema częściami... Jakby co zawsze można napisać bezpośrednio do Autora i wtedy jest okazja aby otrzymać książkę z dedykacją, a to powoduje, że prezent jest bardziej cenny.
    Ja właśnie tak zrobiła, a pisałam na adres mailowy: ksiegarnia.zdanowicz@pro.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie na dniach pojawi się recenzja pierwszego tomu. Napiszę tylko, że szeregowego Leńczyka naprawdę da się lubić, pomimo jego wyskoków :-) Ja to jestem taka dogłębnie analizująca, więc tak sobie myślę, czy ten Leńczyk nie jest tam przypadkiem z nich wszystkich najmądrzejszy, choć z pozoru może wydawać się inaczej :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam niecierpliwie więc na recenzje pierwszego tomu. Jestem ciekawa twoich wrażeń. Co do szeregowego Leńczyka, to ja uważam, że on z nich wszystkich jest najmądrzejszy i wcale w tym momencie nie żartuje. Może i ma pecha, który często prowadzi go do kłopotów, ale na swój prosty sposób jest to bardzo inteligentny człowiek.
      Odnośnie tomu drugiego, jest jeszcze lepszy niż pierwowzór, więc gorąco polecam.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa, chciałabym przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam Cię do zabawy Christmas TAG!
    Zobacz u mnie na blogu, pozdrawiam.;))

    biblioteczka-moli-ksiazkowych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za zaproszenie.Szczegóły u ciebie na blogu:-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Tym razem chyba się nie skuszę na twoją propozycję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku pomyślałam, że to nie dla mnie, ale chyba jednak się skuszę i poszukam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie wzięłam się za pierwsza część a juz jest druga, szybko :) Mam w planach, jak tylko nadrobię moje zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze zachęcam do poznania wszystkich trzech części o szeregowym Leńczyku. To naprawdę świetne powieści. Nie nawiedziesz się-obiecuje.

      Usuń
  11. Ooo nie słyszałam o tej pozycji. A widzę, że to błąd. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdyby nie Ty, to nigdy nie zwróciłabym uwagę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro mówisz, że każdemu przypadnie do gustu... z pewnym sceptycyzmem mówię 'okej' i sięgnę. Ale jeszcze nie wiem, kiedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę myślę, że każdemu ,,Misjonarze z Dywanowa'' przypadną do gustu. Ja nigdy nie interesowałam się tematyką żołnierską itp. a mimo to jestem zachwycona tą książką i gorąco ci ją polecam.

      Usuń
  14. To książka nie dla mnie, nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że książka warta uwagi! Musze zapamiętać ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O książce już co nieco słyszałam, ale to było dawno temu i o połowie nie pamiętałam, więc miło było sobie odświeżyć pamięć. Chyba muszę sięgnąć i po tę powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pełen podziw dla autora za to, że udaje mu się promować dzieło:) Oby tak dalej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem pełna podziwu i cieszę się razem z autorem, że udało mu się wypromować jego książki, gdyż są naprawdę godne poznania. Przekonaj się o tym sama.

      Usuń
  18. Bardzo chętnie tę książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pewnie przeczytam :)

    http://kronikamaniaczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie jestem fanką tego typu książek i bardzo rzadko je czytam, więc i tę odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przypomniałaś mi, że mam jeszcze oryginalnego Szwejka przed sobą. ;)

    A jak mi się Szwejk spodoba (a coś czuję, że tak właśnie będzie), to chętnie sięgnę po książkę Zdanowicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie również zamierzam przeczytać oryginalnego Szwejka, gdyż tak bardzo zafascynowały mnie przygody szeregowego Leńczyka, że mam ochotę na więcej. Tobie za to polecam koniecznie ,,Misjonarzy z Dywanowa''. To naprawdę zabawna powieść godna uwagi.

      Usuń
  22. Ja się w takich książkach niestety nie zaczytuję ;)

    Pozdrawiam!

    Ps. Otagowałam cię w zabawie Christmas TAG

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety w Polsce bardzo ciężko jest promować literaturę - zwłaszcza tę naszą. Właściwie większość bestsellerów to książki anglojęzyczne... szkoda, bo przecież polscy pisarze też potrafią pisać ;)) A po książkę bardzo chętnie bym sięgnęła - zwłaszcza że Irak to temat, który mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą w zupełności. Bardzo ciężko jest wypromować w Polsce swoje dzieło i nasi rodzimi pisarze mają z tym nie lada kłopot, dlatego cieszę się, że panu Władysławowi się to udało, gdyż jego książki są naprawdę świetne. Sama się o tym przekonaj. Polecam gorąco.

      Usuń
  24. Nie jestem do końca przekonana, czy ta książka i ja będziemy do siebie pasować, ale nie mówię też nie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może i nie moja bajka, ale tematyka jest świetna, dlatego rozpoczynam polowania na tę pozycję w bibliotece :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się przekonasz, że nie będziesz tej decyzji żałować. Historia o szeregowym Leńczyku jest rewelacyjna. Polecam.

      Usuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...