niedziela, 20 września 2015

Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe


Tease
Amanda Maciel

Wydawnictwo: Muza
liczba stron: 320
Data wydania: 9 września 2015
Ocena: brak








     Słowa mają sprawczą moc, czasem ranią bardziej niż ostry miecz i popychają do drastycznych czynów. Przekonała się o tym osobiście Sara Wharton, dziewczyna oskarżona o psychiczne znęcanie się nad Emmą Putnam.

  Emma niedawno przeniosła się do nowej szkoły, jednak wciąż ma problemy
z aklimatyzacją. W dodatku Sara oraz kilkoro innych uczniów nieustannie ją dręczą, szykanują i wyzywają. W końcu nastolatka nie wytrzymuje tego koszmaru i popełnia samobójstwo. Miejscowa społeczność oraz media lokalne ostro napiętnują Sarę, główną sprawczynię tragedii. Tymczasem dziewczyna nie ma sobie nic do zarzucenia: "Ja jej nie zabiłam....".

  Czy Sara rzeczywiście jest bez winy? 

  ''Tease'' to debiut powieściowy Amandy Maciel. Autorka pracuje w wydawnictwie od czasu ukończenia Mount Holyoke College i obecnie jest redaktorem naczelnym książek dziecięcym. Jej książka inspirowana jest prawdziwymi zdarzeniami.

źr.
   W ostatnich latach coraz częściej mówi się o mobbingu w szkole ale także o bullyingu, czyli towarzyszące agresji psychicznej akty przemocy fizycznej w obecności "widzów". Najczęściej sprawcami są osoby dominujące, bez empatii, łaknące społecznego prestiżu z wysoką samooceną. Podobnie było w przypadku Sary Wharton. Za namową najlepszej przyjaciółki Brielle zaczyna wyśmiewać i obrażać Emmę – nową uczennicę w szkole. Oliwy do ognia dolewa fakt, że nastolatka odbija Sarze chłopaka. Przyznam, że trudno obiektywnie ocenić zachowanie głównej bohaterki. Młodzi ludzie reagują bardzo emocjonalnie na zdradę ukochanej osoby. Dlatego poniekąd nie dziwi mnie, że nastolatka była wściekła na nową wybrankę Dylana i dawała upust swojej frustracji poprzez wyzwiska, nieprzyjemne niespodzianki i ośmieszenia na portalach społecznościowych. Ale wszystko ma swoją wytrzymałość. Tu granica została ewidentnie przekroczona i w efekcie tych działań doszło do katastrofy. Teraz sprawczyni musi zastanowić się nad swoim zachowaniem. Tylko czy zrozumie swój błąd?

  Książka prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej, z perspektywy Sary. Naprzemienne śledzimy jej obecne losy, czyli spotkania z prawnikami, rozmowy z sądową terapeutką, uczęszczanie do szkoły letniej, rodzinne relacje itd. A także stopniowo dowiadujemy się, jak rozpoczęła się cała sprawa z dręczeniem Emmy. Przyznam szczerze, że nie jestem usatysfakcjonowana. Miałam nadzieję na bardziej drastyczny obraz psychicznego nękania. Tymczasem mam wrażenie, że ten temat został potraktowany mocno po macoszemu, ponieważ próżno szukać jakiejkolwiek głębi. Dopiero w końcowej fazie widać minimalne emocje.  Brakowało mi także rodziców Sary i ich punkt widzenia na tę sprawę. Jakoś za specjalnie nie przejmowali się zachowaniem swojego dziecka. 

  Całość napisana jest prostym, młodzieżowym językiem. Akcja toczy się powoli, miarowo, mimo to czasem mają miejsce niespodziewane sytuacje. Do tego kreacja psychologiczna bohaterów jest całkiem wiarygodna. Autorce udało się pokazać ludzi z krwi i kości, tacy, którzy popełniają błędy, działają pod wpływem silnych wzburzeń, ranią się wzajemnie oraz próbują odnaleźć w sobie sumienie i wsłuchać się w jego głos. W ostatecznym rozrachunku ,,Tease'' wypada dość dobrze, choć też bez większych rewelacji.

  Podsumowując. Gorzka, refleksyjna powieść ku przestrodze, mówiąca: "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Powinna być skierowana do wszystkich uczniów, żeby uświadomić im, jak systematyczne prześladowanie psychiczne jednostki może mieć katastrofalne następstwa. To także cenna lekcja dla rodziców, którzy w natłoku codziennych obowiązków nie zauważają niepokojących sygnałów wysyłanych przez własne dzieci. Polecam zainteresowanym. 


***
Wydawnictwo Muza.

53 komentarze:

  1. Nie przepadam za młodzieżówkami, ale odkąd pierwszy raz przeczytałam o tej książce mam na nią wielką ochotę i najprawdopodobniej kupię ją przy najbliższych możliwych zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie skusiłam się na tę lekturę, ale widzę, że książka zbiera całkiem dobre recenzje. Może się jeszcze skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta młodzieżówka jakoś mnie nie zaciekawiła. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mi szkoda, że nie jesteś usatysfakcjonowana niemniej jednak tematyka tej książki zdecydowanie mnie zachęca. Chciałabym na własnej skórze przekonać się na ile zachwyty niektórych są zasadne i czy powieść może faktycznie stanowić przestrogę dla nastolatków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ogromnie żałuję, że książka nie przypadła mi do gustu, ale niestety tak się stało. Ale może w Twoim przypadku będzie inaczej? Polecam zaryzykować.

      Usuń
  5. Tak strasznie jestem jej ciekawa. Każda recenzja, którą przeczytałam była zachęcająca. Chyba jeszcze nie znalazłam takiej, w której ktoś by odradzał tę książkę.

    Gosiek z Blasku książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już kilka recenzji tej książki. Na pewno niełatwa tematycznie, ale chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka niebawem trafi w moje ręce. Bardzo jestem jej ciekawa, zawłaszcza że temat wydaje się być interesujący. Mam nadzieję że sprosta moim oczekiwaniom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiła mnie. Może będę miała okazję po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tematyka mi bliska, z chęcią bym przeczytała. Szczególnie, że w ostatnim czasie rzeczywiście jest to jeden z największych problemów współczesności.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam już na półce i teraz tylko kwestia czasu kiedy ją zrecenzuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem uczennicą, więc myślę, że przeczytam ,,Tease" - może uda mi się choć trochę zrozumieć mechanizmy rządzące człowiekiem, który potrafił doprowadzić do tak dużej tragedii. Tyle jest takich historii opisywanych w mediach, niektóre znamy ze słyszenia, a jedna moja koleżanka w podstawówce też musiała zmagać się z dotkliwym dokuczaniem innych dzieci... Myślę, że mimo opisanych przez Ciebie wad jest to książka warta uwagi :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa, ja Ty odbierzesz tę książkę. Czy skłoni Cię do refleksji i otworzy oczy na wiele spraw? Będę czekać niecierpliwie na Twoją recenzję.

      Usuń
  12. Właśnie czytam. Książka od razu mnie wciągnęła i jestem bardzo ciekawa w jakim kieeunku wszystko się potoczy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Opowieść potrafi zaszokować. Wspominam ją bardzo pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mnie książka przybędzie z innymi w weekend. Ale spojrzałam na twoje podsumowanie i łaaa trudna widzę lektura.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka mną zawładnęła. Nie wiem dlaczego, ale nawet dziś odczuwam z nią silne przyciąganie, aż kipi od niej emocjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie znalazłam w niej praktycznie żadnych emocji:(

      Usuń
  16. słyszałam o tej lekturze że mocna, że sroga..

    OdpowiedzUsuń
  17. ja co do tej książki mam mieszane uczucia cały czas zastanawiam się czy warto ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o niej, ale... sama nie wiem czemu, ale mnie do niej nie ciągnie.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo recenzji czytałam tej książki i wszystkie są zachęcające, więc mam zamiar także przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmy... Jak zobaczyłam tę książkę to spodziewałam się czegoś więcej, ale po Twojej recenzji straciłam apetyt. Czytając o przemocy chciałabym szczypty dramatyzmu i brutalności. Szkoda ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak wiesz czytałam tę książkę - jej przekaz zrobił na mnie wrażenie. Pozostaje w pamięci na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak wpadnie mi w ręce to pewnie przeczytam, choć narazie mam za duże zaległości książkowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam tę powieść niedawno i mam podobne odczucia, tzn. brakowało mi innego spojrzenia na sprawę niż Sary. Trudny temat, ale tak naprawdę autorka nie udowodniła, że nastolatka zabiła się z powodu dręczenia w szkole. A co do morału to chyba go nie ma, bo przecież dzieciakom wszystko się upiekło, wystarczyło, że odczytały suche oświadczenia i koniec sprawy. Mam wrażenie ze to trochę zmarnowany potencjał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że faktycznie masz rację. Ta książka w sumie nie przekazała żadnego morału. Bo cóż znaczy suche oświadczenie w obliczu czyjeś śmierci? To żadna przestroga dla innych dręczycieli.

      Usuń
    2. No właśnie, Sara niby coś tak zrozumiała, ale inni? Po prostu się wywinęli od odpowiedzialności.

      Usuń
    3. Zgadzam się z Tobą. Po Sarze było widać, że w końcu coś tam zrozumiała, ale reszta dręczycieli praktycznie w ogóle się nie przejęła.

      Usuń
  24. Jakoś nie jestem zainteresowana. Ten temat nastolatków trochę mnie przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  25. Tematyka jest ciekawa i niestety wyjątkowo aktualna, ale wydaje mi się, że Sara jest bohaterką, której nie da się lubić, więc raczej ciężko byłoby mi przebrnąć przez tę książkę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo, ciekawa powieść! Taka ponadczasowa, bo nękanie w szkole chyba było, jest i będzie obecne :( Też mnie to spotykało...
    Szkoda tylko, że nie ma w książce wyraźnie dużo emocji i głębi, bo to iednak temat psychologiczny, więc potrzebuje odpowiedniego klimatu i scenerii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie współczuję, że miałaś tak nieprzyjemne wspomnienia z czasów szkolnych.
      Odnośnie samej książki - ani nie polecam ani nie odradzam. Musisz sama się przekonać, czy jest warta uwagi.

      Usuń
  27. Na mnie ta książka mocno podziałała. Też uważam, że powinna zostać podsunięta uczniom do czytania
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam dosyć sporo recenzji tej książki. Jednak wcale mnie ona do siebie nie przekonuje :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszędzie tej książki pełno. A ja jakoś ciągle nie czuję, żebym miała na nią ochotę. Bywa i tak :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo dobra książka i zgadzam się, że powinien ją przeczytać każdy uczeń. Ta powieść to taka przestroga, do czego może doprowadzić znęcanie się nad drugą osobą.

    OdpowiedzUsuń
  31. Same pozytywne opinie słyszę na temat tej książki :)
    Niestety obawiam się, że nie uda mi się w najbliższej przyszłości wcisnąć jej w mój książkowy grafik, ale kiedyś postaram się z nią zapoznać, skoro mówisz, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Książka już czeka w kolejce, troszkę martwię się nią jak to będzie, czy odnajdę się w świecie tak mrocznym u nastolatków. No nic, trzeba będzie się z nim zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  33. Książka porusza istotny temat, bo niekiedy każdy z nas lubi komuś dokuczyć...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ta książka za mną chodzi :) Mimo, że ostatnio nie mam ochoty na tego typu powieści to po przeczytaniu kilku recenzji, mam ochotę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ją już w koszyku, dzisiaj kupuję :) Bardzo lubię taką literaturę :) a w przyszłości, mam nadzieję będzie idealną lektura dla mojej dorastającej córki ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Temat istotny, bo chęć popisania się/ pokazania swojej przewagi może zniszczyć komuż życie, szczególnie nastolatkom.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mi się bardzo podobała, choć do dziś ciężko mi jednoznacznie ocenić bohaterki. Jestem ciekawa jak wyglądałoby to wszystko z perspektywy Emmy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Temat nie tyle był potraktowany po macoszemu, co raczej dotyczył winy i zrozumienia samego siebie przez osobę nękającą. Autorka nie stawiała na brutalne opisy, bo nie taki był jej cel, analizowała natomiast przyczyny psychologiczne samego nękania. Ale rozumiem Twój niedosyt, wiem, że lubisz bardziej dosadne i przemawiające do wyobraźni książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam, że zmarnowano potencjał tej książki, gdyż praktycznie nie ukazano tej głębi psychologicznej Sary. Do samego końca ''olewała'' samobójstwo Emmy i w sumie dopiero jedynie pod samem koniec coś ją tam ruszyło, ale cóż znaczy jedna scena na całą książkę? Moim zdaniem autorka powinna bardziej dosadnie pokazać, jak Sara gnębiła Emmę, a potem po jej śmierci bardziej ''rzucić ją'' w wir rozmów z sądową psychoterapeutką (tak, jak to było na początku), a nie odbiegać od tematu i pokazywać uczęszczanie do szkoły letniej, jakby nic się wielkiego nie stało.
      Nie wytłumaczę ci konkretnie co mam na myśli, jednak ogólnie jestem mega rozczarowana.

      Usuń
  39. Chciałam przeczytać tę książkę, ale teraz sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Naprawdę chętnie przeczytam, tym bardziej, że po twojej recenzji i recenzji Lustereczka, wiem już mniej więcej czego się spodziewać, na co nie liczyć, a na co zwrócić szczególną uwagę.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo ciekawa tematyka szkoda, że nie wykorzystany potencjał i okładka ok. Swoją drogą w dzisiejszych czasach tak często słyszy się o nękaniu! Zgroza! Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...