piątek, 13 lipca 2018

''Revved'' Samantha Towle # PATRONAT MEDIALNY

 Revved
Samantha Towle 
CYKL: Revved tom 1 
WYDAWNICTWO NieZwykłe
Premiera: 04.07.2018
Ocena: 8+/10
Patronat medialny: 
  Mechanik rajdowy Andressa „Andi” Amaro ma jedną złotą zasadę: nigdy nie umawia się z kierowcami.  Nie zamierza jej łamać – i ma ku temu dobre powody.

  Carrick Ryan jest niegrzecznym chłopcem Formuły 1. Na jego widok kobiety tracą rozsądek, a dźwięk irlandzkiego akcentu rzuca je na kolana. Carrick jeździ szybko i żyje jeszcze szybciej. Gdy rozpoczynał karierę zawodową, był najmłodszym kierowcą w historii Formuły 1; pięć lat później jest jednym z najlepszych. Od kolejnych rekordów szybciej zdobywa tylko kobiece serca. 

  Gdy Andi otrzymuje propozycję pracy marzeń w ekscytującym świecie Formuły 1, opuszcza rodzinny dom w Brazylii z przekonaniem, że będzie w stanie pracować z Carrickiem; jednak nic nie przygotowało jej na najsilniejsze zauroczenie, jakie kiedykolwiek przeżyła. Andi nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie, z którym nie może być; jej złota zasada zostanie poddana najtrudniejszej z prób, gdyż Carrick zdecydował, że zdobędzie Andi… i nie cofnie się przed niczym, by to zrobić. [opis wydawcy]

  Samantha Towle jest autorką licznych bestsellerów z list "New York Times”, "USA Today” i "Wall Street Journal”. Swoją pierwszą powieść zaczęła pisać podczas urlopu macierzyńskiego w 2008 roku – skończyła ją pięć miesięcy później i od tamtej pory nie wypuściła pióra z rąk. Wśród jej najbardziej znanych powieści znajdują się zarówno współczesne romanse: The Mighty Storm, Wethering the Storm, Taming the Storm i Trouble, jak i powieści z gatunku romansów paranormalnych: The Bringer i seria o Alexandrze Jones. We wszystkich jej książkach rozbrzmiewa muzyka The Killers, Kings of Leon, Adele, The Doors, Oasis, Fleetwood Mac, Lany Del Rey i jej innych ulubionych artystów. Samantha Towle urodziła się w Hull, jest absolwentką Uniwersytetu Salford. Obecnie wraz z mężem i dwójką dzieci mieszka we wschodnim regionie hrabstwa Yorkshire.

  Przyznam szczerze, że nie oglądam w telewizji transmisji z wyścigów Formuły 1, co nie zmienia faktu, że znam Roberta Kubicę – rajdowego mistrza świata w klasie WRC-2. Wiem także, jak smakuje adrenalina napędzana w żyłach podczas wyścigów samochodowych. Dlatego też nie mogłam odmówić sobie przyjemności przeczytania ''Revved'', który oscyluje wokół sportowej rywalizacji na torze. Wystarczyło kilka chwil i przeniosłam się do świata F1, niegrzecznych chłopców i zmysłowych doznań, gdzie przyjaźń i miłość przeplata się z kłamstwem, rozczarowaniem i ze zranioną dumą. Gdzie bolesna przeszłość kładzie się cieniem na losy bohaterów i komplikuje ich życie. Jestem autentycznie zachwycona i poruszona. 

  Poznajemy Andressę „Andi” Amaro - wielką miłośniczkę samochodów, zwłaszcza wyścigowych. Dziewczyna zaraz po studiach zaczęła pracować jako mechanik dla jednego z zespołów w brazylijskich wyścigach samochodów seryjnych, a teraz przeprowadza się z Brazylii do Anglii, aby dołączyć do ekipy Formuły 1 Rybell. Pojawia się jednak jeden mały problem w postaci Carricka – niesamowicie utalentowanego kierowcy, ale również prawdziwego irlandzkiego playboya, który zalicza niemal wszystko, co się rusza. Kiedy nadchodzi ich nieuniknione spotkanie, powietrze między nami aż iskrzy od napięcia.

<<Pokrywa silnika wciąż jest podniesiona. Podchodzę bliżej – chcę zobaczyć, przy czym będę pracować.
Gdy zbliżam się do bolidu, z radia dobiegają mnie dźwięki utworu Dangerous Davida Guetty. Zaczynam nucić melodię i zdejmuję kurtkę, którą kładę na kokpicie. Przesuwam palcami po niebiesko-srebrnym lakierze i idę do tyłu bolidu. Schylam się i spoglądam na silnik. 
– Powiedz mi, proszę, że jesteś moim prezentem urodzi¬nowym. 
Dźwięk irlandzkiego akcentu sprawia, że włosy mi się jeżą na karku. 
Odwracam głowę. Tuż za mną stoi Carrick Ryan. 
O rany.
Na żywo prezentuje się o wiele lepiej niż w telewizji.(…) Nagle czuję wszystko. 
Moje serce bije coraz szybciej. Krew dudni mi w uszach. >>

  Jednak mimo wzajemnego przyciągania Andi stara się odpierać uporczywe zaloty przystojnego kobieciarza. Tylko czy na dłuższą metę będzie w stanie zagłuszyć pragnienia swojego serca? A może wybierze układ ''friends with benefits'', w którym reguły są proste: regularny seks, ale żadnych uczuć i żadnych zobowiązań?

  Rewelacyjna książka. Zniewala, rozczula, rozbawia i uzależnia niczym narkotyk. Na pozór wydaje się banalna i prosta, o schematycznej fabule, tymczasem pod tą powłoką przewidywalności kryje się katalizator ludzkich lęków, kompleksów, rozczarowań, porażek, namiętności, pragnień i nadziei na lepsze jutro. Autorka obnaża najgłębsze rejony duszy, pokazując, jak trudno zmierzyć się z demonami przeszłości. Przeżycie ciężkich doświadczeń często przygniata swoim brzemieniem na długie lata i nie pozwala ruszyć do przodu. Sprawia, że uciekamy przed problemami, zamiast z nimi walczyć. Trzeba jednak znaleźć w sobie odwagę do zmian i zawalczyć o siebie. Wynurzyć się w końcu z ciemnej otchłani, siłą wypchnąć się poza strefę komfortu, aby świadomie wyzwolić się z niewidzialnych kajdan niemocy. 

  Bezsprzeczną zaletą lektury jest znakomita kreacja postaci oraz żywe interakcje zachodzące między nimi. Są wyraziści, charakterni i wielowymiarowi. Jak każdy z nas mają swoje wady, zalety, słabości, popełniają błędy i ulegają impulsom. Dzięki temu wypadają naturalnie a co za tym idzie, łatwiej nam się z nimi zżyć. Nie będę ukrywać, że największą sympatią zapałałam do przystojnego i seksownego Carricka, który uwiódł mnie swoją pewnością siebie, błyskotliwym poczuciem humoru, czarującym wdziękiem i niezłomną determinacją, by zdobyć względy Andi. I chociaż w mediach dał się poznać jako szalony imprezowicz, to jednak przy bliższym poznaniu odkrywamy, że pod zewnętrzną pozą hiperseksualnego samca alfa o ogromnym ego chowa się wrażliwy, delikatny mężczyzna. Także Andi daje się lubić, gdyż odbiega od wizerunku typowej "dziewczyny z sąsiedztwa", która płynie z prądem cudzych oczekiwań. Ma nietypową (jak dla swojej płci) pasję, jasno określony cel oraz cięty język, którym udowadnia, że nie da sobie w kaszę dmuchać. Jedynie w niektórych momentach irytowała mnie jej ciągła chęć ucieczki od niewygodnych sytuacji. Acz z drugiej strony rozumiem jej strach, bo wiem, że nie wziął się znikąd. Generalnie każda osoba wnosi coś istotnego do rozwoju wydarzeń, co tylko uatrakcyjnia całą powieść.

  Kolejnym plusem dla romantyków jest zgrabnie poprowadzony wątek uczuciowy okraszony dobrze wyważoną dawką erotyki. Jak zapewne się domyślacie – między Andi a Carrickiem pojawia się wzajemna fascynacja i  elektryzujące napięcie, zwane pożądaniem. Jednak z pewnych ważnych względów dziewczyna nie chce wchodzić w związek, który jej zdaniem nie ma żadnej przyszłości.

<<Carrick jest podrywaczem. I kierowcą rajdowym. 
Romans z kierowcą rajdowym równa się tragedia. 
Cokolwiek wtedy do niego poczułam – to nagłe zauroczenie i pożądanie – zniknęło. Nie ma go. Nie może być, ponieważ sezon wyścigów trwa od marca do listopada, podczas którego siłą rzeczy spędzę dużo czasu z Carrickiem. Jeśli przez osiem miesięcy miałabym ochotę się na niego rzucić, to nic dobrego by z tego nie wniknęło.>>


  Pisarka serwuje nam słodko-gorzką historię o dojrzewaniu do miłości i próbach oswojeniach szczęścia. Mądrze uświadamia, że kochać kogoś, kto zmaga się z traumą to niełatwa sztuka. Należy pamiętać, że wszystko, czego doznajemy, pozostawia w nas ślady, rządzi się swoimi prawami i wymaga odpowiedniego podejścia. Dlatego aby utrzymać związek, trzeba ciągle nad nim pracować, poświęcać mu czas, a czasami nawet o niego walczyć. Przygotujcie się na prawdziwą burzę myśli i emocji. Od przytłaczającego lęku, przez dezorientację aż po dziką żądzę.

 Całość napisana jest lekkim, swobodnym stylem, bez niepotrzebnego zadęcia czy drobiazgowych opisów. Pierwszoosobowa narracja przedstawiona jest  punktu widzenia Andressy, co ułatwia wczucie się w jej bagaż doświadczeń i pozwala lepiej zrozumieć jej motywy postępowania. Również tempo akcji jest prawidłowe i bez zarzutu. Cały czas coś się dzieje, nie ma chwili wytchnienia. Czuję jednak maleńki niedosyt z powodu znikomej ilości scen rajdów samochodowych. Śmiało można było rozkręcić tę machinę, ubarwiając ją o bardziej szczegółową charakterystykę zachowań kierowców przed startem, skutki awarii bolidów bądź wewnętrzne konflikty między uczestnikami wyścigów. Nie mówię, że tego nie ma, bo jest, ale jak dla mnie było stosunkowo za mało. Nie zmienia to faktu, że ogólnie książka trzyma wysoki poziom i zapewnia długie godziny satysfakcjonującej rozrywki. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać!

  Podsumowując: ''Revved'' to pulsująca młodzieńczą energią opowieść o niełatwych relacjach międzyludzkich, zranieniach, rozprawianiu się z nieprzyjemnymi wspomnieniami, dawaniu sobie drugich szans i otwieraniu się na drugiego człowieka. Wciąga jak wodny wir, rozgrzewa zmysły, a także porusza i skłania do zadumy nad  ryzykiem płynącym z wykonywania niektórych zawodów. Krótko mówiąc: świetna młodzieżówka  z pieprzykiem. Zdecydowanie polecam.

12 komentarzy:

  1. Może któregoś dnia wyjdę z mojej kryminalnej strefy i przeczytam coś w tym stylu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same pozytywne opinie o niej czytam, więc może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mojej siostrzenicy. Gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już zamówiłam swój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak nie moje klimaty - cieszę się jednak, że Tobie się podobało i masz kolejny patronat:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dodana do długiej kolejki pozycji do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie zaczynam czytać, mam nadzieję, że również się nie zawiodę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się idealna na letni odpoczynek!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tom raczej polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam okazję już czytać tę książkę i bardzo mi się podobała. Po za tym uwielbiam sportowców, więc tym bardziej :D Cieszę się, że została wydana i mam nadzieję, że niedługo uda mi się ją zdobyć, by móc przeczytać raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...