Nieważne, co ci się przytrafia, ważne, jak to wykorzystasz. Życie przypomina grę w pokera. Nie masz wpływu na to, jakie dostaniesz karty – ale tylko od Ciebie zależy, jak rozegrasz partię.❤ Regina Brett

niedziela, 14 listopada 2021

Wywiad z Julitą Dziekańską

Anne18

Dlaczego zdecydowała się Pani pisać pod pseudonimem?

Sama w dużej mierze sięgam po książki zagranicznych autorów. Wydaje mi się, że czytelnicy często oprócz okładki i opisu przy wyborze książki kierują się autorem. Nie chciałam by mój debiut był postrzegany przez pryzmat nazwiska, tym bardziej, że akcja powieści toczy się w Stanach Zjednoczonych. Chciałam po prostu urealnić fabułę i dać szansę czytelnikom na jasny osąd.

W swoim CV ma Pani również przygodę z siatkówką. Proszę opowiedzieć o tym coś więcej, gdzie jak długo i na jakiej pozycji Pani grała?

Swoją przygodę z siatkówką halową zaczęłam w wieku 10 lat w warszawskim klubie sportowym UMKS MOS WOLA. W prawdzie nie gram już w klubie, a jedynie w zespole akademickim to miłość do sportu pozostała. Gram na pozycji rozgrywającej, tak jak główna bohaterka mojej debiutanckiej książki „Bądź moim szczęściem”.

Agnieszka Cz.

Czy ta powieść jest odzwierciedleniem Pani przeżyć, pisana z autopsji czy zawiera wyłącznie fikcję literacką?

Historia Alex jest wyłącznie fikcją literacką. Muszę przyznać, że motocykle trochę mnie przerażają i nigdy nie wsiadłam na tę dwukołową maszynę. Wydaję mi się, że pisząc daną powieść w pewnym sensie staram się oswoić z danym zagadnieniem i przeżyć coś w trochę inny sposób.

Trzy rzeczy, bez których nie może Pani żyć to...?

Potraktuję to pytanie jako rzeczy materialne: dobra książka, komórka, słodycze 🙂

Zakochanaczyteliczka

Skąd czerpie Pani inspirację do książek, czy z własnego życia i dlatego pisze Pani pod pseudonimem?

Ciężko nazwać to czerpaniem inspiracji. Raczej po prostu pomysły same wpadają do głowy w najmniej oczekiwanych momentach. Dużo czytam i staram się nie powielać schematów. Jeśli czegoś brakuje mi na rynku, to staram się po prostu to sama stworzyć.

Anonimowy

Kogo chciałabyś pozdrowić?

Moją najlepszą przyjaciółkę – SZ. 😊

sw882656

Na którymś internetowym portalu określona została Pani jako miłośniczka kultury skandynawskiej, studiowała Pani także filologię szwedzką; na ile ta fascynacja „Skandynawią” ma szansę zaistnieć w Pani twórczości, w Pani przyszłych powieściach?

To prawda, zamiłowanie Skandynawią w zasadzie przyszło do mnie samo, jeśli mogę tak się wyrazić. Moja najbliższa rodzina mieszka w Szwecji i stąd też takie zainteresowania. Obecnie pracuję nad książką, w której postaram się przemycić czytelnikom trochę świata północy.  

Gosia

Co najbardziej szalonego w życiu Pani zrobiła?

Wydałam książkę, narażając siebie i swoją twórczość na ocenę społeczeństwa  (Nie żałuję)

Jakie jest Pani największe marzenie?

Od jakiegoś czasu było to wydanie książki. Teraz się spełniło, więc chyba muszę opracować kolejne 😊

Chciałabym na pewno mieć możliwość spotkania się z czytelnikami twarzą w twarz na spotkaniu autorskim. Chociażby w ramach Targów Książki.

Klaudek884

Otrzymała Pani bon podarunkowy na "extremalne doznania", do wyboru: skok na bungee, skok ze spadochronem, lot paralotnią oraz nurkowanie z rekinami. Co by Pani wybrała i dlaczego?

Prawdopodobnie nic 😀 Trochę ze mnie trzęsiportek jeśli chodzi o ekstremalne doznania. Jeśli już to prawdopodobnie poszłabym na całość, bo więcej bym tego nie powtórzyła – skok ze spadochronem.

Martyna S

Jakie emocje towarzyszyły Pani podczas premiery książki?

Z drugą książką było o tyle łatwiej, że wiedziałam już czego mogę się spodziewać. Mentalnie nastroiłam się zarówno na krytykę jak i pozytywne opinie. Radość i duma zawsze są takie same.

Jakie emocje towarzyszyły Pani podczas czytania pierwszej recenzji Pani najnowszej książki?

Ciekawość i niepokój. Nawet jeśli nie mam nic do zarzucenia napisanej przez siebie historii to zdaję sobie sprawę, że nie da się trafić w każde gusta. Każdy może wyrazić swoją opinię, natomiast gdzieś w cichości serca miałam nadzieję na pozytywny odbiór Speedlove.

Justyna Kurek

Gdyby miała Pani czarodziejską moc, za sprawą której mogłaby Pani spełnić swoje trzy życzenia, to jak one by brzmiały?

– więcej sprawiedliwości na świecie

– lekarstwo na raka

– zdrowie dla siebie i najbliższych 

Jedzie Pani na bezludną wyspę w ramach urlopu, co na pewno znajdziemy w Pani walizce?

Ebook – z zapasem książek

Agregat prądotwórczy

Filtr wody pitnej

Zapas żelek

Kremy z filtrem

Dmuchany ponton

Unknown

Jak dzieli Pani czas między czytanie i sport?

Obecnie mam małą przerwę od grania. Natomiast zaczęłam pracę na pełny etat, więc czasu wolnego wcale nie mam tak dużo jakbym chciała. Staram się pisać w wolne weekendy, ale prawda jest taka, że to ta słynna wena wybiera czas a nie ja 😊.

Czy uważa Pani, że autor i jego redaktor powinni się znać przyjaźnić, czy powinni być dla siebie obcy?

Przede wszystkim relacja ta powinna być profesjonalna. Obiektywny osąd redaktora to podstawowa cecha. Wiadomo, że łatwiej porozumieć się, gdy wprowadzimy odrobinę „luzu” i przyjaznej atmosfery. Ważne, żeby praca nad książką była przyjemnością a nie katorgą i ciągłą wojną.

Daria723

Czy ma Pani miejsce, swoją oazę, w której ładuje Pani swoje baterie i może odetchnąć?

Na pewno jest to mój dom. Uwielbiam usiąść w ulubionym fotelu pod kocem i wyłączyć się na moment ze świata rzeczywistego. To takie miejsce, gdzie odpoczywam i chętnie wracam. Drugim ulubionym miejscem, do którego wracam to dom w Sztokholmie, gdzie mieszkają moi rodzice. 

Tam osiągam spokój i wyciszenie.

Jaka jest ulubiona drużyna w siatkówce?

Muszę przyznać, że nie śledzę teraz wyników ani na polskiej scenie, ani na zagranicznej. Kiedyś za dzieciaka była to SKRA Bełchatów, później kibicowałam każdej drużynie, w której grała moja przyjaciółka – SZ.

AniaJ

Czy jest w planach romans, gdzie głównym zawodem bohaterów będzie gra w siatkówkę? Np. siatkarka i trener to byłoby dobre 😃

Oczywiście, że byłoby dobre, i chyba nawet takie jest. Już stworzyłam takową historię. Był to mój debiut, który pisałam pod pseudonimem J.Dean – Bądź moim szczęściem. Zachęcam do lektury 😊.

Czy podczas gry w siatkówkę miała Pani właśnie takie zakazane fantazje z trenerem. Niekoniecznie w prawdziwym życiu, ale choćby do zrealizowania w książce.

Tutaj również odsyłam do książki „Bądź moim szczęściem”  - 😊zaznaczę, że jest to fikcja literacka

Magdalena F

Jak na co dzień jest w Pani życiu...Speed czy jednak slow?

Na co dzień mieszkam i pracuję w Warszawie, więc muszę być speed. Natomiast w życiu jako introwertyk cenię sobie zdecydowanie podejście slow.

Jak zrodził się pomysł i kiedy, żeby napisać książkę?

Fabuła pierwszej książki mi się przyśniła, a druga po prostu powstała w głowie i przelałam ją na papier. Początkowo miały być to wyścigi Formuły 1, ale akurat na rynku pojawiało się coraz więcej tego typu powieści, a ja nie lubię powielać schematów.

BeniaBadera

Życiowe motto którego się trzymasz? Stawiasz na klasykę czy masz swoje własne?

Raczej nie wymyśliłam tego motta.

CZYNY NIE SŁOWA.

Staram się zawsze o tym pamiętać i w różnych sytuacjach do tego wracać.

Masz jakiś sprawdzony sposób na jesienną chandrę?

Dobra książka – jeśli chandra to chyba wybrałabym lekką lekturę z happy endem 😊. Herbata i ciepły koc.

Natalia

W życiu sportowca pojawia się wielokrotnie sportowa rywalizacja albo też autorytet do którego chcemy się zbliżać. Czy w tym świecie autorskim z kimś Pani rywalizuje albo ma Pani jakiś autorytet (autor/autorka)?

Chyba do nikogo szczególnie się nie porównuje ani też nie dążę do osiągnięcia podobnych celów. 

Idę własną ścieżką i nie oglądam się na innych i ich dokonania. Chciałabym osiągnąć coś dzięki czemu będę z siebie dumna niekoniecznie odnosząc się w tym do konkretnej osoby.

Jaki jest Pani kolejny literacki cel?

Spotkanie autorskie face2face z czytelnikami

Maite B - NAGRODA

Czy zdarzyło się Pani, że podczas pisania, tak się Pani rozpędziła, że nawet Pani nie zauważyła, że całkiem odpłynęła Pani w literacki świat i już nastała noc albo wstał dzień, albo rozpędziła się Pani z fabułą w całkiem innym kierunku niż Pani zakłada na początku pisania, bo akurat w trakcie pisania wpadł do głowy inny pomysł, do jakieś sceny z książki?

Zazwyczaj, kiedy siadam do pisania to staram się nie mieć ograniczenia czasowego, które by mi wisiało nad głową. Nie raz, więc zdarzyło mi się, że zastała mnie czarna noc, nie wiadomo nawet kiedy. Co do fabuły, staram się mieć przemyślane kilka rozdziałów w przód, natomiast dzieje się tak, że to historia wybiera, w którym kierunku poleci.

W obecnych czasach bardzo modne stały się szybkie randki oraz speedlove-szybko się ktoś zakochuje i szybko odkochuje i odchodzi od danej osoby, bez żadnych papierów. Czy uważa Pani, że coś takiego jest w stanie się utrzymać, takie związki, będą teraz na porządki dziennym? Czy jednak miłość powinna być jedna i na całe życie? Czy miłość do kogoś lub do czegoś(do pasji, hobby, do pisarstwa) powinna rodzić się speed czy slow, aby mieć czas na lepsze rozkwitnięcie?

Żyjemy w takich a nie innych czasach. Nie jestem żadnym specjalistą w dziedzinie relacji międzyludzkich. Głęboko wierzę, że gdzieś tam na świecie jest ktoś dla każdego z nas. Ktoś z kim porozumiesz się bez słów i w końcu wszystko będzie takie jakie powinno, nawet jeśli będzie to wymagało czasu.

Nie oceniam żadnej relacji, bo każda jest inna, wyjątkowa na swój sposób i jeśli komuś przyjdzie się rozstać to widocznie tak miało być. Wiadomo, że o relację powinno się walczyć zawsze – gdy świeci słońce i gdy nadciągną burzowe chmury. 

Kiedyś przeczytałam coś bardzo mądrego: Pewien staruszek zapytany: Jakim sposobem tak długo jest pan z jedną kobietą? Odpowiedział: Nigdy nie zrezygnowaliśmy z siebie w tym samym momencie. 

I to jest chyba klucz do udanych związków.

Moim zdaniem miłość do pasji czasem rodzi się w bólach, czasem przychodzi łatwo i szybko. Tak jak z relacjami, niekiedy trzeba poszukać dłużej i głębiej by znaleźć swoją drogę.

Miodzik

W powieści, autor przekazuje swoje serce i zaprasza, czytelnika do części swojego życia, jak zaprasza się gości. Co Pani chce przekazać, ukazać, dać swoim gościom (czytelnikom) poprzez pisanie książek?

Dokładnie to czego sama szukam, gdy sięgam po książkę – emocji, zagadek i niecodziennej historii, która w jakiś dziwny sposób wpasowuje się w moje odczucia i myśli. 

Gdyby miała Pani wybrać/wskazać 3 książki, które każdy powinien przeczytać, nawet ktoś kto nie czyta - jakie by to były i dlaczego?

Serię Samanthy Shanon – Czas żniw (ogromne ukłony dla autorki, która dała się ponieść wodzom fantazji i stworzyła nowy świat, który wciągnął mnie od pierwszych stron – przyznaję pierwsze rozdziały czytałam kilka razy, by połapać się w tej nowej, fantastycznej rzeczywistości Londynu w 2059 roku).

Cecelia Ahern - Love Rosie (to jedna z nielicznych książek, którą przeczytałam po obejrzeniu filmu. Historia ta pokazuje, że czasem życia piszę różne scenariusze, a na prawdziwą miłość warto poczekać).

Nicholas Sparks - Ostatnia piosenka (pierwsza książka, podczas czytania której zmoczyłam kartki swoimi łzami. Po czasie dochodzę do wniosku, że to dzięki tej książce sama zaczęłam pisać emocjonalne historie. Chciałam by moi czytelnicy znaleźli w moich książkach emocje, które sprawią, że na długo zapamiętają tę powieść).

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Julicie Dziekańskiej za niezwykle ciekawy wywiad.

Laureatowi wyróżnionego pytania serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z podaniem swoich danych adresowych do przekazania nagrody.

Pozdrawiam Was Wszystkich Serdecznie,
Cyrysia

14 komentarzy:

  1. Ciekawy wywiad, może skuszę się na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wywiad😍Bardzo bardzo bardzo dziękuję za wygraną😘😘😘Pozdrawiam serdecznie😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wywiad, a wygrana, jak najbardziej zasłużona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wywiad powstał, gratuluję Cyrysiu i zwycięzcy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś sięgnę po książkę autorki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację bardzo fajny wywiad wyszedł. Dziękuję autorce za odpowiedź na moje pytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze doskonałe pytania i odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swoją drogą ciekawe czy ta przyjaciółka, której zawsze kibicowała to teraz jakaś znana siatkarka. Też kibicuję Skrze Bełchatów, choć mieszkam w zupełnie innym miejscu Polski.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje. Nazwisko siatkarki i mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...