środa, 25 września 2013

Stara przyjaźń nie rdzewieje.


Nie mów nic, kocham cię
Mhairi McFarlane

tłumaczenie: Magdalena Krzysik
wydawnictwo: Pascal
data wydania: 11 września 2013
liczba stron: 464
ocena: 6-/6








      Czy istnieje przyjaźń między mężczyzną a kobietą? A może to zwykłe samooszukiwanie i wcześniej czy później ockniemy się w stanie zaawansowanego uczucia? Rachel i Ben, główni bohaterowie „Nie mów nic, kocham cię” Mhairi McFarlane kiedyś na studiach byli najlepszymi kompanami. Razem przeżywali wszelkie radości, kłopoty, niepowodzenia czy sukcesy. Wprawdzie Rachel była w szczęśliwym związku, ale nigdy nie stanowiło to żadnej przeszkody dla ich przyjaźni. Coś jednak poszło nie tak. Oboje definitywnie zrywają ze sobą kontakt.

Mija dziesięć lat. Trzydziestoletnia Rachel właśnie rozstała się z narzeczonym. Tymczasem nieoczekiwanie do miasta powraca Ben. Przypadkowe spotkanie w bibliotece sprawa, że odżywają stare wspomnienia i ciepłe uczucia. Mężczyzna ponownie chce zaistnieć w życiu swojej byłej przyjaciółki, mimo iż ma śliczną, uroczą, inteligentną żonę. Czy to na pewno dobry pomysł? Wszak w ich serach nadal tkwi bolesna zadra z przeszłości. Jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów? Jedno jest pewne-emocji nie zabraknie.

„Nie mów nic, kocham cię” to debiutancka powieść Mhairi McFarlane byłej dziennikarki, obecnie blogerki (http://www.mhairimcfarlane.com/). Zaintrygowana iście filmową okładką oraz interesującym opisem postanowiłam bliżej poznać historię tej książki. To był celny strzał w dziesiątkę, gdyż  nie mogłam oderwać się od lektury, niesamowicie mnie wciągnęła. W trakcie czytania czułam się jakbym stała na minie, która za chwilę może wybuchnąć. Czy rzeczywiście możliwa jest przyjaźń między ludźmi odmiennej płci? Wydaje się, że tak. Rachel i Ben darzyli siebie wzajemną sympatią. Wspólnie chodzili na imprezy, uczyli się lub komentowali swoje bezowocne randki. Przez cały okres studiów między nimi nigdy nie doszło do czegoś więcej. Coś jednak się wydarzyło. Nastąpiły pewne niedomówienia, które na zawsze przecięły symboliczną pępowinę ich przyjaźni. Od teraz osobno układają swoje życie. Ben ma wspaniałą żonę, duży dom i dobrą pracę. Z kolei Rachel jest dziennikarką sądową, mieszka w wynajętym lokum i właśnie rozpoczęła status singielki. Nagle po latach ich losy wzajemnie się krzyżują. Okazuje się, że oboje nie potrafią o sobie zapomnieć. Czy dalej będą sami siebie oszukiwać, że im na sobie nie zależy? A może wreszcie nie bacząc na konsekwencje dopuszczą do głosu swoje serce? Z wielkim napięciem śledziłam losy głównych bohaterów mając nadzieję na szczęśliwy happy end. Na szczęście nie doświadczymy słodkiej, ckliwej fabuły ani żaru patetycznych uczuć. Autorka postawiła całą historię na fundamencie czystego naturalizmu, w którym liczą się przede wszystkim szczerze, spontaniczne emocje. Uwagę przykuwają również złożone, barwne, całkiem przyzwoicie dopracowane postacie, z którymi łatwo można się utożsamić. Język powieści jest lekki, prosty, pełen humoru, energii i ikry. Główny wątek przeplatany jest retrospekcją z czasów studenckich Rachel i Bena, dzięki czemu stopniowo poznajemy ich serdeczne relacje oraz kulminacyjny moment rozstania. Żywiołowa akcja przenika licznymi anegdotami i żartami obfitując w wiele zabawnych sytuacji. Krótko mówiąc nie będziemy narzekać na nudę. Jedynie mała czcionka może (zwłaszcza nocą) odrobinę psuć przyjemność czytania.

Szczerze polecam tę niezwykłą, uroczą, zabawną i szalenie romantyczną powieść. Bez dwóch zdań- niesamowita. Zawiera czysty truizm mówiący o tym, że pewne rzeczy doceniamy wtedy, kiedy je tracimy. Często żyjemy w świecie ułudy i kłamstwa bojąc się otwarcie mówić o swoich uczuciach i pragnieniach. Odczuwamy lęk przez zmianą lub kompromitacją, przez co tak po prostu niezmiernie w mgnieniu oka nasza egzystencja ucieka nam przez palce. A wystarczy przecież tylko trochę wiary w siebie i odrobina odwagi, by wziąć sprawy w swoje ręce. Mam nadzieję, że dzięki tej lekturze uświadomicie sobie tę niezwykle cenną lekcje. Zapraszam do czytania.

***

Wydawnictwo Pascal.



53 komentarze:

  1. Uwielbiam takie historie. Na pewno przeczytam dla relaksu, poprawy humoru i żeby odrobinę odpocząć od codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki, poszukam jej

    OdpowiedzUsuń
  3. I ta książka jest w moich klimatach

    OdpowiedzUsuń
  4. Na dniach będę ją czytała - i bez bicia przyznam, że zwiodła mnie okładka;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka fatalna. Myślałam, że cyrysia zrecenzowała jakiś film Allena z ostatnich trzech - czterech lat czy inną komedyjkę romantyczną... :)

      Ale pod względem fabuły sądzę, że książka może mi przypaść do gustu. Gdy tylko przeczytam te wszystkie pozycje zalegające na moich półkach, może się za nią rozejrzę.

      Usuń
  5. Przyznaję, że patrząc na okładkę nie spodziewałam się, że Twoja recenzja będzie tak pozytywna : ) Widać te filmowy, jak je określiłaś, okładki po prostu mnie odstraszają.
    A co do tematy przyjaźni męsko-damskiej, to uważam, że jest interesujący i warto się w niego zagłębić, bo ciekawi mnie czy owy pan zostawiłby żonę dla swojej dawnej przyjaciółki : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię dla odpoczynku takie relaksujące i sprawdzone historie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również lubię takie historie, a jak zobaczyłam okładkę, to pomyślałam także, że to z jakiegoś filmu. Tym chętniej po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to coś dla mnie...jestem w trakcie podobnej historii...

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam takie historie. adaptacji motywu było już tysiące, ale ja wciąż chętnie do niego wracam. zapowiada się uniwersalna powieść.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Rachel i Ben darzyli siebie wzajemną sympatią. Wspólnie chodzili na imprezy, uczyli się lub komentowali swoje bezowocne randki. Przez cały okres studiów między nimi nigdy nie doszło do czegoś więcej."
    Wyobraziłam sobie siebie i swojego kolegę ze studiów najpierw w tej sytuacji, a potem w tej 10 lat później... i włosy mi dęba stanęły na głowie z przerażenia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego włosy stanęły ci dęba z przerażenia?

      Usuń
  11. Skoro książka jest taka dobra to może kiedyś?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno przeczytam, ale nie wiem jeszcze kiedy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat wierzę w przyjaźń damsko-męską, więc tym chętniej bym o takiej poczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam, że książka jest świetna. Po Twojej recenzji nabrałam na nią jeszcze większej ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dla mnie to lekka i przyjemna lektura w sam raz na zimowe wieczory...jak mi wpadnie w ręce to przeczytam;)
    Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Stoi na mojej półce. Mnie również przyciągnęła ta 'filmowa' okładka i piękny tytuł. Gdyby nie nawał lektur to na pewno już bym po nią sięgnęła. Szczególnie, że bardzo wysoko ją oceniłaś.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie taka książka jest mi teraz potrzebna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaczytuję się w takich historiach, więc to powieść dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi niezwykle ciekawie, przekonałaś mnie tym razem :) Pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka do mnie nie przemawia, taka rodem z Bollywood. Ale treść. Wiem, że takie rzeczy maja rację bytu. Sama poślubiłam przyjaciela z młodzieńczych lat.

    OdpowiedzUsuń
  21. Intryguje mnie ta książką i podejrzewam, że prędzej czy później sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham książki tego typu, więc na pewno się za nią rozejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie takze zainteresowała, bede miala ją na oku.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem oczarowana okładką! Twoja recenzja jest również bardzo zachęcająca! Ależ chcę przeczytać ten tom!

    p.s. kalendarzyk wysłałam :) daj znać jak przyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że powyższa książka oczaruje cię równie mocno tak, jak mnie ;-)
      ps. dam znać, kiedy przyjdzie kalendarzyk ;-)

      Usuń
  25. Ostatnio zastanawiałam się czy przeczytać tę książkę, teraz śmiało mogę sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Historia niezbyt oryginalna, ale wydaje się ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczna okładka... strasznie mnie zainteresowałaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm... w niektórych momentach przypomina mi historię Emmy i Deksa z ,,Jednego dnia". Tamten tytuł dobrze wspominam, więc może i temu dam w przyszłości szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie słyszałam do tej pory o tej książce- mimo zachęcającej recenzji aż tak bardzo mnie na razie nie ciągnie jednak do niej, chociaż cenna lekcja życia by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Byłam przekonana, że przeczytam recenzję filmu!
    A tu taka niespodzianka... to już bardzo intryguję.. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna recenzja! Rozejrzę się za nią :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę przeczytać, nie mam wyboru, bo ta książka jest chyba doskonała w każdym calu, a że lubię takie historie - nic więcej nie trzeba mi do szczęścia. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pewno okaże się idealną na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja się kiedyś łudziłam, że istnieje, ale potem zmieniłam zdanie... Książkę, mimo wszystko, jednak chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Na początku myślałam, że chodzi o film :) Twoja recenzja brzmi zachęcająco i chociaż nie wierzę w przyjaźń damsko-męską i fabuła może wydawać się przewidywalna to chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wierzę w przyjaźń damsko- męską, bo sama mam przyjaciela i zdecydowanie nigdy między nami nic nie będzie ;) książka mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  37. O, tak zachęcasz, że może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam serdecznie
    Chciałabym przedstawić dwa konkursiki, może akurat nagrody przypadną komuś do gustu i zechce wziąć w nich udział...
    Jeden z nich to mega konkurs książkowy gdzie zwycięzców będzie aż 19, a nagrodami są przeróżne książki, zarówno literatura kobieca, fantasy, poradniki... Do koloru do wyboru :)
    W drugim konkursie natomiast do wygrania jest zestaw czterech kubeczków, ale nie byle jakich... Są to kubki muminkowe z cytatami...Z pewnością znajdzie się wielu fanów tej bajeczki wiec tym bardziej polecam :)
    Nie chciałabym nadużywać gościnności i linków nie zostawię, ale jeżeli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam na mój profil, a tam znajdziecie Babylandię oraz Książeczki synka i córeczki, a w nich po boku są banerki i tak traficie na dany konkursik :)
    Z góry chciałabym ogromnie przeprosić za spam, wiem że pewnie wiele z Was ma już dość takich autopromocji, ale mimo wszystko spróbuję szczęścia i mam nadzieję, że znajdą się chętni na takie fajne nagrody :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo mnie zaciekawiłaś książką! Nie wydaje się być ona kolejną nudną, przewidywalną i taką samą powieścią, jak każda inna.

    A przyjaźń między kobietą, a mężczyzną niestety nie istnieje :( Doświadczyłam tego na własnej skórze :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Choć schemat dość powszechny i znany, to i tak w takiej historii zawsze znajdziemy coś nowego, innego, niesamowitego i dlatego z chęcią ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wydaje mi się, że lepiej przyjmę tę historię w formie filmowej. Myślę, że kiedyś obejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  42. mam wielką ochotę przeczytać tę powieść. Bardzo spodobała mi się ta "filmowa" okładka

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie tym razem...Książka do mnie w ogóle nie przemawia :/

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam takie książki. Zdecydowanie pozycja dla mnie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Podoba mi się ta historia. Wydaje się bardzo pozytywna, ale też niepozbawiona odrobiny smutku i niepokoju. Chyba tak powinno być;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Brzmi intrygująco. Inaczej niż większość romansów, gdzie czytelnik wie już na początku jak książka się skończy.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...