Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Gdy nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód. [M.L.King] ❤

czwartek, 4 lipca 2019

"Mimo wszystko kochaj" Agnieszka Rusin # PATRONAT MEDIALNY

"Mimo wszystko kochaj"
Agnieszka Rusin
LUCKY
Liczba stron: 272
Ocena: 8+/10
Patronat medialny:
  Cztery siostry nie mogłyby być bardziej różne: Joanna to wiecznie zabiegana i zapracowana matka dwóch córeczek, Gosia wiedzie beztroskie życie przy zamożnym mężu, Majka goni za karierą, a Julia wciąż szuka swojego miejsca na świecie i właśnie postanowiła rzucić studia.

  Choroba matki sprawia, że wszystkie spotykają się w rodzinnym domu w malowniczym Karpaczu. Przywożą ze sobą złamane serca i sekrety. To jednak jeszcze nie koniec dramatycznych wydarzeń… Czy siostry będą umiały przezwyciężyć to, co je dzieli? Czy nauczą się kochać… mimo wszystko? [opis wydawcy]

  Agnieszka Rusin z wykształcenia jest ekonomistką, jednak tak naprawdę zawsze pragnęła studiować polonistykę. Lubi wyzwania, górskie wędrówki i taniec. Marzycielka i romantyczka, która cieszy się z tego co ma w życiu. Pisanie jest dla niej częścią spełniania własnych marzeń. Zadebiutowała powieścią ''Rodzinny sekret''. Następnie ukazały się: ''Przypadkowe spotkanie'', ''Miłość w spadku'', ''Pokojówka na salonach'' oraz ''Nikt nie może się dowiedzieć''.

  Znam  cały dotychczasowy dorobek literacki autorki i muszę przyznać, że z każdą kolejną powieścią coraz lepiej rozwija swój warsztat pisarski, wręcz rozkwita jak kwiat na wiosnę. Dlatego bez najmniejszego wahania sięgnęłam po ''Mimo wszystko kochaj'', oczekując wciągającej i pełnej ciepła lektury, okraszonej subtelnym humorem i życiową mądrością. I po raz kolejny nie zawiodłam się. Agnieszka Rusin zafundowała mi przejmującą podróż po meandrach ludzkich pragnień, marzeń, tęsknot, lęków i trudnych decyzji, trafiając przy tym w moje najgłębsze struny i prowokując do refleksji nad wieloma ważnymi kwestiami. Jestem bardzo zadowolona i wielce usatysfakcjonowana.

  Poznajemy perypetie czterech sióstr (Joanny, Gosi, Majki oraz Julii), które pewnego dnia dowiadują się, że ich mama jest poważnie chora. W związku z zaistniałą sytuacją postanawiają odwiedzić rodzicielkę. Niestety nie wszystko idzie tak jak powinno, i w niedługim czasie dziewczyny muszą zmierzyć się nie tylko z nieodwracalną stratą, ale także z siostrzanymi urazami i z własnymi kłopotami. Co z tego wyniknie? Pewna jest tylko niepewność. 

  Dostałam w swoje ręce historię pisaną sercem, która nie tylko wzrusza i rozczula, ale również napawa optymizmem i nadzieją na lepsze jutro. Autorka z właściwą sobie wrażliwością opowiada o życiowych wzlotach i upadkach, zdradzie, tajemnicach, nadszarpniętym zaufaniu, skrywanych żalach, siostrzanych niesnaskach, dokonywaniu niełatwych wyborów, pokonywaniu własnych słabości i osobistych tragedii, a także o upartym poszukiwaniu szczęścia, wiary i miłości. Tym samym pokazuje nam, że w życiu nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy chcieli. Czasem świeci słońce, a czasem pada deszcz. Grunt to się nie poddawać, gdy trafi się zła passa i umieć czerpać radość z drobnych przyjemności. Tylko tyle i aż tyle.

  Najmocniejszą stroną tej książki są bez wątpienia wyraziści i barwni bohaterowie, niemal żywcem wyjęci z realnego świata. Jak każdy z nas mają swoje zmartwienia, bolączki, dylematy, plany, cele i oczekiwania. Dzięki temu czytelnik z łatwością może znaleźć w nich cząstkę siebie. Joanna od dwóch lat próbuje pogodzić pracę z opieką nad dwiema córeczkami, podczas gdy jej mąż spełnia się w zawodzie kierowcy, a co za tym idzie - w domu bywa jedynie co drugi weekend. Taki układ odpowiada obojgu. Lecz pewnego dnia pojawiają się zaskakujące komplikacje. Z kolei Małgorzata ma duży dom, kochającego, wyrozumiałego męża, trójkę zdrowych, wspaniałych dzieci i niezastąpione przyjaciółki. Po prostu istna idylla. Niestety do czasu… Nie najgorzej wiedzie się także Majce – przebojowej i pewnej siebie singielce, która marzy, by wspiąć się na szczyty kariery w branży reklamowej. Szybko się jednak przekonuje, że los bywa bardzo przewrotny i złośliwy. Natomiast Julia – studentka zarządzania i marketingu, nieoczekiwanie zostaje porzucona przez swojego chłopaka i postanawia przerwać naukę. Czy mimo różnych kłód rzucanych pod nogi – uda się całej czwórce wyjść na prostą?

 <<Jesteśmy jak dzieci we mgle, każdego dnia popełniamy błędy, płaczemy, cierpimy, ale to sprawia, ze doroślejemy i robimy krok dalej, ucząc się, jak żyć.>>

  Perypetie sióstr mają drugie dno, odsyłające do wartości takich jak przyjaźń, wzajemne zaufanie, otwartość, szczerość, akceptacja, bezinteresowność, odpowiedzialność itp. Okazuje się, że dziewczyny zaszyły się we własnej codzienności, ciągnąc za sobą swój bagaż zwany doświadczeniem. Tym samym zapominały o domu rodzinnym, gdzie bezpiecznie się wychowały, cieszyły się swoim dzieciństwem i beztroską. Dopiero choroba matki uświadomiła im, jak cenne były ich dawne, młodzieńcze rozmowy, zwierzenia, wspólne radości i smutki. Ten wątek jest swego rodzaju przestrogą przed nadmiernym pogrążaniem się we własnych sprawach. W dzisiejszych czasach każdy dzień jest szybszy od poprzedniego i natłok rozmaitych obowiązków sprawia, że często nie dbamy o więzy i zależności rodzinne. Tymczasem warto pielęgnować relacje między najbliższymi, ponieważ wsparcie rodziców, rodzeństwa, dziadków itp., daje wiarę we własne siły i pomaga stawiać czoło rozmaitym wyzwaniom. 

  Całość napisana  jest lekko i z polotem, językiem prostym i zrozumiałym. Opisy skutecznie przemawiają do wyobraźni, zaś akcja wartko mknie do przodu, bez rażących nieścisłości logicznych. Generalnie nie mam się do czego doczepić.  Wszystko jest dobrze dopracowane i przemyślane w każdym calu. Oby tak dalej!

  Podsumowując: ''Mimo wszystko kochaj'' to urokliwa opowieść o słodko-gorzkim spojrzeniu na rzeczywistość, gdzie nic nie jest trwałe i dane raz na zawsze. To także poruszający proces budowania i utrzymywania relacji międzyludzkich. Ta książka nie tylko zapewnia przyjemną rozrywkę, lecz przede wszystkim tchnie dobrą energią i mądrze uzmysławia, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami. Zapraszam.

20 komentarzy:

  1. Gratuluję udanego patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro książka wzrusza to jestem zainteresowana jej przeczytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba nie moje klimaty :/ Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu. Bardzo mi się podobała 😀
    Pozdrawiam i gratuluję patronatu 😃
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogromne gratulacje, udanego patronatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa lektury tej książki. Gratuluję patronatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka, którą koniecznie chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się naprawdę ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze się mi ją czytało 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze okazji czytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu recenzji nabrałam ochoty na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęcasz- lubię opowieści rodzinne, pisane sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poznawanie kolejnych tytułów Agnieszki Rusin to czysta przyjemność. "Mimo wszystko kochaj" jest faktycznie historią pisaną nie tylko piórem, ale i sercem. Pełna emocji opowieść o bohaterkach, które mogłoby mieszkać tuż obok każdego z nas. Książka niesie ze sobą ogromne pokłady nadziei, optymizmu i uśmiechu, więc warto po nią sięgnąć szczególnie podczas wakacji. Polecamy wraz z Tobą! Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...