Bądź wdzięczny za to, co masz. Wtedy biegnij po więcej! ❤

wtorek, 4 sierpnia 2020

KONKURS: Zakręcona podróż ✈️

Moi Drodzy,

Przychodzę do Was z konkursem, w którym można wygrać ''Zakręconą narzeczoną'' Iwony Czarkowskiej. 

Zadanie konkursowe:

>>Majeczka zawsze uważała, że w prowincjonalnych, sennych miasteczkach życie jest nudne, leniwe i przewidywalne. Od zawsze marzył się jej dynamiczny rytm Warszawy, jej rozmach, wyobraźnia i nieograniczone możliwości.<<

 A Ty jeśli miałbyś/miałabyś możliwość, to gdzie chciałbyś/chciałbyś mieszkać i dlaczego?


Jedna osoba, która najbardziej zaintryguje mnie swoją odpowiedzią otrzyma nagrodę.
_________

Będzie mi miło, jeśli:
- zostaniesz obserwatorem mojego bloga 
- udostępnisz informacje o moim konkursie

Do dzieła!!! Naprawdę warto!


   Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo: Replika
3. Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedz na pytanie: gdzie chciałbyś/chciałbyś mieszkać i dlaczego?
4. Konkurs trwa od 4 sierpnia 2020 roku do 9 sierpnia 2020 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi 12 sierpnia 2020 roku.
6. Nagrodą jest egzemplarz powieści ''Zakręcona narzeczona'' Iwony Czarkowskiej. 
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. 
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
11. Udział w konkursie jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na nieodpłatne upowszechnianie, publikację prac w dowolnej formie (wraz z danymi osobowymi autorów).

24 komentarze:

  1. Życzę powodzenia wszystkim biorącym udział w konkursie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym mieszkać nad oceanem. Codzienna przebieżka nad jego brzegiem, cudowne widoki i łagodny klimat. Tak, to byłoby coś:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wszystkim powodzenia :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzonka a książkę chętnie przeczytam z MBP.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie nie liczy się "gdzie mieszkać", ale "z kim mieszkać". Mogłabym spędzić życie w mieście w mieszkaniu w nowoczesnym bloku, starej kamienicy czy w niewielkim domku na wsi. Nad morzem, w górach, nad jeziorem czy w lesie. Wszędzie, byle by tylko ten jedyny był obok i siedział ze mną w naszym "domu". Bo jak wiadomo: "tam dom, gdzie serce Twoje". A moje zawsze jest przy Nim. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się z przyjemnością :D Jestem osobą, która uwielbia podróżować. Moim marzeniem jest w przyszłości zamieszkać w Londynie. Zakochałam się w tym mieście, który jest tak odmienny od mojego ukochanego kraju. Marzę również o Teneryfie, która przyciąga swoim ciepłem i pięknem. Na koniec chciałabym wrócić do kraju i osiedlić się we Wrocławiu. Krótko mówiąc nie planuje nigdzie na długo zagrzać miejsca, ponieważ nasz świat jest tak piękny, że pragnę w miarę możliwości zobaczyć go w całości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hiszpania.Bardzo chciałabym zamieszkać w tym przepięknym kraju ze względu na dużą rozpiętość atrakcji.Uwielbiam fotografować a Hiszpania pozwoliłaby mi realizować moje marzenia i hobby.Zaczynając od inspirujących zabytków i wspaniałości uliczek miast po zachwycającą przyrodę.Góry,morze,rezerwaty,park narodowy,lodowcowe jezioro,wąwozy,imponujące formy skalne,rajskie plaże,plantacje oliwek czy bawełny to po prostu raj na ziemi.Oczywiście niebanalną atrakcją byłaby corrida i tomatina,czyli walka na pomidory.Nie można zapomnieć również o hiszpańskiej kuchni ,która działa na zmysły na równi jak słuchanie hiszpańskiej muzyki i porywający taniec flamenco i pasadoble.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najchętniej zamieszkałabym w spokojnej górskiej miejscowości, gdzie mogłabym podziwiać piękno gór, ale zdecydowanie wybrałabym nasz kraj! Jestem patriotką, a przede wszystkim jestem bardzo związana z moimi bliskimi i to dla nich nigdy nie potrafiłabym wyjechać daleko, bo rozłąka z nimi byłaby dla mnie nie do wytrzymania. Ale piękna malownicza, górska miejscowość, z drewnianym domkiem na wzniesieniu byłaby spełnieniem moich marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli miałbym pracę to na 100% na wsi albo przynajmniej w mieście, ale we własnym domu, gdyż można hodować swoje owoce, warzywa i kwiatki, miło spędzać wieczorem czas czytając książkę na świeżym powietrzu. Jest gdzie spotykać się ze znajomymi, grillować i nie trzeba się specjalnie ubierać/szykować by wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby to było możliwe, to chciałabym zamieszkać w kamperze i codziennie budzić się w nowym miejscu. Dzięki temu mogłabym tym sposobem zwiedzić niemal cały świat. Każdy dzień byłby inny. O nudzie nie byłoby mowy. Życie byłoby wypełnione wieloma przygodami i z ciekawością codziennie czekałabym na kolejne nowo odkryte miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała mieszkać w Hiszpanii. Jeżdżąc tam na wakacje pokochałam ten kraj, za piękna pogode, za piękne widoki, cudowne morze. Ludzi, którzy są przyjaźnie do siebie nastawieni. Oczami wyobraźni widzę swój mały, biały domek z drewnianymi okiennicami chroniących dom przed nadmiarem słońca, siebie chodzącą do wieczór na spacer brzegiem morza. No o najważniejsze za moje ulubione banany, które w Hiszpanii smakuja mi wyśmienicie .

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym chciała mieszkać w Hiszpanii. Jeżdżąc tam na wakacje pokochałam ten kraj, za piękna pogode, za piękne widoki, cudowne morze. Ludzi, którzy są przyjaźnie do siebie nastawieni. Oczami wyobraźni widzę swój mały, biały domek z drewnianymi okiennicami chroniących dom przed nadmiarem słońca, siebie chodzącą do wieczór na spacer brzegiem morza. No o najważniejsze za moje ulubione banany, które w Hiszpanii smakuja mi wyśmienicie .

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym mieszkać na wsi, w domku, który miałby niebieskie drewniane okiennice, a latem na parapecie okna mojego wymarzonego domku stałaby drewniana donica z różowymi pelargoniami. Chciałabym wyglądać przez to okno i wdychać zapach polskiej wsi. Co bym widziała przez to okno? Widoki zmieniałyby się wraz ze zmianami pór roku. Niektóre elementy byłyby stałe jak na przykład różne drzewa, inne pojawiałyby się na pewien czas dając szczęście. Wiosną obserwowałabym jak drzewa budzą się do życia nieśmiało wypuszczając pąki, potem patrzyłabym na kwitnące wiśnie, jabłonie, gruszki, śliwki i fioletowe krzaki bzu. Latem moje oczy cieszyłyby już dojrzewające owoce na tych drzewach, słoneczniki, malwy, lawendy, mięta, tymianek, szałwia, peonie, a w oddali złote łany zbóż. Jesienią najpiekniej wyglądałyby drzewa liściaste mające liście w złocistych i czerwonych barwach. Jeszcze róże i aksamitki broniłyby się przed snem zimowym. A zimą patrzyłabym przez okno na strzeliste sosny i świerki oraz na przylatujące sikorki z żółtymi brzuszkami. Taki widok z okna jest najbliższy mojemu sercu. Taki domek na wsi z drewnianą werandą na której w glinianych donicach pyszniłyby się zioła, z hamakiem w kolorowe pasy jest moim marzeniem. Polska wieś, gdzie świat nie pędzi jak oszalały, a poranki zaczynają się od piania koguta to jest miejsce, w którym chciałabym mieszkać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielkim marzeniem mojego życia jest mieszkać w moich ukochanych Tatrach, a uściślając w Zakopanem. W najwyższych polskich górach zakochałam się od pierwszego wejrzenia czyli od pierwszego wyjazdu. Mimo, że pochodzę z Mazowsza to właśnie w górach czuję się jak u siebie. To tam oddycham pełną piersią, mogę sycić oczy cudownymi widokami, czerpię radość z kontaktu ze wspaniałą tatrzańską przyrodą, nabieram dystansu do problemów dnia codziennego, dojrzewam do podjęcia ważnych życiowych decyzji. To właśnie w Tatrach mogę się w pełni wyciszyć i uspokoić, naładować moje życiowe akumulatory, przemyśleć ważne kwestie i utwierdzić się w przekonaniu, co w życiu jest najważniejsze. Poza tym jako zwolenniczce aktywnego spędzania czasu marzy mi się, by w każdy jesienny, letni i wiosenny weekend zabierać synów na górskie szlaki, w pocie czoła zdobywać szczyty, pokonywać własne słabości oraz odpoczywać przy idealnie czystych i nieziemsko zimnych górskich potokach. Natomiast jako wielbicielka czytania chciałbym każdy dzień zaczynać na tarasie z kubkiem aromatycznej kawy w jednej ręce, dobrą książką w drugiej oraz widokiem na Giewont . Poza tym uwielbiam góralską muzykę, oscypki mogłabym jeść dzień w dzień, a kwaśnicą raczyć moich domowników co najmniej 2 razy w tygodniu. ;) W górach odnajduję spokój i ukojenie, a ich widok sprawia, że mam pewność, że moje życie toczy się tak, jak powinno. :) KINGA SALAMON (kinia-w@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dziecka słyszałam, że "powinnam mieszkać w Londynie", bo tam jest chłodno i mało słońca. Pasowało mi, to bo tam mieszkała "Mała księżniczka". A dlaczego akurat ja, bo od zawsze jest mi za gorąco...
    Jak się okazało, że moją ulubioną porą roku jest zima, to potem słyszałam, że "powinnam mieszkać na Syberii".
    Po obejrzeniu filmu "Sisi" spodobało mi się, że w Austrii stojąc na zielonej łące można podziwiać przepięknie ośnieżone góry.
    I tak się tułam, a prawda jest taka, że jedynym miejscem w jakim byłam jest Praga. Zresztą jedno z moich marzeń :).

    Jedno jest pewne nie lubię wielkich zatłoczonych miast. Wieś mi się podoba ale jestem alergikiem więc nie dałabym rady mieszkać w takim miejscu.
    Więc mieszkam sobie w nie za dużym mieście, wśród zieleni i wszędzie mam blisko. Brakuje mi tylko domku, gdzie mogłabym mieć ogród, w którym rosłyby czereśnie i borówki i hortensje i wiele innych rzeczy. I stałby basen, który ochłodziłby mi te upalne dni :).

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...