środa, 24 kwietnia 2013

Bolesna decyzja.


Nie płacz kochanie
Cathy Glass 


tłumaczenie: Patryk Dobrowolski
tytuł oryginału: A Baby's Cry
seria/cykl wydawniczy: Pisane przez życie
wydawnictwo: Hachette Polska
data wydania: kwiecień 2013 
liczba stron: 368
ocena: brak






          Cathy Glass, to brytyjska pisarka, która, na co dzień pracuje w opiece społecznej, gdzie pełni rolę matki zastępczej dla pokrzywdzonych i potrzebujących dzieci. W wolnych chwilach, na podstawie własnych doświadczeń tworzy niezwykle poruszające i życiowe historie. Jakiś czas temu nakładem wydawnictwa Hachette ukazała się najnowsza, ósma powieść autorki zatytułowana ,,Nie płacz kochanie’’ wchodząca w skład serii ,,Pisane przez życie’’.

Matka małego Harrisona już przed jego przyjściem na świat zdecydowała, że odda synka do rodziny zastępczej, dlatego po dwóch dniach od porodu zostawia go pod tymczasową opiekę pracownicy społecznej- Cathy Glass. Nie podaje jednak prawdziwego powodu swojej dramatycznej decyzji. Dołącza jedynie krótki list z prośbą o troskliwą opiekę nad swoim dzieckiem oraz walizkę pełną ubranek na pierwszy rok życia jego życia. Wszyscy inni pracownicy opieki społecznej wtajemniczeni we sprawę, także nie znają dokładnych przyczyn dziwnego zachowania kobiety. Wiadomo natomiast, że cała sprawa jest ściśle tajna. Nikt nie może się dowiedzieć, że mały Harrison przyszedł na świat. Dlaczego tożsamość dziecka musi pozostać w konspiracyjnej tajemnicy i jak pracownica opieki społecznej, która do tej pory nigdy nie zajmowała się noworodkiem poradzi sobie z zaistniałą sytuacją?

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Cathy Glass przebiegło w bardzo emocjonującej i wzruszającej atmosferze. Jestem pełna podziwu i uznania dla autorki, która bierze tak wielką odpowiedzialność za życie czyjegoś maleństwa. Prywatnie także sama wychowuje dwoje małych dzieci. Przyznam się szczerze, że nieco sceptycznie podchodzę do nietypowej profesji Cathy, ponieważ moim zdaniem prowadzenie rodziny zastępczej może niekiedy wyrządzić emocjonalną krzywdę najbliższym. Perypetie głównych bohaterów tej książki są na to najlepszym dowodem. Harrison zaskarbił sobie sympatię całej rodziny Glassów i kiedy nadszedł moment rozstania bardzo wszyscy bardzo boleśnie to przeżyli. Nie wyobrażam sobie, żeby, co chwila fundować swoim pociechom taką emocjonalną huśtawkę.

Dlaczego matka noworodka zdecydowała się go oddać. Możemy o tym spekulować w nieskończoność, lecz główny powód tego stanu rzeczy, jest bardzo nieoczekiwany. ,,Czasami w życiu popełniamy błędy, bo nie widzimy innego rozwiązania. A później dzieje się coś, co pozwala nam zrozumieć, że jednak istnieje jakieś inne wyjście’’. Czy z tej pozornie patowej sytuacji jest jakieś wyjście? Przekonajcie się o tym sami.

,,Nie płacz kochanie’’, to bardzo poruszająca historia, która zapewne  sprawi, że niejedna wrażliwsza osoba wielokrotnie uroni łzę. Nie jest to jednak powieść utrzymana nieustanie w melancholijnym temacie, wręcz przeciwnie. Napawa również wiarą i optymizmem pokazując, że miłość matki zdolna jest przezwyciężyć wszelkie przeciwności losu. Autorka z niezwykłą dbałością o szczegóły pokazuje wszelkie procedury, obowiązki i prawa związane w rolą matki zastępczej. Zobaczymy, jak wygląda cały proces spotkań z biologicznymi i potencjalnymi rodzicami oraz wspólnie z narratorką doświadczymy codziennych trudów w opiece nad noworodkiem.

Jesteście ciekawi, dlaczego wokół małego Harrisona jest tyle sekretów? Zapraszam w takim razie do przeczytania powyższej powieści, która aż kipi od nadmiaru emocji. Tutaj nic nie jest czarne lub białe, bo to nie komiks z szarej gazety, tylko prawdziwe życie pełne wzlotów i upadków. Polecam.

***

Wydawnictwo Hachette. 


41 komentarzy:

  1. Czytałam już kilka książek Cathy Glass i po tę też muszę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jedną książkę tej autorki po angielsku, ale jak dotąd nie miałam czasu się za nią zabrać. Muszę to jednak nadrobić, a potem przeczytać także tę pozycję, o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czuję się na siłach, by przeczytać tą pozycję, chociaż bardzo mnie ciekawi, czemu matka oddała synka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam ogromnie ciekawa, dlaczego wokół małego Harrisona jest tyle sekretów i muszę przyznać, że przeżyłam małe zaskoczenie. Osobiście polecam przeczytać ,,Nie płacz kochanie'', żeby się dowiedzieć o, co w tym wszystkim chodzi.

      Usuń
  4. Książkę mam już w domu :) Po Twojej recenzji nie mogę się już doczekać kiedy ją przeczytam. Historie przez życie pisane i dotykające problemu macierzyństwa, rodzicielstwa i dzieci bardzo mnie zajmują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałem jedną książkę Glass. Potrafi pisać, no i przede wszystkim nie są to żadne wymyślone historię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że skuszę się na książkę, jak tylko będę miała okazję to przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wiesz czytałam tę i inne powieści autorki( recenzja kolejnej jeszcze dziś lub jutro). Masz rację prowadzenie rodziny zastępczej to z jednej strony jakaś tam satysfakcja , że się komuś pomaga , ale z drugiej ogromna huśstawka emocjonalna dla najbliższych. Taka decyzja wymaga od człowieka odwagi i poświęcenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem rodzina zastępcza nie powinna mieć własnych dzieci, gdyż potem takie maluchy ogromnie przeżywają rozstanie z kolejną przysposobioną na chwilę osobą a taka emocjonalna huśtawka na dłużą metę jest niezdrowa.

      Usuń
  8. Wiele słyszałam o tej autorce i muszę przyznać, że mam ochotę na jej książki. Kilka znalazło się już na czytniku i w te wakacje je przeczytam. Widzę, że niosą ze sobą sporą dawkę emocji... To dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się na piękną i wzruszającą historię. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale mam wielką ochotę na zapoznanie się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam szokujące i poruszające historie, o których pisze Cathy Glass, dlatego z pewnością sięgnę po "Nie płacz, kochanie".

    OdpowiedzUsuń
  12. O dawna ma w planach tą serię - pisane przez życie, ale jakoś nie mogę na nią trafić, a lubię sięgać po trudne i ciężkie książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tej serii przeczytałam tylko jedną powieść, ale po tę też bym chętnie sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co piszesz to przypuszczam, że książka jest nieziemsko poruszająca. Chętnie ją przeczytam w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki z tej serii poruszają ważne tematy, co widać gołym okiem. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z żadną taką książką, aczkolwiek mam wrażenie, że chętnie przeczytałabym "Nie płacz kochanie". A wręcz muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo podobają mi się książki Glass, a za tą rozglądam się od momentu wydania. Jej książki są bardzo emocjonujące.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna autorka, o której nawet nie słyszałam, ale ale idzie lato, a wtedy dobrze mi się takie książki, więc lektury nie wykluczam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam kilka książek tej autorki i jak dla mnie to są one przerażające. Zawsze po lekturze Cathy Glass mam potem problemy ze snem. Dlatego staram się unikać. Chyba jestem za delikatna.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż tak bardzo nie przeżywałam po lekturze ,,Nie płacz kochanie'', chociaż nie przeczę, że wywołała we mnie ona wiele emocji. Mam jednak ochotę poznać kolejne dzieła tej autorki, gdyż niezwykle porażają swą autentycznością i realizmem wydarzeń.

      Usuń
  19. Bardzo lubię tę serię wydawnictwa Hachette, więc pewnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od tej autorki znam tylko jedną książkę (tytuł wypadł mi z głowy). Czytałam, ale była trochę za mocna, jak na moje słabe, wrażliwe serce. Spróbuję jeszcze kiedyś i kto wie, może właśnie z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nadzieję wreszcie sięgnąć po tą autorkę :) nie wiem czy zacznę akurat od tej pozycji, ale będę ją miała na uwadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam wszystkie książki z tej serii ...

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja ciotka prowadzi pogotowie rodzinne. Przyjmuje maksymalnie czworo dzieci i oddaje je po kilku/kilkunastu miesiącach. Nie znam szczegółów, ale może ta książka by mi trochę pomogła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pełna podziwu dla niezwykle ważnej profesji twojej cioci, ale sama raczej nie podjęłabym się takiej pracy, gdyż zbyt emocjonalnie podchodzę do problematycznych spraw małego dziecka.

      Usuń
  24. Przeczytam :) na pewno będę płakać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubuię takie książki, dlatego z chęcią ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu zacząć po pierwsze czytać, a po drugie kupić książki Cathy Glass dla swojej mamy.:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam przyjemności czytania żadnej książki tej Autorki, ale jak wnioskuję z Twojej recenzji oraz licznych komentarzy, naprawdę warto.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Że powieść jest wzruszająca to nie wątpię - gra na emocjach poczynając od łzawej okładki. Raczej nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytam, chętnie poznam jak wygląda ta "pomoc" od biurokratycznej strony...

    OdpowiedzUsuń
  30. Dużo słyszałam na temat tej autorki, przeczytałam wiele recenzji i jak na razie czekam na okazję, do przeczytania. To powieści z dużym ładunkiem emocjonalnym, głównie pewnie dlatego, że nie są wyssane z palca. Mam nadzieję, że będzie mi dane zapoznać się z "Nie płacz kochanie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również przeczytałam bardzo wiele emocjonujących recenzji dzieł Cathy Glass, ale dopiero teraz udało mi się poznać próbkę jej twórczości i jestem oczarowana. Autorka porusza piękne, poruszające i przede wszytki oparte na faktach historie, obok których nie sposób przejść obojętnie, dlatego tobie również polecam gorąco nadrobić zaległości w tej kwestii.

      Usuń
  31. Widzę, że lektura poruszająca:) Takie o emocjach lubię najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajne są książki z tej serii i mam nadzieję, że niedługo sama będę miała okazję się z nimi zapoznać! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Do tej pory czytałam jedną książkę tej autorki i do teraz mam ją w pamięci. Tę również bym przeczytała, na pewno zawiera w sobie wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  34. no właśnie od jakiegos czasu się zabieram do tej książki, ale wciąż czuję się zniechęcona opisem z okładki ... po laicku ;)

    www.kreatywneteksty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Próbowałam przeczytać od tej autorki "Skaleczoną", ale nie jestem jeszcze gotowa.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...