Szczęście przychodzi wtedy, gdy przestajesz narzekać na problemy, które masz i zaczynasz doceniać to jak wiele innych problemów masz za sobą ❤

niedziela, 29 marca 2020

''Dama ze szmaragdami'' Paulina Kuzawińska

Dama ze szmaragdami
Paulina Kuzawińska
Gatunek: kryminał/ powieść wiktoriańska
Wydawnictwo: Lira
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10
   Zagadkowa śmierć niedoszłej panny młodej, tajemniczy obraz i zamożna rodzina Verinderów, która zdaje się coś ukrywać… Pewnej burzowej nocy w starej rodowej posiadłości niespodziewanie umiera młoda dziewczyna. Czy śmierć Claire ma jakiś związek z olejnym portretem, do którego pozowała? A może zadziałała legendarna klątwa związana z pięknym szmaragdowym naszyjnikiem, również uwiecznionym na obrazie?

   Młoda arystokratka Madeline Hyde próbuje odkryć przyczynę śmierci ukochanej przyjaciółki. Zagłębia się w gąszcz niebezpiecznych tajemnic, które zdają się coraz mocniej oplatać Dwór pod Cisami i jego mieszkańców.

   To doskonałe połączenie sensacyjnej intrygi w stylu retro, subtelnego wątku romantycznego i zbrodni, która budzi starą rodzinną legendę. [opis wydawcy]

   Paulina Kuzawińska. Rocznik 86. Absolwentka romanistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Kocha spacery nad Wisłą, rower, celtycką muzykę i podróże, szczególnie do Azji (im dalej, tym lepiej). Chciałaby móc przeżyć wiele różnych żyć – i chyba właśnie dlatego ucieka w wymyślanie opowieści. W wolnym czasie grywa w planszówki i spaceruje po lesie ze swoim mopsem Bazylem. Zadebiutowała w 2018 roku powieścią ,,Zaklęcie na wiatr''. 

   ''Dama ze szmaragdami'' to drugi, po doskonale przyjętej ''Damie z wahadełkiem'', tytuł autorki wydany nakładem wydawnictwa Lira. Obie historie są niezależnie od siebie, lecz łączy je osoba głównej bohaterki – młodej arystokratki Madeline Hyde. Pierwszy tom wywarł na mnie ogromnie wrażenie. Odbyłam bowiem osobliwą podróż w czasie i przestrzeni do fascynującej wiktoriańskiej Anglii, pełnej mrocznych sekretów, nieoczekiwanych wydarzeń i okultyzmu. Tym razem także liczyłam na powtórkę z rozrywki. Czy jestem usatysfakcjonowana? Tak, choć nie ukrywam, że czuję mały niedosyt, ponieważ spodziewałam się znacznie większej grozy i jakiegoś mocniejszego efektu ''wow''. 

   Ponownie spotykamy się z panną Madeline, która zaniepokojona rozpaczliwymi listami od swojej ukochanej przyjaciółki Claire Evans, postanawia  przyjechać do Dworu pod Cisami (miejsca, w którym Clarie mieszka ze swoim narzeczonym Derekiem)aby poznać powód jej trosk. Na miejscu dowiaduje się, że panna Evans większość czasu spędza na pozowaniu do portretu (prezentu ślubnego od przyszłej teściowej), w rezultacie bezustannie jest zmęczona i wycieńczona. A dodatkowo martwi się zasłyszaną opowieścią dotyczącą młodych kobiet z rodu Verinderów: każda tytułowana lady, która nosiła naszyjnik ze szmaragdami, szybko opuszczała ziemski padół. Pewnego wieczora panna Evans nieoczekiwanie słabnie i umiera. Czyżby faktycznie padła ofiarą klątwy? A może komuś nie podobało się, że bezcenny rodowy klejnot Verinderów trafi w jej ręce i postanowił ją zgładzić? Madeline nie zamierza tego tak zostawić, dopóki nie pozna całej prawdy. Czy dowie się czegoś ciekawego?

   Autorka uraczyła nas emocjonującym kryminałem w stylu retro, gdzie nic nie jest takie, jakie się wydaje. Z właściwą sobie finezją wciąga czytelnika w świat pełen intryg, kłamstw, niewyjaśnionych spraw, niebezpiecznych tajemnic, legendarnych klątw i rodzinnych sekretów, aby pokazać nam, jak bardzo nieprzewidywalna i pełna sprzeczności jest ludzka natura. Często rządzi się swoimi prawami, balansując między dobrem i złem, miłością i nienawiścią, egoizmem i altruizmem. Toteż nikogo i niczego nie można być pewnym. Panna Hyde przekonała się o tym na własnej skórze, gdy próbowała dociec, kto mógł przyczynić się do zgonu jej przyjaciółki. Pytania mnożą się, a odpowiedzi brak. Przygotujcie się na nie lada niespodzianki.

   Bez wątpienia największym atutem powieści jest przekonywujący i dobrze poprowadzony wątek kryminalny okraszony mroczną wręcz gęstą atmosferą niedopowiedzeń. Okazuje się, że każdy kto przebywał w otoczeniu narzeczonej Dereka, ma coś za uszami i mógł chcieć ją wyeliminować raz na zawsze np. stary malarz, który zyskałby większą sławę dzięki śmierci swojej prześlicznej modelki, apodyktyczna hrabina Verinder – przyszła teściowa Claire ogarnięta nadopiekuńczą miłością do ulubionego syna, Alice – siostra Dereka, rozpieszczona dziedziczka, której odmówiono przekazania bezcennej rodzinnej pamiątki w postaci szmaragdowego naszyjnika oraz Dexter – odepchnięty przez najbliższych brat hrabiego, żyjący w świecie dziwacznych zainteresowań.

>> – Podejrzewam wszystkich bez wyjątku! I to jest w tym najgorsze. Może pan nazwać mnie podłą i niewdzięczną, ale wszyscy w tym zamku wydają mi się nieszczerzy.<<

   Autorka zręcznie myli tropy, podsuwa nowych podejrzanych, odsłania zdumiewające fakty i rzuca nowe światło na dotychczasowe wydarzenia. Do samego końca nie byłam w stanie odgadnąć, kto prowadzi grę, kto jest głównym sprawcą, a kto tylko pionkiem. Zupełnie jakby brało się udział w grze towarzyskiej, w której zasady oraz tożsamość pozostałych uczestników są nieznane. Jak dla mnie, rewelacja!

   Na duży plus zasługuje także kreacja postaci. Są wyraziste, a przy tym niejednoznaczne. Mają swoje swoje wady, przywary i słabości. Pierwsze skrzypce gra panna Hyde, która mimo iż wiele przeszła, to jednak nie traci hartu ducha, by stawić czoła różnym wyzwaniom. Ale najbardziej zaintrygował mnie Dexter – zamknięty w sobie i wycofany dziwak o zdeformowanym ciele.

>>Silne i zwinne dłonie Dextera Verindera zdawały się doklejone do niepasujących ramion, które zwisały jak u małpoluda. Mężczyzna miał na sobie elegancki garnitur z delikatnym anemonem w butonierce, ale nawet najlepiej skrojony strój nie byłby w stanie ukryć wysoko wysklepionego garbu, który szpecił jego plecy i boleśnie zginał je pod swym ciężarem niczym obcy, zrośnięty z nim twór.<<

   Pomimo zniekształconego wyglądu jest błyskotliwy, inteligentny, niezwykle spostrzegawczy i utalentowany. Żywi jednak ogromny żal do swoich przodów, którzy praktykowali małżeństwa zawierane w obrębie najbliższego kuzynostwa, przez co na świat często przychodziły dzieci obciążone wadami wynikłymi z bezlitosnych praw dziedziczenia. Tak stało się też w jego przypadku. Pytanie tylko, czy ukryte pretensje mogły popchnąć go do niecnych czynów? Sprawdźcie sami. Generalnie każda jednostka wnosi coś od siebie, każda jest niezbędnym elementem całości.

   Na uznanie zasługuje również styl pisania Pauliny Kuzawińskiej. Swobodnie posługuje się bogatym, lecz prostym językiem, charakterystycznym dla danej epoki, potrafi zaczarować plastycznością opisów, dzięki którym można doskonale wyobrazić scenerię i klimat dawnych czasów, a także skutecznie umie przykuć uwagę, serwując zaskakujące zwroty akcji otulone nutką napięcia i dramatu. Jednak by nie było za słodko, trzeba wsadzić łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Nie do końca przypadł mi do gustu wątek miłosny. Wydawał mi się niedopracowany, a przez to mało realny i sztuczny. Zabrakło mi także paranormalnych akcentów, które nadałyby inny wymiar i koloryt całej fabule. Rozczarowało mnie również zakończenie przepełnione nostalgią, smutkiem i nadzieją. Liczyłam na bardziej optymistyczne rozwiązanie. Nie zmienia to faktu, że całokształt oceniam bardzo wysoko.

   Podsumowując: ''Dama ze szmaragdami'' to ekscytująca opowieść  o niszczycielskiej sile zawiści i zazdrości, o lękach i zagubieniu młodego człowieka, a także o skrywanych "trupach w szafie" i obnażaniu ludzkich ułomności. Od samego początku intryguje, zadziwia, chwilami przeraża. Z pewnością nikogo nie pozostawi obojętnym. Zapraszam do lektury. Jestem przekonana, że sprosta Waszym oczekiwaniom.

13 komentarzy:

  1. Książka świetnie wpisuje się w moje upodobania czytelnicze, także zapisuję sobie jej tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tego stylu autorki. Poza tym, fabuła mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozglądam się za pierwszą częścią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siostra ma oba tomy na czytniku, więc cieszę się, że jest warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama okładka już zachęca do lektury :) Chętnie dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogłabym przeczytać, wątek kryminalny mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, komu mogę polecić Cyrysiu. Jeszcze przede mną "Bieguni" Olgi Tokarczuk. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi ciekawie i chociaż rzadko sięgam po tego typu powieści to lubię zrobić wyjątek, bo przeważnie okazuje się miłym zaskoczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa pozycja. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  11. wątek kryminalny to coś co mnie przekonuje do tej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...