środa, 28 stycznia 2015

Wybawić od zguby


Coś do ocalenia 
Cora Carmack
 
Cykl: Coś do stracenia (tom 3)
tytuł oryginału: Finding It
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 22 stycznia 2015
liczba stron: 320
Ocena: 5-/6







''Czasami musisz zatracić siebie, aby odkryć, gdzie naprawdę przynależysz…'' Na własnej skórze przekonała się o tym główna bohaterka powieści ''Coś do ocalenia'' Cory Cormack.

Zaraz po ukończeniu college’u Kelsey Summers wyrusza w zapowiadaną już wcześniej podróż po Europie. Bez rodziców, bez odpowiedzialności, bez limitów na karcie kredytowej-po prostu raj na ziemi. Od klubu do klubu, picie, taniec i niezobowiązujący seks, tak wypełnia dziurę w swoim sercu. Niestety. Szybko okazuje się, że nie można ukryć się przed dręczącymi duszę demonami. Pewnej nocy jednak coś się zmienia. Na drodze Kelsey staje Jackson Hunt, przystojny, zagadkowy mężczyzna, który zdaje się być odporny na jej urok osobisty. Mimo to po kilku przypadkowych spotkaniach pod wpływem chwili decydują się na wspólną wyprawę w poszukiwaniu przygód i własnego miejsca we wszechświecie. Co z tego dalej wyniknie? Przed czym (lub kim) dziewczyna ucieka? Kim jest jej nowo poznany towarzysz niedoli i dlaczego zdecydował się nie odstępować jej nawet na krok?

Poprzednie książki (''Coś do stracenia'' oraz ''Coś do ukrycia'') dwudziestokilkuletniej autorki bestsellerów wywarły na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie. Dlatego z ogromną niecierpliwością zabrałam się za lekturę ''Coś do ocalenia''. Czy kolejny raz jestem w pełni usatysfakcjonowana? A może tym razem czuję nutkę zawodu i rozgoryczenia? Przyznam szczerze, ciężko mi jednoznacznie ocenić tę powieść. Pod pewnymi względami jest naprawdę bardzo dobra, pod innymi wypada zdecydowanie gorzej od swoich poprzedniczek. Fabuła przywodzi na myśli ''Na krawędzi nigdy'', gdzie główna bohaterka także wyrusza w podróż, podczas której poznaje chłopaka i zaczyna budować z nim bliższą relacje. Tutaj jest bardzo podobnie. Wygadana, inteligentna, bezczelna, zwariowana Kelsey pragnie żyć w myśl zasady "Carpe Diem". Każdego dnia poznaje nowych ludzi, nowe miejsca, ogląda nowe widoki. Mimo to im bardziej goni za szczęściem, tym bardziej czuje się nieszczęśliwa. Dopóki nie spotyka Jacksona, który próbuje pomóc jej odnaleźć własne marzenia i cele. Z jakim to wyjdzie rezultatem? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Cora Cormack bardzo dobrze nakreśliła portrety psychologiczne poszczególnych postaci. Nie są one czarno-białe. Posiadają swoje wady i zalety, podejmują niekiedy nieracjonalne decyzje, szukają siebie, i nie zawsze znajdują. Zwłaszcza sylwetka Kelsey została genialnie wykreowana i starannie dopracowana. Dziewczyna wychowała się w świecie, w którym ludzie ranili siebie nawzajem dla osiągnięcia doraźnej korzyści, dlatego że mieli taki kaprys albo chcieli coś udowodnić. Decydowali o tym, co jest dla niej najlepsze, najbardziej odpowiednie. A ona chciała sama dokonywać wyborów, tych złych i tych dobrych. Pragnęła mylić się, błądzić, szukać, borykać z konsekwencjami, odczuwać radość i cierpienie, żeby potem łatwiej jej było żyć we własnym domu, w którym przeżyła pewną traumę. Jaką? Nic nie zdradzę!

Początkowo nie lubiłam główniej bohaterki. Narzucała się Huntowi jak pierwsza lepsza napalona małolata. I chociaż jasno dawał jej do zrozumienia, że nie chce się posunąć krok dalej, to i tak kombinowała jakby tu go zdobyć. Strasznie mnie to irytowało. Dopiero pod koniec powieści przedstawia się w znacznie korzystniejszym świetle. Zrozumiałam, że za maską twardej, odważnej osoby, która nie ma problemu z artykułowaniem swoich potrzeb i dostawaniem tego, czego pragnie, kryje się słaba, krucha, zakompleksiona i niepewna siebie dziewczyna. Z kolei Hunt od razu zdobył moją sympatię. Błyskotliwy, odpowiedzialny, pogodny, szarmancki-po prostu ideał mężczyzny. Razem stanowili uroczą parę- spontaniczną, szaloną, nieprzewidywalną. Napięcie między nimi rosło z każdą sekundą. Ich pocałunki, pieszczoty były bardziej ekscytujące i podniecające niż sceny seksu. Jednak w ogólnym rozrachunku, historia miłosna stanowi tło dla całej fabuły, nie narzuca się. Tu w grę wchodzą dużo poważniejsze rzeczy, ale nie chce zdradzać szczegółów, aby nie zepsuć niespodzianki.

''Coś do ocalenia'' jest połączeniem gatunku New Adult, powieści drogi oraz powieści przygodowej. Akcja rozgrywa się w różnych zakątkach Europy: Grecja, Włochy, Niemcy, Austria, Czechy, Francja itp. Pisarka znakomicie uchwyciła niepowtarzalny klimat i urok tych miejsc, lokalne tradycje, specyficzną kuchnię. Oczyma wyobraźni niemal widziałam wyróżniające się obiekty architektury poszczególnych miast. Niesamowite doznania zmysłowe.

źr.
Ogólnie rzecz biorąc to ciekawa, słodko-gorzka, zabawna, wybuchowa, romantyczna historia okraszona szczyptą subtelnej pikanterii. Idealna dla starszych nastolatek oraz młodych kobiet. Zawiłe losy Kelsey i Hunta zachęcają do tego, by podążać za swoimi marzeniami: ''skacz-i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła''. A jednocześnie pokazują, jak odnaleźć siebie, miłość i swój prawdziwy dom. Serdecznie polecam. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni.



***
Wydawnictwo Jaguar.

60 komentarzy:

  1. Kurczę, wszyscy się tak ekscytują, chyba sięgnę po cokolwiek tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Młoda kobieta, to chyba się kwalifikuję? :) Może przeczytam jakąś książkę autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mniemaniu, młoda kobieta to taka mniej więcej do 40 lat, więc na pewno się kwalifikujesz :)

      Usuń
  3. Niesamowite, to już trzeci tom! A ja nawet po pierwszy jeszcze nie sięgnęłam:) Trzeba nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam dwie poprzednie części, to i tę przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę bardzo. To juz trzeci tom! Mam ochotę na tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mogę się doczekać aż przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie, to nie jest dla mnie. Jakoś ten gatunek przegrywa z antyutopią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei antyutopię omijam szerokim łukiem :) jak widać, ilu czytelników- tyle gustów:)

      Usuń
  8. Tym razem się jednak nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Często spotykam się z opiniami, że to świetna seria. Muszę w końcu się kiedyś sama przekonać i wyrobić własne zdanie co do niej :) Akurat ''Na krawędzi nigdy'' przypadło mi do gustu, więc podejrzewam, że "Coś do ocalenia" również wpasowałaby się w niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ''Na krawędzi nigdy'' przypadło tobie do gustu, to jestem niemal pewna, że "Coś do ocalenia" także skradnie twoje serce. Polecam przekonać się o tym osobiście.

      Usuń
  10. Ciekawa fabuła. Jeśli kiedyś wpadnie w moje ręce to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie jestem w trakcie czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zastanawiam się nad tą serią i chyba kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że dopiero teraz bohaterka przestaje irytować. Mam nadzieję, że nasza biblioteka kupi serię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszyscy naokoło zachwalają - chyba najwyższy czas sięgnąć po pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie czytam ten tytuł ;) Faktycznie motyw podróży podobny do "Na krawędzi nigdy", ale tam główna bohaterka nie miała chyba aż takich środków finansowych jak tu Kelsey :) Czytałam dwa poprzednie tomy i teraz ten finałowy - ocenię jednak dopiero po lekturze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bohaterka z ''Na krawędzi nigdy'' w przeciwieństwie do Kelsey, nie dysponowała morzem gotówki, ani nie zagłuszała swoich demonów fontanną alkoholi i przygodnym seksem, mimo to mają ze sobą coś wspólnego. Ale to dowiesz się sama, jak przeczytasz tę książkę.

      Usuń
  16. Kojarzę tę książkę z innych blogów i już wtedy mnie zainteresowała. Myślę, że w przyszłości postaram się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak się zastanawiam, czy jestem jeszcze młodą kobietą. :) Książkę chętnie kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy tom mi się nie podobał, ale tutaj wątek podróży bardzo mnie zainteresował. Wszystko przez moje ukochane ,,Na krawędzi nigdy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat pierwszy tom przypadł do gustu, choć i tak uważam, że drugi jest najlepszy, a powyższy najsłabszy. Ale to taka moja subiektywna ocena.

      Usuń
  19. Mam nadzieję, że kiedyś na seria wpadnie w moje łapy

    OdpowiedzUsuń
  20. Drugiego tomu nie znam, więc za trzeci na razie nie ma sensu się brać...

    OdpowiedzUsuń
  21. ooo portrety psychiki bohaterów fajnie wykreowane to coś co lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  22. No muszę, po prostu muszę przeczytać jakąś książkę z tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. odpuściłam ją sobie, bo nie znam wcześniejszych części, ale wygląda na to, że powinnam to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Całą seria wydaje się ciekawym pomysłem, chociaż nie znam nawet pierwszego tomu. Mogłabym się skusić i rozejrzeć za pierwszą częścią ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słowo "romantyczna" skutecznie odstrasza mnie od tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre wymiary romantyzmu są zacne np romantyzm horrorystyczny xd

      Usuń
  26. Nie znam tej serii, ale widzę że mogłaby mi się spodobać. Może skuszę się na tom pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na razie nie planuję czytać tej serii, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja właśnie jestem w posiadaniu dwóch pierwszych tomów, więc cała przygoda z tą serią przede mną. Zobaczymy, czy mi się spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  29. O, a ja nie słyszałąm jeszcze o tym utworze ;/ muszę w takim razie trochę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Starszą nastolatką już nie jestem, czy jeszcze młodą kobietą, to nie wiem, zależy, jak oceniać, ale i tak mogłabym przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A przede mną nadal pierwszy tom. Czasu stale mi brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  32. Obiecuje sobie, że sięgnę po pierwszy tom - ale ciągle brak mi na to i czasu i pieniędzy :) Tak to już bywa...

    OdpowiedzUsuń
  33. Muszę poznać tą historię od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie sądzę bym akurat po ten tom sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ochotę na tę serię i prawdopodobnie będzie mi dane ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam, nie czytałam. :P Jak skończą mi się egzaminy pomyślę nad tą książką. :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś ostatnio omijam takie książki...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta seria mnie ogromnie intryguje, bo któż by się nie chciał zatracić?

    OdpowiedzUsuń
  39. No nie wiem. Niby wspomniana przez Ciebie 'Na krawędzi nigdy' naprawdę mnie ujęła, ale już ta powieść wydaje się mniej intrygująca. Chociaż ciekawe jest to, że bohaterka za cel obiera Europę. Niby często przewija się to w amerykańskich filmach, ale już w literaturze rzadko [przynajmniej ja się z tym nie spotykam]. Stanowić to musi fajną nutę świeżości, choć to całe imprezowanie i wydawanie kasy do oporu mnie nie przekonuje. Wolę powieści drogi w starym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Najpierw muszę poznać się z pierwszym tomem, choć chyba nie są połączone. ;) Główna bohaterka początkowo irytująca, lekko mnie to niepokoi, ale skoro sie zmienia. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam tak długą listę pozycji do przeczytania, że tę chyba sobie jednak odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  42. Słyszałam, że ta seria jest bardzo dobra i ciągle ktoś się ekscytuje którąś z części. Chyba z samej ciekawości się zdecyduję na serię :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Przede mną ciągle tom pierwszy, a seria kusi baaardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Takie kryminały to ja lubię ! Na pewno poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest kryminał! ''Coś do ocalenia'' jest połączeniem gatunku New Adult, powieści drogi oraz powieści przygodowej.

      Usuń
  45. Zapisałam sobie na listę "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wszystko pięknie, tylko kto przeczyta za mnie pierwszą i drugą część? Życia mi nie starczy na wszystkie książki, które chcę przeczytać, bo ciągle dochodzą nowe pozycje. Trochę smutno :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Szkoda, że wypadła słabiej od poprzedniczek. :( Spodziewalam się, że po cudownej dwójce, autorka zmierza w dobrym kierunku. :( Ale mimo wszystko - jestem ogromnie ciekawa, a entuzjazmu nie popsuje mi nawet fakt, że miałaś mieszane uczucia w związku z główną bohaterką. :) Biorę się zatem za czytanie :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja jestem bardzo ciekawa tej serii, nie miałam jeszcze okazji, żeby sięgnąć po któryś z tomów, ale muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Już poznałaś trzeci tom, a ja nadal nie wzięłam się za pierwszy... co za zaniedbanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. "Coś do stracenia" jakoś szczególnie nie przypadło mi do gustu, ale mimo wszystko może kiedyś zabiorę się za tą książkę ;)
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Pierwszą część "Cosia" bardzo mile wspominam, jednak była dla mnie odrobinę zbyt powtarzalna ;) Ta wydaje mi się ciekawsza pod względem fabuły, pomyślę i zobaczymy;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziś ją właśnie zamówiłam, teraz pozostaje mi czekać. "Na krawędzi nigdy" bardzo mi się podobał, lubię motyw podróży w książce i myślę, że mimo kilku niedociągnięć książka przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...