wtorek, 1 września 2015

Szczęście jest blisko


Spacerując pośród gwiazd 
Summer

Wydawnictwo: Novae Res 
Ilość stron: ok. 243 
Data premiery: wrzesień 
Ocena: 4+/6




    



   Nie powinno się oceniać książek po okładkach, mimo to nie mogłam oprzeć się zjawiskowej szacie graficznej książki ''Spacerując pośród gwiazd'' Summer, która zapowiadała iście magiczną i niepowtarzalną atmosferę. Czy to był dobry wybór? Zanim się tego dowiemy najpierw pokrótce przedstawię fabułę.

  Milena Strzechowska jest młodą, atrakcyjną, świeżo upieczoną lekarką. Ma kochającego ojca, cudowną psinkę oraz grono wiernych przyjaciół. Jedynie w sprawach sercowych nie układa jej się najlepiej. Po kolejnym miłosnym zawodzie dziewczyna decyduje się wyjechać do Paragwaju, by jako wolontariuszka pomagać najuboższym mieszkańcom tego kraju. Jej nietypowa uroda przyciąga spojrzenia i zainteresowanie mężczyzn. Tylko czy Milena ponownie będzie w stanie otworzyć na drugiego człowieka, na uczucie?

  Na temat autorki nie znalazłam w sieci żadnej informacji. To samo dotyczy książki. Zatem śmiem przypuszczać, że mamy do czynienia z debiutem literackim. Sam pomysł na fabułę całkiem niezły, ale z wykonaniem trochę gorzej.  W sumie mam tylko jeden poważny zarzut - brak psychologicznej głębi postaci. Zbyt powierzchownie przedstawiono ich myśli, pragnienia, uczucia, namiętności, pokusy, życiowe problemy etc. W wyniku czego nie czułam żadnej więzi z bohaterami i nie potrafiłam przejąć się ich losem. Według mnie to jest dość poważna wada. Ale pomijając ten mankament, całość czyta się naprawdę bardzo lekko i przyjemnie.  Akcja rozgrywa się w Polsce i częściowo w Ameryce Południowej.  Milena – jasna blondynka o niebieskich oczach, po odkryciu szokujących informacji na temat swojego ukochanego, wyjeżdża do Paragwaju, aby spełniać swoje powołanie misyjne. Jako atrakcyjna lekarka, ma spore powodzenie u płci przeciwnej. Czy któryś z adoratorów zdobędzie jej serce? A może miłość czeka na nią w ''domu'', a nie na drugim końcu świata? Jedno jest pewne …

''…miłość nie pyta o zdanie, tylko przychodzi. Możesz mówić <<nie>>, ale kiedy zapuka do tych drzwi, nie ma ucieczki.''

  Jak można się łatwo domyślić, wątek miłosny wiedzie prym w powieści. Niestety - moim zdaniem za dużo było mężczyzn starających się o względy Mileny. Myślę, że dwóch facetów w zupełności wystarczy, więcej to już tłum i niepotrzebny chaos. Żeby chociaż relacje damsko – męskie były bardziej rozbudowane, to może bym się nie czepiała. Ogólnie rzecz biorąc podobał mi się początek historii, kiedy główna bohaterka poznaje Sala a ich znajomość wchodzi na nowe tory. Wkrótce okazuje się, że książę z bajki jest oszustem. Nie przypuszczałam, że nowo poznany znajomy będzie …. cicho – sza. Zdradzę jedynie, przygotujcie się na totalne zaskoczenie. Szkoda tylko, że ten związek nie rozwinął się w planowanym przeze mnie kierunku. Liczyłam również na bardziej wyeksponowany wątek medyczny, lecz musiałam obejść się smakiem.

  Mogłoby się wydawać, że książka nie przypadła mi do gustu przez wszystkie uwagi jakie wymieniłam. To nieprawda. Choć nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, nie żałuję czasu spędzonego z tą lekturą. Summer pisze rzeczowo, prostym językiem, bez owijania w bawełnę. Akcja jest zwarta i dynamiczna, zaś pod koniec gwałtownie przyspiesza, wręcz gna na łeb, na szyję. Natomiast zakończenie, takie jak lubię: zabawne i romantyczne. W ogólnym rozrachunku autorka ma potencjał, tylko musi nad nim jeszcze popracować.

  ''Spacerując pośród gwiazd'' stanowi ciekawe połączenie romansu, dramatu i sensacji. W prosty sposób pokazuje siłę przyjaźni, miłości i lojalności wobec bliskiej osoby oraz troski i trudy codziennego życia. A przy tym udowadnia, że szczęście można znaleźć wszędzie. W skrócie - niezobowiązująca pozycja, przy której można miło wypocząć. Zapraszam zainteresowanych.
***
Wydawnictwo Novae Res

44 komentarze:

  1. Zastanowię się jeszcze nad tą powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to nie wiem czy by mi się spodobała. Może kiedyś po nią sięgnę ale mnie tu brakuje wątku kryminalnego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nadrabiam zaległości w czytaniu Twoich (i nie tylko) recenzji:). Spacerując pośród gwiazd, jeżeli tylko wpadnie w moje ręce, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię misz-masz gatunków, więc się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, więcej jak dwóch adoratorów to już tłok. Ja bym się skusiła głównie ze względu na wątek medyczny. Szkoda, że jest mało rozwinięty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że debiutantom trzeba dawać szansę, ale jakoś mnie zniechęcają minusy, o których wspominasz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę powieść i wkrótce się za nią zabieram, ale Twoja recenzja nie nastraja mnie pozytywnie... Również dałam się skusić okładce i temu, że bohaterka jest lekarką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Debiut rządzi się swoimi prawami :) Fabularnie brzmi całkiem ciekawie, trochę szkoda, że warstwa psychologiczna jest słaba ale i tak z chęcią poznam się bliżej z tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wątpię... ale zawsze podziwiam Cię za to, że łaskawym okiem recenzujesz debiuty :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie jestem zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej się nie skuszę, brak psychologicznego podejścia strasznie mnie w książkach denerwuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fabuła wydaje się ciekawa, ale okłada dla mnie to tragedia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej po nią nie sięgnę, o ile sam temat wydaje się ciekawy, to poważną wadą jest brak tej głębi, lubię czuć jakąś więź z bohaterami, poza tym dla mnie ta książka ma jeszcze jedną wadę: jest strasznie krótka... niespełna 250 stron? Zanim na dobre się wciągnę, książka się skończy;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda mi na lekką powieść, która umili popołudnie. Póki co jednak nadrabiam zaległości z kryminalnymi pozycjami, więc ten romans sobie podaruję ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam mieszane uczucia, co do tej książki. Może kiedyś...
    Pozdrawiam książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka przyciąga wzrok. Mimo tego nie będę na razie jej poszukiwać. Za dużo mam zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem w trakcie czytania tej książki, póki co jest średnio, może dlatego że wszystko dzieje się tak szybko i powierzchownie. Kiedy czytam dialogi czy opowieści Mileny to dosłownie czuję się tak jakby ona to wszystko opowiadała pędem.

    OdpowiedzUsuń
  18. "Psychologiczna głębia postaci" w każdej książce być powinna, a w przypadku gdy jej brak książka otrzymuje ode mnie dużego minusa. I szkoda, że to wykonanie trochę kuleje.

    OdpowiedzUsuń
  19. Będę obserwować tę książkę i opinie o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka jako pierwsza przyciąga wzrok i rozpoczyna kuszenie. Tu, jak widać, spełniła swój cel :) Przyznam szczerze, że sama mam ochotę jej ulec :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nie jestem do końca przekonana do tej książki. Raczej się na nią nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolę, gdy wątek miłosny jest tłem, więc nie jest to odpowiednia książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Może być ciekawa :-) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dwóch adoratorów to jest tłok... cytat mnie bardzo urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama nie wiem, chyba te wszystkie mankamenty by mnie rozczarowały. Jeszcze się zastanowię nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie pzekonuje mnie ta książka - z resztą coraz rzadziej siędam po tytuły tego wydawnictwa, za dużo razy mi "podpadło".

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli taka lekka powieść bez głębi, ale chyba bym się skusiła, czasami potrzebuję takich lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Udałabym się z tą książką na spacer spacerując pośród gwiazd :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś szczególnie mnie ta książka nie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapowiada się na niezwykle intrygującą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Okładka przepiękna, jednak nie wiem, czy mam chęć na tę powieść, jakoś mnie do siebie nie przekonuje niestety...

    OdpowiedzUsuń
  32. Specyficzna książka, nie wiem czy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapowiada się bardzo długa jesień i u mnie, a co za tym idzie - bardzo dużo wolnego czasu, więc przeczytałabym również i tę książkę, tym bardziej, że to debiut.

    OdpowiedzUsuń
  34. To jest książka, która by mi pasowała. Lubię takie połączenie romansu,dramatu w historii,więc czemu nie :)?

    OdpowiedzUsuń
  35. To chyba nie jest lektura dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Już sama okładka mnie do niej przyciąga. Zdaję się na ciebie i wiem, że mi się spodoba :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja jakoś unikam książek tego wydawcy, nie mam do nich przekonania :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj nie, zbyt słabiutka jak dla mnie się wydaje, a skoro Ty już masz zarzuty, to ja bym ją zrównała z ziemią xD

    OdpowiedzUsuń
  39. Po Twojej recenzji wnioskuję, że książce trochę brakuje tego "czegoś", więc raczej nie będę szukać. Jak dla mnie sytuacja z wieloma adoratorami nie jest realna.

    OdpowiedzUsuń
  40. Widzę, że coraz fajniejsze okładki robi to Wydawnictwo :) książka zapowiada się całkiem ciekawie. Fajnie, że mogłaś ją czytać jeszcze przed oficjalną premierą :)

    OdpowiedzUsuń
  41. O rany, nie znoszę kiedy parę adoratorów stara się o względu bohaterki. A kiedy nie mają oni głębi psychologicznej? Szczerze wątpię, by ta książka była dobra dla mnie. Niestety muszę spasować. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...