"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 7 września 2013

Intensywne życie w Brooklyn


Dziewczyny z Nowego Jorku
Gemma Burges 

 
tłumaczenie: Wioletta Lamot-Majewska
wydawnictwo: Pascal
data wydania: 30 lipca 2013
liczba stron: 320
ocena: 5/6








      Młodość musi się wyszumieć. Taką dewizę życiową dotychczas stosowała Pia Kelle, szalona i wyrafinowana główna bohaterka książki Gemmy Burges ,,Dziewczyny z Nowego Jorku’’.

Pia nie stroni od hucznych, zakrapianych imprez i erotycznych przygód. Żyje po prostu dniem dzisiejszym nie martwiąc się o jutro, bo przecież i tak bogaci rodzice pomogą jej we wszelkich problemach, jak to robili dotychczas. Pewnego dnia sytuacja ulega jednak diametralnej zmianie. Podczas kolejnej balangi ktoś zamieszcza filmik na Facebooku, w którym Pia tańczy topless na stole. Okazuje się, że tę maskaradę zobaczył również jej pracodawca, który definitywnie kończy z nią współpracę. W zaistniałych okolicznościach rozżaleni rodzice odcinają swojej córce dostęp do środków finansowych, dopóki nie zmieni stylu życia i nie znajdzie w ciągu miesiąca porządnej, dobrze płatnej pracy. Jeśli nie spełni ich wymogów będzie musiała spakować się i wrócić z nimi do domu. Cztery najbliższe przyjaciółki mieszkające razem z Pią: Coco, Angie, Madeleine oraz Julia nalegają, aby pokazała wszystkim, że potrafi samodzielnie decydować o swoim losie. Czy dziewczyna pójdzie za ich radą i osiągnie zawodowy sukces? A może jednak podda się bez walki i wróci pod rodzicielskie skrzydła?

,,Dziewczyny z Nowego Jorku’’ to bardzo interesująca, mądra i zabawna powieść odsłaniająca prawdziwe oblicze wielu młodych ludzi zmagających się z dorosłością. Nowy Jork, to miasto aż tętni życiem i mogłoby się wydawać, że wymarzony sukces czeka na każdego tuż za rogiem. Nic bardziej mylnego. Tutaj też każdy musi walczyć o własne szczęście, szczególnie, gdy brak mu odpowiedniego doświadczenia. Podobnie było w przypadku główniej bohaterki. Dziewczyna zostaje bez gorsza przy duszy i niemal zerowych perspektyw na znalezienie intratnego zajęcia, ale mimo to nie zamierza poddać się bez walki. Za wszelką cenę próbuje zaistnieć w świecie biznesu. Na szczęście jej cztery współlokatorki stoją za nią murem udzielając wsparcia na wszelkie możliwe sposoby. Nie będzie łatwo i przyjemnie. Pia ma wyjątkowy dar do pakowania się w najprzeróżniejsze tarapaty, jednakże jej zawiłe, skomplikowane perypetie są swoistym przekaźnikiem pewnych mądrości:

,,Popełnianie błędów sprawia, że jesteś człowiekiem (…)życie właśnie takie jest. Każde wyzwanie, jakie pokonasz, będzie zastąpione kolejnym. (…) I tak właśnie powinno być. Jedynym sposobem na to, by odnieść w życiu sukces i znaleźć szczęście, jest podjęcie ryzyka’’.

Gemma Burges otwarcie, bez zbędnych filozoficznych dygresji uświadamia, że wszelkie życiowe mankamenty wpisane są w naszą ludzką egzystencje i stanowią jedyną przepustkę do tego, by było ono lepsze. Autorka pokazuje również wielką moc przyjaźni, która dodaje skrzydeł i leczy z kompleksów. Każda z pięciu przyjaciółek była skrajnie od siebie różna, ale mimo to wszystkie, jak ,,jeden mąż’’ wspierały siebie nawzajem. Muszę przyznać, że zazdrościłam im tej niepowtarzalnej więzi.

Jestem pod dużym wrażeniem tej książki. Myślałam, że będzie to zwyczajna, ckliwa historyjka o odkrywaniu siebie i dążeniu do doskonałości. Pomyliłam się i wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Cieszę się, że Pia została ukazana ze wszystkimi swoimi wadami  i słabościami. Początkowo irytowało mnie jej naiwne, beztroskie zachowanie, lecz na szczęście z każdym, kolejnym wątkiem widać, jak dojrzewała psychicznie i emocjonalnie zmieniając się z frywolnej dziewczynki w pewną swoich kompetencji i wartości kobietę. Inne bohaterki także wzbudziły moją niekłamaną sympatię. Niemal namacalnie czułam ich obecność i emocje, jakie doświadczały w danej chwili, czyli niepewność, strach, podekscytowanie, nadzieję itp.

Reasumując, ,,Dziewczyny z Nowego Jorku’’ to niezwykle wciągająca i pełna nieoczekiwanych przygód historia o przyjaźni, dorastaniu i stawianiu czoła przeciwnościom losu. Napisana lekko i z polotem, okraszona dawką delikatnego humoru. Z kolei, wartka akcja, żartobliwe dialogi oraz odrobina dramatyzmu dodają jej swoistego kolorytu. Znajdziemy tutaj również subtelny wątek miłosny, który prawie niezauważalnie wtapia się w fabułę. Ogólnie, całość stanowi kawał dobrej prozy obyczajowej i mam nadzieję, że wy i też się na nią skusicie. Polecam.


***

Wydawnictwo  Pascal.


43 komentarze:

  1. Uwielbiam cyrysiu takie książki, gdzie w tle jest współczesny Nowy Jork :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo i jeszcze Brooklyn:) Trzeba ją przeczytać!

      Usuń
  2. Ależ piękna okładka :) Ja już nią samą jestem zachęcona do lektury. No oczywiście Twoja recenzja to kolejny punkt, który mnie zachęca ;) Myślę, że książka i mnie by się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym przeczytała, to druga pozytywna recenzja na jej temat jaką dotąd czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie ciągnie mnie do zapoznania się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skuszę się, skuszę...Piękna okładka, ciekawa, zachęcająca recenzja, wysoka nota. Wszystkie te argumenty przemawiają za tym, żeby sięgnąć po tę pozycję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie książki - lekkie, ale nie do bólu banalne, co mogłaby sugerować okładka, czy tytuł. Ostatnio chyba zdecydowanie za dużo czytam tych przygnębiających, dlatego chyba zwrócę na nią uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegoś czasu szukam czegoś lekkiego do czytania, więc książka ląduje na dłuuugiej liście MUSZĘ PRZECZYTAĆ. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię książki, których akacja toczy się gdzieś daleko, daleko... :) Wtedy mogę przynajmniej poznać takie miejsce dzięki książce :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie książki, teraz w roku szkolnym to nawet nie próbuję innych czytać, więc poszukam

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka raczej nie dla mnie. Odpuszczę sobie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Fabuła jest bardzo ciekawa, pomimo tego, że wcześniej o książce nie słyszałam to mnie nią zainteresowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Choć fabuła początkowo średnio mnie zainteresowała, kolejna bogata dziewczyna żyjąca ponad stan, to jednak po Twojej recenzji czuje się zachęcona i sama z chęcią się przekonam jak to jest dążyć do doskonałości, popełniając przy tym błędy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Po pierwszym zdaniu, stwierdziłam o nie dla mnie, potem jednak doszłam do wniosku, że powieść bardzo na czasie, więc przeczytam :) Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
  14. Zainteresowałaś mnie tą książką, muszę ją kiedyś przeczytać i dowiedzieć się co w niej jest takiego urzekającego. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobno książka to najlepszy przyjaciel człowieka. Otwiera nowe okna na świat, ukazuje nieznane dotąd historie, swoją niezwykłością dzieli się z innymi... ale czy na pewno?

    Najlepiej jest to sprawdzić! Chciałbym serdecznie zaprosić na odwiedziny nowego bloga z recenzjami książek. Recenzje te przybrały dość specyficzny wygląd, dlatego radzę się przygotować :).
    Zapraszam! Czytanki Gnoma.

    (PS Przepraszam za spam. Wiem, jak bardzo potrafi on człowieka zirytować, ale myślę, że rozumiesz, iż czasem bez niego nie da się przekazać innym informacji o blogu. Jeśli uważasz to za stosowne, skasuj komentarz zaraz po przeczytaniu.)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka zainteresowała mnie już wcześniej, gdyż czytałam jej recenzję na innym blogu. Brzmi super, chętnie bym ją przeczytała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak o przyjaźni, to wiadomo, że coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałam po nią sięgnąć właśnie ze względu na NYC, ale nie spodziewałam się tak wysokiej oceny. Teraz tym bardziej chcę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj to nie literatura w moim typie :) ale recenzję czyta się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mnie zaskoczyłaś tą recenzją! Spodziewałam się w sumie pustej, lekkiej nic nie znaczącej powiastki dla kobiet, którym marzy się tylko totalne odprężenie, a tutaj widzę jest coś więcej.. wypadało by się kiedyś za nią rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham gdy akcja książki rozgrywa się w Nowym Jorku :) Powieść wydaje się niezwykle intrygująca i chętnie po nią sięgnę (:

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie lekkie książki, bo zawsze przy nich odpoczywam. Z pewnością i ta książka znajdzie się na mojej półce :3 Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za bohaterkami tego typu, ale fabuła brzmi lekko i odprężająco, a ostatnio tego właśnie potrzebuję.

    Pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobra lektura w ramach odmóżdżenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka idealna dla mnie, dlatego chciałabym przeczytać:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się naprawdę fajnie - chciałabym ją przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi całkiem przyjemnie, choć chwilowo czeka na mnie kilka innych lekkich lektur, więc za tą się rozglądać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Muszę przyznać, że zazdrościłam im tej niepowtarzalnej więzi." = A myślałam, że tylko ja tak strasznie zazdroszczę bohater(k)om czytanych książek przyjaciół(ek)! ;) Za każdym razem, kiedy czytam o takiej przyjaźni, marzę o nawiązaniu podobnych relacji.

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi nieźle, chętnie przeczytam jeśli gdzieś ją dorwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ach, New York, New York:) Książka z akcją w tym mieście musi mieć coś w sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznaję, że początkowo myślałam iż będzie ona inna, a teraz chętnie bym po nią sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejna ciekawa recenzja na Twoim blogu :), za tą książką ksiażką też będę się rozglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawie się zapowiada :) szkoda, że nie potrafię przeczytać książki w 5 min. bo tyle jest tytułów po które chciałabym sięgnąć ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Kolejna książka do mojej niekończącej się listy. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I ja chyba też kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Początkowo byłam do niej źle nastawiona bo mam już dosyć tego amerykańskiego stylu z Nowym Jorkiem w tle, ale trochę mnie do niej przekonałaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. mam ją w planach, ale kiedy po nią sięgnę nie mam pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
  38. Przeczytałabym ;) lubię takie luźne książki, dobre na wieczory letnio-jesienne ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Sama chyba nie zwróciłabym na nią uwagi, zazwyczaj sięgam raczej po inny typ literatury, aczkolwiek muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś. Jak trafi się okazja to na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Już sama okładka urzekła moje zmysły. Zapowiada się interesująca i ciekawa lektura.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, jednak kolejka do niej w bibliotece jest gigantyczna, więc może uda mi się to zrobić za...rok?:) No chyba, że kupię sobie własny egzemplarz:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...