czwartek, 29 września 2016

''Raze'' Tillie Cole [PATRONAT] - recenzja przedpremierowa

Raze
Tillie Cole
Cykl: Poranione dusze (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
data wydania: 12 października 2016
Ocena: 6/6
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI 

 
~~ * ~~

Aby przeżyć, musi zabijać...
  Raze, szkolony w niewoli, aby okaleczać i zabijać, więzień numer 818, którego losem rządzi okrucieństwo i śmierć.
 Po latach niewoli w piekle w głowie kołacze mu się tylko jedna myśl: zemsta. Krwawa, powolna, brutalna zemsta.
Zemsta na człowieku, który skłamał.
Na człowieku, który go skrzywdził.
Który go skazał i zmienił w pałającą wściekłością maszynę do zabijania. Potwora odartego z człowieczeństwa.
Kisa jest jedyną córką Kirilla „Silencera” Volkova, przywódcy niesławnej „Trójcy” bossów rosyjskiej Braci w Nowym Jorku. Jest chroniona, choć tak naprawdę żyje w więzieniu bez krat.
  Kisa marzy o wolności.
Zna jedynie okrucieństwo i poczucie straty. Pracuje jako managerka imperium śmierci swojego papy, a jej codzienność wypełniają jedynie smutek i ból. Jej narzeczony, Alik, kontroluje każdy aspekt życia Kisy, panuje nad każdą jej decyzją i pilnuje, by pozostała uległa i martwa w środku. Ale jeden wieczór wszystko to zmienia.
Kisa wpada na ulicy na wytatuowanego i pokrytego bliznami mężczyznę, który obudzi w niej głęboko skrywane uczucia. Pragnienia znajome, choć zakazane.
Dziewczyna od razu wie, że wpadła w tarapaty. Piękny i groźny mężczyzna ma w oczach śmierć.
Kisa ma na jego punkcie obsesję. Pragnie go. Łaknie jego dotyku. Musi zdobyć tego tajemniczego mężczyznę, którego zwą Raze.

  Tillie Cole pochodzi z małego miasteczka w północno-wschodniej Anglii. Wychowywała się na farmie z matką Angielką i ojcem Szkotem oraz starszą siostrą i niezliczona ilością bezpańskich zwierząt. W wieku 19 lat przeniosła się na północ do "Toon", Newcastle-Upon-Tyne, gdzie uczęszczała do Newcastle University i ukończyła go z wyróżnieniem w religioznawstwa. Dwa lata później ukończyła podyplomowe Certificate in Teaching High School Social Studies. Tillie pisze komedie romantyczne, romanse i nieco mroczniejsze rzeczy dla młodzieży i dorosłych, z ochotą dzieląc się w nich z czytelnikami uwielbieniem do niezłomnych, władczych mężczyzn (przeważnie z wielkimi mięśniami i tatuażami) oraz silnych kobiet.

   Mam kaca książkowego. Nie potrafię przestać myśleć o ,,RAZE’’, nie umiem się na niczym skupić. Tam w środku, we mnie, coś tęskni i woła: chcę więcej! Już dawno żadna powieść nie wywołała we mnie tak wielkich emocji, czułam jednocześnie radość i smutek, gniew i nadzieję, a także… obsesyjną żądzę zemsty. Autorka dokonała czegoś niemożliwego. Po raz pierwszy miałam ochotę przeniknąć do świata bohaterów i rozprawić się z kim trzeba. Nie podejrzewałam siebie o tak mordercze zapędy.

  Fabuła intryguje, fascynuje i przyprawia o szybsze bicie serca. Poznajemy Kisę – córkę wora rosyjskiej Braci w Nowym Jorku, która pewnego dnia przypadkiem spotyka podejrzanie wyglądającego osobnika. Pozornie nic nieznaczący epizod staje się zaczątkiem poważnych problemów i nieoczekiwanych zdarzeń.

  Brak mi słów, by opisać, jak bardzo jestem przejęta. Tillie Cole stworzyła REWELACYJNY Dark Erotic Romance okraszony mocnym napięciem seksualnym, efektownymi scenami walk i szalenie romantycznym wątkiem miłosnym. A nad tym wszystkim unosi się duszna i ciężka atmosfera, pełna bólu, ran, krwi i zdeptanych marzeń. Coś niebywałego! Musicie przeczytać, musicie TO poczuć.

  Jestem pod wrażeniem znakomicie nakreślonych bohaterów, zarówno pierwszo jak i drugo-planowych. Są barwni i wyraziści, z niezwykle dopracowanym portretem psychologicznym. Szczególny ukłon kieruję w stronę kreacji Raze. Ta postać wręcz ''żyje'', silnie oddziaływując na czytelnika i jego emocje. Wielokrotnie miałam ochotę go przytulić i powiedzieć „jestem z tobą”. To mocno poharatany przez los człowiek. Nie pamięta kim jest, skąd pochodzi, ani dlaczego pragnie zemsty. Za sprawą niegodziwości ludzkiej, trafił do miejsca, gdzie zapomina się o duszy, gdzie młodzi mężczyźni znikają z powierzchni ziemi, przeistaczając się w żadnego krwi potwora, łaknącego mordować, okaleczać, szlachtować.

,,Zabijałem, bo musiałem. Nie miałem wyboru. I tak byłem martwy, nie byłem nikim więcej jak tylko numerem – odartym z moralności, wolności i życia. Byłem zwierzem wytresowanym do zadawania cierpienia bez wyrzutów sumienia. A nie można zabić kogoś, kto nie ma duszy.’’

  Szczerze współczułam również Kisie. Była jak ptak uwięziony w złotej klatce przestrzegania zasad i akceptowania kontroli swojego narzeczonego, Alika. Bez jego wiedzy i zgody nie wolno jej było o niczym decydować. Ktoś może stwierdzić: przecież mogła zerwać z nieobliczalnym despotą, tym bardziej że jest córką najpotężniejszego człowieka w Nowym Jorku. Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy. ,,Mafijne życie nigdy nie jest proste.’’ Dlaczego czasami dokonujemy wyborów wbrew sobie i żyjemy pod dyktando oczekiwań innych. Wspomnę jeszcze o Aliku – typowy, ekstrawagancki czarny charakter. Sceny z jego udziałem skutecznie podnoszą adrenalinę i wyzwalają najbardziej negatywne reakcje. Zawczasu polecam zażyć coś na uspokojenie. 

  Zdecydowanie nie jest to książka dla wrażliwców. Dużo tu fizycznego i psychicznego okrucieństwa, sadyzmu, bezwzględności, zezwierzęcenia i szokowania bestialstwem. Autorka z wyjątkową precyzją i ogromną dbałością o szczegóły, kreśli sugestywny obraz nielegalnych walk na śmieć i życie. 
łatwością można zobaczyć oczami wyobraźni Kazamaty – podziemny ring na Wschodnim Wybrzeżu, gdzie w słabo oświetlonym, obskurnym pomieszczeniu, wśród wrzeszczącego tłumu, ścierają się najlepsi zawodnicy, robiący ze śmierci prawdziwe widowisko. Naprawdę ciężko zachować spokój. Nerwy są napięte do granic możliwości, a powietrze aż iskrzy od niewypowiedzianych słów.

  Nie sposób nie docenić cudownego wątku uczuciowego, przyprószonego sporą dawką odważnej pikanterii. Śledząc sercowe perypetie Raze i Kisy nie mogłam powstrzymać łez wzruszenia. On – dziki, pierwotny. Pozbawiony manier i normalności. Ona - uparta, odważna, a przy tym czuła i delikatna. Ze wszystkich sił próbuje wydobyć z niego ukryte pokłady wrażliwości i dotrzeć do prawdziwego człowieczeństwa. Czy jej starania przynoszą pożądane efekty? Przygotujcie się na niezapomniane przeżycia

„Byli sobie przeznaczeni, chłopak i dziewczyna, rozdzielone dwa serca. Bóg pragnął zbadać, czy prawdziwa miłość przetrwa. Chciał się dowiedzieć czy wbrew przeciwnościom losu odnajdą się dwie połówki rozdzielonej duszy. Miną lata, oboje będą cierpieć. Oboje będą smutni, jednak pewnego dnia, kiedy najmniej będą się tego spodziewać, ich ścieżki ponownie się skrzyżują. Pytaniem pozostaje: czy te dusze się rozpoznają? Czy odnajdą drogę wiodącą z powrotem do miłości…?”

  Ta książka zajmuje bardzo wysokie miejsce w moim osobistym rankingu najlepszych powieści 2016 roku. Jest naprawdę fenomenalnie napisana i dogłębnie przemyślana. Cole oczarowuje lekkością pióra, plastycznymi opisami i magnetycznym klimatem. Zgrabnie i z wyczuciem prowadzi akcję, trzymając naszą uwagę w ciągłym napięciu i zainteresowaniu. Po prostu czyta się z zapartym tchem. Nie mogłam się oderwać i nie mogłam przestać myśleć o tej niezwykłej historii. Ciekawym zabiegiem są wplecione w narrację liczne retrospekcje oraz sny będące przebłyskami wspomnień pojawiającymi się w umyśle Raze. Dzięki temu dowiadujemy się m.in. jak znalazł się w niewoli. Ale najbardziej ujmujące są wątki, w których tytułowy bohater walczy o odzyskanie swojej tożsamości. Raczej nie obejdzie się bez chusteczek. Ogólnie rzecz biorąc, nie mam się do czego się przyczepić. Teraz pozostaje mi jedynie czekać z utęsknieniem na kolejny tom serii ,,Poranione dusze’’.

  Gorąco zachęcam, wręcz zmuszam abyście sięgnęli po ,,RAZE”. To nie tylko brutalna i mroczna opowieść o niszczycielskiej sile zawiści, zazdrości i ludzkim zezwierzęceniu, ale przede wszystkim piękna i przejmująca historia o nieuchronnym przeznaczeniu i prawdziwej miłości zdolnej przeciwstawić się wszelkiemu złu, zdolnej pokonać każdą przeszkodę. Niezwykła emocjonalna petarda. Przepadłam! Teraz Wasza kolej.

~~ * ~~
 
Konkurs z RAZE. Zapraszam :) 
 
https://cyrysia.blogspot.com/2016/09/hot-konkurs-przedpremierowy-raze.html

23 komentarze:

  1. uuuuu to coś dla mnie lubie mocne klimaty!

    OdpowiedzUsuń
  2. o Boze tak! czekam z njecierpliwoscia a twoja recenzja tylko podkrecila oczekiwanie. az mnie nosi z podekscytowania! nie moge sie doczekac az bedzie moja. mam tylko nadzieje ze sie nie zawiode...

    OdpowiedzUsuń
  3. o Boze tak! czekam z njecierpliwoscia a twoja recenzja tylko podkrecila oczekiwanie. az mnie nosi z podekscytowania! nie moge sie doczekac az bedzie moja. mam tylko nadzieje ze sie nie zawiode...

    OdpowiedzUsuń
  4. To okrucieństwa mnie nie nie zniechęcają. Będę miała na uwadze tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na premierę ;)
    https://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę, mam wielką ochotę na tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja raczej się nie skuszę, ale w swoim czasie polecę Paulinie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, niesamowity żar i pasja bije z Twojego tekstu, naprawdę ta książka mocno do Ciebie przemówiła:) Brzmi jak dobry materiał na film.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem wrazliwcem, więc podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Monika Niedźwiedźczwartek, 29 września, 2016

    Piszesz tak, że aż chce się biec do księgarni po "Raze`a" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie bardzo chce przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoją recenzją tylko się utwierdziłam w moim przekonaniu, że muszę "Raze" mieć u siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po takich słowach mam ochotę na czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. To nie fair takie ciągłe wiedzenie na pokuszenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chyba jednak nie przepadnę w tej lekturze- erotyzm plus brutalność mimo Twoich zachwytów mnie nie zachęcają.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nie miałam kaca książkowego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi naprawdę intrygująco, ale jeśli sadyzm, brutalność i pikanteria, to chyba jednak to nie moje klimaty. ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznaję, że taki mocny klimat książki powinien mi odpowiadać. Skuszę się, jak tylko będę miała okazję. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ kusisz... Jestem niemal pewna, że "Raze" zapewni mi wiele wrażeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wzięłam udział w tym konkursie pisarskim o którym pisałaś :D tym z PWN :) zobacyzmy jak mi pójdzie

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie od początku przeraża i fascynuje okładka. Chyba czas sięgnąć po książkę

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiedziałam, że ten tekst będzie kipiał emocjami:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam wszystkie książki tej autorki. Jest mega i jak dotąd, nie znalazłam lepszej.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...