Bądź wdzięczny za to, co masz. Wtedy biegnij po więcej! ❤

wtorek, 11 sierpnia 2020

''Zagubieni w kłamstwie'' Katarzyna Grabowska # PATRONAT MEDIALNY

Zagubieni w kłamstwie
Katarzyna Grabowska
Wydawnictwo: Videograf
Cykl: Wszystkie nasze chwile (tom 2)
Data premiery: 11 sierpnia
Ocena: 10/10
Patronat medialny:
   Próba odzyskania rodzinnej firmy wiąże się z kolejnymi dramatycznymi wydarzeniami. Skarbiesz nie jest już bezpiecznym miejscem i nawet obecność komisarza Adamczewskiego nie może tego zmienić. Opuszczając rodzinne strony, Weronika trafia do Łeby, która jednak nie okaże się oczekiwaną oazą spokoju. Gangsterskie porachunki dosięgną dziedziczkę Skarbierskich, gdziekolwiek się skryje, a rozwścieczeni przestępcy nie będą mieli dla niej litości. Jest tylko jedna osoba, która może jej teraz pomóc. Jednak czy zdąży?

   Czy Weronika zapomni o Jusufie i znajdzie nową miłość? Co wydarzy się w opuszczonym pensjonacie w Łebie? Czy chwila zapomnienia może zaważyć na dalszym życiu dziewczyny? Jaką tajemnicę skrywał dziadek? Do czego dla miłości jest zdolny człowiek? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w drugim tomie serii Wszystkie nasze chwile. [opis wydawcy]

   Katarzyna Grabowska – rodowita łodzianka. Absolwentka etnologii i stosunków międzynarodowych. Zainteresowana kulturą i tradycją Dalekiego Wschodu – kolekcjonerka tradycyjnych strojów orientalnych. Prywatnie matka dwóch cudownych córek. Przed laty prowadziła bloga, na którym publikowała pisane przez siebie utwory, i to dzięki namowie czytelników zdecydowała się poszukać wydawcy. Pierwsze powieści wydała w formie ebooków (między innymi zbiór opowiadań ,,Okna'').  Następnie dzięki wydawnictwu Videograf S.A udało jej się wydać w formie papierowej trylogię fantasy: ''Magia ukryta w kamieniu'',  "Magia ukryta w kamieniu" oraz ''Las potępionych'', a także ''Obcą miłość''.

   WOW - tylko tyle i aż tyle chciałoby się napisać po przeczytaniu ''Zagubieni w kłamstwie''. Myślałam, że pierwszy tom jest emocjonalną petardą – a tymczasem okazuje się, że to druga odsłona przygód Weroniki rozwala system. Jest jeszcze bardziej dramatyczna, wstrząsająca i do bólu prawdziwa. Moje serce zostało roztrzaskane na kawałeczki. Jeszcze długo będę musiała je sklejać. Po prostu literackie CUDO! Oby czym prędzej do premiery trzeciej części. Lecz już teraz śmiało mogę napisać, że dawno nie czytałam tak dobrze napisanej serii. Bez wątpienia Katarzyna Grabowska potrafi uzależnić czytelnika od swojej twórczości. Każda z jej książek nie pozwala wyrzucić się z pamięci. Nie inaczej było i tym razem...

   Ponownie wracamy do Skarbiesza – miejsca, gdzie nic nie jest jasne i pewne. Weronika Skarbierska kolejny raz pakuje się w kłopoty. Zamiast (zgodnie z ostatnią wolą swojego dziadka) trzymać się jak najdalej od rodzinnych stron i przeklętej przetwórni, postanawia dowiedzieć się, kto doprowadził do śmierci seniora rodu i kto za wszelką cenę chce przejąć ich rodzinną firmę. W efekcie dochodzi do nieprzewidzianych sytuacji, w wyniku których dziewczyna trafia w sam środek kryminalnej intrygi. Co z tego wyniknie? Czy uda jej się wyjść cało z opresji? A może wpadnie w pułapkę, z której nie ma już żadnego rozsądnego wyjścia?

     Z reguły kolejne części serii są słabsze, ale w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Widać, że autorka skrywa jeszcze wiele asów w rękawie, bo im dalej  zagłębiamy się w fabułę, tym więcej pojawia się pytań, niespodzianek i tajemnic. A co najważniejsze – nie serwuje nam banalnego love-story ociekającego fałszywym patosem, tylko raczy mądrą powieścią niosącą ze sobą wiele ważnych wartości, takich jak lojalność, zaufanie, wzajemne zrozumienie, szczerość, odpowiedzialność, poświęcenie, tolerancja, przyjaźń, dobroć, równość czy pomoc innym. Szczególnie zamierzam pochylić się nad tematem, który nieustannie budzi kontrowersje. Mowa tu o poszanowaniu odmienności kulturowej, narodowej czy religijnej. Każdy z nas pragnie czuć się bezpiecznie i być akceptowanym w społeczeństwie. Niestety wiele osób z wyższością odnosi się do innych, np. cudzoziemców, opierając swoje sądy na jakichś głupich uprzedzeniach, schematach i mylnych wyobrażeniach. Co gorsza, niektórzy nie ograniczają się do obelżywych słów, lecz często przechodzą do agresji fizycznej.

''– Dla nich to cała ideologia. Tworzą swój własny światopogląd, w którym siebie i podobnych sobie traktują jako swoich, a wszystkich pozostałych jako obcych.''

   Jak walczyć ze stereotypami? Czy jest to w ogóle możliwe? Tak, ale dużo zależy od nas samych, czy chcemy je zniszczyć czy ich bronić.

   Książka nie byłaby nawet w połowie tak dobra, gdyby nie wyraziści i autentyczni bohaterowie. Posiadają zarówno zalety, jak i wady oraz słabości. Dzięki temu łatwiej się z nimi zżyć, współodczuwać przy życiowych zawirowaniach, a także  lepiej zrozumieć ich motywy postępowania bądź sposób myślenia. Żeby było ciekawiej – każdy dźwiga jakiś bagaż problemów, z którymi próbuje się zmierzyć lub zepchnąć na boczny tor. Wśród nich najbardziej enigmatycznymi postaciami są komisarz policji – Artur Adamczewski oraz  Jusuf Samaan – syryjski uchodźca zatrudniony w przetwórni Skarbierskich jako specjalista do spraw kontaktów zagranicznych. Obaj panowie wprowadzają do rozwoju wydarzeń mnóstwo kolorytu, dynamiki i swoistej grozy. Krótko mówiąc: komplikacje gwarantowane. 

   Na uwagę zasługuje również umiejętnie nakreślony wątek uczuciowy. Chwyta za gardło i do końca trzyma w niepewności. Weronika znajduje się w nieciekawym położeniu. Z jednej strony skrywa się przed ludźmi czyhającymi na jej życie, a z drugiej strony – taktownie usiłuje wyznaczyć granice komisarzowi Adamczewskiemu, który skrupulatnie i z mozołem próbuje się do niej zbliżyć. Czy kiedykolwiek jej nastawienie względem niego ulegnie zmianie? A może Jusuf postanowi odzyskać byłą żonę? Pisarka mądrze uświadamia nam, że miłość to nie tylko bycie razem. To przede wszystkim wzajemne wspieranie się w chwilach dobrych i złych, szczerość, zaufanie oraz uczciwość względem siebie. Bez tego nie da się stworzyć trwałej relacji. Ważne też, aby w ciężkich momentach wspólnymi siłami odnaleźć właściwą drogę do szczęścia. 

''By podnosić się po każdym upadku, mając za oparcie ramię bliskiej nam osoby. Wspólny cel nie zbliża, tylko staje się przyczyną rywalizacji. Zbliża wspólne dążenie do celu, który może zmieniać się zależnie od okoliczności. To nie cel ma być punktem odniesienia, ale droga, którą idziemy. Wspólna droga. Może niektórzy faktycznie przystaną w jej połowie. Może niektórzy zrezygnują z dalszej wędrówki. Wygrają ci, którzy szli. Którzy szli mimo przeciwności.''

   Przygotujcie się na wzloty i upadki, cierpienia i rozstania oraz nieoczekiwane zmiany.

   Jestem zachwycona stylem pisania autorki. Zgrabnie operuje potoczystym językiem, tworząc plastyczne, sugestywne opisy i żywe dialogi, jak również znakomicie stopniuje napięcie, wprowadzając nieoczekiwane zwroty w bardzo dynamicznej akcji. W moim odczuciu wszystko jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe, wszystkie elementy łączą się w harmonijną, spójną całość. Toteż gorąco polecam książę nie tylko wszystkim miłośnikom tego cyklu, ale też tym, którzy się wahają i nie są przekonani czy warto poświęcić czas na poznanie tej historii. Gwarantuję, że będziecie zadowoleni.

   Podsumowując: Katarzyna Grabowska przeszła samą siebie, tworząc romantyczny dreszczowiec, który pobudza lepiej niż niejedna mocna kawa, miażdży swoją siłą i uwalnia wyobraźnię. Dzięki tej książce przeszłam przez zawiłe meandry ludzkiej psychiki i zrozumiałam, że nikomu nie można całkowicie ufać, a także przekonałam się, jak niezwykle trudna i bolesna bywa miłość. Zarwałam noc, żeby skończyć czytać. Teraz kolej na Was!

Skusicie się?

13 komentarzy:

  1. Gratuluję patronatu Cyrysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jeszcze książek autorki, ale będę chciała nadrobić 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow wydaje się być mocno kryminalna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro drugi tom rozwala system to rzeczywiście wielkie WOW.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że drugi tom jest jeszcze lepszy niż pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne cytaty, tak pozytywna recenzja, że chce się książkę już przeczytać. Jestem zainteresowana. No, napisałaś bardzo przekonującą recenzję. :))) Pozdrawiam serdecznie. :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję patronatu. Pewnie za szybko po nią nie sięgnę, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam twórczości owej pani:) ale gratuluję patronatu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję patronatu! Sama ocena zaprasza do sięgnięcia po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Są w planach zakupu oba tomy. Recenzja śliczna.

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...