"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

czwartek, 20 września 2018

''Zapomnij o mnie'' K.N.Haner # PATRONAT MEDIALNY

Zapomnij o mnie
K.N.Haner
Wydawnictwo: Kobiece
Data premiery: 30 sierpnia 2018 r.
Ocena: 10/10
Patronat medialny:
  Przeprowadzka do Nowego Jorku jest dla 28-letniego Marshalla szansą na odcięcie się od dawnego życia i błędów, które popełniał w młodości. Nowa praca, nowe miejsce, nowe życie. Kiedy Marshall dowiaduje się, że para studentów szuka współlokatora, nie zastanawia się długo i w ten sposób poznaje piękną Sarę.

  Dziewczyny nie odstraszają tatuaże i groźny wygląd Marshalla, wręcz przeciwnie, zaczyna go prowokować i budzić w nim uczucia, których nie wzbudziła w nim dotąd żadna kobieta. Okazuje się jednak, że Sara skrywa wiele sekretów i że wkrótce wciągnie Marshalla w niebezpieczną grę.

  Odkrywając kolejne tajemnice Sary, chłopak szybko zrozumie, że dziewczyna jest na krawędzi i że potrzebuje pomocy. Jednak w tej grze pozorów i sekretów nie będą sami.

  Czy dziewczyna, która rozpaliła jego ciało, zdobędzie też jego serce? [opis wydawcy]

  K.N. Haner to pseudonim młodej polskiej autorki z Ciechanowa. Na rynku książki pojawiła się w 2015 r. Pierwszą książkę "Na szczycie" pisała dla siebie. Próbki publikowała w sieci. Tam jej twórczość literacka została przyjęta na tyle dobrze, że wysłała książkę do wydawcy, który zgodził się na publikację. Inny cykl, zatytułowany „Morfeusz”, obejmuje powieści „Sny Morfeusza”, „Koszmar Morfeusza” oraz „Przebudzenie Morfeusza” w szybkim czasie uzyskiwały status bestsellera przyznawany przez empik.com i nadal cieszą się uznaniem wśród czytelniczek literatury kobiecej.  "Zakazany układ" oraz ''Piekielna miłość'' to po trylogii o Morfeuszu kolejna seria, która na miesiąc przed premierą trafiła na listę bestsellerów Empiku. Autorka planuje jeszcze w tym roku wydać kilka nowych powieści, w tym nową serię pt. Sponsor. W głowie ma już mnóstwo pomysłów na następne książki i jako autorka poczytnej literatury dla kobiet na pewno nie powiedziała ostatniego słowa. Prywatnie K.N. Haner jest osobą bardzo rodzinną, wesołą i otwartą. Uwielbia pisać, czytać i gotować. Kocha polskie morze i Mazury. Marzy jej się nurkowanie na rafie koralowej u wybrzeży Australii.

  Bardzo lubię twórczość autorki, ponieważ dostarcza mi ogrom różnorodnych wrażeń, których przez długi czas nie sposób zapomnieć. Dlatego też zawsze z wielką niecierpliwością wyczekuję premiery jej kolejnych publikacji. Tym razem także zżerała mnie ciekawość, jak Kasia poradzi sobie w gatunku innym niż erotyk. Jednak kiedy zabrałam się za czytanie ''Zapomnij mnie'', wszystkie wątpliwości minęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. K.N. Haner po raz kolejny pokazała, że nie boi się nowych wyzwań, ma dobrze opanowany warsztat literacki i ewidentny talent do tworzenia skomplikowanych i niejednoznacznych opowieści. Po prostu pełna perfekcja.

  Poznajemy dwudziestoośmioletniego Marshalla, który przeprowadza się z Dallas do Nowego Jorku, gdzie zamieszkuje z parą studentów: Mattem i jego siostrą Sarą. Mężczyzna szybko się aklimatyzuje w nowym miejscu i z powodzeniem znajduje całkiem dobrze płatną pracę jako porządkowy w straży pożarnej. Dobra passa mu sprzyja, ale niestety nie na długo. Sytuacja komplikuje się, gdy chłopak nieoczekiwanie zakochuje się w swojej współlokatorce. Znajomość z tą dziewczyną oznacza tylko jedno: KŁOPOTY. Czy mimo to Marshall zaryzykuje wszystko, byle być ze swoją ukochaną? A może jednak w porę się opamięta?

''Tak, kochałem Sarę i nie mogłem się tego wypierać. To nie było zwykłe zauroczenie czy fascynacja. Kochałem ją. To było toksyczne. Zakazane. Niemoralne. To było jak trucizna od której się uzależniałem. Byłem uzależniony od Sary, jak ona od Jace`a. To nas łączyło. Wyniszczające i destrukcyjne uzależnienie od drugiej osoby.''

  Moim zdaniem, to najspokojniejsza ze wszystkich dotychczasowych powieści K.N. Haner, ale zaraz najbardziej dojrzała, wyważona i poruszająca. Czytałam ją na raty, analizując każdy fragment, każde zdanie i każde słowo. Nic tutaj nie jest przesadzone ani przekoloryzowane. Wszystko pięknie wybrzmiewa ze zrównoważoną energią: cierpienie przeplata się z radością, miłość z nienawiścią, nadzieja z rozczarowaniem, wyrzuty sumienia z bezradnością, a strach z potrzebą odwagi, by zmierzyć się z własnym losem. W efekcie otrzymujemy barwną, przejmującą dreszczem historię o niełatwych międzyludzkich relacji, próbach pogodzenia się z własną przeszłością, uczuciowych perturbacjach i toksycznych więzach zależności, opartych na perfidnych technikach manipulacji. Po prostu samo życie w jego różnych odsłonach.

  Największa siła tej powieści tkwi w znakomicie nakreślonych portretach psychologicznych postaci, zarówno tych pierwszoplanowych, jak i tych mniej znaczących. To wyraziści ludzie z ''krwi i kości'', mający swoje wady, nałogi, słabości, wzloty i upadki, marzenia, a także ciężki bagaż doświadczeń i wspomnień, który tkwi w ich świadomości niczym cierń  i powraca jak bumerang w najmniej spodziewanym momencie. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Marshall. Na pozór zbuntowany, pewny siebie mężczyzna, a w głębi duszy rozgoryczony i zagubiony wrażliwiec, mocno poturbowany przez los.

''Linia życia każdego człowieka wygląda jak wykres wzlotów i upadków. Niektórzy mają jednak wyjątkowo mniej, albo więcej szczęścia. Ja należałem do tej grupy ludzi, którzy praktycznie zawsze mieli pod górkę. Pozornie się do tego przyzwyczaiłem, ale męczyło mnie to. Jeden wdech radości nie wystarczał przy kolejnych wydechach złych emocji i nieprzyjemnych wydarzeń.''

  Równie intrygującą osobowością jest Sara. Ta dziewczyna to chodząca zagadka. Na pierwszy rzut oka wydaje się być beztroską, zabawną, nieznającą granic młodą kobietą, lecz przy bliższym poznaniu okazuje się, że to zasłona dymna, za którą kryje się uwięziona w pułapce kontroli dziewczyna. Nastawicie się na spore kontrowersje. 

''Już wiem, co dostrzegałem w niej od samego początku. To strach. Mur emocji. Zagubienie. Krzyk o pomoc, ale tak niemy i słaby, że wyrażała go prowokacją. Biedna dziewczyna.Udawanie pewnej siebie i zadziornej laski wcale do niej nie pasowało.''

  Na duży plus oceniam także sprawnie poprowadzony wątek romantyczny, pozbawiony lukru i mydlanych scen. Na drodze Marshalla pojawiają się skrajnie różnie od siebie dziewczyny. Sara jest nieposkromioną, a jednocześnie słodką i uwodzicielską diablicą, która rozpala wszystkiego jego zmysły do granic czerwoności. Z kolei Emily można porównać do długo wyczekiwanej oazy harmonii, spokoju i naturalnego porządku. Co z tego dalej wyniknie? Czy da się jednocześnie mieć ciastko i zjeść ciastko?

''Sara była jak promyk słońca. Jej ciepłe dłonie pieściły mnie dotykiem i sprawiały, że płonąłem z emocji. Chciałem, by tak było już zawsze, ale przecież każdego dnia słońce zachodzi za horyzont. Dlatego ja każdego dnia zapominałem o niej od nowa. Czułem ją, ale nie mogłem jej złapać. Emily była wszystkim innym. Uśmiechem, radością, przyszłością. Była bezpieczną przystanią. Chodzącą dobrocią i dziewczyną, która zasługiwała na wszystko, co najlepsze. Wybór był ogromnie trudny, ale skoro nie mogłem mieć tej pierwszej, to równocześnie nie powinienem pocieszać się drugą.''

  Niby mamy do czynienia z klasycznym trójkątem miłosnym, a jednak autorce udało się ustrzec przed łatwymi rozwiązaniami. Nic nie bierze się tutaj z powietrza, większość decyzji jest racjonalnie uzasadniona, a każdy czyn pociąga za sobą szereg pozytywnych bądź negatywnych konsekwencji. Bo codzienność każdego człowieka, to zwój kolorów, od tych najjaśniejszych do najciemniejszych. Przygotujcie się zatem na nieoczywisty dramat. 

  Styl pisania Kasi N. Haner uległ delikatnej zmianie. Wydaje się bardziej barwny, sugestywny i sensualny.  I w porównaniu do poprzednich dzieł autorki, pojawia się znacznie mniej wulgaryzmów, obscenizmu i wyuzdanego seksu. Wszystko jest tu wręcz wymierzone w idealnych proporcjach: złożona fabuła, rozbudowana narracja prowadzona z punktu widzenia Marshalla, autentyczne dialogi, przemawiające do wyobraźni opisy, umiejętnie stopniowane napięcie, odpowiednia dynamika i logika akcji oraz dużo przemyślanych wątków psychologicznych oscylujących wokół związków rodzinnych, uczuciowych i problemów natury moralnej. W rezultacie otrzymujemy coś więcej niż tylko kolejną banalną powiastkę dla młodych dorosłych, lecz wyciskającą łzy gorzką lekturę, która uświadamia nam, że nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Wspomnę jeszcze o cudownej okładce i zaskakującym zakończeniu, które według mnie stanowi najlepsze rozwiązanie z możliwych, przedstawia bowiem tragizm realnych nieszczęść, którym czasem nie sposób już zapobiec. Chapeau bas.


  Podsumowując: ''Zapomnij o mnie'' to ekscytująca i nieprzewidywalna, a zarazem pełna goryczy i zmuszająca do refleksji opowieść o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi, pragnieniu bliskości z drugim człowiekiem, przyjaźni, konfrontacji z bolesnymi wspomnieniami, niełatwych wyborach i trudnym dążeniu do szczęścia. Już od pierwszych stron wciąga i hipnotyzuje, a jednocześnie wzrusza, rozczula i napełnia nadzieją, by mimo wszystko nie tracić wiary ludzi i w lepszą przyszłość. Bo prędzej, czy później ''Każdy z nas musi znaleźć swoją drogę, swój kompas, by iść ścieżką, która prowadzi we właściwym kierunku.'' Krótko mówiąc - polecam. Z całą pewnością nie pożałujecie.

14 komentarzy:

  1. Właśnie czytam, chociaż nie miałam ochoty :) Ale cieszę się, że dałam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę powieść raczej polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dam szansę temu nieoczywistemu dramatowi?

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie od tej książki chcę zacząć swoją przygodę z twórczością autorki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna książka. Bardzo mi się podobała i jednocześnie autorka zaskoczyła mnie taką bardziej dojrzałą odsłoną. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powieść jest w moich klimatach, więc są szanse, że się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czułam, że książka spodoba Ci się na 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zaskoczyła końcówka,a sama ksiązka dobra ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, ja tej autorki raczej nie zamierzam czytać, po tym co przeczytałam w Zakazanym układzie do dziś mam traumę.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam tytuł już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie :) i to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W tym tygodniu zaczynam :) Już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...