sobota, 16 stycznia 2016

Bezlitosne ostrze pamięci - Laurie Halse Anderson


Bezlitosne ostrze pamięci
Laurie Halse Anderson 
 
Data wydania: wrzesień 2015
Wydawca: Lucky
Liczba stron: 336
Gatunek: young adult
Ocena: 4/6







,,Czy istnieje coś gorszego niż patrzenie, jak twój ojciec płacze? Powinien być dorosły, dorosły w całości, tym bardziej, że był żołnierzem.''

  Hayley Rose na pozór jest zwyczajną nastolatką. W rzeczywistości zmaga się z drastyczną przeszłością swojego ojca, byłego kapitana amerykańskiej armii. Mężczyzna nie potrafi zapomnieć o koszmarach przeżyć wojennych. Ukojenia szuka w alkoholu, przez co często wpada w szał i traci panowanie nad sobą. Jednak Hayley za wszelką cenę próbuje ratować go przed samounicestwieniem. Czy jej pomoc odniesie pożądany skutek?

 Laurie Halse Anderson (ur. 23 października 1961 w Potsdam w stanie Nowy Jork jako Laurie Beth Halse) - amerykańska pisarka, twórczyni literatury dla dzieci i młodzieży, autorka powieści historycznych. Ukończyła studia na Onondaga Community College i Georgetown University. Otrzymała wiele nagród literackich, a jej książka ''Mów!'' doczekała się również adaptacji filmowej (polski tytuł filmu ''Ucieczka w milczenie'').

  "Bezlitosne ostrze pamięci" to książka wpisująca się w nurt young adult, niemniej starszy czytelnik także znajdzie tu coś dla siebie. Ja oceniam ją całkiem pozytywnie, aczkolwiek spodziewałam się czegoś bardziej poruszającego. Fabuła oscyluje wokół perypetii nastoletniej Hayley, która przechodzi przez prawdziwe piekło. Sprawcą jej cierpienia jest ojciec – weteran wojenny cierpiący na zespół stresu pourazowego. Autorka podjęła się niełatwego tematu. PTSD to bardzo wycieńczające schorzenie lękowe, które bez odpowiedniej opieki psychiatrycznej i psychologicznej może spowodować utrwalenie się zaburzenia i wprowadzić trwałe zmiany w osobowości. 
Ale nie wszyscy chcą dać sobie pomóc. Ojciec Hayley jest tego najlepszym przykładem. Mężczyzna próbuje w miarę normalnie funkcjonować, mimo to bywają chwile, kiedy panika przejmuje nad nim kontrolę i z każdym dniem wyniszcza go coraz bardziej. Czy kiedyś w końcu przyjdzie upragniony spokój i powrót do normalności? Tego musicie dowiedzieć się sami. 

  Portret psychologiczny główniej bohaterki został nakreślony bardzo wiarygodnie. Pomimo niełatwego życia nastolatka nie popada w rozpacz i odrętwienie. Przeciwnie. Chociaż w środku jest pełna wątpliwości, to na zewnątrz emanuje pewnością siebie, odwagą do wyrażania własnych opinii i odpowiedzialnością za czyjeś działania. Wielokrotnie potrafiła zachować zimną krew np. podczas traumatycznych ataków szału swojego ojca. A to nie lada sztuka. Ten aspekt dał mi wiele do myślenia. Nie sądziłam, że ofiarność żołnierzy walczących o dobro swojej ojczyzny może nieść ze sobą tak zgubne konsekwencje. Jestem tym przerażona.

  W powieści pojawia się również wątek miłosny. Hayley poznaje Finna, który małymi kroczkami zdobywa jej serce. Z żalem piszę, ale nie przypadła mi do gustu ich relacja. Nie widziałam praktycznie żadnych oznak specjalnej czułości wobec siebie. Niby wspierali się w trudnych momentach, lecz jakoś to wszystko było takie powierzchownie. Jak dla mnie zabrakło swoistej chemii i głębszych uczuć. 

  Autorka pisze lekko, plastycznie - umiejętnie wplata w teksty metafory. Dialogi brzmią wiarygodnie, daje się wyraźnie odczuć w odpowiednich momentach adekwatne emocje. Brakowało mi jednak rozbudowania roli postaci drugoplanowych; mam tu na myśli przede wszystkim ojca Hayley. Gdyby autorka pokusiła się o więcej retrospekcji przybliżających jego koszmarne przeżycia wojenne, może lepiej zrozumiałabym chorobę, z jaką się zmaga. W ostatecznym rozrachunku to dobrze skonstruowana historia, choć do pełnej świetności sporo jej brakuje. Oczywiście proszę się zrażać, to tylko moja subiektywna opinia.

  Podsumowując: To przejmująca opowieść o cierpieniu i walce z samym sobą. Bezlitośnie uświadamia, że wspomnienia, szczególnie te, które mrożą krew w żyłach, mogą zniszczyć życie wielu osobom. Dlatego tak ważne jest, aby w porę, czyli jak najwcześniej – zmierzyć się z nękającymi demonami i zawalczyć o lepsze jutro. Polecam zainteresowanym. 

***
Wydawnictwo Lucky

35 komentarzy:

  1. Ja jednak zaufam Twojej opinii, skoro piszesz, że do pełnej świetności daleko, to nie będę się rozglądać za tą pozycją, mam inne w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba sobie odpuszczę, przynajmniej tymczasowo. Mam spore stosiki to przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam żadnej pozycji tego wydawnictwa i może pomimo, że nie jest jakąś perełką to mogłabym jej dać szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, nie znam ani wydawnictwa, ani autorki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam kilka lekkich obyczajówek tego wydawnictwa. Ta lektura jest jednak nie dla mnie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej na razie podziękuję mam co czytać .

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi dość interesująco-strasznie, ale skoro nie jest rewelacyjna to sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tematyka bardzo smutna, aczkolwiek okładka przykuwa oko. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ucieczkę w milczenie oglądałam i nawet miałam w planach sięgnięcie po powieść, ale jakoś z czasem porzuciłam ten plan. Do Bezlitosnego ostrza na razie się nie przymierzam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, ale raczej sobie odpuszczam.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o tej książce jakiś czas temu i zainteresowała mmnie, ale po Twojej opinii już tak bardzo jej nie pragnę. Spodziewałam się czegoś bardziej dopracowanego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tej autorki "Mów" (a propos bardzo dobra książka), o PTSD mało wiem, a skoro portrety psychologiczne są wiarygodne.

    OdpowiedzUsuń
  13. PTSD to moje tematy. Mimo iż nie do końca dopracowana to ja chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach :)
    Zapraszam też do mnie: zaczytananamaksa.blogspot.com
    Dopiero zaczynam :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli uważasz, że nieco starszy czytelnik znajdzie też w książce coś dla siebie, to będę ją miała na uwadze i może kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę przyznać, że dzięki Twojej recenzji mam wielką ochotę na tę książkę. Koniecznie muszę po nią sięgnąć :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że dialogi są wiarygodne. Zaciekawiła mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak na razie nie dałabym sobie rady z tą książką więc ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Odnoszę wrażenie, że jak na Young Adult książka jest dosyć oryginalna. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale przyznam szczerze, że Twoja recenzja mnie bardzo zainteresowała. Jeśli tylko będę mieć okazję - bez wahania sięgnę.
    Apteka Literacka

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię tę tematykę - skomplikowane relacje międzyludzkie, problemy psychiczne, wspomnienia pełne demonów. Myślę, że mogłabym dobrze odnaleźć się w tej książce, nawet jeśli to YA.

    OdpowiedzUsuń
  22. Temat wydaje się bardzo interesujący, widać, że poruszonych jest wiele trudnych wątków. Z dużą chęcią zmierzę się z tą książką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawiła mnie dlatego, że nie miałam jeszcze okazji czytać książki, w której poruszony byłby temat stresu pourazowego. Jednak raczej po nią nie sięgnę, bo oczekiwałabym naprawdę wyraźnie zarysowanego portretu osoby dotkniętej PTSD, a widzę, że tu tego raczej nie znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zarys fabuły interesujący ale na dzień dzisiejszy nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem zainteresowana :) Będę "polować" na tę książkę :) Pozdrawiam :)

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie jestem do końca przekonana, ale podejdę do niej z rezerwą, zaufam Twojej opinii i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Interesuje mnie zagadnienie stresu pourazowego i z tego względu jestem skłonna przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jestem przekonana do tej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dodam do listy książek, które chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie słyszałam o tej książce, ale raczej jej nie przeczytam, bo najpierw zamierzam się zabrać za te, które czekają na mojej półce.

    alotofpage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzeczywiście trudny, ale i ważny temat.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...