czwartek, 22 lutego 2018

''Zakazany układ'' K.N. Haner # PATRONAT MEDIALNY


Zakazany układ
K.N. Haner
Cykl: Seria Mafijna (tom 1) 
Wydawnictwo: Editio
liczba stron: 336
Data premiery: 15 lutego
Ocena:10/10
Patronat medialny:

  Nicole żyje w toksycznym i destrukcyjnym związku z mężczyzną, który zaopiekował się nią po śmierci jej rodziców. Pewnego dnia, gdy po raz kolejny zostaje przez niego pobita, postanawia popełnić samobójstwo. Ucieka z domu i dociera nad urwisko, żeby skoczyć prosto do oceanu.

  W tym samym momencie, w którym dziewczyna zamierza odebrać sobie życie, miejscowi gangsterzy wykonują brutalną egzekucję, której Nicole staje się przypadkowym świadkiem. Zamiast umrzeć, trafia prosto do domu mafiosa — Marcusa Accardo. Mężczyźnie imponuje to, że Nicole nad życie pragnie śmierci. Świat mafii nie jest jednak prosty, a pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego piekła nie zwiastuje niczego dobrego.

  Początkowa nienawiść i strach między Marcusem a Nicole przeradzają się w fascynację oraz namiętność. Marcus zaczyna współczuć Nicole, gdy się dowiaduje, co ją spotkało. Oboje zgadzają się na układ, który ma na celu wyeliminowanie największego wroga Marcusa — Aleksandra Modano. Brutalne zasady gangsterskiego świata są jednak niewzruszone, dlatego gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia, wszystko się komplikuje. Niebezpieczeństwo pojawia się na każdym kroku, a jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii, której ceną jest ludzkie życie.

Mafia. Miłość. Zemsta. Zakazany układ. 

  K.N. Haner – to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią ,,Na szczycie'', cieszącej się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej. Za ,,Sny Morfeusza'', otrzymała status bestsellera. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

  Większość z Was zapewne kojarzy, bądź miała już jakąś styczność z twórczością autorki. Jedni ją kochają, inni nienawidzą, a jeszcze inni mają do niej ambiwalentny stosunek. Ale  niezależnie od wzajemnych sympatii, czy antypatii - nie można jej zarzucić braku odwagi w tworzeniu niezwykle kontrowersyjnych historii oraz opanowanej do perfekcji umiejętności żonglowania emocjami. Każda kolejna K.N.Haner książka zabiera najwyższe notowania na listach bestsellerów. A to jeszcze nie koniec, bowiem autorka ma w zanadrzu wiele interesujących publikacji, które niebawem ujrzą światło dzienne. Oby tak dalej👍

  Książka ta z pewnych względów jest mi szczególnie bliska, dlatego ciężko mi zachować obiektywizm. Po prostu nie potrafię. Jak dla mnie wszystko ze sobą idealnie współgra: prosty język, soczyste dialogi, plastyczne opisy, barwne, niejednoznaczne postacie o wyrazistych charakterach oraz żywiołowo prowadzona akcja, pełna zaskakujących twistów. W efekcie otrzymujemy mroczny, bulwersujący dramat, który szarga nerwy, mąci w głowie i łamie wszelkie granice zdrowego rozsądku. Już od pierwszych stron strach miesza się z podekscytowaniem, siła ze słabością, wzruszenie ze smutkiem, a perwersyjna ciekawość na zmianę ze wściekłością i pożądaniem. A im bliżej finału, tym trudniej zachować spokój. Zawczasu radzę naszykować sobie pudełko chusteczek i dzbanek melisy.


A zatem - odważ się wejść w…

                                      świat brutalnych Zasad, gdzie nie ma
                                                      miejscA na
                          empatię, zrozumienie czy Kompromisy.
                                                       Jest zA to: 
                                           ogromny ból, Złość, smutek,
                                               potęgująca Atmosfera grozy,
                                          wszechobecne Napięcie,
                                           wielkie dramatY

                                                         destrUkcyjna miłość
                                                   gorący seKs
                                                             nieŁatwe decyzje
                                         gangsterskie porAchunki
                                                   bolesna zDrada i... przerażający zapach śmierci.

Gwarantuję, że po tej lekturze nic już nie będzie takie samo.

 Przeczytaj fragment

20 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie zapowiada się ta książka. Zdecydowanie chcę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem raczej chyba nie dla mnie książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tę lekturę raczej polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna 10! Trochę poznałam Kasię na jej tygodniu autorskim na grupie fb i wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Obie częsci zamierzam przeczytać i najlepiej mieć u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę już mam, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobała mi się ta książka. Czekam na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje, ale książka nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś mi podpowiada, że ta książka, by mi przypadła do gustu. Lubię intrygi, historie o niebezpiecznych uczuciach, które prowadzą do zguby! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę taka dobra? To muszę koniecznie przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę poznać historie opisaną na kartach tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten gangsterski świat przyciąga uwagę. Świetny akrostych!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie. Przeglądąłam ją w Empiku i fabuła mi się spodobała. myślę, że byłaby dla mnie w porządku
    pozdrawiam,
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Po moim ostatnim bliższym spotkaniu z panią Haner to ja podziękuję xd


    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  14. Na chwilę obecną raczej nie planuję, mimo pełnej zachęty recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje mi się, że to jednak dość banalna historia jeśli chodzi o wątek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem już po lekturze. Co to były za emocje, zwłaszcza w finale! Nie mogę doczekać się kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...