"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

niedziela, 19 kwietnia 2015

Wywiad z Raven Stark

#Ivy08
1. Wielu amatorów próbuje wydać książki. Zaczynają tworzyć swoją historię, jednak bywa tak, że zapał znika i utykają w połowie. Czy ty także miałaś takie momenty i jak z nich wybrnęłaś? 

Odp. Tutaj zadziwiłam samą siebie, bo determinacja nie opuszczała mnie ani na chwilę. Im bliżej końca byłam, tym więcej i częściej pisałam, przy końcówce to już całkowicie dałam się ponieść wyobraźni, słowa wypływały ze mnie z taką prędkością, że każdego kolejnego dnia pojawiał się nowy rozdział. Myślę, że najtrudniejszy był początek, sama decyzja, by podjąć się wyzwania i dociągnąć Hellheaven do końca.

2. Sama jestem fanką Imagine Dragons (czym doprowadzam mamę do szału) i moje kolejne pytanie brzmi: Przy których piosenkach tego zespołu najlepiej ci się tworzy? :) 

Odp. Jestem jedną z tych osób, które zarówno czytać, jak i tworzyć wolą w kompletnej ciszy. Muzyka, a szczególnie ta, którą uwielbiam sprawia, że to właśnie na niej całkowicie się skupiam, ona mnie aż roznosi. Nieraz próbowałam słuchać czegoś przy czytaniu, kończyło się na tym, że się zawieszałam do ostatniej sekundy piosenki albo czytałam tak, że po odsłuchaniu kawałka musiałam przeczytać stronę jeszcze raz, bo kompletnie nie pamiętałam, co się wydarzyło. Ale fakt faktem, Imagine Dragons skłania do refleksji ,jak mało który zespół.

Rose08
1. O czym myślałaś podczas tworzenia książki? 

Odp. O tym, jaką potęgą jest ludzka wyobraźnia, do czego jest się zdolnym, jeśli tylko się pobuja w chmurach. A przede wszystkim o radości, jaką przyniosłoby mi ukończenie książki i jej wydanie.

2. Jak czujesz się jako młoda pisarka? :) 

Odp. Zacznijmy od tego, że w ogóle pisarką się nie czuję. Dla mnie autor, to ktoś naprawdę godny podziwu, ktoś, kto całkowicie zasługuje na to miano, kto jest świetny w tym co robi, ma pomysł. Tak, w gruncie rzeczy to pasuje do jakichś 99% pisarzy, z jakimi miałam do czynienia, ale nie w tym rzecz. W moim odczuciu nadal jestem dziewczyną, która pragnie zostać pisarką, która chce iść w życiu tą drogą, która coś tam skrobie po kątach. Dziewczyną, która wydała książkę, ale tak naprawdę wciąż próbuje, wciąż walczy o to, by napisać coś fajnego, lepszego. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła nazwać siebie pisarką.

Natalia_Lena
1. Napisanie i wydanie książki nie jest łatwym zadaniem. Jak wyglądała twoja droga od napisania książki do ujrzenia jej na półce? 

Odp. To była przede wszystkim walka z samą sobą, bo, hej, przecież o tym zawsze marzyłam! A marzenia wymagają wysiłku, poświęceń. Wtedy cieszą jeszcze bardziej. Podsumowanie pracy nad książką na dzień dzisiejszy: to wydaje się abstrakcyjnym snem, jakby to w ogóle nie miało miejsca. Były momenty, kiedy musiałam zrobić sobie przerwę, a i takie, kiedy „pracowała” na pełnych obrotach. Pisanie jest ciekawym i fascynującym zajęciem, tu nie ma wyznaczonych godzin pracy, nikt nikogo do niczego nie zmusza, nie goni, tu trzeba samemu sobie stawiać warunki. Póki co, książki na półkach jeszcze nie ujrzałam, bo na razie wiadomo mi tylko o możliwości jej zakupu przez Internet (rozmowy w toku), ale sam fakt, że się udało, ugh! Coś wspaniałego. I z pewnością wartego wysiłku.

2. Czy teraz, po debiucie, masz pomysły na kolejne historie? Pracujesz już nad czym? 

Odp. Mam masę pomysłów i na szczęście udało mi się skupić konkretnie na jednym. Dwa kolejne tomy Hellheaven oczywiście zostaną napisane, ale obecnie pracuję nad czymś innym, czymś, co mnie samą uderza. Świat przedstawiony mam o wiele bardziej rozbudowany, nie przebieram w brutalności, bo chcę ludziom uświadomić parę rzeczy, a nie tylko zapewnić im kilkugodzinną rozrywkę. Wiele nie zdradzę, bo elementy mogą ulec zmianie, ale będzie to książka dla młodzieży, jeśli tak się nazywa literaturę, gdzie głównym bohaterem jest osiemnastolatka. Brutalna dystopia z wojną, terrorem i cierpieniem za pasem.

lirith
1. Twój pseudonim kojarzy się z "Grą o tron". Czy inspirowałaś się książkami Martina? Który z bohaterów przypadł Ci szczególnie do gustu? 

Odp. Skojarzenie mnie nie dziwi, ale w gruncie rzeczy mój pseudonim nie ma nic wspólnego z GoT. Przyznaję, że książkę przeczytałam do połowy, resztę doczytałam z lekkim znużeniem, po przerwie zresztą. Fanką George’a nie jestem, ale podziwiam jego styl i wyczucie. Nie inspiruję się innymi książkami, nawet nie jestem w stanie tego robić, wszystko czerpię z wyobraźni, wszelka zbieżność jest przypadkowa. Co do bohaterów, nie pamiętam ich wszystkich, ale Aryię polubiłam.

2. Jakie jest Twoje największe marzenie, które ma szanse wkrótce się spełnić? 

Odp. Nie stawiam sobie od razu wygórowanych celów, choć majaczą one gdzieś na skraju mojej świadomości. Tak jak było z Hellheaven, najpierw marzyłam, by książkę skończyć, później by wydać, et cetera. Zresztą czerpię wyjątkową radość z tego, co mi przyniosło życie. Hmm… nie wiem, co ma szansę w najbliższej przyszłości. Chciałabym na własne oczy zobaczyć Trolltungę, być może podczas tych wakacji się uda. 

martucha180
1. Czytasz i recenzujesz książki, sama się jeszcze uczysz, więc "musisz" czytać lektury. Gdybyś mogła wybrać, to jakie książki wpisałabyś na listę lektur gimnazjum i szkoły średniej? Które książki wg Ciebie zasługiwałyby na "powszechne" czytanie? 

Odp. Trochę już książek przewinęło się przez moje ręce (jak na 17-latkę, wiadomo, że nie ma co porównywać do dorosłych), sporo takich, które bardzo mi się spodobały, ale jestem świadoma, że nie wszystkie do kanonu lektur się nadają. Lektury mają, a przynajmniej powinny mieć to do siebie, żeby nieść morał, żeby uczyć i do czytania zachęcać. Gdyby to ode mnie zależało, wprowadziłabym Erica-Emmanuela Schmitta. Tu bym dała uczniom wolny wybór, bo cokolwiek nie wyjdzie spod pióra tego autora, jest genialne, wciągające i pouczające. Sama nie czytam za często tego typu książek, ale Schmitt jest moim wyjątkiem. „Dziecko Noego” mogłoby się pojawić przy omawianiu okresu wojennego, „Moje ewangelie” przy omawianiu Biblii. Jedna z nowszych, „Kiedy byłem dziełem sztuki” jako uświadomienie, że wygląd zewnętrzny nie ma znaczenia, jeśli w środku jest pustka. „Igrzyska Śmierci”, „Władcę pierścieni”, „Charliego”, „Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń”, „To ja, Malala” i wiele innych, z różnych gatunków. I „Harry’ego Pottera”, byłoby miło, gdyby ludzie przestali rzucać książce kłody pod nogi i wymyślać na nią, nawet jej nie przeczytawszy. Myślę, że to właśnie ta seria najwięcej mnie nauczyła, pozory mogą mylić. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mają za lektury ww. książki, ale nie jest to tak powszechne.

2. Ile godzin ma Twoja doba? Ile minut ma Twoja godzina? Masz wiele zajęć, robisz wiele różnych czasochłonnych rzeczy – jak organizujesz sobie czas, by na wszystko Ci go starczyło? 

Odp. Zawsze mi brakuje tych kilkudziesięciu minut, czy kilku godzin, często czas pędzi zbyt szybko, ale dzięki temu tak bardzo go cenię. Nie mam ustalonego grafiku, kiedyś próbowałam, ale nie potrafię tak żyć, mam wrażenie, że znajduję się wtedy w klatce. Sporo czasu zajmuje mi szkoła, jak i sam dojazd do niej, obowiązki, nauka, powinności recenzenta. Po prostu staram się wykorzystać każdą sekundę jak najlepiej.

3. Kto był pierwszym i najważniejszym recenzentem Twojej książki i dlaczego TA osoba? 

Odp. Książkę początkowo publikowałam na blogu, więc niejako już wtedy miałam „recenzentów”. Nie było tej jednej jedynej osoby, byli ludzie, ci którzy wspierali mnie na blogu i ci z mojego realnego życia.

Mała Pisareczka
1. Jaka sytuacja życiowa/emocjonalna sprawiła, że nagle zapragnęłaś przelać swe myśli na papier? 

Odp. Namówiła mnie do tego przyjaciółka, z którą w gimnazjum dość intensywnie zaczytywałam się w książkach.

2. Kiedy najlepiej ci się pisze? 

Odp. Po wysiłku fizycznym, w całkowitej ciszy i spokoju.

3. Czy czytanie książek, a następnie ich zrecenzowanie nauczyło cię czegoś nowego? 

Odp. Każda książka uczy mnie czegoś nowego, jeśli zmieniłam swoje patrzenie na pewne aspekty ludzkiego życia, to właśnie dzięki nim. Recenzowanie daje mi możliwość podzielenia się z innymi moimi rozmyślaniami na temat książek, interakcji z czytelnikami z każdego zakamarka na świecie.

Marta Galewska
1. Który z bohaterów najlepiej oddaje Twój charakter? 

Odp. Nie ma takiego, z którym łączyłoby mnie coś szczególnego, ale myślę, że najbliżej mi do Kerstin. Chyba że liczyć ośli upór, to jest punkt wspólny, mój i Camille.

2. Jak wyglądała droga przemiany "Hellheaven" z bloga w książkę? 

Odp. Pewnego dnia postanowiłam, że wszystko, co dotychczas napisałam na blogu, sklęcę w całość, że spróbuję i podeślę do wydawnictwa. Trochę pozmieniałam z tego, co było pierwotnie na blogu, zresztą opublikowałam tam połowę, może więcej, zakończenie pozostawiając nieznane nawet dla osób, które śledziły bloga.

3. Czy kiedykolwiek wyobrażałaś sobie swoje "nazwisko" figurujące na liście pisarzy młodzieżowych? 

Odp. Marzyć marzyłam, ale nigdy nie myślałam o tym, jako o czymś realnym.

Zakładka
1. Czy podczas pisania książki, miałaś przy sobie jakieś luźne notatki, czy raczej wszystko tworzyłaś na bieżąco? 

Odp. Nie nazwałabym tego notatkami, jeśli już, to były to raczej drobne uwagi. Miałam ułożony ogólny plan, ale sporo także wychodziło pod wpływem spontanicznych myśli.

2. Jak wpłynęło na Ciebie pisanie? Czy teraz inaczej oceniasz książki i pisarzy wiedząc jak ta praca przebiega "od kuchni" ? 

Odp. Zdecydowanie bardziej poważnie traktuję teraz kreowanie światów, wiem jaki to wysiłek psychiczny, ile trzeba się nagłowić, żeby w końcu wyszło coś fajnego. Z pewnością zmieniłam odrobinę sposób oceniania i recenzowania.

3. Co podczas pisania sprawiło ci największą trudność a co dało masę radości? Kreowanie postaci, wymyślanie wątków, nadanie tytułu, czy może samo zakończenie? 

Odp. Uwielbiałam rozwijać wątek fantastyczny, ukazywać te obszary mojej wyobraźni za pomocą słów, które tylko mi są znane. Świat Eldaretów, zgrzyty między nimi a Villianami, historię szkoły. Naturalnie w kolejnych tomach więcej uwagi poświęcę na te postacie, jak i ich otoczenie. Bohaterów, ich nawyki, cechy, miałam obmyślone, tak jakby były to żywe, prawdziwe istoty, a nie fikcyjne postacie. Z tworzeniem wątków było, jak było, a tytułu od początku byłam pewna, więc odbyło się bez dylematów.

Monika W.
1. Czy w trakcie budowania postaci w swojej książce wzorujesz się na konkretnych osobach czy tworzysz je od podstaw sama? 

Odp. W przypadku Hellheaven, od podstaw sama, natomiast przy nowej książce, nad którą aktualnie pracuję, chcę pokazać w części obraz naszej rzeczywistości, czy poczynania niektórych osób i skutki ich wyborów.

2. Jaka przewodnia myśl kierowała Tobą w trakcie pisania "Hellheaven"? 

Odp. Że wiek nie jest żadnym ograniczeniem i że nikt inny, jak ty sam, ograniczeń ci nie stawia.

3. Czego najbardziej się obawiałaś w trakcie pisania swojej książki - a może jest coś, czego nadal się boisz? 

Odp. Chyba tego, że nie oddam wizji Pendragonii w takim stopniu, w jakim bym chciała. To się tyczy i Hellheaven i kojonych tomów.

Therion
1. Jak zareagowali Twoi rówieśnicy oraz rodzina na wieść, że piszesz i chcesz wydać książkę w tak młodym wieku?

Odp. To było takie… „powtórz, proszę”.  Kompletnie nie wiedzieli, że coś piszę, oprócz jednej, dwóch osób. Rodzice, a zwłaszcza mój tato mi powtarzał podczas oglądania ekranizacji książek Rowling, Tolkiena, czy Lewisa, że ja też kiedyś napiszę coś takiego, że mi się uda. To niesamowite wiedzieć, że najbliżsi tak cię wspierają. Moi rodzice przebywali poza domem, kiedy zadzwoniłam do nich i spytałam, czy pamiętają o tym, jak mówili, że kiedyś coś napiszę (od małego miałam zapędy „pisarskie”), odpowiedzieli, że tak, to ja na to, że skończyłam. Nie chciałam im mówić, kiedy byłam w trakcie, chciałam ich przedstawić przed faktem dokonanym i proszę, udało mi się nic nie zdradzić, choć było ciężko. Co otrzymałam, kiedy ich powiadomiłam? Szok i niedowierzanie, ale w końcu wielkie wsparcie. 

2. Czy fabułę powieści miałaś od samego początku ułożona w głowie, czy tez pomysły przychodziły Ci w miarę tworzenia? 

Odp. I tak i tak. Nigdy nie jest się w stanie wszystkiego zaplanować, przynajmniej tak jest w moim przypadku.

3. Pytanie zainspirowane wzmianka o gustach muzycznych (kocham mcr:D); słuchasz muzyki podczas pisania, czy też rozprasza Cię to, a inspiracji w muzyce szukasz np. leżąc w łóżku? 

Odp. Zdecydowanie stawiam na ciszę podczas pisania.

Magnolia044
1. Jaką książkę najlepiej pamiętasz i do której często wracasz? 

Odp. Przy tylu ciągłych zdobyczach książkowych ciężko czytać mi coś po raz kolejny, ale chyba jest to „Harry Potter”. Może i  z sentymentu, ale uważam, że to książki dla osób w każdym wieku, a także dla takich, którzy nie czytają tego typu książek – mam świadków!

2. Czy pamiętasz swoją pierwszą przeczytaną książkę? 

Odp. Absolutnie nie. Jednak jedną z takich, które we wczesnym dzieciństwie bardzo polubiłam, była „O psie, który jeździł koleją”. Nawet teraz bym się przy niej wzruszyła.

3. Skąd pomysł na pseudonim Raven Stark?

Odp. Chciałam zmienić poprzedni (C.C.Clouds), który był niejako wyrazem wdzięczności i szacunku dla inspirującego Zacha Sobiecha (mam nadzieję, że dobrze mu w niebie), szukałam czegoś, co i brzmi i ma dla mnie osobiste znaczenie, więc padło na Raven Stark.

Jane S
1. Z tego co widzę, książki odgrywają ważną rolę w Twoim życiu. A jak to jest z muzyką? Czym jest ona dla Ciebie? Niezawodnym balsamem na skołatane nerwy? Lekarstwem na podupadłą wenę i pewność siebie? A może swego rodzaju wspólnikiem bez którego nie wyobrażasz sobie pisania książek? 

Odp. Muzyka jest dla mnie morzem, które niesie mnie na swoich falach.

2. Kiedy jestem naprawdę wściekła (a u choleryka ten stan dosyć często się powtarza ;)) zaszywam się w swoim pokoju dopóki mi nie przejdzie albo wybieram się do „mojego” miejsca w Przemyślu, w którym moja złość przechodzi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czy posiadasz również w Przemyślu swój azyl, do którego wracasz dosyć często i w którym czujesz się naprawdę szczęśliwa i spełniona? 

Odp. Mieszkam w pobliżu Przemyśla, nie w samym mieście, więc jeśli już się gdzieś wybieram, to s woje bliższe okolice, najczęściej do przyjaciół. W Przemyślu uwielbiam przebywać we Fiore, Liberze, na rynku czy w parku.

3. Co jest dla Ciebie ważniejsze- iść czy dojść? Co czułaś w chwili pisania kolejnych stron książki? Jakie uczucia (być może ze sobą sprzeczne) towarzyszyły Ci, gdy ją zakończyłaś?

Odp. Zdecydowanie „iść”. Sama droga do celu jest dla mnie o wiele bardziej cenna niż to, co czeka na końcu – co, naturalnie, także jest wartościowe. Różne emocje, od radości po wściekłość, ale też spokój i wyciszenie. Jestem strasznie zadowolona z ostatnich zdań, z tego, co spowodują w głowie czytelników!

Natalija
1. Co skłoniło cię do napisania książki - kiełkują a w twoim sercu i umyśle przez dłuższy czas jakaś historia czy nagłe natchnienie? 

Odp. Zaczęłam pisać razem z przyjaciółką, choć ja trochę później. Tak, żeby spróbować.

2. Za co najbardziej cenisz literaturę - za to, że każdy może wyrazić się na swój sposób, że pozwala ona na oderwanie się od rzeczywistości czy za coś innego? 

Odp. Za to, że nikogo nie osądza, że scala różne środowiska i społeczeństwa, że tyle daje czytelnikom.

3. Gdybyś mogła dokonać teraz dowolną zmianę w swojej książce, zrobiłabyś to - jeśli tak to co byś zmieniła? 

Odp. Od momentu zakończenia prac nad książką sporo minęło czasu, jak dla mnie, sporo się wydarzyło, sporo poczytałam, zmieniłam się ja sama, mój sposób patrzenia na rzeczywistość, więc tak, zmieniłabym trochę rzeczy, może na inne zwracała większą uwagę, ale to jest dowodem, że teraz, choć pozornie ta sama, to tak naprawdę jestem zupełnie inną osobą, dostałam takiego mentalnego kopniaka, że ciężko byłoby pozostać taką sama Raven. Ale myślę, że dostrzeganie błędów, chęć poprawy, oznacza, że posuwam się do przodu w tym wszystkim.

finale.
1. Czym bądź kim inspirowałaś się podczas pisania książki? 

Odp. W takich sprawach zawsze stawiam na własną wyobraźnię i to, co chcę innym przekazać.

2. Czy podczas pisania książki, miałaś już dosyć, ponieważ brakowało Ci weny? 

Odp. Dla mnie nie istnieje czegoś takiego jak brak weny, jeśli już, to jej nadmiar, co, wbrew pozorom, także bywa problemem. Ciężko określić, które rozwinięcie byłoby lepsze, odpowiedniejsze. 

3. Czy w swojej książce dałaś jakiegoś seksownego chłopaka, którego losy połączą się z główną bohaterką? :>

Odp. Fabuły zdradzać nie będę. ;)

lea_fabiola
1. Często zdarza się iż początkujący pisarze podłapują nieświadomie styl pisania autora, którego książki aktualnie czytają. Czy zaobserwowałaś to również u siebie? 

Odp. Przyznam szczerze, że nic takiego nie wyłapałam, ale jeśli Tobie się uda, to chętnie wysłucham uwag.

2. Chciałabym, żebyś opowiedziała o zmaganiach z rodzicami. O ile się nie mylę z początku nie zgadzali się na wydanie przez Ciebie książki. :( 

Odp. A właśnie, że tu się mylisz, bo to właśnie oni wysnuwali taką propozycję, jeszcze zanim się do pisania zabrałam. Jak tak patrzę na inne osoby w moim wieku, to dochodzę do wniosku, że rodzice, którzy wspierają cię w tym, co uwielbiasz, a nie zmuszają do tego, co według nich jest „najlepsze” , to rzadkość i jestem niesamowicie wdzięczna Bogu, że ja na takich trafiłam.

3. Czy obawiasz się reakcji czytelników? Jak wiadomo, wszystkim nie dogodzisz. Zawsze znajdzie się ktoś chętny do skrytykowania początkującego. Jak się na to przygotowałaś? 

Odp. Sama jestem czytelniczką, sama też narzekam na niektóre książki, więc nie, nie boję się tego. Jeśli już, to właściwie czekam na konstruktywną krytykę, ponieważ wiem, że nie wszystko wychodzi mi idealnie i chcę nad tym popracować, a nie zafuczyć się przez każdą najmniejszą uwagę, jak małe dziecko, „bo inni nie mają racji”. Zresztą wydając coś trzeba być świadomym nie tylko pozytywnych opinii, ale też negatywnych. Nie wiem, jak inni, ale ja nie chciałabym żeby wszyscy byli zadowoleni, bo to byłoby trochę nierealne, a tak, jest prawdziwie, szczerze. Nie uważam się za perfekcjonistkę, chętnie wysłucham, co według innych źle zrobiłam, będę wiedzieć na przyszłość, jakich błędów szczególnie unikać.

izabela81
1. Podobno skrycie marzysz, by zostać zawodową powieściopisarką. Zatem moje pytanie dotyczy tego, gdzie według Ciebie przebiega i na czym dokładnie polega granica między byciem autorem a pisarzem? I jak nazwałabyś siebie? A może tę granicę wyznaczają czytelnicy, oni decydują kogo nazwać pisarzem, a kogo autorem? 

Odp. Odpowiedzi każdemu dyktuje serce. Każdy ma własne kryteria. Może już nie jestem Raven Stark z bloga z recenzjami, może jestem Raven Stark z bloga z recenzjami, która wydała książkę. Jakbym pozostała w zawieszeniu, pomiędzy okresem „przedhellheaveńskim” a drzwiami do pisarskiego świata.

2. Czy myślisz, że pisząc fantastykę można przekazać więcej niż w jakimkolwiek innym gatunku literackim? 

Odp. Ludziom wydaje się, że fantastyka to tylko bzdety, bajeczki, a ja myślę, że to właśnie przez ten gatunek można najwięcej przekazać, że w nią wplata się najwspanialsze myśli, morały, co więcej, uniwersalne, dotyczące każdego.

3. Intryguje mnie tytuł Twojej książki: Hellheaven. Piekło niebo? Dlaczego taki właśnie tytuł i co dla Ciebie osobiście znaczą piekło i niebo, jak tak młoda osoba postrzega tak wiele mówiące i znaczące słowa? 

Odp. Początkowo książka miała traktować o upadłych aniołach, więc pomyślałam, czemu nie? Później zmieniłam postacie na zupełnie nowe „rasy”, ale kiedy chciałam zmienić tytuł doszłam do wniosku, że bez względu na to, kim są bohaterowie, Hellheaven tu pasuje. [Więcej wyjaśniają kartki książki.] Każdy nosi w sobie i dobre i złe cechy. To dotyczy głębszej warstwy naszego umysły, wykraczającej poza zwykłą rozrywkę, a wpadającą w refleksyjną naukę. Coś, co ciężko opisać za pomocą słów, ale bez trudu można poczuć sercem. „Świat wcale nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców, bo wszyscy mamy w sobie tyle samo dobra co zła. Tylko od nas zależy, jaką drogą pójdziemy.”

Kolorowa Kratka
1. Czy uważasz, że dałaś z siebie 100% pisząc tą książkę i czy teraz po wydaniu zmieniłabyś co nie co? :) 

Odp. Na tamtą chwilę dałam z siebie wszystko. Na chwilę obecną co nieco bym zmieniła, ale o tym napisałam już wcześniej.

2. Jak Twoi znajomi ze szkoły zareagowali na to, że ich rówieśniczka odniosła tak wielki sukces? :) 

Odp. Nie chodziłam z transparentem, że wydaję książkę, podejrzewam, że ze starej szkoły wiedzą o tym tylko bliżsi znajomi, jakoś nie należą do tych osób, co się wszystkim chwalą, bo i nie sądzę specjalnie bym miała czym się chwalić, po prostu coś napisałam, każdy w jakimś stopniu spełnia swoje marzenia, więc czym ja się różnię od innych? Przyjaciele mnie wspierają i czekają aż dostaną swoje egzemplarze, ale ludzie z którymi w życiu słowa nie zamieniłam? Mam do nich podejść i powiedzieć „hej, napisałam książkę, to na razie”?

3. Czy swoją przyszłość wiążesz z pisaniem książek, czy może to tylko poboczne zajęcie ? :) 

Odp. Chciałabym, żeby to było coś więcej niż tylko czcze rozmyślania. Jeśli będę w stanie się z tego utrzymać, na pewno zostawię wszystko inne. Ale Polska jest Polską, mamy rząd, jaki mamy, i nie jest on za bardzo pro humanistyczny. Jeśli się nie uda, „witaj medycyno!”, a pisanie będzie się działo w wolnej chwili.

Zosia Samosia :)
1. Jakie jest Pani motto, którym kieruje się w życiu? 

Odp. Not all those who wander are lost.

2. Do dziś pamiętam zapach ... ?
 
Odp. Czystego powietrza.

3. Czy uważa Pani, że każdy z nas może zostać pisarzem, czy potrzeba do tego choć trochę zdolności lub umiejętności? 

Odp. Jak się tylko chce i jest się gotowym tego podjąć, to można wszystko.

Naćpana Marzeniami
1. Dlaczego akurat pisanie książki? Przecież prawie cała młodzież woli komputer czy telewizję a ty wybrałaś coś tak fantastycznego! Co cie pociągnęło do pisania? Czy masz może inne teksty/opowiadania które był twoimi początkami? A może to jest pierwsze twoje dzieło? 

Odp. Od małego sikimajtka coś wymyślałam, bodajże w drugiej klasie podstawówki nauczycielka zadała napisanie historyjki, to była moja pierwsza miniksiążka. Nigdy nie brałam tego poważnie pod uwagę, ale kiedy kuzynka wkręciła mnie w świat książek, stało się. Może nie czuję się takim desperatem na wymarciu, bo mam przy sobie ludzi, którzy też czytają. Hellheaven jest pierwszym tak długim wytworem, wcześniej były jakieś krótkie teksty, czy piosenki, wierszyki, układane z przyjaciółką dla śmiechu.

2. Czy starsza się wspierać, naprowadzać na odpowiednią drogę osoby, które też próbuje swoich sił w pisarstwie? A może twierdzisz, że każdy powinien dojść do perfekcji metodą prób i błędów? 

Odp. Próby i błędy, coś, co czego każdego. Ale wiem, jak cenne potrafią być rady innych, bardziej doświadczonych, więc jestem i za jednym i za drugim.

3. Ile czasu zajęło Ci napisanie ''Hellheaven''?

Odp. Półtora roku, w tym kilka miesięcy przerwy.

Wojtek Q
1. Jaka jest Raven Stark? 

Odp. Humorzasta, wredna i nieznośna. Szczera i nielubiąca o sobie opowiadać. Taka menda.

2. Liceum jest naprawdę trudną szkołą, wiem, bo ja też do niej uczęszczam. Masa zadań domowych, prac dodatkowych i lektur. Pytanie, jak znaleźć na to wszystko czas? A więc jeśli dostałabyś możliwość, by ułożyć listę 5 lektur obowiązkowych dla licealistów, jakie by to były pozycje i dlaczego? 

Odp. Dla licealistów? Sama mam na liście do przeczytania takie, które być może wprowadziłabym jako lektury. Wcześniej pojawiło się podobne pytanie, jeśli sprecyzować do licealistów, to byłyby to przykładowo: „Przypadek Adolfa H.”, „Kwiat pustyni”, „Zielona mila”, „Rok 1984” i „Bóg nigdy nie mruga”.

3. Gdyby Twoje życie zamieniło się w książkę, jaki byłby jej tytuł i gatunek? 

Odp. Dobre pytanie. „Wyznania szablozębnej bestii” pogranicze thrillera z elementami śmiesznymi, ale przerażającymi. Dlatego lepiej nie wiedzieć, co siedzi w mojej głowie i jak widzę rzeczywistość.

Sylwka S.
1. Czy warto walczyć o swoje marzenia? Czy czasami warto odpuścić tylko po to, aby kogoś nie skrzywdzić? Czy iść za słowami, że "życie jest tylko jedno" i dojść do niektórych rzeczy po trupach? 

Odp. Jak najbardziej warto, to one sprawiają, że jesteś tym, kim jesteś, to one dają ci szczęście i zmuszają do ruszenia tyłka, do porzucenia „mogę”, a złapania „zrobię”. „Mogę kogoś skrzywdzić” to tylko wymówka, która ukrywa Twój strach przed zaryzykowaniem. Spełniaj marzenia, ale nigdy kosztem innych, bo wtedy to już poza nie wykracza, a podchodzi pod ułomność psychiczno-empatyczną. Walcz ze sobą, nie z innymi.

2. Wspomnienie z dzieciństwa, który pamięta Pani do dziś? 

Odp. Sporo ich jest. Ale takie, nad którym ostatnio rozmyślałam: podczas gdy dziewczyny w zerówce bawiły się lalkami, ja biegłam jak najszybciej, żeby prześcignąć chłopaków i dorwać najlepszy samochód. 

3. Każdy ma w życiu sytuacje, z których jest dumny lub odwrotnie. Co najbardziej szalonego zrobiła Pani w swoim życiu, a co chciałaby jeszcze zrobić? 

Odp. Wsiadłam na okropną i przerażającą kolejką górską, gdzie w 99% byłam do góry nogami lub bokiem, mając stabilną ziemię o wiele za daleko od siebie. Nienawidzę tego, ale chcę jeszcze raz.

Bezimienny Aniołek
1. Do jakiej grupy pisarzy należysz i dlaczego? a) autorzy którzy wymyślają historię i ją przelewają na papier b) autorzy którzy swoje przemyślenia i uczucia przelewają na papier w ciekawej oprawie wydarzeń? 

Odp. Tutaj zdam się na opinię czytelników.

2. Skoro jesteś pisarką, zapewne wiele osób sądzi że twoim ulubionym przedmiotem szkolnym jest/ był język polski. Czy autorzy w wieku szkolnym są "skazani" by kochać ten przedmiot czy wręcz odwrotnie? Jaki był/ jest twój ulubiony przedmiot szkolny i dlaczego? 

Odp. Nie cierpiałam tej nudnej części polskiego, na moje szczęście, zawsze trafia mi się fajna polonistka. Bywa ciekawie, aczkolwiek o wiele bardziej lubię matematykę, chemię. Trochę sprzeczności, bo choć humanistką jestem, to i większość ścisłych przedmiotów też lubię. Chyba jedno i drugie odziedziczyłam, tylko od zupełnie innych osób, pokoleń.

3. Zapewne jest kilka osób, które mało o tobie wiedzą. Czy zdradzisz nam tajemnicę imienia Raven Stark? Czy jest ono prawdziwe czy wymyślone? Jeśli zaistniała ta druga opcja to dlaczego padło akurat na Raven oraz dlaczego nie zdecydowałaś się na prawdziwe imię i nazwisko? 

Odp. Tak naprawdę, to, w prawdziwym tego słowa znaczeniu, wiedzą o mnie tylko najbliżsi znajomi i rodzina. Nie widzę potrzeby, żeby się rozgadywać przed innymi. Raven Stark to pseudonim, od początku mojej działalności w blogosferze jakiś miałam, najpierw C.C.Clouds, a teraz ten. Raven Stark to wyodrębniona z całości mojej osoby czytelnicza cząstka, to po prostu skrawek mojej duszy, któremu nadałam imię. Właśnie poprzez ten skrawek chcę coś wnosić do książkowego świata. Prawdziwe imię i nazwisko? To angażowałoby także inne partie mojego życia.

Patrycja Waniek
1. Napisanie książki musiało być Twoim marzeniem. Czy teraz kiedyś już jeden ze swoich życiowych celów osiągnęłaś, wiesz, że możesz więcej? Nie poddajesz się teraz łatwo? 

Odp. Zdecydowanie jestem bardziej świadoma tego, że jeśli chcę, jeśli mi na czymś bardzo zależy, potrafię tego dokonać. I choć od zawsze byłam upartą osobą, to po zakończeniu Hellheaven mój upór i wytrwałość jeszcze się wzmocniły.

2. Czy w książce znalazła się jakaś bohaterka, która charakter pasuje do Ciebie? A może masz jakieś męskie cechy, które chciałaś przekazać postaciom?

Odp. Z główną bohaterką na pewno łączy mnie wspomniany wyżej upór, ale każda z nas postrzega go inaczej. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję serdecznie Raven Stark za poświęcenie swojego czasu oraz za udzielenie Nam niezwykle interesującego wywiadu.  

Składam także gorące podziękowania wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie i zadali pytania.  

Nagrodę w postaci książki "Hellheaven'' otrzymują:
 
Therion
martucha180

Gratuluje zwycięzcom i pozdrawiam!!! 

Cyrysia

28 komentarzy:

  1. Bardzo interesujący wywiad. Tak młoda osoba, a ma tak wiele ciekawych rzeczy do przekazania. Kibicuję w rozwijaniu talentu pisarskiego. Gratulacje dla zwycięzców :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki jeszcze nie czytałam, ale jeśli tyko nadarzy się okazja, na pewno zajrzę. Jak zawsze dowiedziałam się wielu informacji o autorce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam w planach:)
    Tymczasem gratuluję zwycięzcom:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy wywiad. Jestem szczęśliwa, że moje pytania zostały wykorzystane. ;) I serdecznie gratuluję zwyciężcom, a autorce życzę sporych sukcesów na tej ścieżce. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna dziewczyna!
    Widać, że wie czego chce i wie, do czego dąży!
    Co z tego wynika?
    Że na pewno spełni swoje marzenia!

    Nie poddawaj się, malenia!
    Realizuj się! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety książki nie czytałam, ale okładka ciekawa :) spodobały mi się niektóre pytania. Nie jestem do końca przekonana do młodych autorów, więc nie wiem, czy sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta fajna dziewczyna stanie się fajną kobietą :)
    Dziękuję za wyróżnienie i gratuluję koleżance.

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy wywiad, po prostu trzeba poznac ten debiut ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się, że o marzenia należy walczyć, ale nie kosztem innych.
    Wywiad oczywiście bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesujący wywiad. :) Niemniej do książki nadal jestem nastawiona z dystansem. Choć jeśli będę mieć kiedyś możliwość sięgnięcia po nią - skorzystam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję bardzo! Jestem mile zaskoczona i już czekam na chwilę, w której będę mogła się wciągnąć świat tej powieści :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym przeczytać:) Nie miałam pojęcia, ze autorka jest tak młodą osobą:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Autorka ślicznie napisała o marzeniach.
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy wywiad, gratuluję zwycięzcom.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny wywiad i jeszcze lepsze odpowiedzi autorki. Teraz z chęcią sięgnę po książkę

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję zwycięzcom, ale także, tak młodej autorce wydania własnej książki :) Wywiad oczywiście bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hahahah, taka menda, hahahaa padłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo interesujący wywiad :))
    Książkę tej autorki mam jak najbardziej w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezwykle interesujący wywiad, dziewczyna wydaje się być interesującą osobą.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesujący wywiad :) Gratuluję zwycięzcom :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny wywiad - przeczytalam kazda jedna odpowiedz i ciesze sie,ze moglam choc troche nieznana mi wczesniej autorke... Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miła dziewczyna, dobrze, że woda sodowa nie uderzyła jej do głowy i zdaje sobie sprawę, że publikacja jako vanity press pisarką ją jeszcze nie czyni.

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję serdecznie dla zwyciężczyń :)
    Wywiad wyszedł bardzo ciekawy. Napisany na spokojnie, bez żadnego udawania. Brawo!

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...