"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nieoczekiwana podróż w czasie.


Magia ukryta w kamieniu
Katarzyna Beata Stachowiak

 
Wydawnictwo: Self Publishing
Rozmiar pliku: 2,7 MB
Data wydania: 1 Sierpień 2013
Liczba stron: 280

ocena: 6/6







     Katarzyna Beata Stachowiak znana niektórym czytelnikom za pośrednictwem wampirycznej serii ,,W kolorze krwi’’, tym razem poszła w innym kierunku tworząc fantastyczną powieść o podróży w czasie zatytułowaną ,,Magia ukryta w kamieniu’’.

Dwudziestojednoletnia Julia tegoroczne wakacje miała już staranie zaplanowane. W wyobraźni widziała siebie na plaży pod palmami u Wybrzeży Costa Brava. Niestety wspaniały plan runął w gruzach na wieść o chorobie babci Tosi. W zaistniałej sytuacji zamiast do Hiszpanii dziewczyna wyrusza do małej miejscowości Kamienisko pomóc ukochanej staruszce w prowadzeniu domu. Okazuje się jednak, że to była dobra decyzja. Urokliwa wioska wpływa na Julię bardzo pozytywnie. Wieczorami, na werandzie, przy dzbanku herbaty i kruchych ciasteczkach z ciekawością może posłuchać różne opowieści snute przez nestorkę rodu. Pewnego dnia babuleńka opowiada o Mateuszu, swojej wielkiej miłości z dzieciństwa mieszkającej w pobliskim lesie Stróża. Wnuczka zaintrygowana tą historią postanawia chociażby z daleka zobaczyć gospodarstwo byłego ukochanego babci. Na miejscu nieoczekiwanie spotyka Mateusza. Wzajemna konwersacja schodzi na temat przeklętego głazu o magicznych zdolnościach. Ponoć ci, którzy go widzieli, nigdy nie wyszli z lasu. Dziewczyna wprawdzie nie wierzy w takie brednie, ale wiedziona ciekawością w końcu odnajduje legendarny, niezwykły głaz.

,,Nagle świat zawirował i zapadł się w czarną dziurę. Miałam wrażenie, że lecę gdzieś w dół, że jakiś nieznany wir, wciąga mnie w głąb czegoś. Czego? Nie miałam pojęcia. Chyba straciłam przytomność’’.


Po odzyskaniu świadomości Julia z przerażeniem uzmysławia sobie, że w jakiś tajemniczy, nieziemski sposób została przeniesiona do dziwnej, mrocznej, prawdopodobnie średniowiecznej krainy. Czy uda jej się wrócić z powrotem do współczesnej rzeczywistości? A może już na zawsze utknie w prehistorycznych czasach?

Dawno nie czytałam tak znakomitej, fantastycznej powieści. Z reguły omijam ten gatunek szerokim łukiem, gdyż nie czuje się dobrze w świecie nieprawdopodobnych stworów, wiedźm czy rytualnych łowów, jednak najnowsze dzieło Katarzyny Stachowiak przekonało mnie do siebie bez dwóch zdań. Wydawać by się mogło, że fabuła nie powala żadnym nowatorskim pomysłem, ponieważ podróże w czasie były już powielane w wielu książkach. Nic bardziej mylnego. Tutaj nie znajdziemy żadnych kopiowanych schematów, wręcz przeciwnie. Dostajemy do ręki cudowną, nietuzinkową, pasjonującą i szalenie ciekawą historię, która rozpala zmysły i pobudza wyobraźnię. Zawiłe perypetie Julii są tak porywające, że nie ma czasu na nudę. Wspólnie z główną bohaterką poznamy dzielnych, przystojnych rycerzy, piękne damy oraz surowe zasady/prawa panujące na zamku w Bori. Będziemy również świadkami nietypowych, rytualnych biesiad oraz wielkich polowań na niezwykłe skrzydlaki. Nie zabraknie także wzniosłych uczuć i niespodziewanej miłości, która skutecznie skomplikuje życie wielu osób. To wszystko razem spowite jest zjawiskową magią owianą nutką tajemnicy. Do samego końca nie wiadomo, kto tak naprawdę jest wrogiem, a kto przyjacielem.

Jestem pod niesamowitym wrażeniem tej książki. Znam wcześniejsze dzieła autorki, które wspominam bardzo pozytywnie, ale ,,Magia ukryta w kamieniu’’ przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Nie myślałam, że ja, zagorzała fanatyczka współczesnych realiów tak wspaniale odnajdę się w średniowiecznych czasach. Niemalże miałam ochotę odziać się w jakąś olśniewającą szatę i dumnie kroczyć u boku czarującego rycerza. Wspaniałe wizualne doznania. Dużą zasługą tego stanu rzeczy jest zapewne nieziemska wyobraźnia Katarzyny Stachowiak i dar przelewania jej na papier. Mam nadzieję, że już wkrótce coraz więcej czytelników pozna tę fantastyczną pisarkę i pokocha jej twórczość tak, jak ja.

,,Magia ukryta w kamieniu’’ moim skromnym zdaniem pozbawiona jest wad. Jeśli ktoś chce ich szukać, proszę bardzo. Ja nie zamierzam, gdyż skomplikowane perypetie główniej bohaterki tak mocno mnie zaabsorbowały, że wszystko inne przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Wartka, dynamiczna akcja obfituje w całą lawinę, nieoczekiwanych zdarzeń, iż momentami brak czasu na złapanie dłuższego oddechu. Kreacja poszczególnych postaci jest niebywale wyrazista i sugestywna. Chociaż nie urzekają żadną oryginalnością zachowań, ale prawie każdemu z nich towarzyszy tzw. ukryte alter ego.

Gorąco polecam tę książkę. Ona działa, jak narkotyk. Wystarczy jedna, mała dawka i zapewne nie będziesz chciał przestać jej czytać. To przepiękna, bajkowa historia o podejmowaniu właściwych wyborów i walce z własnym sumieniem. Zobacz, jak Julia odnajdzie się w tymczasowej sytuacji i czy kiedyś odszuka drogę do domu. Zapraszam.

***

Blog autorki: KLIK. 
Blog autorki nr. 2 KLIK. 
Tu kupisz książkę ,,Magia ukryta w kamieniu'':  KLIK.

52 komentarze:

  1. Jestem "na świeżo" z tą książką, również mi się spodobała i zgadzam się - spokojnie można nazwać ją narkotykiem. Prawie płakałam jak ją kończyłam, nie z powodu treści :D Moje odczucia właściwie się pokrywają z Twoimi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam i chyba się nie zdecyduję - fantastyka jednak nie jest moim ulubionym gatunkiem, a chwilowo staram się doczytać Grę o Tron, ale robię to w tak zwanym międzyczasie, razem z kilkoma innymi książkami ;) Może kiedyś, ale na razie sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie przepadam za fantastyką, ale skoro tak zachwalasz tę pozycję, to się kiedyś skuszę na nią!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za fantastyką, i chyba jednak nie sięgnę po tą książkę.
    Ale muszę przyznać, że moim zdaniem okładka jest magiczna♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuje sie zachecona, mimo tego, ze nie przepadam za tym gatunkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na okładkę pomyślałam, że to jakiś poradnik, a tu szok książka fantasy, będę musiała ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię fantastykę, do tego tak wysoka ocena, no i polska autorka - muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie wiem... Nie jestem przekonana. Okres średniowieczna jest zdecydowanie nie dla mnie, ale na pewno będę czytać twoje recenzje. Jestem pewna, że prędzej czy później znajdę coś dla siebie. :)

    Zapraszam na mojego bloga - amatorskie recenzje w każdą sobotę (cup-of-art.blog.pl)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ strasznie zachęcasz... jestem ogromnie ciekawa tej książki, skoro wywołała na Tobie tak duże wrażenie, to myślę, że mnie również oczaruje.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest mi niezmiernie miło, że kolejny raz mogę podziękować za tak pozytywną recenzję mojej powieści. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy. Czasem mam takie straszne chwile zwątpienia... Po przeczytaniu tak pokrzepiającej opinii nabieram nowych chęci do pisania. Aż chce się mi śpiewać z radości :-)
    Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
    Katarzyna Stachowiak

    P.S. Prace nad tomem drugim trwają :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie czytałam niczego p.Stachowiak, ale ponieważ tak gorąco zachęcasz będę miała na uwadze ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No proszę jaka pozytywna recenzja :D Wsześniej o książce w ogóle nie słyszałam, ale teraz to się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję się bardzo zachęcona. :) Już sama okładka kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szęść na sześć? To musi być arcydzielo. Zapisuję i już poszukuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem w trakcie czytania i to prawda - działa jak narkotyk!

    OdpowiedzUsuń
  16. Och, ja również nie jestem zawiedziona powieścią. Wręcz przeciwnie. :) Recenzja tejże wspaniałej opowieści pojawi się jutro. Jestem strasznie szczęśliwa, że dane mi było napotkać na swej czytelniczej drodze tę autorkę.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojoj! Taka dobra, a na mojej półce piętrzy się stos innych książek. Będę o niej pamiętać na przyszłość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tą książkę przeczytałam w kilka godzin, bo nie mogłam się oderwać :) moja recenzja w większości pokrywa się z twoją - książka jak narkotyk :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tej książce ostatnio i powiem że bardzo mnie zainteresowała. Twoja recenzja jeszcze bardziej podbudowała moją ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazwyczaj nie przepadam ze tego typu książkami, ale czasami robię wyjątek. Może i tym razem tak będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podróż w czasie, chcę przeczytać tę książkę - zachęciłas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ano narobiłaś mi smaka! Uwielbiam średniowiecze!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaciekawiłaś mnie! A do tego strasznie podoba mi się okładka. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli tak pozytywnie oceniasz tę książkę, to z chęcią się zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie spodziewałam się, że taka historia może tak wciągnąć i zauroczyć. Musze ją poznać w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łooo ale świetnie napisałaś o książce i taka wysoka ocena. Koniecznie musze przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Twój entuzjazm udzielił się i mi, aż jestem ciekawa - a że w fabule jest podróż w czasie to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mój gatunek literacki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niestety, ale dopóki nie zaopatrzę się w czytnik, wszelkiego rodzaju e-booki odpadają. A swoją drogą, skoro ta książka jest tak dobra, tak oryginalna, to dlaczego Autorka nie próbuje/próbowała wydać tego na papierze? Jestem przekonana, że znalazłby się wydawca tradycyjny, który zgodziłby się na wydanie tej powieści. Przynajmniej tak wnioskuję z Twojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam dokładnych szczegółów, ale z tego co wiem, to niestety nie takie proste, żeby wydać książkę w wersji papierowej. Wydaje mi się, że autorka próbowała, ale bez efektów.

      Usuń
    2. No nie do końca się z Tobą zgodzę. Ale o tym możemy pogadać na priv. :-)

      Usuń
  30. Nie słyszałam wcześniej o tej pani. Jeśli chodzi o e-booki to ciężko mi się czyta na komputerze i staram się tego unikać. Dopóki nie zaopatrzę się w czytnik pozostaje mi tradycyjna książka.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem bardzo zainteresowana tą książką! czytalam o niej też na innym blogu i już wiem, że muszę zdobyć i przeczytać tą powieść jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za polskimi autorami, ale skoro taką wysoką ocenę ma ta książka to z chęcią przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  33. Książka bez wad to coś niespotykanego ;d z przyjemnością takową przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wprawdzie nie moje klimaty, ale znów tak zachęcająco napisałaś...

    OdpowiedzUsuń
  35. Podróż w czasie czyli coś bardzo ciekawego. Poszukam

    OdpowiedzUsuń
  36. "Bajkowe" klimaty to coś dla mnie. Idę się zatem rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  37. ileż ja bym dała za możliwość podróżowania w czasie...

    OdpowiedzUsuń
  38. Po takiej recenzji trudno mieć wątpliwości

    OdpowiedzUsuń
  39. Jejku, aż tak dobra? no no poszukam jej.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam obecnie trzy zaległe ebooki do przeczytania, więc póki co nie zajrzę do tej. Ale w przyszłości kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Łał, zapowiada się naprawdę super. Twoja recenzja i bardzo wysoka ocena nie pozostawiają złudzeń :) jak tylko znajdę więcej czasu to na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zachęcająca recenzja. I jeszcze ta magnetyzująca okładka...

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam dla Ciebie niespodziankę zajrzyj na mojego bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  44. Wprawdzie nie jestem fanką fantastyki i czasów średniowiecza, ale może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  45. Fantastyka w wydaniu polskiej pisarki, oj może się dziać, przeczytałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kolejna świetna recenzja, mam na nią wielką ochotę;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Książka mi nieznana, ale Twoja recenzja brzmi naprawdę kusząco:).
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Ufam Twoim rekomendacjom dlatego chętnie przeczytam polecaną książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Recenzja jak zawsze super, kolejny raz czuję się zachęcona !:)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...