środa, 20 marca 2013

Skomplikowane relacje damsko- męskie.


W kajdankach namiętności
Kołodziejczak Piotr
 

Format: 12.4x19.5cm 
Oprawa: Miękka 
Ilość stron: 232 
Wydawca: Borgis 
Rok wydania: 2013
ocena: 4 / 6






         Piotr Kołodziejczak, pisarz, kompozytor, dziennikarz i zarazem autor sześciu powieści obyczajowych („Bo wiesz…”, „Puść już mnie”, „Nie rób mi tego”, „Wschody do nieba” i „Klępy śpią”, ,,Kobieta niespodzianka’’), w swoich dziełach kładzie nacisk na skomplikowane relacje damsko-męskie pokazując ich prawdziwe oblicze. ,,W kajdankach namiętności’’ najnowszej książce pisarza również mamy do czynienia z nietypowym związkiem między kobietą a mężczyzną.

Justyna, główna bohaterka powieści, żona Karola i mama nastoletniej Kasi od jakiegoś czasu podejrzewa, że mąż ją zdradza. W odwecie sama ląduje w ramionach pewnego pisarza, Bartka. Mimo początkowych obaw, nie potrafi i nawet nie chce wyzwolić się z pod wpływu silnego zauroczenia, jaki ją ogarnął.

,,Kiedy już raz założysz sobie kajdanki namiętności, wtedy ich zdjęcie wymaga nie lada wysiłku’’.

Tymczasem w mieście nieoczekiwanie grasuje seryjny morderca. Śledztwo w tej sprawie przejmuje komisarz Kolski. Czy wspomniane zabójstwa mają jakiś ścisły związek z główną bohaterką? Już wkrótce ktoś poczuje smak strachu, nienawiści i szalonej zemsty. Co z tego dalej wyniknie?

Twórczość Piotra Kołodziejczaka miałam już wcześniej przyjemność poznać, dlatego z żywym zainteresowaniem sięgnęłam po jego najnowszą prozę. Jak przebiegło nasze spotkanie? Moim zdaniem było przyjemnie, aczkolwiek z małą nutką goryczy. Styl powieści jest lekki, swobodny i konkretny bez filozoficznych formułek i kwiecistego słownictwa. Akcja toczy się umiarkowanie, ale na szczęście nie nuży. Główni bohaterowie, to postacie z krwi i kości, którzy, na co dzień borykają się z samotnością, bólem i niezrozumieniem. Często prowadzą podwójne życie niszcząc w ten sposób wartość prawdziwej, szczerej miłości. Dlaczego tak się dzieje?  Wierzę, że ,,W kajdanach namiętności’’ sami znajdziecie na to odpowiedź.

Wątek kryminalny został poprowadzony całkiem zgrabnie i z polotem. Początkowo nie zgadłam, kim jest seryjny morderca. Teraz jednak wydaje mi się to takie oczywiste. Widocznie miałam lekkie zaćmienie umysłu, ponieważ finał tej historii zaskoczył mnie ogromnie. Nie podobało mi się natomiast, że niemal na każdym kroku główna bohaterka ciągle ,,napotykała’’ wcześniejsze książki Piotra Kołodziejczaka. Moim zdaniem, to zbędna, niepotrzebna reklama. Takie nadmierne lansowanie jest irytujące, gdyż uważam, że jeśli czytelnikowi przypadnie do gustu najnowsze dzieło autora, to sam bez dodatkowej zachęty sięgnie po inne jego pozycje.

Lubisz powieści obyczajowe z delikatnym kryminalnym tłem? W takim razie serdecznie polecam ,,W kajdanach namiętności’’. To ciekawa, niezobowiązująca proza pełna kontrowersyjnych uczuć. Znajdziemy tutaj szaloną zazdrość, gorącą miłość oraz subtelną dawkę ironii i bezpretensjonalnego czarnego humoru. Nie jest to jakaś górnolotna lektura, ale mimo wszytko zapewnia doskonałą rozrywkę, relaks i odprężenie. Zapraszam.

***
Wydawnictwo Borgis. 


44 komentarze:

  1. Książek tego autora jeszcze nie znam. W Twojej recenzji rozbawiło mnie zdanie o tym, że główna bohaterka wciąż potykała się o wcześniejsze książki Kołodziejczyka. Jak ja nie lubię takiej autoreklamy u pisarzy! Trzeba mieć trochę skromności :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widocznie Kołodziejczak nie jest zbyt skromną osobą, skoro reklamuje sam siebie :) Co do książki to rewelacji nie ma, ale książka mnie zaciekawiła. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to jakaś nachalna reklama. Po prostu wcześniejsze działa autora są umiejętnie wpasowane w aktualną fabułę, niemniej jednak mnie osobiście to irytowało.

      Usuń
  3. czasami wystarczy dobry pomysł na fabułę, a spokojniejsza akcja w niczym nie przeszkadza. z ciekawości pewnie zerknę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autora wcześniej nie znałam, ale chyba będę musiała sięgnąc po jakiś jego tytuł. "W kajdankach namiętności" może byc ciekawe, ale faktycznie, ta autoreklama w treści może być naprawdę irytująca! ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Delikatne tło kryminalne... hmm... jestem odrobinę zachęcona, choć powiem szczerze - wolę mocne tło kryminalne :) Może jak będę miała przesyt "swoich" lektur, to wezmę się za coś tak delikatnego. Autoreklamę raz jeden napotkałam u Kinga. W "Stukostrachach", cytat: "I pisała niezłe westerny, takie, co to czyta się jednym tchem, a nie jakieś pełne nieprzyzwoitych słów niestworzone historie o wymyślonych potworach, które pisał ten facet z Bangor."

    OdpowiedzUsuń
  6. W kajdankach namiętności... cóż za tytuł...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji poznać twórczości Piotra Kołodziejczaka, ale lubie takie obyczajówki z tłem kryminalnym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem przekonana do tej książki. Okładka mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem mocno zaciekawiona tą powieścią. Lubię taką tematykę i realnych bohaterów. Myślę, że nawet tę autoreklamę zniosę. W końcu, gdzie się ma reklamować nieznany pisarz, jeśli nie w swoich książkach :-) Z drugiej strony jest to odrobinę bezsensowne. Jeśli ta książka mi się spodoba to sięgnę po kolejne. Jeśli nie, to zrozumiałe, że nie przeczytam innych...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejny raz poznaję u Ciebie interesującego, polskiego autora. Dodaję go do swojej listy i może coś mi kiedyś w ręce wpadnie:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w kryminałach stawiam na sprawdzonych pisarzy. W tym wypadku mógłbym się zawieść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię czytać polskich autorów i lubię lektury lekkie, więc to chyba coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie interesuje mnie ta powieść, więc raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawie i świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią po nią sięgnę jak się uporam ze stosem książek, które mam do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wątek kryminalny to coś zdecydowanie dla mnie, ale nie taki w tle. Musi zajmować całą bądź większość książki. Tą pozycją jakoś szczególnie nie jestem zainteresowana, więc chyba sobie odpuszczę.
    PS. Na samym początku zabrakło Ci zakończenia nawiasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie osobiście wyjątkowo pasował taki delikatny wątek kryminalny i wydaje mi się, że fajnie się wkomponował w romansową historię:-)
      ps. dziękuję za zauważenie błędu. Już poprawiłam.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Heh...Ja wolałabym jednak kryminał z delikatnym wątkiem obyczajowym. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo nie znam żadnej pozycji tego Autora, trzeba będzie to zmienić :) zachęcająca recenzja :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm... Chwilowo nie sięgnę, ale może za jakiś czas znajdę chwilkę na tę lekturę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak spojrzałam na tytuł, to pomyślałam, że to jakiś polski Grey. :P A tu tymczasem grasuje jakiś morderca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo miałam:D To zdjęcie kajdanek też jest mylące.

      Usuń
  21. A to ciekawe - wydawnictwo medyczne wydało powieść tego typu? :) No cóż, skoro było ciekawie, to jest to strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja bym z chęcią przeczytała :) Lubię powieści z morderstwem w tle. Tak jak pozostałe dziewczyny trochę mnie zaskoczyła ta okładka... spodziewałam się ognistego romansu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jednak wolę kryminał z delikatnym wątkiem obyczajowym w tle :) A nie na odwrót. Więc chyba nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja lubię obyczajówki z wątkiem kryminalnym. Gdybym nie lubiła, to nie czytałabym Nory Roberts :-) Tak jak piszesz, takie książki naprawdę odprężają :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę bohaterka napotykała na swojej drodze inne książki Kołodziejczaka? Nie ma to jak dobry lans. Trochę mnie to nawet śmieszy, ale jakbym czytała taką powieść, to pewnie rzuciłabym nią o ścianę. ;) Ale do rzeczy.
    Całkiem dobry pomysł na napisanie powieści. W morzu tych wszystkich powieści dla nastolatek o banalnych happy endach taka realna opowieść o relacjach damsko-męskich jest zdecydowanie potrzebna. Bo przecież zdarzają się też rozczarowania i smutek związane z miłością... I do tego wątek kryminalny! Nic dodać, nic ująć.;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zdarzyło się to wielokrotnie np. główna bohaterka czeka na przystanku na autobus i zerka na sąsiadkę a ta... czyta powieść Kołodziejczaka :-) Nie mam nic przeciw takiej subtelnej reklamie, ale co za dużo, to niezdrowo, lecz patrząc na całokształt, jest to całkiem interesująca proza, taka w sam raz dla relaksu.

      Usuń
  26. Zdrada... Smutny dość temat, ale książka wygląda na ciekawą. Przeżywamy teraz prawdziwy wysyp młodzieżówek, w których występuje radosna, nastoletnia miłość. Odliczając nieliczne wyjątki, zawsze jest tak samo banalna. Miło będzie coś przeczytać na temat ludzi dojrzałych już i ukształtowanych, pod względem emocjonalnym.
    Cieszy mnie też ten wątek kryminalny, bo źle znoszę powieści czysto romansowe. Co do autoreklamy to zapewne mnie zirytuje, ale mam nadzieję, że będzie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cyrysiu, masz rację, nie było jeszcze wpisu konkursowego z wynikami, aczkolwiek Wydawnictwo i ja postanowiliśmy nagrodzić odpowiedź Ambrose. Jednakże chciałabym byś na maila wysłała mi swój adres, bo chciałabym Cię nagrodzić inną nagrodą, za zaangażowanie i częste odwiedzanie mojego bloga :) (x.miqa.x@hotmail.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj! Zaskoczyłaś mnie ogromnie :-) Zapytałam się o wyniki konkursu z czystej ciekawości, bo widziałam, że termin minął już jakiś czas temu, ale swojej wypowiedzi konkursowej nie brałam nawet pod uwagę, niemniej jednak dziękuje za miły gest z twojej strony.
      Pozdrawiam cieplutko!!!

      Usuń
  28. Hmm... no nie wiem, możliwe, że zajrzałabym do tej książki, gdybym miała okazję. Dobrze, że wspomniałaś o tej autoreklamie, więc wiadomo już czego możemy się spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakoś książka do mnie nie przemówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawe, ale chyba jeśli już sięgnę to zacznę od poprzednich ksiżżek autora, żeby widzieć czy następuje w jego twórczości jakaś ewolucja. Natomiast jeśli chodzi o fabułę... to myślę, że może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skazany na śmierć - Rozważaj duszo, Chrystusowe rany... - Świetna książka, gorąco polecam: kliknij tutaj

    Wydawnictwo Sfinks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknęłam na w/ w książkę i faktycznie jest to interesująca publikacja, szczególnie dla chrześcijan, którzy chcą w okresie Wielkiego Postu zastanowić się nad swoją wiarą.
      Dziękuję za polecenie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Do mnie, podobnie jak do Marty, też ta historia nie przemawia, pomimo tego seryjnego mordercy... Polować na tę lekturę nie będę, ale jak przypadkiem na nią trafię to może, przy odrobinie wolnego czasu, obczaję.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam jedną z książek autora i nie przypadła mi ona do gustu :/ Na razie będę ją omijać, później zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie czytałem, nie oceniam, jednak brzmi to wszystko strasznie tandetnie ;) Zwłaszcza te niezwykle subtelne zachęty do sięgnięcia po poprzednie książki autora :p Zapamiętam nazwisko i przy okazji pobytu w Empiku zobaczę jak facet pisze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. dla mnie wcale nie tandeta tylko fajna powieść o codzienności. może ktoś lubi erotyki, brutalne kryminały albo poezję? OK. Ja natomiast preferuję literaturę, która trzyma się blisko życia, czyli mogę identyfikować się z bohaterkami, dla mnie to fajne przeżycie i cenię autorów, którzy właśnie tak potrafią pisać książki. gratulacje! anka78

    OdpowiedzUsuń
  36. wciągnęła mnie, to dla mnie duzy plus

    OdpowiedzUsuń
  37. właśnie zaczęłam czytać, mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...