"Bądź osobą dającą wsparcie. Świat ma już wielu krytyków." - Dave Willis ❤

środa, 6 stycznia 2021

''Taka jak ona'' Katarzyna Mak # PATRONAT MEDIALNY

Taka jak ona
Katarzyna Mak
Wydawnictwo: Videograf S.A.
Premiera: 12 stycznia
Ilość stron: 360
Ocena: 9+/10
Patronat medialny:

     Nieoczekiwane, pełne niedomówień rozstanie. Decyzja, która na zawsze zmienia życie. Zranione uczucia, dwa rozdarte na pół serca i wybór, który całkowicie odmieni przyszłość…

   Matt zupełnie nie radzi sobie z nagłym odejściem Liv. Jest załamany i rozgoryczony kolejną nieprzemyślaną decyzją ukochanej, która nagle go opuszcza, pozostawiając po sobie jedynie krótki list. Przy życiu utrzymuje go jedynie fakt, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka – własne dziecko.

    Liv odchodzi w tajemniczych okolicznościach. Musi wybierać pomiędzy własnym szczęściem a życiem ukochanej osoby. Wplątana w kolejną intrygę, musi podjąć niezwykle trudną decyzję. Los drwi z niej okrutnie, wpychając ją ponownie w bezwzględny gangsterski świat, z którego być może nie ma powrotu…

   Sytuacje pełne zwrotów akcji. Momenty mrożące krew w żyłach. Wzruszające chwile, które nie pozostawiają obojętnym. Dramatyczne zdarzenia, które wywołują rozpacz. I nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, które niczym cichy zabójca odbierają to, co najcenniejsze w życiu każdego człowieka – miłość… [opis wydawcy]

   Katarzyna Mak - urodzona w Gorzowie Wielkopolskim, od przeszło dwudziestu lat zamieszkuje podgorzowską malowniczą wieś, gdzie wiedzie spokojne, pełne harmonii życie w bliskim otoczeniu natury. Niepoprawna romantyczka i marzycielka, która nad życie kocha rodzinę. Uwielbia książki o miłości, czasem także oderwane od rzeczywistości komedie romantyczne. Marzy o podróżach. Pasjonatka starych zamków i ich historii. Autorka powieści „Dwadzieścia minut do szczęścia” oraz sagi „Między nami miłość”, w skład której wchodzą „Niepokorna” i „Nieuchwytny”.

   Dla niewtajemniczonych powiem na początku, że ''Taka jak ona'' to kontynuacja powieści ''Inna niż wszystkie'', przedstawiająca dalsze losy Liv – Liv dziewczyny o nietuzinkowym wyglądzie i niezwykłej silne charakteru oraz Matta – młodego, zaradnego i pewnego siebie człowieka sukcesu. Pierwsza część serii wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie puściła do końca. Toteż czym prędzej zabrałam się za niniejszą lekturę, gotowa na kolejną dawkę niezapomnianych wrażeń. Nie spodziewałam się jednak aż takiej lawiny zaskakujących zdarzeń i niespodzianek. Jestem w głębokim szoku. Aż strach pomyśleć, co jeszcze siedzi w głowie autorki :)

   Początkowo fabuła wydaje się nieco zagmatwana i rodzi wiele pytań, ale im dalej w las, tym więcej faktów wychodzi na jaw, a zarazem wszystkie sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Nie chcę za dużo zdradzić, bo jedno nieopatrzne słowo może odebrać komuś przyjemność czytania. Napiszę tylko – na sto procent będziecie zaskoczeni. Okazuje się bowiem, że świat nie jest tak przewidywalny, jakbyśmy chcieli. Że czasem jedna decyzja podjęta zbyt pochopnie niczym pierwsza wprawiona w ruch kostka domina może pociągnąć za sobą sąsiednie elementy układanki, ukazując ciąg kolejnych spisków, matactw, niedomówień, półprawd i zagrożeń.  A potem ciężko było wrócić na właściwe tory...

   Powieść nie byłaby tak dobra i autentyczna, gdyby nie  pełnokrwiści bohaterowie o pogłębionej charakterystyce psychologicznej oraz żywe interakcje zachodzące między nimi. Daleko im do chodzących ideałów. Jak każdy z nas mają swoje lęki, frustracje, pokusy, pragnienia i żądze. Dzięki temu jest bardziej interesująco i ożywczo. Przechodząc do oceny, najbardziej polubiłam Taylera, pewnego mafijnego bossa. Na pierwszy rzut oka jawi się jako pewny siebie, złowrogi, bezduszny gangster, lecz zyskuje przy bliższym poznaniu. Pod twardą powierzchownością kryje się empatyczny, czuły, wrażliwy i wyrozumiały mężczyzna, który dla dobra najbliższych mu osób potrafi przekroczyć wszelkie moralne granice. Dlatego nie ukrywam, że ciężko mi się pogodzić z tym, co go spotkało. Czuję się wewnętrznie rozdarta. Pozostałe postacie także wnoszą od siebie sporo kontrowersji i zamętu. Jedynie zbyt mały nacisk położono na wątki z udziałem byłej żony Matta i jego ojca, nad czym bardzo ubolewam, gdyż miałam nadzieję, że zostaną ukazane negatywne konsekwencje ich egoistycznych działań.

   Mogłabym w nieskończoność analizować niniejszą publikację, acz uważam to za zbędne, bo każdy, kto miał okazję poznać próbkę twórczości Katarzyny Mak, wie, że można się w niej zakochać. Nie inaczej jest tym razem. Wszystko ze sobą idealnie współgra, nie ma żadnych zgrzytów, poczucia zagubienia czy też splątania. Narracja jest wartka, język potoczysty, dialogi żywe i dynamiczne, opisy plastyczne, a napięcie odpowiednio stopniowane. Dużym plusem jest również umiejętnie prowadzona akcja, która zmienia się jak w kalejdoskopie. Miłość, nienawiść, zdrada, nadzieja, desperacja, rozpacz, namiętność, frustracja, tęsknota, bezsilność – to zaledwie przedsmak tego, co Was czeka. Literacka adrenalina gwarantowana. Czego chcieć więcej?

    Podsumowując: Jeszcze do niedawna byłam przekonana, że skoro przeczytałam już tyle książek, to nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. A jednak zostałam rażona piorunem twórczej wyobraźni Katarzyny Mak, która po raz kolejny udowadnia, że potrafi wywołać w czytelniku efekt WOW! ''Taka jak ona'' niesie o wiele więcej niż tylko rozrywkę. To kawał solidnej prozy doprawionej odpowiednio zbilansowaną mieszanką wielu emocji, intryg, pożądania, dramatyzmu i niebezpieczeństwa. Jeśli właśnie tego szukacie, z pewnością się nie zawiedziecie. Uwierzcie mi na słowo – zdecydowanie warto!


Skusicie się?

19 komentarzy:

  1. Widać, że książka rzeczywiście bardzo przypadła Ci do gustu. Dawno już miałam się zabrać za książki pani Mak, dlatego z pewnością ruszę z tą serią. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość Autorki wciąż przede mną, ale gratuluję patronatu Cyrysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jestem ciekawa książki po tak entuzjastycznej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serdecznie gratulują tak ciekawego patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz faktycznie trudno się czymś zaskoczyć, ale dobrze, że autorce się udaje wprowadzić czytelnika w zdumienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę sie, że jednak autom udaje się czyms zaskoczyć odbiorcę. Głupio czytać ciągle to samo, tylko z innymi imionami :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Po takiej recenzji koniecznie trzeba przeczytać tę książkę. Ja jednak zacznę od części pierwszej, żeby nie zgubić żadnego wątku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam twórczości tej autorki, ale książka bardzo mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po takim efekcie WOW aż chce się zajrzeć do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro wywołuje tak wiele pozytywnych emocji to warto ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję zatem fajnego (potrafiącego zaskoczyć) patronatu!
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zawsze kusisz świetnym patronatem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję patronatu :)
    W Nowym Roku życzę Ci wielu wspaniałych lektur! Wszystkiego zaczytanego! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. ja to średnio lubię takie książki:) ale polecę dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wierzę, że warto! Jestem zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam twórczości tej autorki, ale skoro tak zachwalasz, to może się to kiedyś zmienić.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...