niedziela, 7 kwietnia 2013

Niespodzianka od losu.


Chwila nieuwagi
Agnieszka Niezgoda 

 
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: marzec 2013
ISBN: 9788377225868
liczba stron: 268

ocena: 5 / 6







      Agnieszka Niezgoda urodziła się w Słupsku, lecz obecnie od kliku lat mieszka w Warszawie. W wolnych chwilach interesuje się aromaterapią, medycyną naturalną oraz pisaniem książek. Niedawno nakładem wydawnictwa Novae Res na światło dzienne wyszła jej debiutancka powieść o zagadkowym tytule ,,Chwila nieuwagi''.

Julka po rozstaniu z chłopakiem próbuje odreagować trudne chwile, dać upust swojej frustracji, dlatego pewnego dnia, wczesnym rankiem wsiada na rower i jedzie do lasu. Z ulubioną muzyką w uszach pędzi przed siebie myśląc o złamanym sercu i nawet nie zauważa, że do skrzyżowania leśnych dróg w szybkim tempie podbiega jakiś mężczyzna. Przez swoje gapiostwo oboje boleśnie zderzają się ze sobą. Dziewczyna nie jest w stanie o własnych siłach wrócić do domu, dlatego Jarek, współsprawca całego zamieszania ofiaruje swoją pomoc. Okazuje się, że obydwoje są wolni i po ciężkich zawodach miłosnych. Czy przypadkowe spotkanie Juli i Jarka będzie miało swój ciąg dalszy? Czy jedna chwila nieuwagi odmieni ich życie na lepsze?

Biorąc do ręki najnowsze dzieło Agnieszki Niezgody liczyłam na zabawną, relaksującą i zaskakującą historię i w rzeczywistości otrzymałam taki wymarzony pakiet. Wprawdzie początkowo zaczyna się banalnie. Dwoje młodych ludzi po przejściach spotyka się przypadkiem w niefortunnych okolicznościach i zaczyna się zabawa w podchody. Dalej mamy już tylko nieustanny bieg pod górkę. Nie znajdziemy tutaj cudownych, słodkich, lukrowanych uczuć, tylko ogromne pokłady iskrzących relacji. Główna bohaterka, to bardzo specyficzna osoba. Posiada swoisty ,,dar'' do pakowania się w niejasne sytuacje. Czasami sprawia wrażenie ofiary losu, lecz myślę, że to jednak krzywdzące porównanie. To raczej typ pechowca, który na szczęście potrafi jednak spaść na cztery łapy. Zraniona przez byłego chłopaka nie wierzy w dobre intencje płci przeciwnej, dlatego mimo wielkiej sympatii do Jarka nieustannie odpycha jego zaloty. Wydaje się, że ich potencjalny związek skazany jest na porażkę, lecz, czy aby na pewno?

Bardzo mile spędziłam czas z ,,Chwilą nieuwagi’’. Nawet nie zauważyłam, kiedy dobrnęłam do ostatniej strony powieści. Perypetie Julki tak mocno mnie pochłonęły, że nie potrafiłam o niczym innym myśleć, jak tylko o tym, czy ulegnie ona wreszcie nowemu adoratorowi, czy też dalej będzie uparcie tkwiła przy swojej obranej drodze. Styl narracji jest prosty, skromny, wręcz minimalistyczny, ale mnie osobiście to nie przeszkadza. Tutaj prym wiodą wartka akcja i szalone emocje. Autorka poruszyła również niezwykle ważną kwestię na temat mobbingu w miejscu pracy. Zawiłe relacje między Julią a jej pseudo koleżankami są najlepszym dowodem na to, że psychiczne dręczenie nie popłaca, gdyż konsekwencje tego stanu rzeczy mogą mieć katastrofalne skutki.

Marzysz o lekkiej, niezobowiązującej lekturze, która na parę godzin oderwie cię od szarej, monotonnej rzeczywistości? W takim razie polecam ,,Chwilę nieuwagi’’. To interesująca powieść o przyjaźni, miłości i pokonywaniu przeciwności losu. Bawi, rozśmiesza, złości, irytuje i napawa optymizmem. Serdecznie zapraszam do czytania.

***

Wydawnictwo Novae Res. 


36 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu, ale na początku myślałam, że będzie o niechcianej ciąży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo pomyślałam:) Fabuła wydaje mi się trochę naciągana, choć możliwe, że to mylne wrażenie.

      Usuń
    2. Zapewniam was, że nie będzie tutaj żadnej ciąży :-) Nie będzie nawet słodkiej miłości, tylko nieustane ,,darcie kotów'' między głównymi bohaterami, które dają dużo emocji.

      Usuń
  2. Plebs (czyli ja) domaga się fantasy, horrorów, albo kryminału w następnej kolejności. Głównie dlatego, że nigdy nie mam pojęcia jak możnaby skomentować recki książek na których się kompletnie nie znam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, spokojnie. Niedługo będzie nieco mocniejsza ,,dostawa'' a tymczasem jeszcze trochę dostarczę wam łagodniejszej wersji dla bardziej ,,wrażliwszych'' osób.

      Usuń
  3. No, nie wiem fabuła wydaje się trochę banalna i nie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba coś dla mnie :) lekka i przyjemna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączam się do prośby @Luckyluke - więcej różnorodności gatunkowej, więcej mięcha :-D
    Tego typu historie miłosne nie dla mnie, ale książka na pewno znajdzie swoje grono czytelników :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był taki okres w moim książkowym życiu, że czytałam same ,,mięcho'' w wykonaniu Ketchuma, Lee, Mastertona, Senecala itp. , ale po jakimś czasie znudziło mi się i dlatego postanowiłam na jakiś czas odpocząć od tego gatunku, lecz bez obaw- niedługo wrócę z nową, krwistą dostawą :-)

      Usuń
    2. Ja także dołączam się do głosujących! :D Mięso, mięso, mięso! Bo choć i po tego rodzaju literaturę zdarza mi się sięgać, to jednak okazyjnie, a nie ukrywam, że wolę mocniejszą prozę:)

      Usuń
    3. Wiem, wiem i rozumiem was doskonale, ale akurat tak się złożyło, że mam teraz sporo do recenzji ,,lżejszej'' literatury. Jak tylko się z nią uporam, to postaram się znów ,,wejść'' w mroczne arkana zła :-)

      Usuń
  6. Z chęcią skusiłabym się na taką lekką, niezobowiązującą lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Początkowo odpychała mnie ta tematyka. Myślałam, że powieść będzie banalna, cukierkowa. Jak dobrze, że się myliłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tylko będę miała czas i chęć na taką lekką lekturkę z przyjemnością sięgnę po Niespodziankę od losu :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to ja do tych wrażliwców należę :) takie książki mnie przyciągają, zwłaszcza wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękna okładka! Jestem zachęcona i nią, i Twoją recenzją ; ) Skoro serdecznie zapraszasz, to dziękuję, z przyjemnością skorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie jakoś nie mam nastroju na takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam, historia Julki mi się podobała właśnie dlatego, że nie była taka "słodka" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem chyba odpuszczę. Zabrakło mi tego czegoś, co przyciągnęłoby moją uwagę, bo perypetie sercowe bohaterki to trochę za mało.

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro polecasz jako lekką lekturę na oderwanie od rzeczywistości to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. trochę szkoda, że polscy autorzy w kółko krążą wokół tych samych tematów: powroty, rozstania, zdrady. przydałby się powiew świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi sie bardzo okładka ale książka niestety raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładna okładka, treść też wygląda na ciekawą:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię sięgać po lekkie powieści, więc z chęcią sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy przeczytam wszystkie książki z mojego nie małego stosu to chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lekka, prosta, ciekawa opowieść. Muszę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  21. Na powieści lekkie, łatwe i przyjemne zawsze mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Potrzebuję wytchnienia, a najlepiej odpocznę z lekką książką, więc chętnie sięgnę po ten utwór.:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie nie dla mnie. Fabuła od początku do końca wydaje mi się banalna, a główna bohaterka, mimo że spada na cztery łapy, jest dla mnie ofiarą losu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie podoba mi się ta okładka, opis też wydaje się być niczego sobie, więc jak będę miała okazję to z pewnością skorzystam ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgodzę się, że chwila nieuwagi potrafi naprawdę wiele zmienić w życiu :)
    Ale książkę odpuszczam, nie dla mnie historie o miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tą powieść chyba mimo wszystko sobie daruje. Podoba mi się, że nie jest przesłodzona, ale... po prostu mam wrażenie, że to wszystko już gdzieś było, słusznie z resztą zapewne. Poza tym przeczuwam, iż główna bohaterka byłaby dla mnie dość irytująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i fabuła wydaje się banalna, ale w moim odczuciu taka nie jest, ponieważ spodziewałam się sentymentalnej, ckliwej miłości a tutaj tego w ogóle nie było, tylko jakieś delikatne przebłyski cieplejszych uczuć, dlatego oceniam ,,Chwilę nieuwagi'' na plus.

      Usuń
  27. Być może książka jest interesująca, ale na razie odbiega trochę od moich potrzeb czytelniczych. Na razie, bo nie wiem, co będzie za miesiąc, rok... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. urocza okładka :) myślę, że książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...