Szczęścia szukaj blisko siebie, bo ono jest w drobnych, codziennych radościach. [Joseph Fohat] ... Dziękuję, że Jesteś ❤

sobota, 31 sierpnia 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ''Hej Hej!''- trzeci singiel Darii Zawiałow pochodzący z albumu Helsinki. 

Daria Zawiałow - artystka o mocnym głosie i równie silnej osobowości. Zadebiutowała w Od przedszkola do Opola, wygrała Szansę na Sukces i śpiewała w chórkach u Maryli Rodowicz. Większość wciąż pamięta ją z udziału w X-Factorze i Mam Talent.

Tak bardzo chciałabym historią być
W powietrzu hen unosić, nie bać się
Bez żadnych zbędnych chwil, nie czując nic
Bez kalendarzy, znaków, szumu, zdrad

Za każdym razem gonię dalej
Nie zabieram nic
Za każdym razem…

Krótkie są momenty, krótkie dni
Krótkie szare noce, długi wstyd
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie mam momenty

Krótko dziś zostanę, mały zryw
Krótkie moje myśli, za krótkie sny
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie są momenty

Trzy metry ponad ziemią płynie dzień
Nie mierzy czasu, nie odlicza ran
Ja w hibernacji przekoczuję czas
Poczekam tu na Ciebie kilka lat

I znowu dalej, idę dalej
I nie zabieram nic
Za każdym razem…

Krótkie są momenty, krótkie dni
Krótkie szare noce, długi wstyd
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie mam momenty

Krótko dziś zostanę, mały zryw
Krótkie moje myśli, za krótkie sny
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie są momenty

Tak wiele twarzy niesiesz mi, wiele map
Nie umiem zliczyć Cię na palcach
Jak przy spadaniu we śnie brak mi szans
Wolałabym przespać cały świat, cały świat, cały świat!

Krótkie są momenty, krótkie dni
Krótkie szare noce, długie łzy
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie te momenty

Krótko dziś zostanę, mały zryw
Krótkie moje myśli, a potem wstyd
Krótkie są momenty
Krótkie momenty
Krótkie są momenty

Krótkie momenty
Krótkie momenty, oh
Krótkie momenty
Krótkie momenty, oh

środa, 28 sierpnia 2019

ZAPOWIEDŹ: Tylko Żywi Mogą Umrzeć" &"Tylko Martwi Mogą Przetrwać" D. B. Foryś

Obraz może zawierać: 3 osoby, tekst
Już 23 października będziecie mogli dorwać "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" z nową, elektryzującą okładką oraz lekko podrasowanym wnętrzem, a także "Tylko Martwi Mogą Przetrwać", totalną nowość, od której Wasze zmysły dosłownie EKSPLODUJĄ!

To wszystko i jeszcze więcej już niebawem od Wydawnictwo NieZwykłe.
JESTEŚCIE GOTOWI?!
 😉

Nadszedł czas na polowanie!

Tylko żywi mogÄ… umrzećMam na imię Tessa i – odkąd pamiętam – prowadzę podwójne życie. Jestem kelnerką za dnia, za to nocami zamieniam się w żądną krwi łowczynię demonów.
Dlaczego to robię? Och, nie zrozumcie mnie źle, przecież nie wybrałam takiego zajęcia, ponieważ jest ekscytujące i bezpieczne. Pieniądze też nie grały tutaj żadnej roli. Nikt mi w końcu za to nie płaci.
Tropię i zabijam wyłącznie dlatego, że posiadam nad demonami niespotykaną przewagę – w połowie jestem jedną z nich.



Tylko martwi mogą przetrwać
Miłość ma oczy anioła, śmierć – diabła. Zemsta właśnie zyskała moje!

Mam na imię Tessa i cóż… Moje życie lekko się skomplikowało… Przebywam w mieście, którego nienawidzę. Wykonuję pracę, której nie lubię, i wciąż myślę o ludziach, których już dawno powinnam wyrzucić z pamięci.
Jakby tego było mało, spotykam kogoś, kto najwyraźniej wszystko o mnie wie. Czego chce? Jest wrogiem czy sprzymierzeńcem? A może kręci się w pobliżu tylko po to, by odciągnąć moją uwagę od czegoś ważniejszego, jak na przykład te przeklęte skarabeusze, o których wciąż nic nie wiem.
Jedno jest pewne – ja nigdy nie odpuszczam.
Facebook:

Instagram:



Skusicie się?

wtorek, 27 sierpnia 2019

''Breaking rules. Gra rozpoczęta" Samanta Louis # PATRONAT MEDIALNY

Breaking rules. Gra rozpoczęta"
 Samanta Louis
Data premiery: 2 września
Ocena: 9/10
Patronat medialny:
   Andrea Wilson nigdy nie przypuszczała, że stanie się bohaterką swojej książki, a jej poukładane życie rozsypie się jak domek z kart. Zdradzona przez wieloletniego partnera i ojca swojej córki, przez długi czas stawała na nogi, by znowu być tym, kim była kiedyś: pewną siebie kobietą z marzeniami. Jednak złamanego serca nie da się tak łatwo skleić, do tego potrzebna jest nowa miłość, której Andrea unika jak ognia.

  Aaron przystojniak z włoskimi korzeniami i szanowany deweloper, po powrocie do Chicago zamierzał skupić się na przejęciu firmy i nie wchodzić w żadne dłuższe relacje z kobietami. Jednakże życie bywa nieprzewidywalne. Wystarczy jedno spojrzenie w piwne oczy atrakcyjnej brunetki, by priorytety i pragnienia Aarona zamieniły się miejscami.

  Kiedy się spotykają, oboje czują seksualne napięcie, którego nie da się zignorować. Atmosfera gęstnieje, pragnienie się zaostrza i bum! Lądują w łóżku, stosując zasadę: nie proś o więcej i nie oczekuj przyszłość. Andrea zgadza się na warunki, jakie stawia jej Aaron. Lecz szybko zdaje sobie sprawę, że wbrew przyjętym zasadom, chce go więcej.

  Zasady zostają złamane, napięcie rośnie, niepewność wypełnia każdą myśl. Demony przeszłości zostają uwolnione i pragną jednego: Aarona. [opis wydawcy]

  Samanta Luois. Marzycielka i niepoprawna romantyczka z duszą nastolatki w dorosłym ciele. Inspirację do pisania czerpie z codzienności, stawia sobie coraz wyżej poprzeczkę, bo wierzy, że może dać z siebie jeszcze więcej. Uwielbia czerwone wino, litrami pije kawę i nałogowo czyta książki, nie tylko te o miłości. Lubi czuć dreszczyk grozy i szybsze bicie serca, więc sięga po thrillery. Zadebiutowała w pierwszej połowie roku 2018 powieścią “Chłopak, który pokazał mi, jak żyć”, potem ukazała się jej druga książka, tym razem z gatunku Young adult pt. ''Zła miłość'', która podbiła serca czytelników i stała się bestsellerem wydawniczym.

  Nie znam wcześniejszej twórczości autorki, niemniej jednak uwielbiam czytać wszelkiej maści romanse, dlatego bez najmniejszego zawahania zgodziłam się zrecenzować "Breaking rules. Gra rozpoczęta". I stało się… Sama nawet nie wiem kiedy wciągnęłam się w lekturę i chciałam więcej i jeszcze więcej. Otrzymałam nie tylko doskonałą rozrywkę, ale przede wszytkim dostałam piękną życiową historię kipiącą od emocji i niosącą za sobą wiele życiowych prawd. Jestem szczerze oczarowana  i usatysfakcjonowana. Na pewno przeczytam każdą kolejną książkę, która wyjdzie spod pióra pani Samanty.

  Fabuła sama w sobie nie wydaje się szczególnie odkrywcza, ale mimo to potrafi pozytywnie zaskoczyć i wciągnąć już od pierwszych stron. Poznajemy Andreę Wilson – dwudziestopięcioletnią autorkę bestsellerowych powieści, samotnie wychowującą pięcioletnią córkę. Kobieta bardzo ciężko przeżyła rozstanie z niewiernym partnerem, dlatego postanowiła skupić się na karierze. Los jednak bywa przewrotny i lubi płatać figle. Pewnego dnia Andrea spotyka na swojej drodze Aarona – Pana Ładnego, który oferuje jej seksualną rozkosz, bez plątania się w związek.

<<– Nie chcę związku, a układu. – Andrea siada gwałtownie, wybałuszając oczy. – Będziemy spotykać się na seks, bez zobowiązań, planów, bez informowania kogokolwiek, szczególnie mojej strony. Trzymając się zasady: nie proś o więcej i nie oczekuj przyszłości – wyjaśniam monotonnym tonem, nie chcąc zdradzić, jak bardzo zależy mi na tym, by zgodziła się.>>

   Mimo początkowych obaw kobieta dochodzi do wniosku, że warto odrzucić na bok wszelkie zasady i pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa. Co z tego wyniknie? Czy oboje kochankowie będą potrafili rozdzielić strefę seksualną od strefy uczuć? A może sytuacja wymknie się spod kontroli, niwecząc wszelkie plany i ustalenia?

  Autorka zaprasza nas w niezwykłą podróż po meandrach ludzkich lęków, wątpliwości, niespełnionych nadziei oraz niewyartykułowanych pragnień i tęsknot. Z właściwym sobie wdziękiem, lekkością i subtelnym humorem opowiada o przyjaźni, rodzinnych więzach, zdradzie i jej skutkach, strachu przed zaangażowaniem się w związek z drugą osobą, wychodzeniu ze swojej strefy komfortu,  przekraczaniu granic i konsekwencjach jakie z nich wynikają, a także o przewrotności życia i niespodziankach jakie lubi nam sprawiać. Tym samym daje nam do zrozumienia, że nie zawsze wszystko układa się tak, jak byśmy chcieli. Czasami trzeba bardziej się wykazać, aby zawalczyć o siebie i lepsze jutro. Bo tak naprawdę to od nas samych zależy, jak potoczy się nasza przyszłość. Przygotujcie się na masę wrażeń.

<<Lecz takie właśnie jest życie. Nie jest usłane różami. Nie jest czarne ani białe. Każdy z nas boryka się z problemami różnej wagi. Nie istnieją pięknie historie miłosne, spisane na kartach powieści, ponieważ życie pisze różne scenariusze, a los decyduje o tym, co spotka nas za zakrętem. Trzeba łapać to, co nam daje, bo już więcej może nie dać.>>

  Niewątpliwą siłą napędową tej książki jest ekscytujący wątek romansowy ociekający soczystymi scenami erotycznymi. Po tym, jak Lucas złamał serce Andrei, obiecała sobie, że już nigdy się nie zakocha. Dlatego też decyduje się na niecodzienną propozycję ze strony Aarona. Tymczasem znajomość z Panem Ładnym nieoczekiwanie zaczyna przeradzać się w coś więcej niż tylko pożądanie. 

<<Tęsknię za męskimi ramionami, oplecionymi wokół mojego ciała, za poczuciem bycia dla kogoś ważną. Tęsknię za wszystkim, czego doświadcza kochana kobieta. Właśnie zrozumiałam, iż jestem już gotowa, żeby zacząć układać sobie życie na nowo.>>

   Na domiar złego były partner Andrei oraz jej najlepszy przyjaciel nagle postanawiają zawalczyć o jej względy, tocząc między sobą samcze przepychanki.  Jednym słowem – miłosny czworokąt.

<<Zranione i złamane serce jest tak kruche i wrażliwe, że najmniejsze zainteresowanie bądź okazanie uczuć przez innego faceta może okazać się złudne. Spowodować, że czujemy sympatię, z czasem zauroczenie, a potem myślimy, że stare rany zostały zagojone przez nową miłość, która okazuje się być iluzją.>>

  Stosunki damsko-męskie ze swej natury są chaotyczne i skomplikowane. Sama autorka również zdaje sobie z tego sprawę. Bez przesadyzmu i ckliwej otoczki uświadamia nam, że miłość wcale nie jest łatwa, tak jak stworzenie solidnych fundamentów związku. Bez mocnej podbudowy nie przetrwa i rozsypie się jak wieża z kart. Toteż, żeby kiełkujące uczucie zapuściło korzenie i zrodziło kwiaty potrzeba do tego wzajemnego zaufania, zaangażowania, szczerości oraz dobrej woli. Należy też pamiętać, że każda relacja przechodzi wzloty oraz upadki, co jest całkowicie normalnym zjawiskiem. W przypadku kryzysu warto umieć wybaczać i dawać drugą szansę, wszak każdy z nas może się pomylić czy zabłądzić. Nastawcie się na obezwładniające iskrzenie oraz dużą porcję rozterek i niezapomnianych wzruszeń.

  Powieść nie byłaby tak dobra i autentyczna, gdyby nie świetnie wyeksponowani i wykreowani główni bohaterowie oraz wiarygodne interakcje zachodzące między nimi. Nie są to żadne marionetki, lecz ludzie z krwi i kości, którzy jak każdy z nas mają swoje wady, zalety oraz chwile słabości. Bardzo się z nimi zżyłam i szczerze ich polubiłam. Andrea to miła, sympatyczna kobieta, w pełni oddana swojej córce. Po rozstaniu z Lucasem zawalił jej się cały świat i przestała wierzyć, że kiedykolwiek jeszcze kogoś pokocha. Wszystko bierze jednak w łeb, gdy pojawia się Aaron, który nagle i bez ostrzeżenia zawłada jej jestestwem, co w następstwie prowadzi do… katastrofy. Jakiej? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Jeśli zaś chodzi o Aarona, stanowi trudną do rozszyfrowania zagadkę. Z jednej strony namiętny i czuły, a z drugiej - zamknięty w sobie, bojący się stabilizacji. Woli mieć stałą partnerkę do seksu i spędzania wolnego czasu, niż składać jakieś poważne deklaracje. Skąd to luzackie podejście? Poszukajcie odpowiedzi na kartach tej niezwykłej książki. Wspomnę jeszcze o postaciach drugoplanowych, które również zmagają się z własnymi problemami, dodając powieści unikalnego kolorytu.

   Autorka posiada bardzo przyjemny styl pisania. Jest on lekki, przejrzysty, z nutą błyskotliwego dowcipu. Narracja prowadzona jest dwutorowo z dwóch perspektyw (epizodycznie pojawia się też siostra Aarona). Naprzemiennie towarzyszymy Aaronowi i Andrei, a co za tym idzie –  możemy lepiej poznać ich odczucia i myśli. Opisy są barwne i sugestywne, a dialogi realistyczne i pozbawione wodolejstwa. Ponadto każdy rozdział poprzedzony jest jakąś sentencją, co uważam za niezwykle ciekawe urozmaicenie, tak doskonale oddające charakter danego fragmentu. Na duży plus zaliczam również odpowiednio zróżnicowane tempo akcji.  Nie ma mowy o znużeniu czytelniczym. Żywiołowe namiętności, momenty rozpaczy, łamanie zasad, konfrontacja z przeszłością, trudna walka o własne szczęście – to zaledwie przedsmak czekających na Was atrakcji. Ale żeby nie było tak słodko, muszę dodać łyżkę dziegciu. Według mnie niektóre wątki były za słabo rozwinięte, jak np. sceny z eks partnerką Aarona, relacje między Aaronem a jego ojcem czy też punkt widzenia Lucasa na pewne sprawy poniekąd  z nim związane. Mam również wrażenie, że epilog potoczył się zbyt szybko i rozwiązanie nastąpiło tak nagle, wywołując niedosyt. I to w sumie moim zdaniem największy minus tej książki. Cała reszta prezentuje się wyśmienicie. 

   Podsumowując: "Breaking rules. Gra rozpoczęta" to pełna żaru i pikanterii historia dwojga młodych ludzi, którzy decydują się intymną przygodę, bez zobowiązań  i konsekwencji. Czy od początku do końca będą trzymać się ustalonego planu? Ta książka to szalony rollercoaster, który zabierze Was na przyjemną, zabawną i romantyczną przejażdżkę. Nie przegapcie okazji i zarezerwuje kolejkę już dziś! Satysfakcja gwarantowana.


Skusicie się?


poniedziałek, 26 sierpnia 2019

KONKURS: ➳ Ustrzel książkę 📚

KOCHANI,

Zapraszam na kolejny ''strzelecki'' konkurs. Tym razem...
 PIERWSZA OSOBA, która prześle do mnie zdjęcie/screen z licznikiem 3 133 333 wyświetleń mojego bloga - OTRZYMA:




Zgłoszenia proszę przesyłać tylko i wyłącznie na maila wraz z dopiskiem:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych celem ogłoszenia wyników konkursu tj. podanie mojego imienia, nazwiska w przypadku wygranej.



Będzie mi miło, jeśli:

- zostaniesz obserwatorem mojego bloga
- polubisz fanpage mojego bloga na Facebooku
- udostępnisz informacje o moim konkursie 
  
Do dzieła!!! Naprawdę warto!


Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: LITERACKI ŚWIAT CYRYSI
2. Sponsorem nagrody jest wydawnictwo Was Pos.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy wykazać się refleksem i jak najszybciej podesłać do właścicielki bloga zdjęcie z licznikiem 3 133 333 wyświetleń bloga LŚC
4. Konkurs trwa od 26 sierpnia 2019 roku aż do momentu ''ustrzelenia'' licznika wyświetleń. 
5. Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi w niniejszym poście.
6. Nagrodą jest 1 egzemplarz książki: ''Francuskie noce'' Adriany Rak.
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy. 
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

sobota, 24 sierpnia 2019

Muzyczna sobota - Dobre, bo polskie 🎶

Moi Drodzy,

W kolejnej odsłonie cyklu: Muzyczna Sobota - Dobre, bo polskie, proponuję piosenkę ,,Tylko czas'' w wykonaniu Patryka Kumóra.

Patryk Kumór, znany również jako Spectre – polski muzyk, kompozytor, producent muzyczny, wokalista i autor tekstów. Były członek zespołów Darzamat i Division by Zero.

Znam tą minę możesz mi powiedzieć
prawdę, którą dobrze przecież znam 
nie okłamuj mnie, już dłużej nie chcę więcej
ukrywasz swą twarz kolejny raz 
zabijasz mnie znów milionem kłamstw

REF:
Może gdzieś na końcu drogi jeszcze los połączy nas
poskładamy to na nowo, spróbujemy jeszcze raz, między nami cisza, strach
nie chce tak już w milczeniu trwać, wyleczy nasze rany tylko czas
(wyleczy tylko czas)

Twoje słowa ranią coraz mocniej, 
nie chce mi się z Tobą gadać, wiesz?
Wciąż łudziłem się, że jeszcze mamy szansę
popełniasz ten błąd kolejny raz 
zapomnij mnie, chce być teraz sam

REF:
Może gdzieś na końcu drogi jeszcze los połączy nas
poskładamy to na nowo, spróbujemy jeszcze raz między nami cisza, strach
nie chce tak już w milczeniu trwać, wyleczy nasze rany tylko czas

Nie ma mnie już tam gdzieś w lustrze moja twarz, zły sen, stek bzdur
Nie ma mnie już tam gdzieś tylko stary płaszcz zły sen, stek bzdur
(znów od nowa, znów od nowa)

REF: 
Może gdzieś na końcu drogi jeszcze los połączy nas
poskładamy to na nowo, spróbujemy jeszcze raz między nami cisza, strach
nie chce tak już w milczeniu trwać, wyleczy nasze rany tylko czas

czwartek, 22 sierpnia 2019

''Nieczyste więzy'' K.N. Haner || 🔞 Pierwszy thriller KRÓLOWEJ DRAMATÓW 🔞


''Nieczyste więzy'' 
K.N. Haner
Ilość stron: 336
Moja ocena: 10-/10
Data premiery: 4 września 2019
Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać

   Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.

   W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie… [opis wydawcy]

   K.N Haner to pseudonim autorki, która zaczęła publikować w 2015 roku. W rzeczywistości nazywa się Katarzyna Nowakowska. Jest autorką powieści erotycznych, takich jak „Na szczycie”, „Sen Morfeusza oraz „Koszmar Morfeusza”. Zadebiutowała książką "Na szczycie". Katarzyna pochodzi z małego miasteczka, a pomysł aby zacząć pisać przyszedł z znienacka - kiedy wracała z pracy. Pisze pod pseudonimem, ponieważ zdaje sobie sprawę, że jej twórczość może budzić kontrowersje. Prywatnie, jest bardzo pozytywną i otwartą osobą. Lubi gotować, słuchać muzyki i oczywiście czytać. 

   K.N. Haner posiada na swoim koncie wiele bestsellerowych powieści, ale mimo to nie ma zamiaru spoczywać na laurach, wychodząc naprzeciw potrzebom i oczekiwaniom swoich czytelników i oferując im kolejne emocjonalne perełki literackie. Osobiście bardzo lubię twórczość autorki, dlatego po każdą jej nową publikację sięgam z wielką radością, bo wiem, że nie jest ona w stanie mnie negatywnie zaskoczyć. Nie inaczej było i tym razem. Kiedy dorwałam w swoje ręce ''Nieczyste więzy'' – zalała mnie fala dziwnego uczucia. Wiedziałam gdzieś podskórnie, że ta mroczna, pokręcona historia całkowicie opanuje moje myśli. Tak też się stało. Na kilka godzin przeniosłam się do zakazanego świata dzikich żądz, gdzie nic nie jest proste, jednoznaczne ani czarno-białe. Niesamowite wrażenia! 

   Poznajemy Claire Johnson – skrytą, wycofaną studentkę, która właśnie rozpoczyna pracę w wielkiej międzynarodowej korporacji zajmującej się handlem. Dziewczyna od najmłodszych lat zmaga się z niekończącym pasmem problemów, dlatego co jakiś czas uczęszcza na wizyty u lekarzy psychiatrów. Tym razem także zaczyna terapię u doktora Douglasa. Mimo początkowej niechęci do nowego specjalisty, Clarie nieoczekiwanie zaczyna darzyć go sympatią, która stopniowo przeradza się w nieprzyzwoite pragnienia.

<<Nie wiem dlaczego, ale nie potrafię oderwać od niego wzroku. W tych szarozielonych oczach widzę coś, co niesamowicie mnie intryguje, zachwyca, podnieca i przeraża jednocześnie. Nigdy wcześniej nie czułam aż tyle naraz. Strach, zachwyt, podniecenie, pragnienie. Mieszanka, na którą nie jestem gotowa.>>

   Co  tego wyniknie? Czy mimo konsekwencji, ryzyka i marnej szansy na powodzenie – Clarie usidli doktora Douglasa? A może napięta do granic możliwości sytuacja przybierze jednak zupełnie inny obrót?

   Nie wiem, od czego zacząć, bo nadal mam mętlik w głowie. Autorka zaserwowała nam pełnokrwisty thriller erotyczny, w którym strach i pożądanie mieszają się w równych częściach, a linia między życiem a śmiercią staje się coraz mniej wyraźna. Oprócz tego, pod przykrywką pikantnego dreszczowa odsłania przed nami tajemnice ludzkiej natury, seks bez zahamowań i ciemne strony osobowości człowieka, uświadamiając tym samym ważną prawdę, że nigdy w stu procentach nie możemy być pewni nikogo ani niczego – nawet siebie. Bo w każdym z nas znajduje się zarówno chaos i ład, dobro, jak i niewyobrażalne zło, które tylko czeka, żeby się ujawnić. Przygotujcie się na wstrząsający spektakl nieokiełznanego szaleństwa. 

   Niewątpliwą siłą napędową powieści jest wspaniale skonstruowany wątek uczuciowy oparty na niebezpiecznej, pełnej pożądliwości grze. Okazuje się, że podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Claire ku własnemu zaskoczeniu ulega niezdrowej fascynacji znacznie starszym od niej doktorem Douglasem. Jakby tego było mało, obiekt jej westchnień najwyraźniej odwzajemnia te dziwne uczucia.

<<Zadzieram głowę. Doktor wpatruje się we mnie tak… Boże, aż zapiera mi dech w piersi. To nie jest wzrok, którym terapeuta obdarza pacjentkę. To nie jest współczucie, którego tak nienawidzę. To zwykłe pożądanie… To żar. Jego usta rozchylają się nieco i wiem, że on czuje dokładnie to, co ja. Jest mi przeraźliwie gorąco, jakby temperatura w pomieszczeniu podskoczyła o kilka stopni. I nie wiem, co mnie nachodzi, by wyciągnąć dłoń i skierować ku jego twarzy. Dotykam jego policzka, a seksowny jednodniowy zarost pieści opuszki moich palców. 
– Claire, co ty robisz? – pyta nagle, chwytając mój nadgarstek.
– Nie wiem – odpowiadam.
Taka jest prawda. Nie wiem, co ja wyprawiam. Czego oczekuję?
Co dokładnie myślę?>>

   Czy między tą dwójką faktycznie wytworzyła się bliska więź emocjonalna i cielesna? A może to chory umysł Clarie wymyśla scenariusze, który wcale się nie wydarzyły?

<<Staram się zrozumieć, co siedzi w tej mojej głowie, że chwilami staję się osobą, której sama się boję.>>

   Autorka prowadzi nas przez labirynt skrajnych zachowań, obsesji, zazdrości, pierwotnych żądz i przyjemności płynącej z bólu. W nieszablonowy sposób zaprasza do poznawania i eksploracji seksualnej wychodzącej poza ograniczające normy, a zarazem brutalnie uświadamia nam, że miłość potrafi odebrać kontrolę nad racjonalnym myśleniem i wywrócić czyjeś życie do góry nogami. Nastawcie się na śmiałe, perwersyjne akty intymnych zbliżeń, jak również na mrożące krew w żyłach sceny.

<<– Co chce pan zrobić? – szepczę niepewnie.
– Nic, co by ci się nie spodobało, Claire. – Chwyta mnie za brodę i patrzy mi głęboko w oczy. – Jesteśmy przecież tacy sami – dodaje i sięga po kolejny pasek, który zapina na mojej szyi. – Grzeczna dziewczynka. – Gładzi mnie czule po policzku.>>

   Niniejsza lektura nie byłaby tak dobra i autentyczna, gdyby nie przemyślani i drobiazgowo sportretowani bohaterowie. Każdy z nich wyróżnia się na tle pozostałych, każdy ma jakieś rozterki i tajemnice, którymi nie chce się z nikim dzielić. Prym wiedzie oczywiście Clarie, która od zawsze czuła się zagubiona, niekochana i... winna pewnej tragedii. Jakiej? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Równie ciekawą osobowością jest doktor Douglas występujący w kilku rolach: czułego męża, kontrowersyjnego kochanka, empatycznego przyjaciela i zaangażowanego w swoją pracę terapeutę. Pytanie tylko: które jego oblicze jest prawdziwe? Nie zdradzę Wam nic więcej by nie spoilerować. Na uznanie zasługują także postacie drugoplanowe, zwłaszcza Felicja – nowo poznana przyjaciółka Clarie oraz Marvin, syn prezesa w firmie transportowo-handlowej. Wnoszą mnóstwo ożywionego kolorytu i bardzo skutecznie napędzają akcję.

  To piekielnie dobra książka napisana wartko, ze swadą, tchnąca gęstym, niepokojącym klimatem, jednocześnie cały czas trzymająca w permanentnym napięciu. Nie ma w sobie nic z ckliwych, cukierkowych i lukrowanych romansideł. Przeciwnie. Znajdziecie tu niepokój i zmysłowość, rozpacz i nadzieję, niekontrolowane uniesienia i nienawiść, a także niespodziewane zwroty, tematy określane jako tabu oraz nieprzewidywalny finisz. Dla każdego coś innego. Do pełnej satysfakcji zabrakło mi jedynie więcej przerażających incydentów oraz bardziej klarownego zakończenia. Nie zmienia to jednak faktu, że całokształt stoi na wysokim poziomie, toteż nie ma co szukać dziury w całym.


   Podsumowując: ''Nieczyste więzy'' to zatrważająca historia, która poraża, mąci zdrowy rozsądek, a równocześnie hipnotyzuje, zachwyca i szarpie emocjami. Jednym słowem obłędny rollercoaster. Jesteście gotowi na przejażdżkę? Gwarantuję, że będziecie błagać o więcej.


 Skusicie się na tę książkę?

wtorek, 20 sierpnia 2019

ZAPOWIEDŹ: Deszczowe sny [antologia] # PATRONAT MEDIALNY

Moi Drodzy,
26 września pojawi się w księgarniach antologia zatytułowana ,,Deszczowe sny''.
Wyrusz z nami do krainy snów nie zawsze spokojnych, gdzie deszcz spada niekoniecznie z nieba. Jeśli masz wystarczająco wiele odwagi, przekonaj się, o czym może śnić czarownica, dlaczego demony nie miewają snów i jak czasem romans ze słodkiego, sennego marzenia staje się koszmarnym dramatem.

"Deszczowe sny" to zbiór opowiadań różnych gatunkowo. Mrożące krew w żyłach opowieści na pograniczu jawy i snu, namiętne pocałunki przy akompaniamencie szumu lejącej się z nieba wody, obezwładniający strach, szybsze bicie serca i sny, które w deszczową noc nie są tylko fantazją umysłu, lecz… rzeczywistością.

Daj się porwać zapierającej dech w piersiach przygodzie, gdzieś na granicy realizmu i iluzji. Gwarantujemy, że będzie deszczowo i tajemniczo, odrobinę fantastycznie, romantycznie, wesoło, a miejscami przerażająco. Ale nie bój się. To tylko sen…
Ruszyła także przedsprzedaż autorska antologii "Deszczowe sny". Trwać będzie do czwartku włącznie. Książkę można zakupić na stronach autorek z dedykacją bądź autografem:
 Latarnik 2.0

Oprócz tego uruchomiona została również przedsprzedaż na stronie empiku, tam egzemplarz kosztuje 25,99zł 
Zachęcam do zakupu. Naprawdę warto 👍



Skusicie się? Od siebie dodam, że dochód ze sprzedaży książki został przeznaczony na cel charytatywny – stowarzyszenie My 3 Koty i Psy.