poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Destrukcyjna miłość


Zerwana więź
J.W. Bastille

 
Wydawca: Novae Res, 2014
Liczba stron: 208
Ocena: 5/6









  
        Miłość – temat rzeka. Można mówić o niej bez końca. Skąd jednak mamy mieć pewność, że to właśnie miłość, a nie kolejna ze złudnych chwil? Skąd poczucie, że spotkaliśmy właściwą osobę? Czy rzeczywiście czasem wystarczy jedno spojrzenie, aby znaleźć pokrewną duszę? Może i tak, lecz niekiedy trzeba odrzucić głos serca i jego porywy i postawić na rozsądek. Dowiemy się tego na przykładzie Agaty, główniej bohaterki powieści ,,Zerwana więź’’ J.W. Bastille.

Dwudziestosześcioletnia Agata za kilka dni wychodzi za mąż. Wszystko zdaje się być dopięte na ostatni guzik, tylko brakuje jeszcze jednego dokumentu niezbędnego do zawarcia związku małżeńskiego. Dziewczyna rozpoczyna intensywne poszukiwania, lecz zamiast świadectwa odnajduje swój pamiętnik z dzieciństwa, w którym znajdują się zapiski z dramatycznych przeżyć sprzed kliku lat. Nagle przeszłość jak żywa staje jej przed oczami. Przypomina sobie moment spotkania swojej wielkiej, tragicznej, zakazanej miłości. O kim mowa? To Piotr, żonaty, z dwójką dzieci, czternaście lat od niej starszy i na dodatek kuzyn. Zakochali się w sobie mimo bliskich więzów pokrewieństwa. Jak dalej potoczyły się relacje tych dwojga? Czy ich uczucie pokonało wszelkie uprzedzenia i stereotypy? I za kogo obecnie Agata wychodzi za mąż?

Biorąc do ręki powyższą książkę nie myślałam, że mnie aż tak zaskoczy. Na temat twórczości J. W. Bastille nie znalazłam nic w wirtualnej sieci, dlatego przypuszczam, że ,,Zerwana więź’’ jest jej debiutem. Autorka pochodzi z małej miejscowości na Dolnym Śląsku, jest studentką Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej oraz Oaklands College w Wielkiej Brytanii. W wolnych chwilach oddaje się swojej pasji, jaką jest granie na gitarze, sport i pisanie książek.

Początkowo czułam się lekko zagubiona. Zupełnie nie wiedziałam, o co chodzi w tej historii i w jakim kierunku będzie podążać. Jednak cierpliwie czekałam, aż cała sytuacja jasno się wyklaruje, co też tak się stało. Poznajemy główną bohaterkę, która za dwa dni bierze ślub. Musi jeszcze dostarczyć akt bierzmowania, ale zamiast tego znajduje swój pamiętnik. Nagle wspomnienia zaczynają napływać falami. Agata przypomina sobie swoje nastoletnie życie, które nigdy nie było usłane różami. Dom to wizerunek piekła. Miejsce wiecznych awantur, kłótni, bijatyk, psychicznego terroru i niezliczonych ilości alkoholu. Stosowano tu jedną zasadę: nigdy nie mówi się na zewnątrz o tym, co w środku. Lepiej udawać przed ludźmi, że wszystko jest w porządku. Dlatego młodej dziewczynie było bardzo ciężko. Pragnęła jedynie trochę wsparcia, ciepła i dobroci. W końcu pewnego dnia coś się zmieniło wraz odwiedzinami Piotra, dawno niewidzianego kuzyna. Jego obecność sprawia, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znikają wszelkie konflikty, agresja i waśnie. Nastolatka czuje się wreszcie szczęśliwa. Pomimo czternastu lat różnicy porozumiewa się z Piotrem niemal bez słów i spędza z nim coraz więcej czasu.

,,W sercu poczułam ogromne ciepło. Dawał mi coś, co mnie również leczyło. Sens życia. Dawał mi świadomość, że mnie potrzebuje. Dawał mi radość, bo mogę komuś pomóc. On wszystkim, co mówił i robił, dawał mi prawdziwy dowód, że kocha moją duszę, moje serce. Prawdziwie’’.

Nieoczekiwanie ich znajomość wychodzi poza ramy platonicznej relacji. Agata nie za bardzo nie rozumie, co się dzieje. Ta sytuacja zaczyna ją przerastać. Próbuje zerwać wszelkie kontakty z Piotrem, lecz serce samo rwie się do niego.

,,Kiedy na naszej drodze staje człowiek, którego osobowość przyćmiewa wszystko, co mało doskonałe, człowiek, który jest zawsze obok wtedy, gdy łza spływa po policzku, dusza potrzebuje zrozumienia, a spojrzenie w oczy dodaje siły na pokonanie wszelkich trudności- nic innego nie jest już tak samo ważne’’.

„Zerwana więź” to poruszająca historia młodej dziewczyny, zagubionej we własnych kłamstwach, nieumiejącej poradzić sobie z tym, co ofiarował jej los. Chłonęłam całym swoim jestestwem świat głównej bohaterki i czułam się moralnie rozdarta. Agata przeżywała piekło psychiczne, emocjonalne i duchowe, które doprowadzało ją do tzw. pustki, poczucia nicości i beznadziei. Ciągle uciekała, starała się robić wszystko, by choć na chwile zapomnieć o cierpieniu, jakie na nią spadło. Ból, wyrzuty sumienia, niebezpieczne myśli, przez które popadała w skrajności, doprowadzały ją do duchowej agonii. Zakładała wiele masek do ról, które odgrywała przed ludźmi. Udawała przed wszystkimi: mamą, przyjaciółką, żoną Piotra. Próbowała wyzwolić się z okowów tej toksycznej miłości, jednak nie potrafiła znaleźć w sobie tyle siły. Przy kuzynie zapominała o wszystkim. Wreszcie była sobą, czuła się szczęśliwa i dawała szczęście. Ten związek był jak narkotyk, uzależnienie. Żyli w swoim własnym utopijnym, wyimaginowanym świecie. Zapewne większość osób zacznie potępiać intymne relacje tych dwojga. Zdradzę tylko, ich ,,związek’’ był o wiele bardziej skomplikowany, niżby się mogło wydawać. Agata próbowała znaleźć jakieś wyjście z tej nietypowej sytuacji. Najpierw szukała pomocy u księdza, lecz nie potrafiła mu całkowicie zaufać. Potem wyznała prawdę swojej mamie, niestety, doświadczyła jedynie niezrozumienia, ośmieszenia i wyszydzenia.

Piotr natomiast sprawia wrażenie człowieka kompletnie oderwanego od rzeczywistości. To mężczyzna z artystyczną duszą. Pisze wiersze, komponuje i śpiewa własne aranżacje, a to wszystko dzięki Agacie. Ona jest jego muzą, natchnieniem i powietrzem. Bez niej nie potrafi oddychać ani normalnie żyć. Ożenił się dość wcześnie, bardziej z poczucia obowiązku niż z potrzeby serca, dlatego przez cały czas miał poczucie braku spełnienia i przynależności do drugiej osoby. Aż wreszcie na jego drodze stanęła młodziutka kuzynka, jednocześnie na swój sposób bardzo dojrzała. To z nią poczuł silną i porywającą więź. Wszystko inne przestało mieć jakiekolwiek znacznie. Liczyła się tylko miłość do Agaty. Na swój sposób podziwiałam Piotra i jego niezachwiane uczucie. Z drugiej strony byłam wściekła, że nie potrafił pójść po rozum do głowy i dać sobie spokój z ,,zakazanym owocem’’.

 To bardzo niezwykła książka przedstawiona notabene w formie pamiętnika. Napisana pięknym, zrozumiałym językiem, nasączona elementami liryczno – nastrojowymi. Akcja płynie wolno, nostalgicznie niczym leniwa rzeka, jednakże momentami pojawiają się burzliwe kipiele. Bohaterowie pod względem psychologicznym i emocjonalnym są skrupulatnie i wiarygodnie nakreśleni. Zakończenie rozbiło mnie totalnie. Wbrew sobie i wszystkiemu liczyłam na inne rozwiązanie.

Serdecznie zachęcam do powyższej lektury.  Dzięki niej zobaczysz, jak bardzo człowiek może manipulować innymi i jak wiele masek może przybierać ucząc się za każdym razem nowej roli. Ponadto uświadomisz sobie, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć zawsze, niezależnie od czasu ani miejsca, ale w taki sposób, aby nie wyrządzać krzywdy innym i samemu sobie. W związku dwojga osób należy umieć oddychać na obie strony. Nie wolno robić czegoś wyłącznie po to, by komuś było wygodnie. Krótko mówiąc, to nietypowa, zaskakująca i niezwykle głęboka opowieść o destrukcyjnej miłości, która w następstwie prowadzi do wielu dramatów. Zapraszam wszystkich zainteresowanych.
 
***

Wydawnictwo Novae Res

46 komentarzy:

  1. Lubię takie historie!
    Powracanie do przeszłości - nie zawsze przyjemnej - z zobaczeniem, co nastąpiło dalej ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka do połknięcia, czyli w moim tłumaczeniu - do przeczytania jednym tchem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna ciekawa książka z wydawnictwa Novae Res. Chyba i ono podbije moje serce :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za pamiętnikową formą książki, chociaż zdarzyło się, że i taka mnie zainteresowała:) Jeśli gdzieś ją napotkam, spróbuję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to typowa forma pamiętnika, raczej coś w ten deseń. Zachęcam, a nuż przypadnie ci do gustu.

      Usuń
  5. Ludzie grają różne role w swoim życiu i przybierają przeróżne maski. Z chęcią bym przeczytała tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię powieści pisane w formie pamiętnika. Czuję się dzięki niej bliższa głównemu bohaterowi... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książek o miłości nie trawię, ale o destrukcyjnej... dlaczego nie? Tak sobie czytam reckę i dochodzę do wniosku, że chyba zaryzykuję i nawet nie zraża mnie polska autorka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam. Na pewno nie uświadczysz tutaj jakiś przesadnych miłosnych uniesień, ani lejącego się ,,miodu'', dlatego myślę, że ,,Zerwana wieź'' przypadnie ci jednak do gustu.

      Usuń
  8. O takiej trudnej miłości tym lepiej się czyta, ja bynajmniej takie książki śledzę z zapartym tchem. Jak najbardziej dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również czuję się przekonana Twoją recenzją :) Bardzo chętnie sięgnę po książkę, jak tylko ją gdzieś wypatrzę

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra lektura, a nawet wydaje się pouczająca. Myślę, że warto poświęcić jej czas, będę się rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może to jakieś moje prywatne zboczenie, ale lubię czytać książki, w których zdarza się temat zbyt bliskich relacji między krewnymi- nie w sensie seksualnym, oczywiście. Po prostu jestem ciekawa, co takim ludziom siedzi w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Novae Res ostro wzięło się do roboty, co chwila jakieś perełki. Już teraz wiem, że ich książki można kupować w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też zauważyłam, że ciekawe książki są z tego wydawnictwa. Trzeba przeczytać

      Usuń
    2. Nic dodać, nic ująć. Wydawnictwo Novae Res ostatnio ma naprawdę ciekawe książki w ofercie.

      Usuń
  13. Lubię zarówno formę pamiętnika jak i tematykę którą porusza książka. Chętnie się rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. No i znów szykuje się naprawdę ciekawa historia, której warto by się "przyjrzeć".
    Podoba mi się okładka tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Choc recenzja zachecająca, ksiazka też wydaje się ciekawa, to ja się wstrzymam. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się, że jest to literatura typowo kobieca. Mimo to z chęcią bym ją przeczytał, ciekawi mnie ta historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem wcale nie jest to typowa kobieca literatura, wszak również możemy poznać punkt widzenia Piotra na jego związek z młodą kuzynką.

      Usuń
  17. Widzę, że jednak warto, zapowiada się niezwykle interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię takie książki, tylko czasu mi brakuje na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moją opinię na temat tej książki znasz i faktycznie są one bardzo odmienne :) To, co mnie się nie podobało, Ciebie urzekło - urok książek :) Dobrze, że jednak Ty się nie zawiodłaś na niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, kwestia gustu. Mnie się bardzo ta książka podobała. Miała w sobie jakiś czar i siłę przyciągania i cieszę się, że ,,trafiła'' do mego serca. Szkoda jedynie, że w Twoim przypadku było inaczej.

      Usuń
  20. Wydział mechaniki, czyli umysł ścisły,a rozwija humanistyczny talent. Podziwiam autorkę za taką wszechstronność!! Nie wiem czy kiedykolwiek sięgnę po tę książkę, ale fabuła, którą pobieżnie nakreśliłaś i ciekawe postacie, a także ich wewnętrzne rozterki przemawiają na tak:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O wow! Ale się super zapowiada! Ogromnie mnie zaintrygowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba nie mam ochoty na taką nietypową historię miłosną. Chociaż forma pamiętnika mi nie przeszkadza;)

    OdpowiedzUsuń
  23. To kolejna historia miłosna. To nie bardzo mój klimat. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  24. Umiesz ująć za serce swoja recenzja :) Jak najbardziej mnie zachęciłaś. To mój typ, więc sie za nią zakręcę :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem jak najbardziej na tak :) Bardzo chętnie przeczytałabym ją, bo wygląda rewelacyjnie, a ja uwielbiam takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Raczej nie czytam takich książek, ale może powinnam zrobić wyjątek. Dawno nie sięgnęłam po powieść spisaną w formie pamiętnika, więc to mnie przyciąga do tej publikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Patrząc tylko na okładkę, pewnie nawet bym się nią nie zainteresowała, a już tym bardziej biorąc pod uwagę nazwisko. Ale skoro to polska autorka, to zmienia to postać rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię czasem takie historie o tajemnicach z przeszłości, więc niewykluczone, że kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  29. W sumie brzmi dość intrygująco. A na pewno ciekawie to przedstawiłaś. W innych okolicznościach bym nie zwróciła na tę książkę uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Cyrysiu Ty zawsze ujmiesz opinię o książce tak, że chce się przeczytać. :)

      Usuń
    2. Dziękuję dziewczyny. Wasze słowa to miód na moją duszę :)

      Usuń
  30. ja też wybrałam tę książkę do recenzji więc wybacz, że nie przeczytałam Twojej. Nie chcę się sugerować...Cirszy mnie to, że oceniłaś ją na 5 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Zatem będę czekać na Twoją recenzje. Jestem ogromnie ciekawa, jak ty odbierzesz tę książkę, bo czytałam już jedną recenzje zupełnie odmienną od mojej :)

      Usuń
  31. Mmm:d Zapowiada się obiecująca. Lubię tego typu historie. To coś dla mnie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. To całkiem interesująca lektura. Może kiedyś przeczytam, ale teraz nie znajduję na nic czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też daję książce szansę, gdy początek wydaje się nazbyt zagmatwany. Ale jakoś forma pamiętnika nie do końca do mnie przemawia. Na razie się wstrzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest typowy pamiętnik. Jedynie sprawia takie wrażenie, jakby był coś w rodzaju a'la dziennika. Może jednak spróbuj się przekonać:)

      Usuń
  34. Książka w formie pamiętnika może być ciekawa. Jak na nią trafię, to może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ciekawy pomysł na książkę. Aż nabrałam chęci, by przeczytać :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetna recenzja! :) A ja mam kolejny tytuł dopisany do książek, które muszę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...