wtorek, 13 września 2016

''Grzechu warta'' Agata Przybyłek [PATRONAT]



Grzechu warta
Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 14 września
Ilość stron: 373
Ocena: 5+/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
 
~~ * ~~

 Agata, córka Iwonki – bohaterki znanej z „Nie zmienił się tylko blond” i wnuczka Haliny z książki „Nieszczęścia chodzą stadami” – wraca do rodzinnego domu na wakacje. Niestety szybko okazuje się, że nie ma tam ani odrobiny prywatności. Postanawia więc zamieszkać u dziadków, by w spokoju rozkoszować się urokami lata. Nic jednak nie idzie tak, jak zaplanowała… Dokąd zaprowadzi Agatę nadmierna kontrola babci Halinki? I gdzie w tym wszystkim miejsce na miłość?

  Agata Przybyłek. Powieściopisarka, bloggerka książkowa, studentka psychologii. Jest fanką literatury obyczajowej i humorystycznej, kocha komedie romantyczne i psychologiczne dramaty. Ma 22 lata i cztery powieści na koncie. Pochodzi z niewielkiej mazowieckiej miejscowości Raczyny. Studiuje psychologię na Uniwersytecie Gdańskim. Przygodę z pisaniem zaczęła od opowiadań, które wysyłała z powodzeniem na konkursy literackie. Prowadzi blog z recenzjami książek, przez pewien czas współpracowała także z internetowym serwisem rodzinnym. Na napisanie pierwszej powieści zdecydowała się po zawodzie miłosnym, a tworzenie fabuły potraktowała jako autoterapię. Tak powstała humorystyczna powieść „Nie zmienił się tylko blond” wydana w 2015 r. Kilka miesięcy później ukazała się jej kontynuacja „Nieszczęścia chodzą stadami”, w maju wyszła kolejna powieść "Bez ciebie", a obecnie na rynku wydawniczym pojawiła się ,,Grzechu warta’’.

  Agata Przybyłek, to jedna z tych autorek, po których książki mogę sięgać w ciemno, bez obaw, że mnie rozczarują czy zawiodą moje oczekiwania. Nie inaczej jest tym razem. ,,Grzechu warta’’ już od pierwszych stron wciągnęła mnie w swój świat i do samego końca trzymała w pełnym zaangażowaniu. A co najważniejsze – dostarczyła mi dużej dawki pozytywnych emocji i dobrego humoru. Dodam jeszcze, że jeśli nie czytaliście dwóch poprzednich części – nie martwcie się, albowiem te historie są praktycznie niezależne.

  Sama fabuła nie jest jakoś szczególnie wyszukana, ale za to spójna i pełna wrażeń. Poznajemy dwudziestoletnią Agatę, która po kilku tygodniach bezustannej nauki postanawia odpocząć w Sosenkach u babci Halinki. Jednak wkrótce okazuje się, że to nie była zbyt dobra decyzja…

,,… coraz bardziej obawiała się myśli, że z powodu babci jej wymarzone wakacje wcale nie będą aż takie cudowne.’’

  Autorka stworzyła zabawną, nieco ironiczną powieść o dziewczynie, która chcąc uwolnić się od nadmiernej troski rodziny, wplątuje się przypadkiem w niemoralną grę. Z pewnością słyszeliście o takim powiedzeniu, że nawet kota można zagłaskać na śmierć, czyli że przesadna dobroć też może zaszkodzić. Nieustanne karmienie, kontrolowanie, dogadywanie, naruszanie prywatności – tak właśnie objawia się męcząca miłość babci Haliny. W efekcie czego Agata pod wpływem chwilowego impulsu, podejmuje pochopną decyzję, która zmienia jej poukładaną względnie egzystencję o 180 stopni.

  Książkę można podzielić na dwie części: pierwszą opisującą pobyt Agatki w Sosenkach i drugą, w której dziewczyna dostaje pracę w Warszawie i realizuje z góry ustalony plan. Agata Przybyłek z właściwą sobie finezją wikła bohaterów w szaloną pętlę intryg, żartobliwych sytuacji i nieoczekiwanych zmian. Naprzemiennie śmiałam się i złościłam. Sceny z udziałem babci Halinki po prostu wymiatają. Momentami rżałam jak głupia. Nie podobało mi się natomiast oszukańcze postępowanie Agaty względem pewnej osoby. Cały czas miałam nadzieję, że się opamięta i porzuci swoje niecne działania. Tymczasem sprawy wymknęły się nieco spod kontroli, pozostawiając po sobie gorzki smak zawodu i zdeptanych marzeń. Wiem, że to tylko fikcja literacka, acz takie rzeczy zdarzają się też w realnym świecie, gdzie z powodu chciwości i pragnienia władzy człowiek jest zdolny do podjęcia największego ryzyka i przekroczenia niemal każdej granicy.

  Najbardziej do gustu przypadł mi wątek uczuciowy. Subtelny, naturalny, pozbawiony banału, obdarty z lukru. Nie myślcie jednak, że wieje nudą. Są tajemne spiski i zdrady. Manipulacje i dramaty. Wszystko to umiejętnie równoważy się ze sobą, dając niesamowitą emocjonalną mieszankę. Szkoda mi tylko jednego mężczyzny. Za krótką chwilę słabości i zapomnienia przyszło mu zapłacić sporą cenę. Lecz takie jest życie – za niewłaściwe wybory trzeba ponosić konsekwencje.

  Esencję powieści stanowią znakomicie wykreowani bohaterowie. Konkretni, charakterystyczni, wyróżniający się z tłumu. Prym wiedzie oczywiście babcia Halinka. Ta kobieta to petarda. Świętego doprowadziłby do szewskiej pasji. Wszędzie jej pełno, sama chce o wszystkim decydować i wszystko mieć dopilnowane. Ale w gruncie rzeczy ma dobre serce. Po prostu cierpi na nadopiekuńczość. Nie mniej ciekawą postacią jest Agata. Na zewnątrz emanuje przebojowością i pewnością siebie, ale w środku jest pełna wątpliwości, wahań i rozterek. Polubiłam również dziadka Henryka, szefa Agatki – Cezarego, a także jej chłopaka Melchiora. Są ludzcy, niedoskonali, tacy jak my.

  Całość zachwyca błyskotliwą narracją, bezpretensjonalnymi dialogami i plastycznymi opisami, dzięki czemu lekturę czyta się płynnie i przyjemnie, a nasza wyobraźnia z ogromną łatwością układa obraz poszczególnych scen. Dużym plusem jest także wartka, wciągająca akcja. Cały czas coś się dzieje. Autorka z właściwą sobie przenikliwością i wrażliwością opisuje codzienną rzeczywistość, w której nic nie jest całkiem czarne ani całkiem białe, lecz mieni się całą paletą barw i odcieni. Wszak człowiek jest tylko "człowiekiem". Ma swoje zalety, ale też niedoskonałości. Popełnia błędy, potem się na nich uczy. Najważniejsze jednak – by zawsze być sobą. To cenna lekcja dla każdego z nas.

   Reasumując, jestem zachwycona. Ta książka jest naprawdę grzechu warta. Bawi, porusza i skłania do głębszych refleksji na temat złożoności relacji międzyludzkich. Aż chce się więcej!

32 komentarze:

  1. Zainteresowałaś mnie ;)


    Zapraszam do mnie: http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna pozycja do wina i czekolady:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam i bardzo mi się podobała, dobrze się przy niej bawiłam. Teraz muszę jeszcze tylko zdobyć jakoś drugą część.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie ją kupię, zresztą ppdobnie jak nowa polke, bo poprzednia cos dziwnie się ugina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na chwilę obecną nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi zabawnie i ciekawie :) Wydaję mi się idealną lekturą na odstresowanie, a postać babci Halinki na pewno mnie zauroczy - uwielbiam takie nadopiekuńcze i bystre starsze panie ;) Gratuluję patronatu!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. czuje ze musze siegnac po porzednie i gratuluje patronatu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie, pięknie... napisana recenzja :)
    A że fabuła nie jest zbyt wyszukana, nie szkodzi. Okładka śliczna, emocje, czyli warto czytać.
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, coś dla mnie :D idealnie na jesienne wieczory, ale zaczekajmy, aż pogoda odmówi współpracy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpierw musze przeczytać o stadach nieszczęść, żeby zachować chronologię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede mną "Nieszczęścia chodzą stadami", tę również chętnie przeczytam. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję kolejnego patronatu Krysiu, ja ciągle nie przeczytam pierwszej części, stoi na półce i czeka na swoją kolej ;) a tu już tom trzeci... czas nie jest moim przyjacielem w ostatnim czasie ;) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam autorki, a czytalam same dobre recenzje

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowite, że osoby młodsze ode mnie o rok, dwa lata mają na swoim koncie już tyle wydanych książek :O
    No nic, aby porwać się za "Grzechu wartą" dobrze byłoby zapoznać się z poprzednimi książkami autorki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę w końcu zapoznać się z twórczością tej autorki! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super się zapowiada! Na mojej półce stoi jeszcze nietknięta książka "Bez Ciebie", jeżeli mi się spodoba to na pewno sięgnę po kolejne jej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta powieść jest na mojej liście pozycji do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak chwalisz, że w końcu będę musiała zabrać się za książki tej autorki, mimo że bez pozytywnych recenzji raczej nie zwróciłabym na nie uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Sądzę, że książka przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wprost nie mogę się doczekac lektury :) Agata Przybyłek pisze świetnie, każda książka będzie grzechu warta :) I jeszcze te okładki <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam wielką ochotę poznaćtwórczość autorki, która już widnieje na mojej liście must read ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie robię listę "książkowych zakupów" i dopisuję tę książkę do listy, a mam nadzieje, że i mnie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zapowiada się ciekawie! :) muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem najlepsza książka tej autorki, jeśli chodzi o komedie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę wreszcie zabrać się za książki autorki. Coś czuję, że omija mnie rewelacyjna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka wydaje się być taka na lekki wieczór, więc może kiedyś sięgnę, ale na razie zbyt dużo tytułów czeka na półce na przeczytanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji :) niebawem się przekonam ;)

    Prawieblogoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...