niedziela, 2 sierpnia 2015

Tam, gdzie rodzi się zazdrość - pod patronatem LŚC


Tam gdzie rodzi się zazdrość
Edyta Świętek


Wydawnictwo: Replika
Ilość stron:?
Data premiery:11 sierpnia
Ocena: 5/6
Patronat medialny:

LITERACKI ŚWIAT CYRYSI




   
   
   Niektórzy ludzie niepotrzebnie komplikują sobie życie, szukając problemów tam, gdzie ich nie ma.

 Daria jest świeżo upieczoną żoną Marka Lesnera. Niestety młodzi małżonkowie mają trudności z wyrażaniem i okazywaniem sobie uczuć. Powoduje to często wiele przykrych sytuacji. Marek jest przekonany, że jego ukochana zgodziła się na ślub wyłącznie z rozsądku, dlatego w obawie przed zdradą pragnie kontrolować każdy jej ruch.

''W ułamku sekundy dotarło do niej, że stało się właśnie coś niemalże nieodwracalnego – związała się z tym dziwnym człowiekiem na dobre i na złe. Czekało ją zupełnie nowe życie: w obcym miejscu, wśród nieznanych twarzy.''
 Ale to nie koniec problemów. Okazuje się, że nad rodziną Hajdukiewiczów ponownie zbierają się czarne chmury. Tajemniczy wróg tkwi gdzieś tam przyczajony, próbuje uśpić czujność, aby wychynąć z ukrycia w najmniej oczekiwanym momencie. Czy uda się Darii raz na zawsze rozprawić się z demonami przeszłości? I czy jej związek z Lesnerem przetrwa wszelkie burze i kryzysy?

 ''Tam, gdzie rodzi się zazdrość'' Edyty Świętek jest drugim tomem serii. Pierwszą część wspominam nader pozytywnie, dlatego ochoczo sięgnęłam po kontynuację. Jak było tym razem? Fabuła jest zwarta i spójna, wciąga niczym wir wodny i absorbuje do samego końca. Daria i Marek w pełni korzystają z uroków małżeńskiego życia. Lecz kiedy kończy się czas błogiego odpoczynku i nadchodzi pora powrotu do szarej codzienności, zaczynają się spięcia i zgrzyty.

''– Witaj w moim świecie, Dafne. Tutaj nie ma miejsca na sentymenty.''
 Marek na każdym kroku szuka oznak zdrady. W jednej chwili potrafi zmienić się z ciepłego, czułego kochanka w zimnokrwistego, apodyktycznego drania. Autorka boleśnie uświadamia, jak obsesyjna zazdrość może zniszczyć związek. Ciągłe pytania, brak zaufania, czepianie się nic nie znaczących szczegółów zamienia życie partnera w koszmar. Dlatego tak ważne jest, by małżonkowie umieli ze sobą szczerze i otwarcie rozmawiać, informować o tym, czego oczekują od siebie, a co im przeszkadza. Dzięki temu ich więź emocjonalna bardziej się umocni i pohamują swoją nadmierną podejrzliwość.

 Istotną rolę w powieści odgrywa też wątek związany odwiecznym wrogiem rodziny Hajdukiewiczów. Choć wieloletni rywal zginął, ktoś dowiedział się, w jakich okolicznościach to się stało. Teraz próbuje szantażować wszystkich odpowiedzialnych za ten incydent.

''Wiem, co się stało na urwisku.
Jedno zdanie, nic więcej. Tyle wystarczyło, aby gwałtownie przyspieszył jej puls. Strach podpełzł do zaciśniętego gardła.''
 Intryga kryminalna jest zgrabnie zawiązana i prowadzona z wyczuciem, trzyma w niepewności aż do samego końca. Nie przypuszczałam, że sprawcą całego zamieszania okaże się właśnie ta osoba...Totalne zaskoczenie.

 W powieści poznajemy również losy Darka, brata bliźniaka Darii. W pierwszym tomie uległ okropnemu wypadkowi, którego okoliczności nigdy nie zostały wyjaśnione w jednoznaczny sposób. Skazany na wózek inwalidzki, topi smutki w alkoholu i coraz bardziej się stacza. Czy przyjdzie opamiętanie? Nic nie zdradzę.

  Bohaterowie, zarówno główni, jak i ci drugoplanowi, zostali nakreśleni bardzo wyraziście. Mają różne wady i słabości, dzięki czemu wydają się prawdziwi i pełnokrwiści. Zwłaszcza kreacja Marka jest niezwykle intrygująca. Z jednej strony jest tkliwy, opiekuńczy, pełen pasji. A z drugiej strony widać w nim dużo gniewu, wyrachowania, bezwzględności i okrucieństwa.
 

''Był zdystansowany w stosunku do najbliższej rodziny, jego personel odczuwał przed nim niemały respekt, osaczył Hajdukiewiczów niczym łowną zwierzynę. Z bezwzględnością dążył do wytyczonych celów, nie cofając się przed niczym i nie licząc ze stratami.''

 Kim tak naprawdę jest Marek Lesner? Dlaczego jest pełen skrajności? Czy Daria przebije się przez jego skorupę, która broni go szczelnie przed wszelkimi uczuciami? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi w tej powieści.

 Edyta Świętek ma lekkie pióro, sprawia, że wyobraźnia sama podsuwa obrazy. Swobodna narracja prowadzona z kilku perspektyw pozwala spojrzeć na daną sytuację z różnych punktów widzenia. Akcja płynie miarowym tempem, bez żadnych większych zrywów, ale pod koniec znacznie przyśpiesza. W ogólnym rozrachunku – znakomicie, choć prawdą jest, że czuję też maleńki niedosyt. Po prostu zabrakło mi, tzw. kropki nad i, ciut więcej akcentów sensacyjnych i bardziej spektakularnego ukarania czarnych charakterów. Ale to tylko drobnostki, które w żaden sposób nie wpływają znacząco na mój odbiór całości.


  Niniejszą pozycję polecam przede wszystkim osobom, które mają już za sobą lekturę tomu pierwszego, choć równie dobrze można  ją czytać bez znajomości poprzedniczki. To ciekawa, emocjonująca historia zbudowana w atmosferze nieustającego napięcia i zagrożenia. Opowiada o chorej zazdrości i braku zaufania, miłości i przebaczeniu, a także o zwycięskiej walce dobra ze złem. Jestem pewna, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Zapraszam miłośników twórczości pisarki i wszystkich zainteresowanych.

***
Fan Page E. Świętek na Facebooku: klik
Wydawnictwo Replika

47 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za niezapominane emocje jakie doświadczyłam dzięki lekturze ''Tam, gdzie rodzi się zazdrość'' :)

      Usuń
  2. Gratuluję serdecznie kolejnego patronatu ;) Mnie przekonałaś i z wielką przyjemnością przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje.
      Bardzo się cieszę, że przekonałam Cię do najnowszej powieść E. Świętek.

      Usuń
  3. To wpierw zacznę od jedynki, choć ta chorobliwa zazdrość zapowiada sie intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom jak i drugi jest bardzo ciekawy, więc na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  4. Gratuluję wyróżnienia, a ja zapisuję sobie tytuł :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za gratulacje i za zainteresowanie książką ''Tam, gdzie rodzi się zazdrość''.

      Usuń
  5. Wolałabym przeczytać oba tomy. Może kiedyś dane mi się będzie z nimi zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się poznać tę serię, bo naprawdę warto.

      Usuń
  6. Nie znam jeszcze tej autorki, ani jej książek, więc z chęcią się zapoznam, bo wydają się być w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie. Myślę, że nie będziesz zawiedziona.

      Usuń
  7. Nie czytałam pierwszej części nigdy. Mimo to książka mnie zainteresowała choć nie do końca wpasowuje się w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łaaał, muszę przeczytać pierwszą część, a na pewno sięgnę po drugą!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę w pierwszej kolejności sięgnąć po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszny wybór. Też lubię zaczynać serię od początku.

      Usuń
  10. Ja wolałabym jednak przeczytać najpierw pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję patronatu!
    Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich osiągnięć.
    A książkę chętnie przeczytam, ale najpierw raczej sięgnę po tom pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje :)
      Cieszę się, że zamierzasz sięgnąć po tę serię. Ufam, że się nie zawiedziesz.

      Usuń
  12. Gratuluję patronatu :)
    Pierwsza część mnie nie zachwyciła, ale może dam szansę drugiej części...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje.
      Szkoda, że pierwszy tom nie przypadł ci do gustu. Ale może drugi bardziej cię zadowoli? Polecam spróbować.

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że poznam dalsze losy bohaterów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zaintrygowana twórczością Edyty Świętek, bo jej książki zbierają coraz więcej pozytywnych opinii, dlatego chętnie zapoznam się z tą serią, a zacznę oczywiście od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, twórczość pani Edyty zbiera pochwalne recenzje, dlatego zachęcam do sięgnięcia po jej dzieła.

      Usuń
  15. nie znam pani ale chciałabym poznać jej pisaninę kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Możliwe, że poszukam gdzieś pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ani autorki, ani tomu pierwszego, więc na razie się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam tomu pierwszego jak tylko gdzieś wpadnie mi w ręce nadrobię zaległości :)
    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/08/ksiazkowa-rozdawajka-z-niespodzianka.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Chorobliwa zazdrość może wiele zniszczyć. Kiedyś może przeczytam, na razie mam inne plany czytelnicze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że powinnam sięgnąć po tom 1. No cóż.. Twoje recenzje są tak przekonujące, że nie można się oprzeć książce.. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wątki kryminalne bardzo lubię. Zachęciłam mnie do przeczytania, ale chyba zacznę od pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusisz tą serią:D Ja chętnie przeczytam, ale zacznę od pierwszej części;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję kolejnego patronatu :) A książką mnie zaciekawiłaś, chętnie po nią sięgnę :) Oczywiście zacznę od pierwszego tumu :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje. I serdecznie polecam powyższą serię.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Ta książka zapowiada się naprawdę ciekawie, więc myślę, że za jakiś czas sięgnę po pierwszą część, a potem po drugą. Lubię takie powieści z dreszczykiem, jakąś tajemnicą i widzę, że tutaj tego nie zabrakło :) Na razie jednak muszę się uporać ze stosem, który zalega na parapecie, a w nim nie wszystkie książki czyta się szybko i łatwo ;) I przede wszystkim ogromnie gratuluję patronatu, w dodatku nie pierwszego :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, mamy tutaj trochę tajemnicy, sensacji, dramatu i romansu. Taki ciekawy, emocjonujący misz - masz. Polecam gorąco.
      I dziękuję serdecznie za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  25. Nadal nie nadrobiłam poprzednich tomów i szczerze mówiąc nie wiem kiedy to zrobię, ale zrobię na pewno ;) Wiem jak dobrze pisze autorka po lekturze książki, którą przeczytałam dzięki Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się że można czytać ten tom bez znajomości tomu pierwszego ;). Jeśli będę miała okazje, to na pewno się skuszę. Przeczytałam "Bańki mydlane" autorki i bardzo mi się podobały. Mam nadzieję że inne książki Edyty Świętek będą równie wspaniałe :).

    OdpowiedzUsuń
  27. Warto rzucić okiem na tę książkę, ale jeśli już, to zacznę od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Niezbyt przepadam za książkami tego typu, jeśli mam być szczera, ale jeśli miałabym możliwość sięgnięcia po nią, na przykład z biblioteki - zrobiłabym to. Strasznie mnie fascynuje właśnie temat dogadywania się w związku, w małżeństwie, problem komunikacji. Jestem ciekawa jak podejrzliwość zmienia się w zaborczość i jak z tym procesem radzi sobie strona pokrzywdzona. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...