niedziela, 13 września 2015

''Miles'' pod patronatem LŚC


Miles
Milena Wiktoria Jaworska

 
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 24 października
Ilość stron: 223
Ocena: 5/6
Patronat:

LITERACKI ŚWIAT CYRYSI






''Miłość to najsłodsze uczucie na świecie. Łamie, łączy i stwarza. Jest trwała i zdradliwa, ale prawdziwa. Szczęśliwi ci, co mogą się nią cieszyć.''

  Dziewiętnastoletnia Millie jest córką Johnsona, słynnego polityka starającego się o fotel premiera. Jakiś czas temu przeprowadziła się wraz z rodzicami do Nowego Jorku. Niestety popularność nie przysparza jej przyjaciół w nowej, ekskluzywnej szkole.  Ale pewnego dnia sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy na jej drodze staje tajemniczy, przystojny Aries, z równoległej klasy. Nastolatka z zaskoczeniem odkrywa, że nowo poznany chłopak jest postacią z innego świata. W dodatku twierdzi, że oboje są tymi sami istotami. Kim tak naprawdę jest Millie i jak dalej potoczą się jej losy?

  ''Miles'' to debiut literacki Mileny Wiktorii Jaworskiej – młodziutkiej blogerki: Łaciaty blog książkowy (ur. 1999r.). Mieszka w małej miejscowości w pobliżu Żelazowej Woli. Uczęszcza do Liceum Ogólnokształcącego im. Fryderyka Chopina w Sochaczewie. Wolne chwile poświęca na pisanie, czytanie, rozmyślanie o górach, słuchanie muzyki i recenzowanie książek. 

  Sporadycznie sięgam po fantastykę, skierowaną głównie do młodzieży, czasem jednak robię wyjątki, tak było i tym razem. Czy to była dobra decyzja? Bez wątpienia – tak. Intrygujący blurb oraz mroczna, klimatyczna okładka to zaledwie przedsmak tego, co kryje w sobie ta książka. Już sama fabuła jest niezwykle nowatorska i oryginalna. Jeszcze z takim motywem istot nadprzyrodzonych się nie spotkałam. Ale nie chce Wam zdradzać, z ''czym'' mamy do czynienia, żeby nie zepsuć nikomu niespodzianki. Napiszę jedynie, że pewnego dnia ciało Millie niespodziewanie ulega samoistnej metamorfozie: włosy nabierają złotego odcienia, oczy robią się złoto – czarne, rysy twarzy stają się ostrzejsze i przybywa jej 15 cm wzrostu. Co się z nią dzieje? To wie tylko Aries, który okazuje się być tym samym ''bytem'', co ona.  

  ''Musisz nauczyć się panować nad swoim darem w momentach, w których towarzyszyć ci będą wielkie emocje – wzdycha.''

  W życiu bym nie przypuszczała, że tak młoda autorka posiada tak niesamowity potencjał i nieposkromioną wyobraźnię. Mam nadzieję, że wielu czytelników doceni jej talent. Ja w każdym razie jestem pod wielkim wrażeniem. Wprawdzie mogłabym się przyczepić, że niektóre wątki są za mało rozbudowane i momentami akcja rozwija się za szybko, niemniej jednak początki zawsze bywają trudne i nie wszystkie rzeczy da się od razu doprowadzić do perfekcji. Ale jak to mówią: praktyka czyni mistrza. Zatem jestem przekonana, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy i bardziej dopracowany pod każdym względem. Tymczasem skupmy się na niniejszej lekturze. 
 
  Mamy dwójkę bohaterów nie z tego świata, którzy nigdy nie widzieli swojego prawdziwego domu. Dopiero za kilkadziesiąt dni będą musieli opuścić swoją rodzinę, ziemię  i zamieszkać tam, skąd naprawdę pochodzą. Aries zdążył oswoić się ze swoim przeznaczeniem, ale dla Millie to prawdziwy szok. Dziewczyna nie chce opuszczać miejsca, które zna od zawsze.

 ''A ja kocham Ziemię, planetę, na której jestem...''

  Czy w zaistniałej sytuacji nastolatka wypełni swój obowiązek wobec prawdziwej rodziny? A może zbuntuje się przeciw ustalonym regułom? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  W powieści mamy dobrze rozwinięty wątek miłosny. Między Millie i Ariesem rodzi się głębokie uczucie. Okazuje się jednak, że to wbrew prawu.  

'' – Nie możesz się teraz zakochać, to kolejne utrudnienie. (…)  - Dlaczego? Wśród nas ukryto następcę tronu, dlatego należy zachować wstrzemięźliwość do czasu, gdy wszystko się wyjaśni.''

  Czy mimo tych wszystkich przeszkód będą razem? Autorka stworzyła prawdziwie romantyczną miłość, pełną uroku i piękna. Z ogromną przyjemnością śledziłam interakcje tych dwojga. Byli dla siebie wsparciem i podporą, otwarcie wyrażali swoje myśli, uczucia, pragnienia. To taki przykład idealnego związku. 

  Książka napisana jest zgrabnym, obrazowym i lekkim stylem. Jest przyjemna w odbiorze. Bohaterowie są narysowani wyrazistą, charakterystyczną kreską. Łatwo ich sobie wyobrazić, wczuć się w ich położenie i zrozumieć motywy ich postępowania. Natomiast zakończenie zostawia otwartą furtkę dla kolejnego tomu. Już nie mogę się doczekać kontynuacji. 

  Podsumowując. Magiczna i fascynująca powieść o przyjaźni, nadziei, miłości, wierze i przeznaczeniu. Porusza duszę i umysł. Nastraja pozytywnie i zmusza do spojrzenia na świat z zupełnie innej perspektywy. Co tu dużo więcej pisać – polecam i jeszcze raz polecam!



***
Oficjalna strona ''Miles'': klik 
Fan page książki: klik

53 komentarze:

  1. Niebawem książka do mnie dotrze i również będę mogła poznać tę magię. Liczę że powieść mnie zachwyci , podobnie jak Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej pierwszy raz widzę taką książkę. Bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wyczekuję premiery tej książki. Jestem bardzo ciekawa, czy mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, bardzo mnie zaintrygowała! Lubię takie książki i jestem pewna, że ta mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka pozycja mogłaby mnie zainteresować, chociaż do NR podchodzę z dystansem, to czuję, że może to być ciekawa pozycja ;) Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się uprzedzać do wydawnictwa. Grunt, że książka jest dobra :)
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  6. Intrygująca pozycja :D
    Szczególnie, że autorka jest taka młoda!
    Chętnie przeczytam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka faktycznie przyciąga wzrok. Ale zdziwienie! Tak młoda aktorka? Myślę, że sięgnę z czystej ciekawości, aby sprawdzić, co stworzyła, no i... O jakich nadprzyrodzonych istotach mowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiek to tylko liczba, dojrzałość jest naszym indywidualnym wyborem i wynikiem rozwoju człowieka. :)

      Usuń
  8. 16-latka napisała takie cudo? Brzmi naprawdę fajnie. Będę miała ten tytuł na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie jestem fanką fantastyki, ale zdarza mi się sięgać po lżejsze odmiany tego gatunku, i to w wersji dla młodzieży. Mam ochotę na tę powieść, okładka mnie zahipnotyzowała!

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej książka nie dla mnie, więc szczególnie rozglądać się za nią nie będę. Ale gratuluję autorce, bo jest młodziutka a już wydała książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. okładka i mnie zachwyciła! autorka młoda szacun dla niej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A myślałam, że moja recenzja będzie pierwszą. Widzę, że mnie ubiegłaś. Książka nie bez wad, ale fajnie się czyta. Moja recenzja w przyszłym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie nie są idealni, więc nie oczekujmy, że to, co tworzą też takie będzie. :) Czekam na recenzję. :)

      Usuń
    2. Anne18 - miałam zamiar wstawić później recenzję, ale autorka już nie mogła się doczekać, żeby poznać moje odczucia z lektury ''Miles'' :)

      Usuń
    3. Do Mileny Oczywiście, że nie są i dobrze :)
      Do Crysi Nic się nie stało żartowałam :)

      Usuń
  13. Wow! Okładka jest niesamowita, a opis bardzo mnie zaintrygował. jestem ciekaw, jak młoda autorka poradziła sobie z tak niełatwą sztuką, jaką jest pisanie. Chyba się skuszę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka kusi, wnętrze też, więc jak tu się nie skusić? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie kim jest bohaterka i jej ukochany, ale nie wiem czy to wystarczy, bym chciała sięgnąć po książkę, bo jednak wątek miłosny mnie odstrasza, zwłaszcza, że bohaterowie zakochują się w sobie, ale nie mogą ze sobą być itd.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się świetnie. Chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, nie wampiry, wilkołaki, a jakieś inne istoty? Ale po fantastykę sięgam bardzo rzadko...

    OdpowiedzUsuń
  18. Teraz to już koniecznie muszę poznać :) Rewelacyjna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O ile nie przepadam za fantastyką to tą książkę chętnie bym przeczytała. Jest miłość jest czytelnik :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Fabuła mnie bardzo zaintrygowała,a skoro polecasz Cyrusiu, to na pewno przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja przez pewien czas miałam niesamowity dystans do książek NR. Utknęłam przy dwóch, może trzech propozycjach i myślałam, że powyrywam sobie wszystkie włosy :D z perspektywy czasu widzę jednak, że sporo mnie omija:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Mimo wszystko mam nadzieję, że dasz szansę ''Miles'' i że nie będziesz żałować tej decyzji.

      Usuń
  22. Nie mogę doczekać się lektury, metamorfoza bohaterki intryguję, do tego wiek autorki ciekawi. ;) Zgłosiłam się juz do Booktouru z książką. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zgłosiłaś się do Book Toour z książką ''Miles''. Żywię nadzieję, że książka przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  23. Zachęcający debiut, może kiedyś poznam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję patronatu. Myślę, że książka by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chętnie przeczytam tym bardziej, że ciekawi mnie sama osoba autorki :)Na pewno jest bardzo interesującą osobą i miasto w którym mieszka jest bliskie memu sercu:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam autorkę za wytrwałość w pisaniu i dążeniu do celu! Ja próbuję napisać coś swojego, ale opornie mi to idzie, więc wielkie ukłony. Do tego jakieś nowe byty,a nie wilkołaki i inne przejedzone tematy? Kurczę, ale czuję się zaintrygowana, tym bardziej, że Ty to polecasz Cyrysiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także podziwiam autorkę. Tak młoda osoba, a tak wytrwała w dążeniu do osiągnięcia swoich marzeń. Nie każdemu to się udaje.
      A Ty Anastazjo nie poddawaj się tylko pisz, wszak praktyka czyni mistrza :)

      Usuń
  27. Jestem bardzo ciekawa tego "zgrabnego, obrazowego i lekkiego stylu" ;) jakoś wierzyć mi się nie chce, że 16-latka napisała książkę, którą można tak wysoko ocenić. Jeśli rzeczywiście było tak dobrze, wróżę jej wielką karierę. W końcu fantastyka w naszym kraju mocno kuleje... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Miles'' jest skierowany głównie do młodzieży, dlatego też nie oczekujemy ambitnej literatury napisanej jakimś wyszukanym językiem. To po prostu przyjemna w odbiorze powieść z elementami fantastyki.

      Usuń
  28. Nie jest książka skierowana do mnie, ponieważ unikam literatury młodzieżowej, tym bardziej jeżeli występują tam elementy fantastyki. Jednak jestem szczerze zaskoczona, iż tak młodej dziewczynie udało się wydać książkę. Szczere gratulacje dla autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy debiut i mam nadzieję, że go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Trochę przeraża mnie ta polityka, ale mam nadzieję, że nie ma jej zbyt wiele w książce. Będę miała na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz się czego obawiać, bo polityki praktycznie tu nie ma, gdyż to powieść o miłości z elementami fantastyki.

      Usuń
  31. Jaka ciekawa okładka. Aż ma się ochotę zobaczyć, co też ona skrywa.

    OdpowiedzUsuń
  32. Czekam na tę książe i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać :)
    Pozdrawiam Justyna z książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiem, czy tego patronatu już Ci gratulowałam, więc niniejszym robię to teraz:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja za to często sięgam po fantastykę. Książka interesująca. Na pewno zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeśli ma dobrze rozwinięty wątek miłośny to muszę po nią sięgać :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  36. No, chociaż książka raczej nie dla mnie, to Autorka rzeczywiście brzmi na taką z potencjałem :). Nic tylko dalszych udanych książek życzyć ;).

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawe. Z własnej woli, niestety przez to moje głupie uprzedzenie do debiutów polskich pisarek, nie kupiłabym książki, ale gdyby w jakiś magiczny sposób, trafiła w moje ręce, byłabym nawet bardziej niż skłonna, by sprawdzić czy i mnie by oczarowała. :) Gratuluję tak młodziutkiej autorce wydania powieści, wyobrażam sobie, jak wielkie może być to osiągnięcie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...