"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

sobota, 24 listopada 2012

Bezdroża namiętności.


Intryga i namiętność
 
Rosemary Rogers

 
seria/cykl wydawniczy: Mira/Romans historyczny
wydawnictwo: Harlequin Mira
data wydania: listopad 2012
ISBN: 978-83-238-9204-5
liczba stron: 400
ocena: 5 / 6






         Nigdy nie byłam zagorzałą miłośniczką historycznych powieści, ale mimo wszytko postanowiłam dzięki wydawnictwu Harlequin/Mira przełamać swoją awersję do tego gatunku literackiego sięgając po dzieło Rosemary Rogers zatytułowane ,,Intryga i namiętność’’. Powyższa pozycja nie jest jednak nowością, gdyż wcześniej niektórzy czytelnicy znali ją pod nazwą ,,Bezdroża namiętności’’.

Akcja powieści rozgrywa się na początku XIX wieku w 1820 roku. Edmond Summerville, syn angielskiego księcia i matki Rosjanki, od kliku lat mieszka w Petersburgu, gdzie służy carowi Aleksandrowi II. Pewnego dnia mężczyzna nieoczekiwanie dowiaduje się, że życie jego brata bliźniaka jest zagrożone. Stefan mieszka w rodzinnym domu, w Meadowland. Ktoś od jakiegoś czasu ewidentnie próbuje się go pozbyć. W zaistniałej sytuacji Edmond wraca do Londynu i zamierza ,,podszyć'' się pod swojego brata, by tym samym zastawić pułapkę na zamachowców. Sprawa komplikuje się coraz bardziej, kiedy na jego drodze pojawia się Brianna Quinn, towarzyszka z lat dziecięcych, która od razu rozpoznaje mistyfikacje braci. Obecnie sama ma pewne problemy z ojczymem, dlatego grozi Edmondowi, że jeśli nie przyjmie jej pod swój dach, to ujawni jego szachrajstwo. Czy Summerville ulegnie szantażowi pięknej, młodziutkiej kobiecie? A może to Brianne powinna się obawiać swojej reputacji przebywając w rodowej siedzibie Huntleyów?

Bardzo lubię czytać romanse i nie wstydzę się o tym pisać, lecz jeśli chodzi o historyczne akcenty, niestety nie leżą one w mojej ulubionej sferze zainteresowań, dlatego miałam duże obawy sięgając po ,,Intrygę i namiętność’’. Na szczęście przy bliższym poznaniu powieść Rosemary Rogers bardzo zyskała w moich oczach. Fabuła rozgrywa się w dwóch krajach, w Anglii i Rosji, dzięki czemu mogłam być zarówno świadkiem rosnącego uczucia między Edmondem a Brianne, jak i politycznych rozgrywek toczących się wokół władzy rosyjskiego cara. Lekki, płynny styl narracji sprawił, że z niezwykłą swobodą i zainteresowaniem śledziłam perypetie głównych bohaterów, aż do finałowej mety. Dynamiczna akcja otoczona miłosnymi wątkami dodała swoistej pikanterii, zaś misterna intryga doskonale skomponowała się z politycznym tłem. Trudno jedynie było mi się przyzwyczaić do dystyngowanego zachowania głównych bohaterów, ponieważ w obecnych czasach posługujemy się bardziej potocznym językiem bez zbędnego ,,owijania w bawełnę’’, lecz  drugiej strony cały urok owej książki tkwi właśnie w takiej arystokratycznej wymowie. Nurt historyczny w moim odczuciu został zepchnięty na dalszy plan, co ja osobiście uważam za plus, lecz nie każdemu taki zamysł przypadnie do gustu. Oczywiście w niektórych momentach znajdziemy konkretne nawiązania do poszczególnych historycznych miejsc i osób, jednak autorka w dużej mierze skupiła się na ,,grze’’ kochanków, którzy za wszelką cenę bronili się przed poważnym związkiem raniąc siebie nawzajem. Reasumując, całokształt powieści Rosemary Rogers wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie i z miłą chęcią poznam pozostałą jej twórczość.

Wszystkim miłośnikom romansów historycznych i nie tylko polecam przeczytać ,,Intrygę i namiętność’’. Jeśli szukasz przyjemnej, emocjonującej powieści, w której nie brak szalonej miłości, brawurowych pościgów, niebezpiecznej intrygi i politycznych machinacji, ta powieść jest dla ciebie. Serdecznie zapraszam.

***

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Harlequin/Mira. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rosemary Rogers (ur. 1932 w Cejlonie , obecnie Sri Lanka ) jest jedną z najlepszych autorek romansów historycznych. Jej pierwsza książka, Sweet Savage Love, została opublikowana w 1974r. Jest drugą autorką romansów historcznych, zaraz po Kathleen Woodiwiss. Mieszka w Connecticut.

44 komentarze:

  1. Podoba mi się to, że autorka postarała się o urealnienie zachowań bohaterów - nic mnie tak nie wkurza, jak romans historyczny z bohaterami zachowującymi się i mówiącymi jak współcześnie żyjący ludzie. Jestem na tak, po książkę chętnie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szybko przeczytałaś, u mnie książka czeka na swoja kolej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czeka na półce na swoją kolej i też miałam obawy, czy przypadnie mi do gustu. Twoja pozytywna opinia sprawia, że z większą ochotą po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem niemal pewna, że ,,Intryga namiętność'' przypadną ci do gustu. Czekam więc niecierpliwie na twoją recenzje.

      Usuń
  4. Romansy historyczne akurat bardzo lubię, więc chętnie sięgnę po tę książkę jeżeli trafi się okazja. Poza tym twoja recenzja jest bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię romanse historyczne, a więc postaram się przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytuje tylko romanse historyczne, ponieważ lubię historię. Innych jakoś nie uznaję (prócz paranornali), bo mnie nudzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jesteś zwolenniczką romansów historycznych, to powyższa powieść zdecydowanie powinna ci się spodobać. Gorąco polecam.

      Usuń
  7. Też lubię romanse ale właśnie te historyczne, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tytuł jak z telenoweli brazylijskiej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne. Podobają mi się realia historyczne powieści.

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę właśnie przeczytałam i muszę powiedzieć, że jest pięknie wydana, a i treść całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą, że wydanie powyższej książki jest rewelacyjne. Twarda oprawa i interesująca treść, czegóż chcieć więcej:-)

      Usuń
  11. Romans historyczny u Ciebie?? A to dopiero niespodzianka. :) Może i ja się kiedyś przełamię??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona, że skusiłam się na romans historyczny, ale nie żałuje i tobie również polecam go przeczytać.

      Usuń
  12. Romans historyczny bardzo lubię, nie raz u mnie gościł:) Natomiast tytuł książki trochę... banalny:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Historyczny romans, zapowiada się ciekawie.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie jakoś nie ciągnie (na razie) do romansów historycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio przyniosłam sobie z biblioteki inną książkę tej autorki. Jeśli mi się spodoba, to z chęcią sięgnę i po tę powieść :) Dopiero niedawno odkryłam coś takiego jak romans historyczny i ten gatunek nawet przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei omijałam historyczne powieści szerokim łukiem i nawet sama nie wiem dlaczego, ale postanowiłam przełamać swoją niechęć i nie żałuje, gdyż ,,Intryga i namiętność'' zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i chętnie poznam inne dzieła tej autorki.

      Usuń
  16. A ja z kolei lubię bogate tło społeczno-obyczajowe i historię w tle, natomiast romanse niekoniecznie. Zastanowię się jeszcze nad tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako fanka romansów historycznych deklaruję, że książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta autorkę znam i lubię, wiec i po ta książkę z chęcią sięgnę. Za to cieszę się, że jednak przekonałaś się do tego gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również się cieszę, że przełamałam swoją awersję do romansów historycznych i chętnie poznam jeszcze więcej powieści z tego gatunku.

      Usuń
  19. Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chwilowo nie, ale może sięgnę za jakiś czas? Zobaczymy;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To już wiem dlaczego jedna z dziewczyn w szkole jak napalona czytała "Intrygę i namiętność" na przerwach.
    Mnie jednak to do siebie nie przekonuję. Może i fajny pomysł na książkę, ale nie czuję między nami chemii ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje zamiłowanie do książek zaczęło się od romansów historycznych, dlatego mam do nich swego rodzaju sentyment. Teraz też czasem je czytuję, ale tylko "dobre". Większość romansów, które wychodzą w ostatnich latach na rynek książkowy, jest po prostu absurdalnych.
    Skoro polecasz, to może przy okazji sięgnę. Byłoby to miłą odmianą od ciężkiej fantastyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czym rozróżniasz, że dany romans historyczny jest ,,dobry''? Ja ogólnie nie potrafię na ,,oko'' sklasyfikować, czy dana powieść jest godna uwagi, czy też nie. Z twojej wypowiedzi wywnioskowałam, że tylko książki napisane dawno temu, mają jakąś wartość. Wydaje mi się jednak, że tak do końca nie jest to takie oczywiste.

      Usuń
  23. Niestety za romansami nie przepadam, nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio jakiś czytałam, ale nie skreślam tego gatunku całkowicie. A nuż coś mnie jeszcze zaskoczy. Za tę książkę jednak na razie podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mimo, że słowo "historyczny" mnie również nieco odstrasza to jednak recenzja jest zachęcająca. Myślę, że warto byłoby dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również mam tę książkę, niedługo się za nią zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj zatem szybciutko i dziel się z nami wrażeniami:-)

      Usuń
  26. Uwielbiam historię i lubię romanse. Tak więc książka w sam raz dla mnie. Będę się za nią rozglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Może rzeczywiście Mikołaj sprezentuje Ci pod choinkę "Cinder" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiecham się szeroko do mojego prywatnego ,,Mikołaja'', więc może się uda:-))

      Usuń
  28. Ależ mi narobiłaś ochoty na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Może kiedyś, na razie mówię jej NIE :)

    Zapraszam na moje wyzwanie!
    http://wyzwanie2013.blogspot.com/2012/11/1.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziękuję za zaproszenie do wyzwania, lecz osobiście na chwilę obecną nie wezmę udziału w zabawie, ale mam nadzieję, że spotka się on z szerokim odzewem, czego ci bardzo życzę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham romanse historyczne, myślę, że to książka dla mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajna okładka, a obfitość stron również zachęca mnie do sięgnięcia po tę powieść z romansem w tle :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...