wtorek, 26 maja 2015

Sprawiedliwa kara


Ukochany z piekła rodem
Alek Rogoziński

 
Wydawca: Melanż
Liczba stron: 272
Ocena: 4+/6









  
   Miłość czasem bywa bardzo podstępna i zdradliwa...

  Joanna Szmidt jest atrakcyjną czterdziestolatką, popularną autorką romansów. Podczas wakacji w Zakopanem poznaje Konrada, młodego, przystojnego fotografa. Szybko nawiązuje się między nimi gorący romans i razem zamieszkują w podwarszawskiej posiadłości pisarki. Jednak wkrótce okazuje się, że ukochany ma niejedno na sumieniu, za co spotyka go sprawiedliwa kara. W zaistniałej sytuacji Joanna, wspólnie ze swoją menadżerką – Betty, postanawia dowiedzieć się, komu podpadł Konrad, że go tak urządzili. Lecz im dalej w las, tym więcej... wilków.


  ''Ukochany z piekła rodem'' to debiut prozatorski Alka Rogozińskiego. Autor z wykształcenia jest filologiem, z zawodu dziennikarzem. Przez lata związany był z mediami. Karierę zaczynał w Rozgłośni Harcerskiej, następnie pracował m.in. w Radiu Plus i Radiu Kolor. Od 2007 roku na stałe związany z magazynem Party.


  Kiedyś chętnie zaczytywałam się w kryminałach, ale po jakimś czasie znudziły mi się, i teraz wolę inny gatunek literacki. Mimo to uległam intrygującej okładce ''Ukochanego…'', na której widnieje seksowna kobieta z niebezpiecznym narzędziem. Pomyślałam sobie - będzie się działo. Jednak w miarę upływu stron mój zachwyt nieco ostygł. Ogólnie rzecz biorąc historia całkiem ciekawa i zabawna, ale brakowało mi jakiegoś mocnego przytupu, czegoś zaskakującego, co na dłużej wbiłoby się w moją pamięć. Może gdybym uprzednio nie znała twórczości Olgi Rudnickiej, która jak mało kto potrafi tworzyć świetne, zakręcone, i do tego ze specyficznym humorem kryminały, zapewne moja ocena byłaby znacznie wyższa. Mimo wszystko nie żałuję czasu spędzonego z lekturą, ponieważ zapewniła mi przyjemną odskocznię od codzienności. 


'''
  Fabuła nie jest może jakaś odkrywcza, ale za to zgrabnie poprowadzona. Mamy znaną romansopisarkę, która odkrywa, że jej kochanek nie miał czystych intencji wobec niej, i w końcu się doigrał. Nie chcę zbyt wiele zdradzać, co by nie zepsuć zabawy, zatem napiszę tylko - ktoś będzie miał bliskie spotkanie z siekierą. Reszty domyślcie się sami. Intryga jest ładnie zawiązana, również całkiem sprawnie budowane jest napięcie. Stopniowo poznajemy kolejne fakty, które przybliżają nas do rozwiązania zagadki związanej z tajemniczą śmiercią pewnej osoby.

  Istotną rolę w powieści odgrywają również bohaterowie zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowi. Występuję ich dość dużo, ale na samym początku książki widnieje lista osób, z krótką charakterystyką, więc dezorientacja nam nie grozi. Jako ciekawostkę zapodam, że wymyślone przez pisarza postacie mają podobno swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, a ponieważ dużo tutaj ludzi z pierwszych stron gazet, więc można zgadywać, o jakiego celebrytę chodzi. Fajna łamigłówka. Przy czym mam delikatne zastrzeżenia do kreacji
niektórych bohaterów. Zwłaszcza Joanna została potraktowana nieco powierzchownie, miałam wrażenie, jakby była na dalszym planie, zdominowana przez swoją przebojową menadżerkę.

  Jest to powieść kryminalna na wesoło, zatem nie brak absurdalnego, groteskowego humoru oraz komizmu słownego i sytuacyjnego. Nie raz i nie dwa uśmiechałam się pod nosem. Niemniej jednak spodziewałam się większej dawki zabawnych, niefortunnych wpadek, dzięki czemu historia zyskałaby jeszcze bardziej na atrakcyjności. Acz generalnie nie było najgorzej. 


  Książka jest napisana przystępnym, prostym i dowcipnym językiem. Akcja toczy się płynnie, choć nie zawsze tak dynamiczne jakby się można spodziewać, zdarzały się lekko przegadane sceny. Także zakończenie troszkę mnie zawiodło. Pomimo tego chętnie sięgnę po kolejny tom serii, czyli "Morderstwo na Korfu", który prawdopodobnie ukaże się już jesienią.


  Tak czy inaczej, patrząc na całokształt, ''Ukochany z piekła rodem'' jest naprawdę dobrą, odprężającą i niezobowiązującą rozrywką. Alek Rogoziński ma spory twórczy potencjał, trzymam za niego kciuki i mam nadzieje, że jeszcze nie raz będzie o nim bardzo głośno. A tymczasem wszystkich zainteresowanych zapraszamy do lektury.



***
Fan Page Alka Rogozińskiego na Facebooku: klik

ps. zapraszam do konkursu, w którym można wygrać ''Ukochanego z piekła rodem'':klik

52 komentarze:

  1. Czasem potrzebuję czegoś niezobowiązującego, więc chyba wiem na co będę polować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku jakoś nie byłam przekonana do tej książki, ale zachęciły mnie w miarę pozytywne recenzje, więc dam jej szansę, jeśli ją gdzieś spotkam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to w sieci są same pochlebne recenzje tej książki. Jedynie moja odrobinę chłodniejsza, ale ja ostatnio mam po prostu popsuty humor i ciężko mnie czymkolwiek rozśmieszyć.

      Usuń
  3. Coś mnie raczej ta książka nie przekonuje... :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam w planach tej książki i w zasadzie dalej nie jestem przekonana czy to historia dla mnie, ale może kiedyś zaryzykuję. Jak tylko znajdę więcej wolnego czasu to pewnie i ochota na literackie eksperymenty wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa propozycja, ale na razie mam tyle książek do czytania, że ta zejdzie raczej na dalszy plan :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czy ten tytuł do mnie przemówi. Kryminał w takiej odsłonie... nie jestem pewna, ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozycja w sam raz na odprężenie się w weekend po ciężkim tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kryminał groteska i humor brzmi sympatycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. O widzisz. Kolejna lekka książka. Lubię takie pełne absurdu i humoru pozycje. Będę mieć na uwadze :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie, przynajmniej pomysł na fabułę wydaje się naprawdę interesujący;) Kolejna książka do moje długiej listy "Chcę przeczytać, gdy w końcu znajdę czas":D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele dobrego słyszałam o tej książce. Ale tak jak piszesz, skoro ktoś zna książki pani Rudnickiej, to może czuć niedosyt. Sięgnę po powieść dla tych uśmiechów pod nosem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź po uwagę fakt, że Olga Rudnicka ma na swoim koncie kilka powieści, a Alek Rogoziński dopiero debiutuje. Tak więc ciężko od razu na starcie dorównać literackiej weterance :)

      Usuń
  12. oho:) zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak myślałam, że ksiażka Ci się spodoba. Ja również na nią poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie się ta powieść bardzo podobała i dobrze się przy niej bawiłam. Nie mogę się doczekać drugiej części!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na drugi tom, i mam nadzieję, że bardziej przypadnie mi do gustu niż pierwsza część.

      Usuń
  15. Dla odprężenia sięgnęlabym po książkę. A co do okładki, dość intrygująca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam okazję zobaczyć pisarza przez przypadek na żywo, ale nie czytałam żadnej jego powieści.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię kryminały z humorem, podobno króluje w nich Chmielewska, ale jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z jej twórczością. Znam za to Rudnicką, którą porównujesz do Rogozińskiego i jeżeli ktoś jej nie dorównuje, ciężko byłoby mi nabrać do niego przekonania. Ale kto wie, okładka rzeczywiście jest intrygująca i kusząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie dużo czytelników porównuje twórczość autora do słynnej Chmielewskiej. Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, ponieważ minęło już dość sporo czasu odkąd sięgnęłam po jakąś powieść pisarki, dlatego nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy są tu jakiekolwiek podobieństwa.
      Znam za to bardzo dobrze twórczość Rudnickiej i wiem, że autorowi jeszcze sporo brakuje, żeby osiągnąć jej ''poziom''. Ale wszystko jest do nadrobienia :)

      Usuń
  18. Lubię kryminały na wesoło, znakomita odskocznia od codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Humorystycznie i absurdalnie :) Idealna na mój podły nastrój, który nie chce przejść :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Poluję na tę powieść, lubię od czasu do czasu przeczytać coś o lżejszej i zabawniejszej treści :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam tą książkę :). Bardzo miło wspominam lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kryminału na wesoło jeszcze nie czytałam. Ciekawe jak mi pójdzie odgadywanie tożsamości bohaterów :) Tak więc czekam na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam o publikacji, choć jeszcze na nią nie trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi ciekawie, nawet z tymi mankamentami :) Chętnie dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kto wie? MOże się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Doczekałam się recenzji ;) Mnie się książka podobała i teraz czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję i chociaż nasze odczucia odrobinę się różnią, to i tak w ogólnym rozrachunku, obie wspominamy ''Ukochanego...'' bardzo dobrze, a to najważniejsze :)

      Usuń
  27. Ostatnio jakoś wyjątkowo sięgam po tego typu książki, więc jak wpadnie mi w ręce to pewnie ją przeczytam :) I masz rację Cyrysiu, okładka jest przyciągająca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka rzeczywiście jest świetna. Od razu przyciąga wzrok :)
      Zawartość książki także niczego sobie, więc serdecznie polecam.

      Usuń
  28. Już od jakiegoś czasu zabieram się za czytanie tej książki. Zapowiada się nawet ciekawie,a dodatkowo uwielbiam książki z dużym poczuciem humoru :))
    Dlatego jestem zdecydowanie na "tak" :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak dla mnie mieszanka idealna. Chętnie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mam pozytywnych doświadczeń jeżeli chodzi o połączenie intrygi i humoru, jakoś mi się to gryzie. Ale pewnie jeszcze nie trafiłam na książkę, która by mnie do tej formy przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  31. To już kolejna recenzja tej książki z jaką się spotykam :) Słyszałam, że nie brakuje w niej humoru i na pewno po nią sięgnę, bo czasami mam ochotę na takie niezobowiązujące powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Książka dla mojej siostry. Dla mnie raczej nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Brzmi ciekawie, może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niespecjalnie ciągnie mnie do komedii kryminalnych, ale o tej książce słyszałam sporo dobrego, dlatego nawet jeśli w Twojej ocenie nie jest ona idealna, to dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba mam dosyć kryminałów na wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi się nie wiem czemu kojarzy z "Twardzielką", tam też był taki niby kryminalny światek celebrytów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam ''Twardzielki'', ale być może kiedyś z czystej ciekawości się skuszę, przy okazji przekonam się, czy jest odrobinę podobna do ''Ukochanego...''.

      Usuń
  37. Z jednej strony nie wydaje się być to lektura porywająca, z drugiej jednak czasem dobrze przeczytać takie lżejsze i nawet przewidywalne.

    OdpowiedzUsuń
  38. Brzmi bardzo interesująco i chętnie do niej sięgnę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Całkiem interesująca książka.

    OdpowiedzUsuń
  40. Widzę, że to taka dobra książka, ale bez szału. Szkoda. Bo faktycznie, po okładce zapowiadało się co najmniej ciekawie. Szczerze powiedziawszy, myślałam, że to będzie taka komedia z romansem i kryminałem w tle, a widzę, że w środku jest coś innego. Szkoda.
    Na chwilę obecną, nie mam w planach tej pozycji. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  41. No więc tak, jestem odrobinkę zainteresowana, ale jak sięgnę po powyższą lekturę to prawdopodobnie dlatego, że nie będę miała chęci na ambitną literaturę ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...