niedziela, 10 sierpnia 2014

Nieziemski pocieszyciel


Kochając anioła
Marlene S. Olive

Wydawca: Novae Res, 2014
Liczba stron: 190
Ocena: 5/6









 
      Ciężko jest poradzić sobie z żalem po śmierci bliskiej osoby. W takich chwilach bardzo ważne jest wsparcie otoczenia. Jednak nie każdy może mieć tyle szczęścia….

Burlington w stanie Nevada. Dwudziestokilkuletnia Katherine kilka miesięcy wcześniej w wypadku samochodowym straciła ukochanego męża i półtoraroczną córeczkę. Do tej pory nie może otrząsnąć się z tej tragedii. Codziennie obwinia się o ich śmierć i prosi Boga o skrócenie swych katuszy. Pewnego dnia dostrzega w swoim pokoju dziwną poświatę, która przeistacza się w mężczyznę imieniem Logan. Z wdzięcznością przyjmuje jego wizytę zakładając, że ma przed sobą anioła. Domniemany pocieszyciel nie wyprowadza ją z błędu, chociaż nie jest tym, za kogo ona go uważa.

''Co ja najlepszego zrobiłem. Wszedłem w jej życie bez zaproszenia, a do tego ona myśli, że przybyłem jej pomóc się z tym uporać. Jak mam jej teraz wyjawić prawdę o sobie?''

Przypadkowa znajomość stopniowo przeradza się we wzajemną fascynację. Jeden błąd, jedna chwila zapomnienia sprawia, że ich życie zmienia się o 180 stopni. Wkrótce będą musieli stawić czoła wielu przeszkodom, aby chronić swoje bezpieczeństwo, a nawet życie. Co z tego wyniknie? Kim tak naprawdę jest Logan i na jakie niebezpieczeństwo naraził młodą wdowę?

Zaintrygował mnie blurb tej książki, zapowiadał niesamowitą historię trącącą dreszczykiem. Czy moje przypuszczenia się sprawdziły? W sumie tak, chociaż liczyłam na więcej emocji i dramatycznych wydarzeń. Mimo to nie jestem jakoś zbytnio rozczarowana. O samym autorze nie znalazłam w sieci żadnych informacji. Jedynie na podstawie dedykacji (skierowanej do nieżyjącego kolegi) zawartej wewnątrz powieści wnioskuje, że jest to debiutujący pisarz.

Podoba mi się pomysł na fabułę. Niby zwyczajny a jednak ma w sobie coś, co zaciekawia. Dotychczas ukazało się wiele pięknych anielskich historii. Co sprawia, że ta jest inna niż wszystkie? Może sam fakt, że pokazana jest z punktu widzenia nadprzyrodzonej postaci, w tym przypadku Logana? A może to ten klimat bajkowo-fantastyczny nasączony atmosferą zagrożenia? Nie umiem tego jakoś racjonalnie wytłumaczyć, po prostu mnie ujęła i na swój specyficzny sposób urzekła.

Kim jest ''opiekun'' Katherine? Początkowo autor ukrył jego prawdziwą tożsamość pozwalając nam na własne spekulacje i domysły. Ale z czasem odkrywamy wszystkie brakujące elementy tej układanki, która prowadzi do zaskakujących wniosków. Niestety nie mogę zdradzić zbyt wiele, ani wyjawić pochodzenie Logana, gdyż  zepsułabym Wam wtedy całą niespodziankę. Uchylę jedynie rąbka tajemnicy pisząc, że to pozaziemska istota, która nie powinna bratać się z ludźmi. A jednak mężczyzna złamał ten zakaz. Dogłębnie poruszony cierpieniem młodej wdowy postanowił wspierać ją swoją obecnością.

''Zmieniła mnie i całe moje życie już przy pierwszym spotkaniu, choć wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy. Ta niepozorna dziewczyna wywróciła mój świat do góry nogami i wywołała we mnie uczucia, o których istnieniu wiedziałam, ale nigdy dotąd ich nie doświadczyłem''.

Dzięki codziennym wizytom Logana Katherine pogodziła się śmiercią Petera i Maggie. Ponownie zapragnęła kochać i być kochaną. Jednak nie wszystko zawsze jest takie proste i oczywiste jakby się mogło wydawać. Szczególnie, jeżeli ma się do czynienia z siłami nie z tego świata. Jeden mały nierozważny krok pociąga za sobą negatywne konsekwencje. Jakie? Przykro mi, ale nie zaspokoję Waszej ciekawości. Oprócz wątku romansowego głównych bohaterów, znajdziemy też kilka innych epizodów, między innymi: ciężka choroba, dramatyczna konfrontacja z ojcem Logana, zdrada, szukanie pomocy u odwiecznego wroga i bolesne skutki tych czynów. Szkoda, że autor nie pokusił się o jakieś bardziej spektakularne i widowiskowe atrakcje, bo to, co dostałam, nie do końca mnie usatysfakcjonowało. Było całkiem dobrze, ale mogło być znacznie lepiej.

Książka napisana jest bardzo prostym, zrozumiałym językiem, bez zbędnych opisów czy filozoficznych zagadnień. Akcja toczy się jednostajnym rytmem-od jednego do drugiego wątku, ale na szczęście nie nuży. Bohaterowie są całkiem wyraziści i pełni wewnętrznego ciepła. Nie sposób ich nie lubić. Katherine jest taka zwyczajna, ot dziewczyna z sąsiedztwa, którą dotknęła wielka tragedia. Współodczuwałam wszystkie przeżywane przez nią emocje i wydarzenia. Z kolei Logan ujął mnie swoją dobrocią, czułością, empatią i opiekuńczością. Jego zachowanie całkowicie przeczyło temu, kim był. W sumie dość barwna postać, choć najchętniej ozdobiłabym ją jeszcze bardziej zadziornym, niepohamowanym temperamentem. Zakończenie bardzo mi się podobało, prawie wszystkie wątki zostały ładnie pozamykane, a jednocześnie została mała furtka na ewentualną kontynuację.

''Kochając anioła'' to interesująca powieść obyczajowo-fantastyczna z elementami nadprzyrodzonymi. Taka niezobowiązująca rozrywka dla niewymagającego czytelnika obdarzonego bogatą wyobraźnią. I chociaż poprzez swoją niewielką objętość budzi delikatny niedosyt, to jednak warta jest uwagi. Polecam.


***
Wydawnictwo Novae Res

53 komentarze:

  1. Niech ktoś mi powie, dlaczego tak strasznie ciągnie mnie do lektur dotyczących cierpienia? Bardzo chętnie.... moja lista na takie lektury jest bardzo długa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że lubimy czytać książki o cudzym cierpnięciu, bo wtedy instynktowne odsuwamy na bok własne troski i problemy .

      Usuń
  2. Szkoda, że autor jeszcze bardziej nie rozwinął skrzydeł i nie powiększył objętości książki. Bardzo ładna okładka, aż chce się czytać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie ciekawa fabuła, chociaż opis brzmi znajomo, spotkałam się kiedyś z podobną historią. Raczej łatwo się domyślić kim jest Logan, patrząc na tytuł, chyba, że tu jest jakaś niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugeruj się tytułem książki, gdyż jest bardzo przewrotny :))

      Usuń
  4. Właściwie to szukam takiej książki lekko oderwanej od ziemi. Ta mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to nie jest paranormalna opowieść o miłości z naiwna nastolatka w roli głównej, to dlaczego nie przeczytać?
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nie zaliczyłabym tej książki do typowego paranormal romanse, ale pewne elementy w niej zawarte wpisują się w ten gatunek. W każdym razie nie jest to opowieść o miłości z naiwną nastolatką w roli głównej, dlatego jeśli jesteś zainteresowana, to zachęcam do lektury.

      Usuń
    2. To mnie ostatecznie przekonało :)

      Usuń
  6. Jakim cudem znów przeczytałaś powieść, której nawet nie widziałam? Bardzo chciałabym ją poznać, bo fabuła przypomina mi "Anioła Stróża" Sparksa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka niedawno miałam swoją premierę, dlatego być może przeoczyłaś ją:)
      Co do ''Anioła stróża'' mam go na półce, ale nie czytałam, więc nie wiem, czy jego fabułą przypomina ''Kochając anioła'' czy też nie. Niemniej jednak uważam, że jest to całkiem fajna historia, którą warto poznać.

      Usuń
    2. ,,Anioł stróż" to jedna z najlepszych książek Sparksa. Nie spodziewałam się po tym ,,babskim" autorze takiej lekkości w prowadzeniu wątku sensacyjnego.

      Usuń
    3. ,,Anioł stróż" to jedna z najlepszych książek Sparksa. Nie spodziewałam się po tym ,,babskim" autorze takiej lekkości w prowadzeniu wątku sensacyjnego.

      Usuń
  7. Zaintrygowałaś mnie. Na pewno sięgnę po książkę, absolutnie moje klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Z fantastyką jakoś mi nie po drodze, ale tak dobrze czytało się Twoją recenzję, że z czystej ciekawości chciałabym zapoznać się z lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się dość ciekawie, choć nie do końca jestem przekonana czy by mi się spodobała. O książce z życiu nie słyszałam, więc poszukam kiedyś jeszcze czegoś ciekawego o niej. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem, kim może być ten tajemniczy Logan. Może się kiedyś dowiem :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam takie anielskie powieści, więc chętnie jej poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie, to nie jest raczej książka dla mnie. Z innej recenzji wiem już, kim jest główny bohater i jakoś w ogóle do mnie to nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumem. Nic na siłę :) Są gusta i guściki. Mnie się akurat książka podobała, chociaż faktycznie jest nieco niedopracowana.

      Usuń
  13. Jaka piękna okładka. I książka wydaje się być magiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem kim jest ten nieznajomy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowałaś mnie tą książka, na pewno kiedyś po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też miałam ochotę poznać tę książkę, ale nie było już wolnych egzemplarzy. Może kiedyś ją kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tym razem jednak spasuję. Potrzebuję bardziej wesołych książek. Po fabule już widzę, że ta na pewno taka nie jest. No i budzi niedosyt. Może kiedyś zmienię zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Intrygujaca lektura. Chetnie kiedys przeczytam. Z jej tytulem skojarzyl mi sie film z Nicholasem Cage'em - "Miasto Aniolow" ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozbudziłaś moją ciekawość, nie powiem jej nie jak ją spotkam, chętnie do niej zaglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, ze Tobie się ona spodobała, bo już niedługo bedę miała okazję ja przeczytać/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kobieta + anioł = ciekawa para...

    OdpowiedzUsuń
  22. Na razie wolę książki optymistyczne, więc ta pozycja poczeka w kolejce...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. O jej, ale ja lubię takie książki. Mnie okładka też przyciągnęła - zdecydowanie ma coś w sobie, jest cudowna :) Sama fabuła również mnie ciekawi. Współczuję głównej bohaterce...

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna historia się szykuję, tylko nie przekonuje mnie do końca ta niewielka liczba stron, która jak piszesz, pozostawia pewien niedosyt i pustkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie słyszałam wcześniej o tej książki, ale historia wydaje się być naprawdę wspaniała i chętnie się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z przyjemnością przeczytam.Bardzo podoba mi się i fabuła i okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prawie wszystkie książki, które oceniasz mają świetna ocenę i powiedz mi jak tu wybrać dobra lekturę? Tyle wspaniałych książek a tak mało pieniędzy i czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem sceptykiem, dlatego takie książki, to nie są dobre lektury dla mnie, bo wszystko neguję, nie potrafię się wyłączyć i czytać dla samej przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  30. Opowieść wydawała się obyczajową, ale ten anioł dodaje powieści fantastycznego zacięcia. Lubię połączenia różnych styli, więc możliwe, że spróbuję. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe! Gdy przeczytałam dwa pierwsze akapity obstawiałam, że koniec końców okaże się, że to książka obyczajowa, a tu proszę - jednak jest wątek fantastyczny! I choć na wydawnictwo Nova Res jestem odrobinę... obrażona i raczej podchodzę do ich książek z dystansem, to w sumie, dzięki tobie - bardzo chciałabym poznać tą historię! Jestem ciekawa zarówno "rasy" Logana, jak i otwartego/zakończonego endu ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam przekonana, że mam do czynienia z typową powieścią obyczajową, dlatego nieco zaskoczył mnie szeroko rozwinięty wątek fantastyczny. Mimo to nie jestem zawiedziona. Wręcz przeciwnie. Podobało mi się, aczkolwiek czuje dość spory niedosyt.
      Mimo wszystko polecam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  32. Skusiłabym się tylko wtedy, gdybyś wystawiła maksymalną ocenę. Jako że nie do końca są to moje klimaty, trochę zniechęcają mnie te niedoróbki;) Ale bardzo mnie zaciekawiłaś postacią Logana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogłam dać tej książce maksymalnej noty, ponieważ zawiera w sobie sporo niedociągnięć. Jednak pod względem fabuły jest całkiem dobrze, chociaż zawsze mogłoby być lepiej :) Ale wierzę, że autor się rozkręci, bo potencjał ma.

      Usuń
  33. Trochę mnie ciągnie do tej książki. Zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po takie książki :) Ale na razie nic z tego.. ostatnio mało czytam i mam ogromne zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwsze słyszę o tej książce, wydaje się być nie najgorsza :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wydaje mi się, że anioły są już przereklamowane. Używanie ich motywu ma naprawdę szeroką przeszłość. Teraz ludzie wolą chyba czytać coś bardziej przyziemnego, bądź zupełnie nie z tej planety. A co do fabuły... W sumie w ogóle mnie nie porywa, ani trochę. Nie wiem czemu, ale wolałbym przeczytać co innego. A okładka jest średnia :) To tyle. Pozdrawiam duszno-gorąco-burzowo-zimno-deszczowo-serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że anioły są już przereklamowane, ale jak wspomniałam w recenzji, Logan nie jest aniołem :)) Jednak skoro nie zaciekawiła się fabułą, to nic na siłę :) Może następna moja książkowo propozycja bardziej trafi w twoje gusta :)
      Pozdrawiam w pochmurny dzień ;)

      Usuń
  37. Niby temat ciężki, ale wydaje mi się po przeczytaniu recenzji, że to jednak takie lekkie czytadełko na wakcje.

    OdpowiedzUsuń
  38. Też mnie zaintrygował jej blurb i bardzo, bardzo chcę ją przeczytać, a teraz wiem, że warto. Skoro Ci się spodobała to i mi przypadnie do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zastanawiałam się nad nią i jak widzę szkoda, że się nie skusiłam, ale jeszcze nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fabuła trochę mnie zaciekawiła, może kiedyś przeczytam, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. tym razem to nie moja bajka! coś mi w niej nie pasuje, mimo świetnie napisanej recki!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...