czwartek, 24 kwietnia 2014

Łatwopalni II


Przebudzenie. Łatwopalni II
Agnieszka Lingas-Łoniewska


wydawnictwo: Filia
data wydania: 2014/04/09
liczba stron: 284
ocena 6/6









     Nie od dziś wiecie, że bardzo lubię i cenię naszą rodzimą literaturę. Mam nawet kilku swoich ulubionych pisarzy, którzy swoją twórczością idealnie trafiają w mój czytelniczy gust. Na najwyższym stopniu podium od dłuższego czasu króluje Agnieszka Lingas- Łoniewska, (w moim mniemaniu) niekwestionowana królowa polskiej literatury obyczajowej. Dotychczas wszystkie jej powieści w mniejszym, bądź większym stopniu dawały mi satysfakcje, dlatego zawsze z utęsknieniem czekam na każdą kolejną premierę. Również tym razem nie mogłam przegapić ,,Przebudzenie. Łatwopalni II’’, kontynuację losów Jarka Minca oraz Moniki Rudzkiej. Pierwszy tom owej trylogii wzbudził we mnie wiele emocji. Czy tym razem też tak było? Zapraszam do przeczytania moich wrażeń.

Monika odcięła się od wszelkich kontaktów z Jarkiem, który nadal nie potrafił uporać się z demonami przeszłości. W zaistniałej sytuacji Grzesiek Czarniewski , były chłopak krąży wokół niej niczym sęp mając nadzieje, że ponownie będą razem. Jednak dziewczyna nie umie ofiarować swojego serca nikomu innemu. Ponadto na horyzoncie pojawia się jeszcze coś niezwykle ważnego. Z kolei Sylwia, najbliższa przyjaciółka Rudzkiej ma poważne problemy z mężem nadużywającym alkoholu. Życie obu dziewczyn dalekie jest od sielanki. Czy mimo to los da im kiedyś wymarzone szczęście?

Czasami żałuję, że nie jestem poetką, która górnolotnym słowem potrafi ująć każdą wrażliwą duszę. Może dzięki temu lepiej umiałabym oddać piękno tej książki. Druga część Łatwopalnych zdecydowanie przewyższa swoją poprzedniczkę zarówno pod względem jakości, jak i nasilenia stanu emocjonalnego. Każde słowo „spijałam” jakby było upragnioną ambrozją. Czułam przyspieszone bicie serca, jak przed pierwszą, wymarzoną randką. Niesamowite doznania. Ja po prostu ,,przeniknęłam’’ do świata głównych bohaterów i wspólnie z nimi podążałam ścieżkami życiowego labiryntu zmierzając do określonego celu.

,,Czasami trzeba przejść długą drogę, sięgnąć dna, aby móc zobaczyć jasny promień nadziei’’.

Poruszająca, pięknie napisana powieść. Gwałtownie wstrząsnęła moją duszą. Każdy rozdział rozpoczyna się od wyjątkowych aforyzmów znanych i cenionych twórców. Fabuła nasączona jest potężną dawką nieoczekiwanych wydarzeń. Nie zabrakło też wymyślniej intrygi i sensacyjnego wątku, dzięki temu miałam wrażenie, że oglądam dobry film akcji. Historia w dużej mierze oscyluje wokół Moniki, Jarka i Grzegorza. Kogo wybierze Rudzka? Czy wróci do ukochanego, który ciągle żyje przeszłością? A może rozpocznie nowy etap w swoim życiu u boku Czarniewskiego? Zdradzę jedynie, komuś będzie nie w smak, że młoda nauczycielka jest w kręgu zainteresowań obu mężczyzn, co spowoduje, że wpadnie w sidła perfidnego spisku, w którym stawką będzie jej zdrowie a nawet życie. I w tym momencie pojawia się Lucas, (mój ulubiony bohater z trylogii "Zakręty losu"), który uruchamia swoje powiązania i znajomości, by pomóc koledze (Jarkowi) w odnalezieniu ukochanej. Z jakim to wyjdzie rezultatem? Napiszę tylko-będzie się działo.

Powieściopisarka nie skupia jedynie na głównych bohaterach z pierwszego tomu. Tym razem postacie drugoplanowe także mają coś do dodania. Zwłaszcza perypetie Sylwii i Berniego (przyjaciel Jarka) dopracowane są niezwykle skrupulatnie. Oboje nie mieli w życiu lekko. Poharatani przez los próbują zbudować na ziemi swój mały własny raj.

,,Szczęścia nie trzeba szukać, ono znajduje nas, tylko czasami jesteśmy ślepi i głusi na to, co może być naszą radością, a przelatuje nam koło nosa, zostawiając poczucie, że coś nam umknęło…’’

Agnieszka Lingas-Łoniewska uświadamia nam, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od nowa, z czystą kartą. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy, mamy własne słabości, ale  to wszystko jest po to abyśmy zastanowili się nad sobą i nad swoim życiem.

Książka napisana jest lekkim językiem, a proste słowa wyrażają to, co ujmuje serce. Nie ma tutaj koloryzowania i zbędnej otoczki niezwykłości. Cały czas towarzyszy nam spontaniczny, naturalny, szczery i otwarty rozwój wydarzeń. Autorka nie bała się poruszać istotnych, przyziemnych tematów takich jak chociażby alkoholizm, przemoc domowa, zdrada, gwałt, przestępczość, bezprawie/  Również wspomina o przyjaźni, tęsknocie, cierpieniu, przebaczaniu, miłości czy poszanowaniu dla cudzej prywatności. Nie zabraknie też porywów serca, szczypty delikatnego humoru, optymizmu, potęgującego napięcia i niepokoju, odrobinę wyważonej sensacji oraz odpowiednio skomponowanych scen erotycznych, które rozpalają zmysły i wzniecają żar namiętności. Wspomnę jeszcze o pięknym wydaniu książki, a szczególnie urzeka zjawiskowa szata graficzna.

,,Przebudzenie’’ to przede wszystkim cała plejada wyjątkowych bohaterów. Nie przypominają bezwładne marionetki w rękach ślepego losu, wręcz przeciwnie. Są jak naturalni, autentyczni ludzie z krwi i kości. Pełni wad, zalet, sprzeczności, problemów i wewnętrznych zmagań.

,,Czasami ludzie nie są źli, nie są czarno-biali. Mają w sobie wiele innych kolorów, które nadają życiu barwę, a ludzi popychają do niekiedy szalonych zachowań. Nie warto kogoś z góry przekreślać, bo potem okazuje się, że mogliśmy się mylić. Warto niekiedy zweryfikować swoje poglądy i rozważyć wszystko na spokojnie, a nie porywać się, zapalać i gasnąć, nie osiągnąwszy nic’’.

Autorka w iście mistrzowski sposób namalowała słowami charakter, osobowość, postawę życiową, stan ducha i świadomości każdego z nich. Niemal namacalnie poczułam z nimi więź przeżywając ich osobiste radości i smutki, sukcesy i porażki. Niesamowite współdziałanie.

Mam ochotę wykrzyczeć całemu światu-jestem zauroczona ,,Przebudzeniem’’. To niepowtarzalna, niezwykła, wielowątkowa powieść o ogromnej sile miłości, poszukiwaniu szczęścia, pokonywaniu własnych słabości, osobistych tragedii i demonów przeszłości. Jest jak słodko-cierpki nektar uczuć, który pragnę pić pełnym haustem. Dzięki niej zrozumiałam, że nie wolno sądzić ludzi po pozorach, czy też robić głupstw, nawet, kiedy jakaś sytuacja wyda nam się nieprzyjazna. Przekonałam się także, że prawdziwa przyjaźń ma wielką moc. Dla niej nie ma rzeczy nie możliwych, potrafi zmienić pustynię, w pełen zieleni ogród. Koniecznie polecam, satysfakcja gwarantowana!

***
Wydawnictwo FILIA.
Fan Page książki na Facebooku: klik
Tom I: 25 września 2013 Wydawnictwo FILIA.
Tom II: 9 kwietnia 2014 Wydawnictwo FILIA
Tom III: czerwiec 2014 Wydawnictwo Novae Res

54 komentarze:

  1. Tak, mam w planach, ale najpierw muszę przeczytać I część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość tej autorki nadal przede mną. Cieszę się, że lektura tak bardzo przypadła Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio nachodzi mnie ochota na czytanie tego typu książek :) chętnie przeczytam obie części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak pięknie napisałaś, że aż miałabym ochotę zrobić drugie podejście do autorki. Bo pierwsze mnie rozczarowało i od tamtej pory nie szukam jej powieści.
    Ale za to jestem zauroczona okładką, cudna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie żałuje, ze twoje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki nie było zbytnio udane. Z tego co się zdążyłam zorientować w sieci, to styl autorki albo się uwielbia, albo ledwo toleruje. Ja należę do tej pierwszej kategorii.
      Mimo to zachęcam do spróbowania raz jeszcze, być może inna powieść Łoniewskiej bardziej przypadnie ci do gustu.

      Usuń
    2. Jak tylko gdzieś spotkam, to może podejmę drugą próbę;)

      Usuń
  5. Pamiętam o tej pozycji, ale przede mną jeszcze pierwsza część.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym razem przeczytałam tylko fragmenty recenzji, bo pierwsza część tej serii właśnie do mnie dotarła i nie chcę za dużo się o niej dowiedzieć. To co jednak przeczytałam bardzo się cieszy, bo wygląda na to, że przede mną bardzo ciekawa, czytelnicza przygoda. Niesamowicie się na nią cieszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przeczytałam całej:) Mam już "Przebudzenie", czeka na swoją kolej, a jako, że pierwsza część mi się bardzo podobała, chcę mieć niespodziankę:) Jeśli jest lepsza od pierwszej, to jestem cała happy:)

      Usuń
    2. Ogromnie jestem ciekawa waszych wrażeń. Moim zdaniem owa trylogia jest świetna.

      Usuń
  7. Ciekawi mnie ta autorka. Muszę najpierw sięgnąć po część pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie :) Teraz pozostaje czekać do czerwca...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach, ale najpierw czeka mnie spotkanie z pierwszą częścią...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ochhh cyrysiu ja wiem,że Tobie książka się podobała, no chciałabym przeczytać, ale co poradzę,że styl autorki mnie odpycha, no nie wiem dlaczego. Przeczytałam pierwszą część i jakoś nie mam chęci do drugiej:/, trochę mnie zastanowiła zamiana wydawcy przy trzeciej części.. dziwne. ale muszę przyznać ta druga a zwłaszcza trzecia okładka jest przepiękna, grafik się sprawił na medal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro styl autorki ci nie ,,podchodzi'' to nie zmuszaj się, wszak czytanie ma być przyjemnością a nie przykrym obowiązkiem. Dlatego jeśli pierwszy tom tej trylogii nie poruszył twego serca to raczej wątpię, aby w przypadku powyższej pozycji było inaczej. Ale jeśli chcesz zaryzykować, to nie wahaj się, bo moim zdaniem warto.
      Natomiast jeśli chodzi o zmianie wydawcy przy trzeciej części, poczytaj sobie informacje na ten temat w podanym przeze mnie linku: http://regalnowosci.pl/wydawnictwo-novae-res-podpisalo-z-agnieszka-lingas-loniewska-dlugoterminowy-5-letni-kontrakt/

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za link:)) już zaglądam.

      Usuń
  11. Ojej, mam teraz taaaakie wyrzuty sumienia, że znam tylko jedną książkę tej pisarki. Skoro Ciebie jej twórczość tak zauroczyła to i ja muszę się z nią lepiej zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cyrysienko ja to chyba szlaban na Twojego bloga założe. Okrutnie mnie krzywdzisz i kusisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko proszę nie rób tego, to cios prosto w moje serce :)) Ja nie krzywdzę, chociaż kusić, faktycznie kuszę :))

      Usuń
    2. Ja też Cyrysi powinnam szlaban założyć. Co chwila dopisuję jakąś książkę do listy - muszę przeczytać, a wszystkie Cyrysia opisuje na blogu:)

      Usuń
  13. Widzę wielką fankę twórczości pani Lingas-Łonieckiej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna szukam pierwszego tomu w bibliotekach i u znajomych, jednak nikt, kompletnie nikt nie posiada te książki. Chyba będę musiała mimo wszystko ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dawna chcę przeczytać, ale na razie brak funduszy na zakupy, a w bibliotece nie ma, cudowny tytuł, cudowna okładka, fabuła, więc treść musi być identyczna, mam wielką nadzieję, że wywrze na mnie takie samo wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ech, pierwszej części nie przeczytałam, więc za drugą się na razie nie wezmę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale po takim tekście nie mogę przejść obojętnie. Miałam rozpocząć swoją przygodę od "W szpilkach od Manolo", ale chyba zacznę od "Łatwopalnych". Co do okładek, jak tak patrzę na okładkę tomu trzeciego to stwierdzam, że nie pasuje do dwóch pierwszych. Może jednak autorka i wydawnictwo pokuszą się o lekką modyfikację? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wiem skąd taka rozbieżność w okładkach. Zmiana wydawnictwa to zmiana koncepcji okładki. Ech...

      Usuń
    2. Z tego co wiem, nie będzie już zmiany wydawnictwa. Szczegóły w linku: http://regalnowosci.pl/wydawnictwo-novae-res-podpisalo-z-agnieszka-lingas-loniewska-dlugoterminowy-5-letni-kontrakt/
      Odnoście trzeciej okładki, rzeczywiście odbiega nieco od poprzednich, ale i tak uważam, że jest magiczna.
      Natomiast jeśli chodzi o "W szpilkach od Manolo", to najmniej mi się podobały ze wszystkich powieści autorki, dlatego osobiście polecam jednak na początek ,,Łatwopalni'', bądź trylogię ,,Zakręty losu''.

      Usuń
  18. Książki tej autorki są na razie tylko w moich planach

    OdpowiedzUsuń
  19. Może za jakiś czas skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam autorkę, na jej książki poluję <3 Bardzo podoba mnie się Twoja recenzja. Czuję sie maksymalnie zachęcona :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zobaczyłam tytuł książki to zaraz przypomniała mi się tekst, jednej z piosenek:
    ''A my tak łatwopalni...''

    Po książkę raczej nie sięgnę....czuję, że to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mnie cieszy to, że tak promujesz polską literaturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę zdobyć całą serię !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsza część mnie średnio zachwyciła i cały czas się zastanawiam, czy dalej kontynuować tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  25. Żałuję, że jeszcze nie było mi dane poznać twórczości, a raczej tej serii autorstwa pani Agnieszki. Niestety nie mogę jej nigdzie znaleźć, w bibliotece brak, a zakup teraz niestety nie wchodzi w grę :( Poza tym i tak musiałabym zacząć od pierwszej części. Mam nadzieję, że jednak uda mi się przeczytać całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że jestem nieco zaskoczona tym, iż nie ma tej serii w twojej bibliotece, ponieważ u nas panie bibliotekarki zamawiały jeszcze przed premierą. Niemniej jednak mam nadzieję, że w końcu u ciebie w bibliotece nadrobią zaległości i ściągną książki Agnieszki Lingas Łoniewskiej, czego ci bardzo życzę.

      Usuń
  26. Bardzo lubię książki autorki więc i po tę z chęcią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja jeszcze pierwszej części nie przeczytałam :( , a już druga znakomita się pojawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zachęcająca recenzja, ale raczej nie będę powieści poszukiwać. Czytałam dwie książki tej Autorki i wyjątkowo się zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że właśnie większość osób nie ceni sobie polskich autorów, bo się np na jakimś zraziła, nie warto katalogować. A książka wydaje się być ciekawe, więc może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nawet nie wiesz jak mi się marzy cała seria! Same okładki są czarujące a co dopiero opis ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skoro polecasz tak bardzo, powinnam pewnie zacząć od jedynki. Ale najpierw przeczytam w "Szpilkach od Manolo" tejże autorki. Dysponuję tą książeczką i jak tylko znajdę chwilę wolnego na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa, jak odbierzesz w "Szpilkach od Manolo". Mnie co prawda ta książka się podobała, ale w porównaniu do innych powieści autorki, jest najsłabsza. W każdym razie ja tak to odbieram.

      Usuń
  32. No to powinnam się chyba wziąć za książki tej autorki (nic jeszcze nie czytałam).

    OdpowiedzUsuń
  33. Ojej... chyba muszę znaleźć sposób na wydłużenie doby... bo tyle powieści czeka...
    A kiedy czytam Twoje recenzje, nie potrafię pozostać obojętna na proponowane przez Ciebie książki, szczególnie takie, które tak bardzo przypadły Ci do gustu :) Idąc za ciosem zarezerwowałam już w bibliotece pierwszą część "Łatwopalnych" i czekam z niecierpliwością, aż poprzednia osoba ją zwróci :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo się cieszę Cyrysiu, że podobnie oceniasz tę lekturę. Cudowne przeżycia z Lingas zawsze gwarantowane :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi się podoba tytuł tej serii, wiele sobie po nim obiecuję. Nie wiem, czy nie za wiele...

    OdpowiedzUsuń
  36. Ty już drugą część przeczytałaś, a ja jeszcze pierwszej nie znam...:(

    OdpowiedzUsuń
  37. Cyrysiu, Twoje recenzja jest tak pełna emocji, tych pozytywnych, oczywiście, że nie sposób nie sięgnąć po tę książkę. Na razie, jestem zmuszona odłożyć lekturę tej powieści na później, ale dziś przyszła inna książka tejże autorki, więc jakieś pocieszenie jest:) W końcu i ja będę miała okazję poznać styl autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Książki Agnieszki Lingas- Łoniewskiej są fenomenalne! :) Już nie mogę się doczekać, aż przeczytam "Przebudzenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pani Agnieszka wiem jak zrobić wrażenie na czytelniku

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę przeczytać, koniecznie! Ooo nie wiedziałam, że bohaterem też będzie Lukas z Zakrętów Losów, to będzie jak spotkanie z dobrym znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wieeeeeeedziałam, że Ci się spodoba ;) Dla mnie ta część jest o wiele lepsza od pierwszej (chociaż ta też mi się podobała ;) i już czekam niecierpliwie na tom trzeci ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...