sobota, 27 lipca 2013

Wywiad z Katarzyną Michalak + konkurs

źródło
Katarzyna Michalak – to najbardziej wszechstronna polska pisarka, autorka kilkunastu bestsellerowych powieści, z wykształcenia lekarz weterynarii. Swobodnie porusza się między gatunkami tak odmiennymi, jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma również powieść historyczną i sagę rodzinną, jak również scenariusz serialu oraz komedii romantycznej. Na co dzień mieszka w wymarzonym domku na mazowieckiej wsi, cieszy się spokojnym życiem, śpiewem ptaków, pięknem przyrody.

Korzystając z okazji postanowiłam porozmawiać z autorką i dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej twórczości i nie tylko.

Zapraszam do wywiadu…


Z wykształcenia jesteś weterynarzem. Żałujesz czasem, że nie pracujesz w swoim zawodzie?

Trochę tak, trochę nie. Pisanie – też o zwierzętach – daje mi mnóstwo radości. A lekarzem weterynarii będę do końca życia. W sercu.

Czym jest dla ciebie pisanie? Pasją, odskocznią od zwykłych spraw, rozrywką, czy swego rodzaju uzależnieniem, od którego ciężko się oderwać?

Wszystkim po trochu. Jest to i pasja, i odskocznia od codzienności, chociaż obecnie jestem tak szczęśliwa w życiu prywatnym, że nie bardzo mam od czego „odskakiwać”, na pewno jestem też trochę uzależniona. Byłoby mi ciężko dziś nic nie pisać.

Co jest najgorszym wrogiem pisarza?

Na pewno migający kursor, czyli kiedyś „syndrom pustej kartki”, gdy pragnie się pisać, ma się taką potrzebę, a nic nie przychodzi do głowy. Moim wrogiem jest brak czasu, bo wydaję sporo książek, ale przede wszystkim jestem mamą małego chłopca, który potrzebuje mnie co najmniej tak samo, jak Czytelnicy. Do tej pory jakoś sobie radzę. :-)

Niemal każda twoja następna powieść odnosi literacki sukces. Jak myślisz, na czym polega fenomen popularności twoich książek?

Przyznam, że nie wiem. To pytanie do Was. Sukces każdej następnej powieści to nadal dla mnie zaskoczenie i ogromna radość. Dziękuję za nią moim Czytelnikom!

Czy bohaterki z twoich powieści mają coś wspólnego z Kasią Michalak?  Jeśli tak, to, z którą najbardziej się utożsamiasz?

Najbardziej utożsamiam się z Patrycją z Poczekajki, ale każda postać jest mi bliska. Kiedyś rzeczywiście czułam potrzebę umieszczania choć odrobiny siebie w książkach, teraz uważam, że istnieją ciekawsi bohaterowie, niż ja. :-)

Piszesz głównie dla kobiet. Czy zamierzasz kiedyś w przyszłości stworzyć jakąś historię, po którą mogliby się sięgnąć również mężczyźni?

Nie czuję potrzeby rozgraniczania mojej twórczości na „kobiecą” i „męską”. Poziomki, czy Sklepiki czytają również mężczyźni, a ze specjalną dedykacją dla Panów napisałam „Mistrza”. Mam nadzieję, że „Miasto Walecznych”, powieść historyczną – a ten typ literatury lubią mężczyźni – przeczytają również kobiety.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na takie nietypowe nazwy poszczególnych serii: owocowa, poczekajowa,  z kokardką, z czarnym kotem itd.?

Nazwy serii tak jak tytuły książek rodzą się spontanicznie. Czasem przy pierwszym tomie, czasami przy pracach nad okładką. Bardzo różnie to jest. Owocowa zaczęła się od nazwy tytułowego domku – Poziomki. Z kokardką od okładki. Czarnego kota wymyśliłam… może dlatego, że lubię koty, a już czarne to sama tajemnica!

Osobiście marzę, żeby któraś z twoich powieści doczekała się ekranizacji. Czy jest może jakikolwiek cień szansy, aby twoje dzieła zostały sfilmowane?

Cień szansy byłby, gdybym w końcu przysiadła nad scenariuszem. I napisała tak dobry, by producent chciał go sfilmować. Teraz wolę pisać książki, pomysły na serial, czy film fabularny trzymam w szufladzie, ale kiedyś na pewno się nimi zajmę. Może w następne wakacje…?

W ,,Mistrzu’’ zerwałaś z wizerunkiem ,,grzecznej pisarki’’ przeistaczając się w odważną i zmysłową autorkę z pazurem. Przyznam, że w takim wydaniu lubię cię najbardziej. Czy masz w planach kolejną powieść z tego gatunku?

Następny będzie „Czarny Książę” – już w styczniu 2014. Myślę, że tym razem będzie to pikantny… kryminał, bo kryminału jeszcze nie pisałam. :-)

Niedawno dwóch Wydawców niemal w tym samym czasie zapytało ciebie „Pani Kasiu, nie napisałaby pani książki dla dzieci?”. Jak zapatrujesz się na ten pomysł?

Bardzo mi się on spodobał. Mam małego synka, Czytelniczki również mają dzieci, pora, bym stworzyła coś właśnie dla nich! Już nawet mam pomysł, jak taka książka miałaby wyglądać i będziemy nad tym dyskutować z Wydawcą.

Twoje życiowe motto?

Liczą się tylko marzenia. Bez nich jesteśmy niczym więcej, niż pyłem na wietrze.

Jak przedstawiają się twoje plany wydawnicze na najbliższe lata? 

ROK 2013
Sierpień - W imię miłości
Październik – Gra o Ferrin (I tom Kronik Ferrinu)
Listopad – Ogród Kamili (I tom nowej serii - kwiatowej)
Grudzień – Przepis na życie (niezwykła książka kucharska)

ROK 2014
Styczeń – Czarny Książę („pikantny” kryminał)
Luty – Zacisze Gosi (II tom serii kwiatowej)
Powrót do Ferrinu (II tom Kronik Ferrinu)
Maj – Serce Ferrinu (III tom Kronik Ferrinu
           Książka dla dzieci (książka dla dzieci)
Czerwiec – Przystań Sary (III tom serii kwiatowej)
Sierpień – Miasto Walecznych (powieść historyczna o Powstaniu Warszawskim)
                  Zabajka (seria z czarnym kotem)
Październik – Wojna o Ferrin (IV tom Kronik Ferrinu)
Listopad – Powrót do Wiśniowego Dworku (seria owocowa)

ROK 2015
Styczeń – Pani Ferrin (V tom Kronik Ferrinu)
Luty – Jabłoniowe Wzgórze (seria owocowa)
Kwiecień – Domek na Czereśniowej (seria owocowa)

                                                             ***

Bardzo dziękuję Kasiu za cudowną rozmowę i życzę samych dalszych sukcesów nie tylko na polu zawodowym, ale również i prywatnym.

Ja dziękuję za życzenia i za bardzo ciekawe pytania. Ten wywiad był dla mnie przyjemnością. Pozdrawiam Czytelniczki i Czytelników najserdeczniej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A teraz zapraszam wszystkich zainteresowanych na konkurs:

O czym powinna być następna książka Katarzyny Michalak?

Stwórz intrygujący krótki zarys fabuły. Tematyka i gatunek dowolny. Liczę na waszą kreatywność i inwencje twórczą.


Kasia Michalak wybierze dwie najciekawsze jej zdaniem prace, które zostaną nagrodzone powieścią ,,Bezdomna’’ ufundowane przez wydawnictwo Znak.

 Do dzieła kochani. Macie czas do 13 sierpnia. Wyniki ogłoszę 17 sierpnia.


Regulamin:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Świat książek i ja...
2.Sponsorem nagród jest wydawnictwo Znak.
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest stworzenie krótkiego zarysu fabuły następnej książki Kasi Michalak.
4. Konkurs trwa od 27 lipca 2013 roku do 13 sierpnia roku do godz. 23.59
5. Wywiad oraz ogłoszenie zwycięzcy nastąpi ok. 17 sierpień 2013 roku.
6. Nagrodą są 2 egzemplarze książki ,,Bezdomna''.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi losowanie innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

65 komentarzy:

  1. Świetny wywiad, uwielbiam Kasię Michalak. W konkursie nie wezmę udziału, bo "Bezdomną" już mam, ale wszystkim uczestnikom życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bezdomną już mam, więc w konkursie udziału nie biorę, ale zamieszczę u siebie baner.
    Wywiad bardzo przyjemny w odbiorze, a plan wydawniczy, jak pisałam u Pani Kasi na blogu, robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wywiad rewelacja:) Książki również już mam i jest świetna.Dlatego zachęcam do udziału w konkursie bo jest o co walczyć. Życzę powodzenia wszystkim jego uczestnikom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się już doczekać kolejnych książek pani Kasi. Czekam zwłaszcza na powieść historyczna. Miło zobaczyć ulubionego autora w "nowej odsłonie".
    Cieszy także moda na serie "kwiatowe" wśród naszych wydawców . Także Nasza Księgarnia zapowiadała serie kwiatowa. Oj będzie pachnąco!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj właśnie nabyłam Bezdomną więc konkurs sobie odpuszczę. A wywiad ciekawy i tyle książek się szykuje. Ja jeszcze trawię wrażenia po "Wiśniowym dworku" :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wywiad, utwierdziłam się tylko w moim poglądzie na temat autorki. Sympatyczna osoba, ale książki nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno chciałam się zabrać za ksiażki tej autorki, ale zawsze wpadała mi jakaś inna książka w ręce. Jeśli chodzi o konkurs to bardzo ciekawy. Jak coś wymyślę, to na pewno się zgłoszę...

    Przypominam o wakacyjnym konkursie na BLASKU KSIĄŻEK: http://blask-ksiazek.blogspot.com/2013/07/wakacyjny-konkurs_14.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre pytania, a z twórczością autorki z pewnością się zapoznam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy wywiad, Pomysł na fabułę kolejnej książki ? Mam , ale muszę go ładnie ubrać w słowa żeby mieć większe szanse na nagrodę . Fajne pytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przyjemnie czytało mi się wywiad, chociaż w kwestii książek autorki, nie jestem specem, bo przeczytałam tylko dwie, ale jak najbardziej dobrze je wspominam. Chętnie przeczytałabym "Bezdomną" i "Nadzieję", wierzę że uda mi się wykonać ten plan, tym bardziej że jeden z powyższych tytułów już mam :-)

    Autorce życzę powodzenia w realizacji zamierzeń, plan jest napięty, że hej :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Udziału w konkursie nie wezmę ponieważ nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, a wywiad interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ma nic do rzeczy, ponieważ chodzi o to, żeby samemu wymyślić jakąś ciekawą historię, która może całkowicie odbiegać od wyróżniającego się klimatu, jaki panuje w powieściach K. Michalak, dlatego jednak zapraszam do konkursu. Teraz masz wyjątkową szansę poznać twórczość tej autorki.

      Usuń
  12. Migający kursor jest też wrogiem recenzenta i blogera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta seria Kwiatowa mnie ciekawi . Powrót do wiśniowego Dworku to też brzmi interesująco. No i przeze mnie najbardziej wyczekiwana książka o powstaniu warszawskim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na serię kwiatową, bo ma sie pojawic seria kwiatowa jeszcze u innego wydawcy. Mozna będzie więc porównywac... I wąchać, wąchać.....

      Usuń
  14. Świetny wywiad!!
    A plan wydawniczy - obiecujący :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super konkurs, pomyślę nad odpowiedzią i pewnie się zgłoszę, na razie dodaję na bloga baner.
    A wywiad z autorką jak zwykle wyszedł rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Interesujący wywiad, świetne pytania - przeczytałam z prawdziwą przyjemnością:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Interesujące pytania. Idziesz jak burza z wywiadami. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny i interesujący wywiad- gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod wrażeniem ilości książek pisanych przez Katarzynę Michalak. Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść, a ja przeczytałam dopiero jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja czekam na Miasto walecznych i ksiązke dla dzieci. Juz jestem ciekawa dla jakiej grupy wiekowej będzie adresowana.
    Dziesięć książek rocznie to jest nadzwyczajny wynik! Tu chyba jest potrzebne wsparcie redaktorów i konsultantów... Gratuluje pięknego wyniku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawe pytania i równie interesujące odpowiedzi, jak zawsze świetnie czyta mi się wywiady, jakie przeprowadzasz :)
    W konkursie być może wezmę udział, muszę się tylko zastanowić na odpowiedzią, ponieważ chciałabym mieć Bezdomną na własność :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny wywiad. Jak coś przyjdzie mi do głowy to z chęcią wezmę udział w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny wywiad. :) Udziału w konkursie nie biorę, bo książkę posiadam, ale zamieszczę banerek u siebie na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomyślałam , że Pani Kasia mogłaby napisać książkę o pewnym problemie z którym zmagają się niektóre młode dziewczyny. Mam na myśli Samookaleczenie się. Zarys fabuły . Piękna młoda i ambitna dziewczyna imieniem hmm powiedzmy Nina przechodzi trudny okres . Problemy pojawiają się na każdym kroku w domu rodzice często się kłócą a w szkole wszyscy zazdroszczą dobrych ocen i nazywają kujonką. Jedynm sposobem na wyrzucenie z siebie tych negatywnych emocji jest właśnie samokaleczenie. Nachodzi dzień gdy sekret naszej bohaterki wychodzi na jaw. Wtedy zostanie przy niej tylko jedna osoba. Nie jest to nikt z rodziny lecz przyjaciel z którym niedawno odnowiła kontakt. Czy Rafał pomoże Ninie wyjść z uzależnienia a może odsunie się gdy pozna kolejną okrutną tajemnicę? ( tutaj już pozostaje inwencja i pomysł Pani Kasi co to mogłoby by być). Zakończenie tej historii może być związane z hasłem : Nie ważna jest skala problemu lecz to jak i czy w ogóle będziesz chciał/ chciała się z nim zmierzyć. Mój tytuł , który wymyśliłam brzmi " Krzywdząc samą siebie".

    Zaraz wstawię banner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa dla pierwszej odważnej ;-) Temat super, ale oceniać będzie potem K. Michalak ;-)
      Wstawianie banerku nie jest obowiązkowe. To tylko taka przypominajka dla tych, co biorą udział w zabawie:-)

      Usuń
    2. Dziękuję zobaczymy co z tego będzie.

      Usuń
  25. Bardzo fajny wywiad Ci wyszedł, a ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki pisarki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mamy rok, nawet nie wiem jaki, w każdym razie w Polsce jest komunizm. Ida wyrusza wraz ze swoim zespołem na koncert do jakiejś małej miejscowości, gdzie zostaje odurzona przez jakiegoś nieznajomego i zawleczona do pobliskiej szopy. Na szczęście odnajduje się chłopak, który ją ratuje i zawozi do szpitala. W tym samym czasie brat Idy świętuje noc sylwestrową ze swoją dziewczyną. Poinformowany o stanie swojej siostry, przybywa do szpitala. Okazuje się, że dziewczyna brata Idy i mężczyzna, który ją znalazł, są rodzeństwem. Rozkwita miłość między Idą a tym chłopakiem.
    Niestety, niedane jest im być razem. Ojciec Idy zostaje zwolniony z pracy i otrzymuje propozycję pracy w Gdańsku. Wyjeżdżają z Poznania.
    Po kilku latach (albo kilkunastu, w każdym razie na tyle długo, aby już mogła skończyć studia i zacząć pracę), gdy Ida zostaje szanowaną panią farmaceutką, jej sytuacja materialna staje się bardzo zła. Coraz wyższe rachunki, mniejsze zarobki i eksmisja z mieszkania powodują jej wyjazd do Poznania. Jednak wcześniej poznaje Beatę i Klarę – jej córkę. Beata jest bita przez męża i Ida po usłyszeniu jej opowieści zabiera ją do Poznania. Z powodu braku mieszkania udaje się do Bartka (ten chłopak, który ją uratował), który pozwala jej zamieszkać w swoim mieszkaniu. W czasie kilku następnych miesięcy Idzie udaje się poznać złowrogo nastawioną do niej dziewczynę Bartka, znaleźć pracę dla Beaty i szkołę dla Klary, a także bronić Beatę i Klarę przed ich ojcem i mężem. A Bartek ma okazję zmienić swoje nastawienie do swojej dziewczyny i dzieci dzięki Klarze.

    To moja propozycja. :) Banerek oczywiście wstawię. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A można zrobić taki ogólny zarysik? Bez imion, nazwisk itp? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jak najbardziej. Chodzi tutaj głównie o króciutką fabułę, która będzie w stanie zaintrygować swoją minimalną treścią.

      Usuń
  28. Bardzo, ale to bardzo lubię twórczość pani Kasi :) Pamiętam do dziś moje pierwsze spotkanie z Poczekajką :)

    OdpowiedzUsuń
  29. "A lekarzem weterynarii będę do końca życia. W sercu." <= Całe szczęście, że tylko w sercu. Żadne niewinne zwierzę nie ucierpi.

    "O czym powinna być następna książka Katarzyny Michalak? Stwórz intrygujący krótki zarys fabuły. Tematyka i gatunek dowolny. Liczę na waszą kreatywność i inwencje twórczą." <= Czyli sprawa wygląda tak, że aŁtorka* zbierze najfajniejsze pomysły i wyda pod własnym nazwiskiem? Seems legit.

    "Dominika S. 28 lipca, 2013
    Jestem pod wrażeniem ilości książek pisanych przez Katarzynę Michalak. Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść, a ja przeczytałam dopiero jedną :)" <= Jeśli się stawia na ilość, a nie na jakość...

    "Dziesięć książek rocznie to jest nadzwyczajny wynik! Tu chyba jest potrzebne wsparcie redaktorów i konsultantów..." <= Potrzebne, oj potrzebne.

    *błąd celowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem czemu służyć ma twój sarkazm?
      Co do pomysły na konkurs, to zapewniam cię, że autorka nie musi szukać weny z zewnątrz, aby stworzyć kolejną książkę, gdyż widać gołym okiem, jakie są jej dalekosiężne plany wydawnicze.

      Usuń
    2. Tak, wydać jak najwięcej książek o niemal identycznej fabule, zmieniając tylko imię bohaterki, ukochanego oraz nazwę miejscowości.
      A raz na czas wydać książkę "poważną", napisaną tak, aby obrazić osoby, których problem opisuje. Patrz: "Bezdomna" i to jak krytykowana jest przez osoby wiedzące nieco więcej o zaburzeniach psychicznych:
      http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com/2013/06/jak-nie-pisac-o-problemach-spoecznych.html
      http://bookeriada.pl/felieton-proza-sensacyjna-proza-zaangazowana/
      http://www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=1285
      http://miloscpo30.net/?p=650

      Usuń
    3. Niestety, nie da się ukryć, Pani Michalak pisze bardzo złe książki. Ale skoro jest zapotrzebowanie, a autorce najwyraźniej skończyły się pomysły, to proponuję: autorka bardzo złych, ale produkowanych masowo i jakimś cudem dobrze się sprzedających, książek postanawia zapoznać się z recenzjami, zszokowana (przecież na jej blogu piszą o tych książkach tylko dobrze) postanawia coś zmienić a co niech już sobie autorka wymyśli

      Usuń
    4. A więc nie tylko ja mam takie zdanie... fatalne książki, bardzo źle napisane, a najgorsze że nie pokazują prawdy o zaburzeniach itp. krzywdzące... Michalina

      Usuń
  30. Świetny wywiad :)
    Jak coś wymyślę to może wezmę udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dziesięć tytułow rocznie, to jest 4 mln znaków. To niewyobrażalna liczba. Rowling pisała 800 tys. na poltora roku. Widaże Pani Kasia chyba zamienia sie w markę taką jak King czy Patterson, którzy kieruja całymi zespołami pisarzy, a autor nadzoruje i daje nazwisko. To znaczy ze polski rynek zaczyna być normalnym rynkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest profesjonalizm, tylko chałturnictwo i intelektualna nędza. Nie czytałam Pattersona, ale King nie jest dla mnie wyznacznikiem dobrego pisarstwa.

      Nie wiem, czy Anonim czytał książki Pani Kasi, ale prawda jest taka, że większość z nich opiera się na tym samym schemacie, tych samych bohaterach i tych samych stereotypach. Jestem pewna, że istnieją grafomani zdolni wyprodukować kilka dzieł rozmiarów Harry'ego Pottera rocznie. Ilość nie przekłada się na jakość.

      Swoją drogą, czy kiedy na ulicach pojawią się wózki z dwustukilowymi obywatelami wżerającymi czipsy, też będziemy się cieszyć, że wreszcie doganiamy Zachód?

      Celiss

      Usuń
  32. Bardzo ciekawy wywiad :) Ostatnio miałam okazję przeczytać najnowszą książkę Pani Michalak "W imię miłości". Spodobała mi się więc z pewnością przeczytam pozostałe dzieła autorki :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Co prawda z twórczością autorki ostatnio mi nie po drodze, jednak sam wywiad czytało mi się bardzo fajnie. Choć plany wydawnicze niekoniecznie mnie cieszą. Wolałabym by kolejne książki dłużej "dojrzewały" bo w tej chwili bardziej przypomina to produkcję masową...
    Swoją drogą fajne pytanie konkursowe, sama Bezdomną już znam ale odpowiedzi z chęcią poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Interesujący wywiad.
    Co do konkursu...
    Osoba chora psychicznie, szpital psychiatryczny. Osoba umieszczona tam, choć jest zdrowa. (Mam jakąś słabość do szpitali psychiatrycznych, nie żebym tam siedziała :D) Próbuje uciec, nawiązuje przyjaźnie z chorymi, obowiązkowo jakiś schizofrenik. Wsadziła ją tam (mam na myśli osobę, nieokreślam płci, choć bardziej bym mi tu odpowiadała kobieta) nadopiekuńcza, albo chcąca się jej pozbyć rodzina. Ogólnie ta rodzina niewielka, rodzice, jakaś ciotka, rodzeństwo z którym bohater utracił kontakt. Mam taki pomysl: udało mu się uciec (bohaterowi), pojechał na drugi koniec Polski, zaczyna układać sobie życie, zgarnia go policja, rodzina wysłała ogolnopolski list, że to osoba chora psychicznie... Może zakończeniem samobójstwo? Gdy w życiu nie ma się wolności,to szuka się jej gdzie indziej...

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja lubię książki o książkach. Dlatego proponuję, by napisać historię o książce, która może "więzić" swoich czytelników. Takich, oczywiscie, którzy naprawdę wczuwają się w jej fabułę. Załóżmy, że byłyby to 3 osoby z pewnym bagażem doświadczeń i problemami, a ta podróż do wnętrza świata książki byłaby dla nich pewną nauką. Mogłaby być to książka podróżnicza. Wtedy ci trzej bohaterowie musieliby zmierzyć się na przykład z zimnem Grenlandii czy piaskami Sahary. Mogliby prowadzić dialog z tą książką, a gdyby już okazało się, że potrafią żyć w zgodzie z samym sobą wtedy ona wypuszczałaby ich na wolność.

    Trochę popłynęłam :) Mój mail to asikkk2@wp.pl Joanna

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja mam taki pomysł:)
    Anna pochodzi z poważanej i bogatej rodziny. Rodzice od zawsze starali się kontrolować wszystkie jej decyzje i kierować jej dalszym losem. Wybrali jej nawet kierunek studiów, medycynę. Dziewczyna wyjeżdża do Wrocławia. Tam poznaje Michała i zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Michał pracuje jako kucharz w malutkiej knajpce i jest sporo starszy od dziewczyny. Postanawiają zostać parą, co budzi sprzeciw rodziców Anny. Mimo to młoda kobieta po raz pierwszy postanawia wziąć los w swoje ręce i nie rezygnować z wielkiej miłości, efektem czego jest zerwanie kontaktu z rodziną.
    Mija 5 lat. Anna i Michał są szczęśliwymi rodzicami dwuletniej Basi. Jednak ich szczęście burzy poważny wypadek Anny. Kobieta zapada w śpiączkę.
    Zrozpaczony Michał wpada w krótką depresję, a w międzyczasie rodzice Anny postanawiają postarać się o tymczasowe prawo opieki nad Basią, co z resztą im się udaje. Wkrótce Michał rozpoczyna walkę o swoje dziecko, jednak nie jest to łatwe, gdyż rodzice Anny mają sporo asów w kieszeni, a w dodatku jego związek z ukochaną nie jest sformalizowany. Mężczyzna przedstawiony jest przed sądem jako osoba niezdolna do opieki nad dzieckiem.

    Szkoda, że nie można podać kilka pomysłów, bo mam ich sporo i w sumie nie mogłam się zdecydować:)

    gosagon5@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój pomysł na fabułę: młody chłopak - Wiesiek, który do końca nie wie czego chce od życia, przypadkiem spotyka piękną i tajemniczą rudowłosą kobietę, która roztacza wokół siebie magiczną aurę. Okazuje się być miłą i pomocną osobą, która wzruszona historią chłopaka daje mu schronienie u siebie na wsi. Bohater nie jest jedyną zagubioną osobą, której pomaga nieznajoma. W jej domku jest już kilka osób z podobnymi historiami, czyli wyrzuceni z domu, niezrozumiani i pogardzani przez świat – Michalina, która uciekła z domu, bo rodzice mieli wygórowane oczekiwania, których nie potrafiła spełnić i ciągle porównywali ją do siostry, którą faworyzowali, Emil, którego rzuciła żona po tym jak dowiedziała się, że stracił pracę i jest gejem, Iwona, wychowanka domu dziecka, która po ukończeniu 18 lat nie miała gdzie mieszkać i robiła pierwsze kroki w najstarszym zawodzie świata. Tajemnicza Mentorka uczy ich, że nie powinni się przejmować opiniami złych ludzi i tak naprawdę powinni uwierzyć, że liczą się tylko życzliwe i pochlebne opinie na ich temat. Krytyka jest wynikiem nienawiści, zazdrości i niespełnionych ambicji. I tak naprawdę ludzie dzielą się na tych dobrych i wrażliwych i tych, którzy są zakłamani i nie potrafią dostrzec w innych dobra. Wieczorami wprowadza ich w świat czarów, które mają dać im moc spenicielowania marzeń. Dzięki pomocy Mentorki, Wiesiek zaczyna samodzielne życie, z dala od nierozumiejącej go rodziny i przyjaciół. Udaje mu się spełnić marzenie i pisze książkę. Potem drugą i następną. Pomaga mu Mentorka i jej podopieczni, tak że robi się całkiem znamy i kupowany i wydawany. I wszystko było by dobrze, gdyby nagle nie pojawiła się dziewczyna, która przyjechała zrobić z nim wywiad. Nie dość, że nie podobały jej się jego książki, to jeszcze złośliwie zaatakowała go swoim profesjonalizmem i inteligencją i strona po stronie wytykała mu błędy i głupoty fabularne książki. Okazało się, że nie tylko jest dziennikarzem literackim oraz korektorką w pewnym podrzędnym wydawnictwie, ale i też twórczynią pewnego blogu, na którym wypisuje krytyczne recenzje jego książek. Rozpętuje się medialna wojna podjazdowa między Wieśkiem i wredną blogerką. Chłopakowi pomagają oczywiście jego czytelnicy i Mentorka oraz siostra bliźniaczka blogerki, która jest jej przeciwieństwem – szczupła, wysoka, zielonooka Michalina, która jak się okazuje zakochała się w książkach Wieśka o pierwszego przeczytania, a samym Wieśku kocha się już od dłuższego czasu. Michalina jest uzdolniona plastycznie i dzięki Mentorce nawiązuje współpracę z wydawinctwem, gdzie zaczyna projektować okładki do następnych książek Wieśka.
    Tylko nie wiem jeszcze jak by się miała ta historia skończyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. O, przepraszam, zapomniałam podać maila.

    emiliana989@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [...] Nagle zaciśnięte usta rozchyliły się w delikatnym uśmiechu. Pokój spowity był mrokiem zakradającym się zza wielkiego okna opatulonego fioletowymi zasłonami, mosiężnymi, wykonanymi z ciężkiego materiału. Niczym twierdza chroniąca pokój zawierający najdroższy w świecie skarb. Bynajmniej Charlotte nie czuła się czymś najważniejszym, godnym uwagi, a co dopiero obrony.
      Miała dwadzieścia lat i nic poza tym. Jej dni wyglądały schematycznie. Zajęcia, dom, spacer... Od miesięcy wszystko było nijakie i coraz bardziej szare. Również jej oczy zaczęły przybierać właśnie ten kolor.
      Kiedyś była zakochana. Wydawało jej się, że ten stan dopadł i ją. Po jakimś czasie zmęczenie zaczęło brać nad nią górę. Wszystko stało się nie do zniesienia.
      Nie o takiej rzeczywistości marzyła. Nie chciała tej jednostajności, tej przewidywalności, którą darzyło ją życie.
      Wytrzymywała. Tylko oczy miała coraz smutniejsze. Była coraz bardziej szczupła. Wyglądała tak, jakby żyła na granicy jawy i snu.
      To właśnie dla snu istniała. To była jej pora. Właśnie wtedy wszystko odchodziło w dal. I żyła tylko dla tych godzin, kiedy przez przypadek w marach sennych mogła się pojawić TA twarz. Jedyna w świecie. Pełna miłości i ciepła. Twarz, której już nigdy nie zobaczy, a to wszystko dlatego, że... [...]

      Usuń
  40. Główna bohaterka, powiedzmy Kasia, jest szczęśliwą osóbką. Ma pracę, która daje jej satysfakcję, mieszka w domu z facetem, którego kocha - jednym słowem sielanka. Pewnego razu Kasia wyjeżdża w delegację na kilka dni, wracając informuje swojego partnera, o której będzie w domu. Jakież jest jej zdziwienie kiedy wchodząc do salonu widzi obcą kobietę z bukietem róż w ręku, a JEJ mężczyzna mówi: "Kasiu, poznaj Kasię."
    Tak oto może zawalić się cały świat. Kasia pakuje się, w czasie kiedy on odwozi nową Kasię, nie czeka na wyjaśnienia. Porzuca pracę, wraca do rodzinnego miasteczka, próbuje sobie ułożyć życie od nowa. Jest tylko jeden problem. Taka mała cząstka niej zaginęła, została w tamtym domu, który wspólnie urządzali. Nie potrafi już się cieszyć ani małymi rzeczami, ani dużymi. Postanawia sobie pomóc. Zaczyna pisać listy do samej siebie, do tej siebie, która została w tamtym domu, obija się o tamte kąty, jest tam, a nie tu.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiktoria wyprowadza się na niedużą wieś - nazywającą się, powiedzmy, Malinowy Staw. Znajduje tam zatrudnienie jako gosposia na plebanii. Niestety - proboszcz okazuje się być gadem jakich mało, mającym wobec Wiktorii bardzo niecne plany. Na szczęście zostaje powstrzymany - jakby znikąd pojawia się tajemniczy Władimir, zabija lubieżnego proboszcza i rozpływa się we mgle.
    Na plebanii szybko pojawia się nowy proboszcz, Aleksander, a Wiktorii udaje się zaprzyjaźnić z wikarym, który zdaje się skrywać jakiś sekret, oraz z przystojnym parobkiem, który jest nią ewidentnie zainteresowany - ale Wiktoria wciąż nie może zapomnieć o tajemniczym Władimirze.
    Tymczasem sprawy zaczynają się komplikować. Do Malinowego Stawu przybywa piękna i mroczna pisarka, a jej śladem - para złośliwych krytyków, czekających na każde jej potknięcie: młodociany geniusz fizyki oraz zepsuta miłośniczka niemieckiej opery. Pisarka, pani I., mimo swej mrocznej natury okazuje się być osobą dobrą i wielkoduszną. Dzielnie broni Wiktorii i przystojnego parobka przed okrutnymi śledczymi - byłą kulturystką i więźniarką oraz tajemniczo milczącym, zabójczo przystojnym Niemcem. Wreszcie udaje jej się rozprawić z ich przełożonym, złośliwym i otyłym Panem Komisarzem. Podczas ostatecznego starcia znów pojawia się Władimir i znów tajemniczo znika.
    Pozostaje jednak kwestia krytyków. Nie ustają oni w gnębieniu pani I., a do tego ich pomagierzy, zdegenerowani dziennikarze bracia V, dokonują miażdżącego odkrycia - tajemniczy wikary, z którym zaprzyjaźniła się Wiktoria, to w rzeczywistości... kobieta! I do tego lesbijka, która romansuje z jedną z zakonnic mieszkających w malowniczym klasztorze nieopodal Malinowego Stawu! Do krucjaty przeciwko dziennikarzynom dołączają się zatem także proboszcz Aleksander i pani wikary (wraz z ukochaną). Niestety - okazuje się, że zdrady dokonał lokaj pani I, który dał cynk braciom V. Pojawiają się dziennikarze z całej Polski, helikoptery z TVNu, najbardziej zajadli krytykanci próbowali przedostać się kanałami...
    Kiedy walka zdaje się być już przegrana, biskup Henryk wysyła Aleksandrowi specjalne błogosławieństwo od Boga. Po raz trzeci pojawia się także Władimir i wspólnymi siłami udaje im się odeprzeć okrutnych krytykantów.
    Wyjaśnia się też wiele spraw. Władimir okazuje się być osobistym ochroniarzem pani I. - na początku powieści został wysłany w celu obejrzenia nowego domu, dlatego przypadkowo udało mu się powstrzymać zdegenerowanego proboszcza przed skrzywdzeniem Wiktorii. Kiedy dziewczyna wie już, kim jest Władimir, jej zafascynowanie (ale nie sympatia!) mija i nasza bohaterka przyjmuje w końcu zaręczyny przystojnego parobka. Tymczasem Władimir dostaje propozycję małżeństwa od pani I. Obu ślubów udziela proboszcz Aleksander i wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

    Proszę mi wybaczyć, że piszę z anonima. Mam nadzieję, że istniałaby możliwość podania maila dopiero w wypadku ewentualnej wygranej.
    Pozdrawiam,
    Mirta Sorensen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie.
      Co do maila, mogę pójść na ustępstwo, niemniej jednak proszę pamiętać, że w przypadku wygranej, jeśli w ciągu tygodnia nie będzie odzewu z pani strony nagroda przepada na rzecz kogoś innego.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  42. Pani Kasia mogłaby poruszyć temat młodych dziewczyn, które ukrywają ciążę przed bliskimi. Akcja rozgrywałaby się na polskiej wsi, która jak wiadomo do najbardziej tolerancyjnych nie należy. Szesnastoletnia dziewczyna zaszłaby w ciążę, ale aby nie zostać posądzona o bycie puszczalską postanowiłaby ukrywać swój stan nawet przed najbliższymi. Zaczęłaby na przykład nosić luźne ubrania aby zakryć zaokrąglający się brzuch etc. W końcu jednak zacząłby się zbliżać termin rozwiązania, a ona nie wiedziałaby co zrobić z dzieckiem. W najbliższych miastach nie byłoby tzw "okien życia", a do szpitala nie chciałaby się udać w obawie, że lekarze poinformują o wszystkim jej rodzinę. Dziewczyna zdecydowałaby się więc urodzić po kryjomu w lesie i pozbyć się nowo narodzonego synka.

    Pozdrawiam, Ewa
    bankaikoala@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Opowieść o Ziemskiej istocie, o niebezpiecznej kobiecie, o psychopatycznej morderczyni. Kocha widok rozczłonkowanych ciał, podnieca ją dotykanie ciepłych wnętrzności swoich ofiar. Na co dzień wydaje się normalną kobietą, ale coraz częściej traci kontrolę nad sobą.

    anetaaaa7@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Ponieważ ma być to krótki zarys, to książka zaczynałaby się np. tak:

    Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widział. Przemierzając najgorszą trasę w Serbii przez gigantyczne dziury, trafił na koniec drogi. Wysiadając z jeepa miał wrażenie, że podłoże pod jego stopami zaraz zniknie. Przez co wyląduje w czarnej otchłani, w której pogrzebała się dalsza część wyprawy. Nie miał zbyt wiele paliwa na powrót. Nie miał też zasięgu. A do najbliższej wioski było około tysiąca kilometrów. Powietrze z każdą sekundą stawało się gęste i brudne. Dlatego miał ochotę tylko na jedno. Skoczyć głęboko do wody. Zachłysnąć się powietrzem.
    W głębi duszy była w nim iskra nadziei, że cała ta wyprawa jest tylko snem. Że zaraz obudzi się w swoim małym domku w Toskanii, a żona Mery przyniesie mu do sypialni kawę, szepcząc czule „Dzień dobry”. W rzeczywistości jednak cała podróż zaczęła się przecież od kawy. A raczej od jej braku. I braku Mary. Kobiety, która była dla niego wszystkim. Która nagle odeszła, i już nigdy nie wróci.

    - i byłaby o podróży. O tym jak brak Mary wpłynął na jej męża. Dlaczego postanowił wyjechać. I dokąd zaprowadzi go ta nagła decyzja...

    Imienniczka, też Kasia.
    e-mail: eyesOFsoul90@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Dwóch braci, jedna kobieta, gorące uczucia, rywalizacja, zdrada i rodzinne tajemnice...to zapowiedź powieści, która porwie każdego czytelnika w niezapomnianą przygodę miłosnego trójkąta :)

    Max i Artur są braćmi, ale poza więzami krwi niewiele ich łączy. Pierwszy jest szalenie przystojny, pewny siebie, odważny, ambitny i towarzyski. Artur jest nieśmiały, melancholijny, wrażliwy, o przeciętnej urodzie, ale dużej inteligencji. Niespodziewanie w ich życie wkracza piękna Luiza - dziewczyna "znikąd", o tajemniczym uśmiechu, bystrym spojrzeniu, niewiele o sobie opowiada, ale potrafi szybko zyskać sympatię. Zostaje zaakceptowana i włączona do grona mieszkańców Akacjowej Alei.
    Max rozpoczyna umizgi do dziewczyny. Nie robi to na niej większego wrażenia. Bardziej intryguje ją stojący na uboczu Artur. Bez pośpiechu, naturalnie i nienachalnie zbliżają się do siebie, a po dwóch latach biorą ślub. Max nie może się z tym pogodzić. Między braćmi niejednokrotnie dochodzi do zwad, nie tylko słownych, ale i rękoczynów. Mężczyzna zawsze jest w pobliżu tylko czekając na okazję, by zaciągnąć Luizę do łózka. W końcu udaje mu się, po poważnej kłótni małżonków, kobieta ulega mu. Za ten błąd będzie musiała płacić do końca życia. Po jakimś czasie okazuje się bowiem, że Luiza jest w ciąży. Wie, że jest to owoc tamtej nocy z Maxem, ale milczy...przecież nikt się nie dowie, nie domyśli. Rodzi syna.
    Kłamstwo ma jednak krótkie nogi.
    Luiza ma bowiem mroczną przeszłość. Udało jej się uciec od mafijnych powiązań, prostytucji i szemranych interesów. Ale prześladowcy nie ustaną póki jej nie znajdą i nie zlikwidują. Pojawiają się, kiedy kobieta sądzi, że nic jej nie grozi, kiedy ustatkowała swoje życie i ma dziecko.
    Czy Arturowi uda się obronić rodzinę? Co zrobi gdy dowie się o zdradzie i jej skutkach? Czy Luiza znów zostanie sama? Czy ucieknie od przeszłości?

    Mam nadzieję, że ten krótki zarys stanie się inspiracją dla Pani Katarzyny Michalak. Nie miałabym nic przeciwko wykorzystaniu mojego pomysłu, to byłby dla mnie wielki zaszczyt. Sądzę, że tą historię można rozwinąć w różnych kierunkach i tu gdzie ja skończyłam streszczenie, akcja dopiero nabrałaby tempa...bo przecież nie można zdradzić zaskakujących zwrotów akcji i zakończenia ;)

    Pozdrawiam
    edyta.cha@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Książka łączyłaby dotychczasowe gatunki, w których tworzyła Pani Kasia, to znaczy fantastykę, erotyk i powieść obyczajową. Traktowałaby o uroczej Pani Weterynarz, która pracuje w małej stadninie w małej wioseczce, dokąd uciekła z wielkiego miasta.
    Do wioski sprowadza się przystojny bogacz, który w stadninie będzie trzymał dorodnego czarnego ogiera imieniem Czarny Książę. Mężczyzna natychmiast zaczyna pałać wielkim uczuciem do bohaterki. Jej jest bardzo miło, ale czuje jakieś opory, jej intuicja podpowiada, że coś jest nie tak, więc mimo namów ze strony przyjaciółek romans z przyjezdnym rozwija się się bardzo powoli..
    W międzyczasie pani weterynarz zaczyna śnić tajemnicze sny o pięknym czarnowłosym mężczyźnie uwięzionym gdzieś blisko, lecz jednak jakby daleko za pomocą straszliwego czaru. W trakcie każdego snu bohaterka lunatykuje i budzi się w stajni. Za każdym razem przy przebudzeniu stoi nad nią piękny czarny jednorożec, który jednak znika gdy bohaterka w pełni odzyskuje zmysły.
    Bohaterka dzieli się historią snów i lunatykowania z bogatym znajomym i mówi mu, że jakoś ją to niepokoi. Ten wyśmiewa jej obawy i oferuje jej seks na rozluźnienie, co wcale nie odpowiada bohaterce, która z trudem się wyrywa i ucieka w dal. Z lasu opodal stadniny widzi jak mężczyzna z wściekłości obija Czarnego Księcia batem. Czując wielką wściekłość, pani weterynarz odkrywa w sobie tajemniczą moc i sprawia, że uprząż ogiera przerywa się. Ten tratuje niegodziwego właściciela i oddala się w niewiadomym kierunku. Po użyciu mocy bohaterka mdleje, a następnie znowu śni jej się tajemniczy mężczyzna, który stara się ją przed czymś ostrzec.
    Pani weterynarz budzi się w mieszkaniu bogatego znajomego, który tłumaczy jej, że to wszystko się jej śniło i tak naprawdę spadła z konia i teraz musi jakiś czas poleżeć, bo jest ranna. Dziewczyna protestuje, ale w mieszkaniu jest również jedna z jej przyjaciółek, która uspokaja ją i daje jej tajemnicze lekarstwo, po którym bohaterka zasypia ponownie.
    Tu następuje scena z punktu widzenia jej przyjaciółki, która jak się okazuje ma romans z właścicielem ogiera. Przyjaciółka uważa, że mężczyzna kocha tylko ją, a głupią bohaterkę uwodzi, bo ta ponoć posiada jakiś ważny dla niego przedmiot. Przyjaciółka jednak nie chce aby jej kochanek uwodził dalej panią weterynarz, więc zaczyna podtruwać bohaterkę lekami. Ta w majakach zdradza, że w domu ma magiczny medialion po Babci, która podobno była prawdziwą wiedźmą. Mężczyzna spieszy tam, a za nim przyjaciółka bohaterki, podając po drodze bohaterce ostatnią dawkę trucizny.
    Pani Weterynarz ostatkiem mistycznych sił wzywa telepatycznie jednorożca ze snu, który wskakuje przez okno, dotyka ją swym rogiem i leczy, a potem telepatycznie przekazuje jej, że jej znajomy w rzeczywistości jest złym magiem, a ona Wybranką i musi jak najszybciej udać się śladem niedoszłego kochanka, aby odbyć ostateczną walkę o magiczny medalion.
    Pani weterynarz przybywa na miejsce konfrontacji. Mag tłumaczy jej, że nie muszą walczyć, bo on ją kocha i ona będzie jego Mroczną Cesarzową, a lepiej po dobroci niż pod przymusem. Przez chwile zarzucą ją telepatycznie scenami z ich wspólnej przyszłości. Umysłowy atak zostaje przerwany przez przyjaciółkę, która w szale zazdrości próbuje wydrapać magowi oczy. Bohaterka korzysta z okazji i na grzbiecie Czarnego Księcia rzuca się na wroga. Inkantowane przez nią zaklęcie kumuluje się w rogu Czarnego Księcia i trafia maga prosto w serce zadając mu ostateczną śmierć.
    Niestety magowi udaje się w ostatniej chwili ugodzić Czarnego Księcia magicznym mieczem. Bohaterka łka nad jego trupem, a także przy okazji nad trupem swej fałszywej przyjaciółki i jej kochanka oraz straconymi nadziejami na szczęśliwe życie.

    OdpowiedzUsuń
  47. W bardzo ogólnym zarysie, bez imion i głównych wydarzeń. Proponuję poruszyć temat portali randkowych w Internecie i osób mających tam konta, problem wszechobecnych singli, którzy chcą być z kimś, ale mają problem ze znalezieniem swej drugiej połówki. Na przykład – on singiel po przejściach, ona singielka z przeszłością (lub bez) szukają miłości swojego życia. Oboje są już po 30-stce. Mimo wypełnionych profili i to dość konkretnie i szczegółowo, ciągle otrzymują wiadomości od osób kompletnie nie pasujących do nich. Ona otrzymuje wiele propozycji romansów czy przygodnego seksu, bowiem jest zgrabną, zadbaną kobietą, co widać na zdjęciach zamieszczonych w jej profilu. On jako osoba na stanowisku, a co za tym idzie – majętna, otrzymuje propozycje od pań zainteresowanych bardziej portfelem niż człowiekiem lub szukających sponsora. Kiedy się trafi jakaś w miarę sensowna osoba, to okazuje się, że to nie to, że nie iskrzy, że nie ma chemii. Albo z kolei zbyt duża odległość jest problemem do nawiązania bliższych relacji. Zakończenie pozostawiam autorce.

    Ufff, zdążyłam! Serdeczności!
    martucha180@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Czy potrzebujesz kredytu? Oferujemy pożyczki od 15,000zl do 850,000zl w 2% odsetek na-rok, nasza oferta kredytu jest gwarancja 100% i tylko w poważnych klientów. Świadczymy usługi takie jak; Kredyty samochodowe, kredyty mieszkaniowe, kredyty, mobilne kapitałowe, pożyczki działalności, osobiste pożyczki do nas napisać: george_douglas127@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Cześć,
    Jestem dr Ben Peterson, prywatne pożyczki pożyczkodawcy, który daje pożyczki szans czas życia. Czy jesteś w jakiejkolwiek trudnej sytuacji finansowej? Potrzebuje pożyczki na konsolidacji zadłużenia, w tempie 2% kredytu budowlanego, nieruchomości, refinansowanie, osobiste, celach biznesowych lub nadzwyczajnej jakości? Czy jesteś biznesmenem lub kobiety, które myślą o rozszerzanie swego kredytowania oferowania działalności wszystkich typów. Jeśli jesteś zainteresowany skontaktuj się z nami za pośrednictwem (24hoursloanservices@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...