wtorek, 25 sierpnia 2015

Wędrowcy

 
Eperu
Augusta Docher

Cykl: Wędrowcy
Wydawnictwo: BIS
Ilość stron: 552
Ocena: 6/6








   Wśród wielu książek czasami można znaleźć prawdziwe literackie perełki, które na długo zapadają w pamięć. I ja dziś mogę poszczycić się taką wyjątkową ''zdobyczą''. Najpierw krótki zarys fabuły. 

  Dziewiętnastoletnia Anna Wilk od dziesięciu lat mieszka w Londynie razem z matką i Wiktorią, najlepszą przyjaciółką. Na co dzień pasjonuje się malarstwem oraz tańcem. W planach ma studia artystyczne. Pewnego dnia  w ramach nagrody za ukończenie szkoły z dobrymi wynikami, dziewczyny otrzymują od swoich matek, wycieczkę do Francji. W tym samym czasie niedaleko ich miejsca pobytu odbywa się festiwal filmowy, na którym ma się pojawić uwielbiany przez Wiktorię - aktor Leo Black. Podekscytowana przyjaciółka namawia Annę na wspólny wypad po autografy. Przewrotny los sprawia, że niespodziewanie spośród tłumu fanek Leo zwraca uwagę akurat na Annę i proponuje jej spotkanie. Wkrótce między nimi nawiązuje się nić sympatii i fascynacji. Jest tylko jedno małe "ale". Otóż Black jest Wędrowcem.


'' – Jestem Wędrowcem, jednym z członków plemienia Eperu. Nie wiem, kto nas stworzył i dlaczego pojawiliśmy się na Ziemi… (…)
- Teoretycznie jestem nieśmiertelny. W chwili śmierci fizycznej mojego ciała przenoszę się do innego organizmu. Te dwa zjawiska, czyli zgon i narodziny, odbywają się praktycznie w tym samym momencie.''

  Jak młoda Polka zareaguje na te szokujące informacje? Czy ich związek ma szansę na przetrwanie? 

  Augusta Docher to pseudonim literacki Beaty Głąb, która pisze o sobie, że jest: mamą, córką i siostrą. Plastyczną, księgową, manicurzystką i psiarką. A także ogrodnikiem, kurą domową i bizneswoman. "Eperu" jest debiutem powieściowym autorki, zarazem pierwszą częścią cyklu "Wędrowcy".

  Po przeczytaniu tej książki w głowie krąży mi tylko jedna myśl – WOW! To się nazywa wejście smoka. Aż trudno uwierzyć, że autorka dopiero debiutuje na naszym rynku wydawniczym. Trafił nam się diament pisarski. Już sam pomysł na fabułę moim zdaniem jest szalenie nowatorski i oryginalny. Pisarka stroni od dobrze nam znanych wampirów, wilkołaków, duchów lub czarownic. W zamian otrzymujemy motyw Wędrowców, czyli nieśmiertelnych ludzi, którzy po śmierci swojego ciała odradzają się w nowych wcieleniach. Coś jakby na kształt reinkarnacji. Rewelacja.

  W powieści prym wiedzie zgrabnie poprowadzony wątek miłosny. Między Anną a Leo rodzi się gorące uczucie. Niestety egzystencja Wędrowca niesie ze sobą wiele utrudnień i przeszkód. Czy mimo to oboje zawalczą o siebie i wspólne szczęście? Augusta bardzo wiarygodnie zaprezentowała historię Leo opisując wszystkie jego poprzednie wcielenia, pokazując tym samym, zalety i wady ''powrotu do nowego ciała''. Oprócz tego posiada w zanadrzu jeszcze inne zaskakujące niespodzianki, które wprowadzą chaos w życie głównych bohaterów. Ale nic więcej nie zdradzę.

  Słowa uznania należą się również za wiarygodnie skonstruowany rys psychologiczny postaci. Na wzór człowieka posiadają swoje cechy, czy przywary, ulegają emocjom i słabościom. Dzięki temu łatwiej się z nimi utożsamić i lepiej zrozumieć ich dylematy i postępowanie. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Anna i Leo. Ona jest nieśmiałą, sympatyczną dziewczyną o artystycznej duszy. On z kolei to romantyczny narwaniec. Mimo to razem idealnie się uzupełniają. Drugoplanowi bohaterowie też mają nam wiele do zaoferowania, w szczególności: Wika (przyjaciółka Anny) oraz Kris – bliski znajomy Leo. Ich perypetie są równie ciekawe i intrygujące jak losy odtwórców głównych ról.

  Całość napisana jest lekko, barwnym i plastycznym językiem, okraszonym błyskotliwymi dialogami. Narracja prowadzona z punktu widzenia dwóch osób: Anny i Leo, pozwala nam na lepszy wgląd w ich myśli, uczucia i zachowania. Dynamiczne tempo akcji obfituje w niespodziewane zdarzenia. Cały czas coś się dzieje, nie ma mowy o zbędnych przestojach. Zakończenie zdumiewa wymyślną intrygą. Coś czuję, że w drugim tomie ''Habbatum'' czekają nas nie lada atrakcje. 


   Ujawnię swoją wredną naturę i napiszę, że odradzam tę książkę. Po co Wam ta niezwykle porywająca, szalenie romantyczna i wyjątkowa powieść o przyjaźni, zaufaniu i miłości? Lepiej sięgnijcie po inną, nudną jak flaki z olejem lekturę, która będzie dla Was niezapomnianą udręką. Lecz jeśli chcecie zrobić mi na złość – to chyba wiecie, co macie robić?
(◠‿◠)

***
Blog Augusty Docher: klik
Fan Page Augusty Docher:klik

76 komentarzy:

  1. Czytam same pozytywne opinie na temat tej ksiązki, też już ją mam u siebie i niedługo sprawdzę jakie wywrze na mnie wrażenie. Spodziewam się wiele:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa, jak odbierzesz ''Eperu''. Mam nadzieję, że jednak pozytywnie.

      Usuń
    2. Dzień Dobry :)
      Kłania się autorka (tak, tak - ten "diament" - Cyrysiu, już mówiłam - chyba nieco przesadziłaś :P)

      Mam nadzieję, Droga lirith, że nie będziesz rozczarowana :)
      Życzę miłej lektury, wielu wrażeń i z niecierpliwością czekam na Twoją opinię.

      Usuń
  2. Fabuła zapowiada się ciekawie.Może się skusze. Oby treść nie była tak sztuczna jak okładka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, z tą okładką to jest jakaś dziwna (jak nie dzika) sytuacja :D
      Część osób twierdzi, że koszmarna (śmiem powiedzieć, że chyba większość) - ale może to i dobrze, przynajmniej rzuca się w oczy swoją dyskusyjną urodą ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania. Nawet nie wiecie, jak bardzo to dla mnie ważne. Na pierwszym miejscu zawsze jest Czytelnik - wyraziłam to w podziękowaniach na końcu książki. Czytelnik i tylko Czytelnik - to priorytet. Gdy Wy jesteście szczęśliwe, zadowolone z lektury - ja tak samo :)

      Usuń
  4. Już wcześniej czytałam recenzję tej książki!
    Koniecznie chcę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, że książka jest rewelacyjna, a teraz wyszedł e-book w bardzo korzystnej cenie. Gdy będę miała pieniądze, kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) E-book rzeczywiście ma bardzo korzystną cenę. Prosiłam, żeby był tani i udało się!

      Usuń
  6. Czytałam już 2 pozytywne recenzje tej książki. Twoja jest kolejną. Ty dałaś 6, a to sporo znaczy. Choć fantastyka to nie do końca moje klimaty, ale mam chęć na wędrowców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale w ogóle nie czuć tej fantastyki. W sumie to miałam wrażenie, jakbym czytała typową młodzieżówkę.

      Usuń
  7. Zapowiada się naprawdę ciekawie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka jest tragiczna :o a treść wgl do mnie nie przemawia. Wedrowcy? Skaczemy z ciała do ciała? Nie.. Chociaż Twoja opinia faktycznie trochę zachęca, jednak stoję twardo przy swoim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie troszkę mogłaby być bardziej dopracowana, choć mnie ogólnie przypadła do gustu. Odnośnie fabuły - moim zdaniem jest bardzo interesująca. Nie ma tutaj typowego skakania z ciała do ciała. Wędrowiec żyje sobie normalnie jak każdy człowiek, a potem, gdy przychodzi kres jego ziemskiego życia, odradza się w ciele noworodka i prowadzi dalej normalne życie jak każdy z nas, z tym wyjątkiem, że pamięta swoje poprzednie wcielenie.

      Usuń
    2. Treść nigdy nie przemówi, gdy jej nie poznamy ;)
      Gdy dobieram lekturę dla siebie, zawsze czytam recenzje, ale i tak własną opinię mogę wyrazić, dopiero po przeczytaniu.
      Ale nie zmuszam, nawet nie zachęcam. To nie lektura szkolna, obowiązku na szczęście nie ma.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Jakoś szczególnie mnie nie przekonuje ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś szczególnie mnie nie przekonuje ta książka...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, pierwszy raz o niej czytam. Muszę przyznać, że pomysł na książkę jest niesamowicie interesujący. Trzeba ją znaleźć, kupić i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie długo szukać, choć co chwilę dochodzą mnie sygnały, że książki nie ma :(
      Wiem, że to debiut i księgarnie podchodzą do tego typu książek z ogromną nieufnością. No cóż, trzeba to jakoś przetrwać. Na pewno jest w matrasach (ale tam też zdarzają się braki). Bez problemów można kupić Eperu w Internecie. Czekam wobec tego na Twoje wrażenia Karolino :)

      Usuń
  12. Bardzo wysoka ocena książki, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością, na Twoje wrażenia :)

      Usuń
  14. Nie spodziewałam się, że to aż taka wyjątkowa powieść. Autorka jest jednak niesamowicie sympatyczna, więc liczyłam, że jej książka również będzie co najmniej przyjemna. ;) Już lecę szukać konkursów z książką, a jak nie, będę musiała sama kupić. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to świetna książka, inaczej bym jej nie zachwalała :) Gorąco polecam!

      Usuń
    2. Patrycjo, bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Nie wiesz, jak bardzo są dla mnie cenne.
      Mam nadzieję, że gdy już przeczytasz Eperu, nie będziesz żałować.

      Usuń
  15. Pomysł z Wędrowcami- faktycznie coś nowego, nawet mnie to trochę intryguje....

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciebie też wzięło? ☺ Hi hi, widzisz jak fajnie sprawdza się anty-zachęta ☺
    Co do Eperu nadal nie jestem przekonana. Nie czuję tej powieści. ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czuję, zanim nie powącham ;)

      Usuń
    2. Czyli powąchać? Droga Autorko, nie kuś ;)

      Usuń
  17. Zazwyczaj wciągają mnie takie książki, podoba mi się rozwój polskich powieści z wątkami paranormalnymi. Okładka koszmarna, jakby wizytówka gatunku. Jakkolwiek "Eperu" zalatuje i to bardzo mocno kliszą podobnych romansów, bo ile tego było, a Wędrowcy wydają się tylko zmyłką, lubię tę klisze.
    Pozdrawiam,
    Czytajec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ''Eperu'' przypadnie ci do gustu i będziesz miała na jego temat jak najlepsze zdanie.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  18. Pierwszy raz słyszę o tej powieści, pomysł wydaje się ciekawy, a skoro tak zachwalasz, to nie mam innego wyjścia, jak tylko ją przeczytać:D

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. A, no wiesz, lubię robić ludziom na złość ;P A co to znaczy? Biorę ją bez mrugnięcia okiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zamierzasz zrobić mi na złość :) Wręcz skaczę do góry z radości :))

      Usuń
  20. Czytałam.. poWĘDROWAŁAM. wsiąkłam i czekam na więcej :) Świetna recenzja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę i dziękuję za miłe słowa uznania pod adresem mojej recenzji :)

      Usuń
    2. Nie wiem, kim jesteś Anonimie, ale bardzo dziękuję :)

      Usuń
  21. Oj Cyrysiu ja będę musiała ten blog pokazać mojej bibliotekarce, niech kupuje te nowości :-)) A Ciebie bardzo serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać Twoje słowa - aż serce rośnie :)
      Ciebie również serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  22. No i wpadłam...osoba, która nie czyta nic, co ma choć niewielkie elementy fantastyki, czyli ja, zapragnęła po Twojej recenzji spróbować :). Mam nadzieję, że nie będę żałować swojej decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal przekonana, że nie pożałujesz tej decyzji :)

      Usuń
  23. Ta książka bardzo by mi się spodobała :) Zapisuję ją koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Londyn, piękni młodzi, znany aktor, trochę przypadku... - skojarzyło mi się z Notting Hill ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. No proszę, bardzo intrygujący pomysł. Bardzo lubię debiuty z przytupem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fabuła brzmi intrygująco, ale... duże "nie" dla okładki, która szkodzi książce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Kasiu - sama nie wiem, co z tą okładką :(
      Bo z jednej strony wszyscy mówią (większość osób), że fuj, brzydka, paskudna i niemodna itd... a z drugiej, może przez to się wyróżnia ;)
      Wiem, wiem - pocieszam się :D

      Na szczęście okładka to nie wszystko...

      Usuń
    2. Fakt, okładka jest dramatyczna. Wyróżnia się, owszem, ale robi książce wielką krzywdę. Skoro to taki diament, to dlaczego nie dostał stosownej oprawy?
      Jednak okładka to nie wszystko, jestem coraz bliżej poznania wnętrza, tylko czasu brak...

      Usuń
  27. Jaka wysoka ocena! Widać niesłusznie skreśliłam książkę na wstępie. Zachęciłaś mnie, muszę ją przeczytać ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a zapowiada się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Aż taka rewelacja? Kurde, jestem coraz bardziej zaintrygowana. Ostatnio jakoś nie odnajduję się w fantastyce, ale nie wykluczam, że kiedyś sięgnę po tę książkę. Tym bardziej, że jest to polski debiut, a do nich mam słabość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam słabość do polskich debiutów, a powyższy, moim zdaniem jest rewelacyjny, dlatego gorąco go polecam!

      Usuń
    2. Wędrowcy to taka fantastyka, która może dzieje się naprawdę? Czasami myślę, że gdyby żyli wśród nas, nie wiedzielibyśmy o tym.

      Usuń
  30. Chyba zrobię Ci na złość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo często znajduję u Ciebie takie książki, o których nigdy wcześniej nie słyszałam. Tak jak o tej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwsze słyszę o tej książce, ale skoro jest ona tak dobra, to myślę, że dam jej szansę :) Może w końcu przekonam się do polskiej literatury..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eperu to świeżutki debiut (miesiąc i kilka dni od premiery). Może właśnie mnie uda się przełamać Twoją niechęć do polskiej literatury - będę zaszczycona :)

      Usuń
  33. jak ta powieść jest aż tak dobra to musi się znaleźć w moich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Już czeka w kolejce do przeczytania u mnie na półce :). Po tak dobrej ocenie nie mogę doczekać się lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie jestem ciekawa, jak odbierzesz tę książkę. Czekam niecierpliwie na Twoją recenzję.

      Usuń
  35. No, tym ostatnim akapitem to mnie rozbawiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę - o to mi chodziło, żeby poprawić komuś humor :)

      Usuń
  36. Mnie niestety ta książka nie przekonała. Bardzo sztuczna. Język - dla mnie - koszmarny. ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuje Twoje zdanie, choć się z nim nie zgadzam.

      Usuń
    2. Bardzo mi przykro, że się nie podobała, ale każdy ma prawo do własnej opinii i odbioru konkretnej książki. Chciałbym Alicjo prosić Cię (jeśli to możliwe i masz nieco czasu, który mogłabyś poświęcić) - o wskazanie kilku fragmentów, które są koszmarne. Każdy autor chce być coraz lepszym, więc takie uwagi są dla mnie bardzo cenne. Pozwalają na rozwój :) W zasadzie krytyka (wraz z merytoryczną argumentacją) jest najbardziej konstruktywna, bo pozwala na eliminację błędów :)
      Miłego dnia.

      Usuń
  37. Na pewno sięgnę po tę książkę. Po takiej rekomendacji nie mogę zrobić nic innego.

    OdpowiedzUsuń
  38. Mówisz że rewelacyjna, to koniecznie muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  39. Na innym blogu z recenzjami również trafiłam na tą książkę, jednak tam była ona w małym stopniu, ale negatywnie przedstawiona, a tutaj proszę! Diament pisarski! Polscy pisarze są coraz lepsi, to mnie cieszy :) Książkę na pewno przeczytam, żeby mieć o niej własne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja teściowa już sobie ostrzy na to zęby :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie przepadam za takim typem książek, ale może tej dam szansę. Zastanowię się jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeszcze się zastanowię nad tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Z jednej strony, kusisz, bo wiadomo, któż nie lubi szałowych, emocjonujących, fajnych książek? A z drugiej, tak przeczytałam ten opis i w sumie nie jestem przekonana. Po pierwsze, ten motyw: supergwiazda zakochuje się w nieśmiałej dziewczynie, która została wyciągnięta na dane spotkanie/koncert/cokolwiek innego - przez przyjaciółkę, już był tyle razy stosowany, że nie jestem pewna, czy mam ochotę na powtórkę z rozrywki.
    Zastanowię się. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...