wtorek, 28 kwietnia 2015

W poszukiwaniu własnych korzeni


Niemy
Rafał Lewandowski

 
Cykl: Niema Trylogia
data wydania: 23 marca 2015
liczba stron: 128
ocena: 5/6









  W każdej rodzinie istnieją jakieś krępujące sekrety i tajemnice, które nigdy nie powinny zostać ujawnione. Jednak prędzej czy później, opada kurtyna milczenia i prawda wychodzi na światło dzienne.

 Dziewiętnastoletni Rafael Wells, jako jedyny członek rodziny nie mówi od urodzenia. Mimo to pogodził się ze swoją ułomnością i całkiem dobrze radzi sobie w życiu. Od jakiegoś czasu nurtują go pytania dotyczące jego niemieckiego pochodzenia. Niestety, dziadek, który mógłby być dobrym źródłem informacji, nie chce wracać do swoich wspomnień ze szczenięcych lat. Za tą niechęcią
prawdopodobnie kryje się jakaś mroczna tajemnica. Czy przypuszczenia Rafaela okażą się słuszne?

 Rafał Lewandowski urodził się w 1990 r. w Bełchatowie. W lipcu 2010 roku zadebiutował powieścią pt. ''Efekt Motyla''. Później ukazały się jeszcze cztery powieści jego autorstwa: ''Koncert Słów'', ''Nieodwzajemnione Uczucie'', "Bonus" oraz "Zbrodnia w BTW". Oprócz tego prowadzi również witrynę ''Artystyczny Bełchatów'', na której można znaleźć informacje o artystycznych dokonaniach ludzi z jego miasta.

 ''NIEMY'' to pierwszy tom ''Niemej Trylogii''. Każda z trzech części opowiada inną historię, jednakże niektóre wątki przewijają się przez cały cykl, składając się tym samym na pewną całość. Wszystkie części łączy postać Niemego bohatera.

 Moje pierwsze spotkanie z twórczością autora uważam za całkiem udane. Od pierwszych stron książka zaciekawia i niesamowicie wciąga. Fabuła nie jest  jakaś odkrywcza, ale prowadzona sprawnie, płynnie i logicznie. Mamy młodego mężczyznę chcącego poznać prawdę o swoich przodkach. Ma nadzieję, że gdzieś na świecie żyją jeszcze inni starsi Wellsowie, którzy rzucą odrobinę światła na skrywane przez lata rodzinne sekrety. W tym celu wyrusza z kolegą i jego dziewczyną w podróż do Niemiec. Jakie będą efekty tych poszukiwań? Autor stworzył interesującą historię o badaniu własnych korzeni, ale nie skupił się tylko i wyłącznie na tym aspekcie. W osnowę wplótł subtelny wątek romansowy i sensacyjny z nutką dramatu, czyniąc całość znacznie atrakcyjniejszą. Niemy bohater odkrywa kilka zaskakujących faktów o dziejach swojej rodziny, źle lokuje swoje uczucia oraz wpada w sidła chorobliwej zazdrości i nienawiści. Jak widać, na nudę na pewno nie będziemy narzekać.

 Podoba mi się styl pisania autora: niezwykle żywy i współczesny, z wykorzystaniem pierwszoosobowej narracji. Brak zbędnych opisów i dłużyzn, chociaż wolałabym, by niektóre wątki były mocniej rozwinięte. Akcja toczy się wartko i znacznie przyśpiesza na końcu. Kreacja bohaterów jest stosunkowo udana, są wyraziści i konkretni. Zakończenie ma dramatyczny i zaskakujący przebieg. Otwiera furtkę do następnego tomu, po który na pewno sięgnę. Wspomnę jeszcze o okładce, ma w sobie jakiś nieuchwytny klimat. W ogólnym rozrachunku jestem  zadowolona, aczkolwiek książka mogłaby nieco większa objętościowo i bardziej pogłębiona psychologicznie.

 Podsumowując. Dostałam do ręki lekką, momentami zabawną i emocjonującą opowieść o tym, że nie należy dać się zwieść pozorom, gdyż często bywają mylne. W skrócie -
idealna propozycja na krótkie chwile relaksu. Ja w każdym razie polecam.


***
Oficjalna strona R. Lewandowskiego: klik
Tu można kupić książkę w wersji elektronicznej i papierowej: klik

50 komentarzy:

  1. Coraz więcej młodych talentów się pojawia na polskim rynku. Skoro warto przeczytać tę książkę, to ja to chętnie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle treści na 128 stronach? Gdyby nie inne zobowiązania już brałabym się za lekturę, intrygujący główny bohater mnie przekonał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie pierwszoosobową narrację, wtedy jakby bardziej wczuwam się w lekturę. Widzę, że historia godna uwagi. Będę miała w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwielbiam pierwszoosobową narrację, bo dzięki temu perypetie bohatera są mi bliższe.

      Usuń
  4. Rzeczywiście okładka świtna, od razu zwróciła moją uwagę :) Przekonałąś mnie, taka krótka książeczka, bez zbędnych opisów, zabawna i emocjonująca? W sam raz na chwilę relaksu :) Z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku byłam tą książką zaciekawiona, ale później pojawiły się w sieci niezbyt przychylne recenzje i odpuściłam. Mam wrażenie, że na tak niewielu stronach trudno dobrze opowiedzieć historię o poszukiwaniu swoich korzeni, podróży itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja natomiast znalazłam w sieci sam pochlebne recenzje (może poza jedną). Jak widać, ilu czytelników, tyle opinii :)

      Usuń
  6. Fabuła mnie mocno zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wysoka ocena jak na debiutanta, to cieszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest debiutant. Autor ma na swoim koncie już 5 powieści, a ''Niemy'' jest jego 6 książką.

      Usuń
  8. Książka już czeka na swoją kolej na mojej półce. Zapowiada się interesujący debiut.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponownie przeczytałam swoją recenzję i nigdzie nie jest napisane, że 'Niemy'' to debiut autora. Przeciwnie. Recenzowana przeze mnie pozycja jest szóstą powieścią w dorobku pisarza. Tak przynajmniej wynika z moich obliczeń :)

      Usuń
  9. jak szybka i wartka akcja to trzeba czytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś krótkiego - w sam raz na raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale 128 stron to słabo trochę wenowo;p

      Usuń
  11. Pozory faktycznie bywają mylne, sama się o tym całkiem dobrze przekonałam. A jeśli książka lekka i zabawna to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zabawne książki - z przyjemnością bym się za tą wzięła. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pokaźny dorobek artystyczny, jak na tak młodego pisarza, jestem bardzo ciekawa tej książki

    OdpowiedzUsuń
  14. Po przeczytaniu recenzji aż wróciłam na jej początek, by zobaczyć, ileż to stron liczy pierwszy tom... 128 to faktycznie mało. Jak kolejne tomy będą tyle liczyły, to trylogia mogłaby być po prostu jedną powieścią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że książka powinna być nieco większa objętościowo. Ale mam nadzieję, że kolejne tomy będą miały bardziej rozbudowaną historię. Zapytam się autora i dam znać.

      Usuń
    2. Otrzymałam odpowiedź od pana Rafała w sprawie objętości kolejnych tomów i okazuje się, że drugi tom będzie miał w druku około 240 stron. A trzeci około 200.

      Usuń
  15. Jak dla mnie to coś nowego na ksiązkowym rynku, dlatego chętnie po to sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu, na innym blogu, czytałam recenzje tej książki, ale była ona mocno zdystansowana. Dlatego nie miałam przekonania do tego tytuł, ale teraz, po Twojej opinii, chyba dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi dość interesująco. Poczekam na pozostałe tomy i wtedy zdecyduję, czy sięgnę po całość.

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię tego typu fabułę z sekretami w tle. Faktycznie szkoda, że książka jest taka cienka. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie zawsze odstraszają takie krótkie tytuły, bo zwykle czegoś, w ogólnym rozrachunku,w nich brakuje. Może ta książka podbuduje jednak moją wiarę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś na jeden tom z trylogii nie mam na razie ochoty, chociaż jak zwykle sekrety mnie intrygują. Hm.. zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam zaskakujące zakończenia. Szkoda tylko, że książka ma tak mało stron. Jednak i tak mam w planach tą serię :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie powroty do korzeni bywają bardzo ciekawe dlatego z chęcią poznam ta historię!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tylko "odgruzuję" się od książek, które na mnie czekają, może sięgnę, ale ilość stron (w sensie, iż krótkie) mnie nie zachęca zupełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszoosobowa narracja i mogę wczuć się totalnie w klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Okładka ciekawa,ale o książce nie słyszałam.Zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pewnie jeśli się gdzieś na nią natknę, to wypożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę przeraża mnie to, że książka wydaje się nieco dłuższym opowiadaniem niż powieścią, ale temat dość ciekawy, więc może... kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zainteresowałaś mnie ta pozycją, więc jeśli natknę się na ta książkę to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fabuła rzeczywiście ciekawa ;) Z pewnością się skuszę, zważywszy, że ostatnio lubię czytać książki małe objętościowo. Może faktycznie pewnych wątków nie da się dobrze rozwinąć, ale czasem wychodzi to na dobre biorąc pod uwagę całokształt ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja nie wiem czy mnie to zainteresowało, może coś ze mną ostatnio jest nie tak? Może powinnam przeczekać? Jeszcze się zastanowię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawi mnie co odkrył bohater. Zwrócę uwagę na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapisuje sobie tytuł, książka wydaje się być ciekawa :)
    Mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać tą pozycje w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawa trylogia. Wcześniej o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam tę książkę, i pomijając zakończenie, które jest trochę nieprawdopodobne, to mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Do niedawna bym powiedziała, że to nieprawda, że każda rodzina ma swoją tajemnicę, ale podczas Świąt tata oświecił mnie w pewnej kwestii i w tej chwili moje zaufanie do familii jest ostro zachwiane, bo okazuje się, że faktycznie może każda rodzina ma swoje szarobure sekrety. ;)
    Odnośnie ksiązki - mimo oceny, nie jestem do niej w pełni przekonana. Wydaje mi się, że na półce mam już wystarczająco nieprzeczytanych lekkich książek w kolejce, by dokładać do nich kolejny tytuł. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękuję zainteresowałaś mnie tą książką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...