piątek, 11 lipca 2014

Wywiad z Ewą Seno

Sylwia Silviana
1. Największe marzenie?


Już się spełniło – moja książka ujrzała światło dzienne.

2. Dlaczego taki tytuł książki "Tatuaż z lilią"?

Ten tytuł był akurat pomysłem mojego Wydawnictwa. Książka w pierwotnej wersji miała nosić tytuł: ''Antilia''. Zaproponowano mi jednak, by nazwę tą pozostawić dla całej serii, a pierwszą część nazwać właśnie w ten sposób. ''Tatuaż z lilią'' to wprowadzenie do całej historii, jej początek kiedy to bohaterka myśli, że tatuaż nie jest niczym niezwykłym, a kwiat na nadgarstku to zwykła lilia. Sądzę więc, że tytuł ten doskonale odzwierciedla to, co kryje się wewnątrz książki.

Kasia Roszczenko
1. Skąd pomysł na pisanie?


Po wieloletnim czytaniu cudzych książek za namową męża postanowiłam napisać coś swojego. On podpuścił mnie dla żartu, mówiąc: ''Przeczytałaś już tego tyle, że mogłabyś już napisać coś swojego'',  wzięłam to całkowicie dosłownie i tak się zaczęło.

2. Lektura z dzieciństwa, do której chętnie wracam to...


Konik garbusek –  to książka, którą dostałam od taty gdy miałam 5 lat i mam ją do dnia dzisiejszego. Czytałam ją tyle razy, że kilka pierwszych stron znam na pamięć. Dziś czytam ją mojemu synkowi – jemu również się podoba.

3. Najwspanialsze wspomnienie dzieciństwa?

Nie mam jednego konkretnego wspomnienia, które mogłabym określić mianem ulubionego. Całe moje dzieciństwo wspominam z sentymentem. Jako mała dziewczynka  uwielbiałam lane poniedziałki, kiedy to razem z rodzeństwem ganialiśmy się po domu z wiadrami. Wszystko wokół pływało, rodzice byli na nas wściekli, a my i tak mieliśmy niesamowity ubaw.

Sylwka S.
1. Skąd pomysł na pisanie książek? Czy było to chwilowe natchnienie, czy pisanie do szuflady od najmłodszych lat?


W liceum parokrotnie próbowałam coś tam napisać, niestety moich opowiadań nie można było nazwać dobrymi. Dopiero niedawno zabrałam się do pisania tak na poważnie i byłam więcej niż zdziwiona widząc, że całkiem nieźle mi to wychodzi.

2. Z czym kojarzy się dla Pani dom rodzinny?

Dom rodzinny to miłość, zrozumienie, wzajemne wsparcie. Wspólne spotkania przy niedzielnym obiedzie. Mój dom zawsze był pełen muzyki, mój tata w czasach gdy byłam małą dziewczynką grał na organach i śpiewał w zespole. Uwielbiałam siadać przy nim podczas prób. Do dziś podczas rodzinnych spotkań przy ognisku towarzyszą nam organy, gitara i stare piosenki, które każdy z nas zna na pamięć. Niestety nie odziedziczyłam talentu po tacie, na organach potrafię zagrać jedynie „Wlazł kotek na płotek” :), a co do wokalu – tak jak bohaterka mojej książki pieję nieziemsko. Na szczęście podczas przyśpiewek przy ognisku nikt nie zwraca na to uwagi.

3. Pisze Pani, ale co najbardziej lubi Pani czytać w wolnej chwili? Czy są książki ociekające grozą czy wręcz odwrotnie romanse? Może ma Pani swoją ulubioną powieść do której bardzo często wraca? Pozdrawiam.


Gustuję w literaturze młodzieżowej, romansach, najczęściej sięgam właśnie po literaturę fantasy. Książki do których chętnie wracam to  „Akademia Wampirów” Richelle Mead, cykl „Dary Anioła” Cassandry Clare, czy też „Zmierzch” Stephenie Meyer.  Każdą z nich czytałam kilkakrotnie.

Katarzyna K
1. Co według Pani jest najtrudniejszą stroną pisania, a co najłatwiejszą?


W pisaniu łatwiejszym etapem jest samo napisanie książki, stworzenie swojej własnej historii. Późniejsza praca nad tekstem wymaga o wiele więcej wysiłku. Trzeba wyeliminować każdy błąd, każdą nieścisłość. Każde wydawnictwo ma swoje własne oczekiwania, którym trzeba sprostać.
Co do samego pisania - ja na przykład największy problem mam z opisami – wiele pracy wymaga ode mnie przeniesienie wizji jakiegoś miejsca na papier.

2. Słyszałam o takim powiedzeniu, że książka składa się z dwóch części: z tego, co autor napisał i z tego, czego nie napisał. A jak jest z Panią? Jakiego tematu nie poruszyłaby Pani w swoich książkach? I czy jest taki temat, którego Pani za nic w świecie nie poruszy?

Na pewno w moich książkach nie znajdziecie wątków historycznych, wojennych czy też jakiś przesłań religijnych. Tych tematów zawsze będę unikała.

3. Czy jest jakiś gatunek książek, których nie lubi Pani czytać?

Nie jestem zwolenniczką książek historycznych, jakoś nigdy do mnie nie przemawiały.

Grzegorz Justyna Rojek
1. Czy Pani ma tatuaż, jeśli tak czy on był inspiracją do nadania takiego tytułu książce?


Nie, tatuażu nie mam. Zawsze jednak korciło mnie by jakiś sobie zrobić. Może kiedyś w końcu się zdecyduję na ten krok.

2. Pisze Pani iż jest fanką Pamiętników Wampirów ja również -czy chciałaby Pani by jej książki stały się inspiracją dla innych twórców i osiągnęły taki sukces jak Pamiętniki?

Przyznam szczerze, że nawet nie ośmieliłabym się marzyć o podobnym sukcesie. Gdyby jednak jakimś cudem moja książka trafiła w ręce scenarzysty „Pamiętników Wampirów”, to chyba oszalałabym ze szczęścia :) Serial ten  to chyba jedyny znany mi przypadek, w którym wersja filmowa znacznie przewyższyła poziom książki.

3. Który z bohaterów Pamiętników byłby najlepszą inspiracją dla Pani? I czy zamierza Pani swoim bohaterom nadać jakieś jego cechy?

Moim ulubieńcem jest Damon Salvatore – tworząc postać Alexa w mojej książce wzorowałam się częściowo na tej właśnie postaci.

Darcy Smith
1. W jakich okolicznościach napisała Pani tą książkę? Co panią kierowało do napisania tej książki?


Książkę pisałam w każdej wolnej chwili. Na kolanie bawiąc się z synkiem w piaskownicy, czy też podczas gotowania obiadu. Zeszyt i długopis były przy mnie przez cały czas. O okolicznościach, w których zaczęłam pisać wspominałam już wcześniej.

iza.81
1. Który bohater "Tatuażu z lilią" był najtrudniejszy do wykreowania i dlaczego?


Każdy z bohaterów był wyzwaniem na swój sposób. Najwięcej pracy poświęciłam Ninie, chciałam by tak jak każda nastolatka była złożona, pełna sprzeczności. Inteligentna i naiwna zarazem. Odważna i płochliwa. Chciałam, by każdy czytelnik mógł choć w małym stopniu się z nią utożsamić.

2. Od czego zależy i czym tak w ogóle jest według Pani dzisiaj sukces w literaturze?

Nie mam jeszcze takiego doświadczenia w tej dziedzinie, bym mogła definiować słowo „sukces”. Największym osiągnięciem moim zdaniem jest wydanie książki, która spodoba się czytelnikom, zapisze się w ich pamięci na dłużej niż tylko kilka chwil po przeczytaniu.

2. Na Pani stronie widnieje, że jest Pani wieczną optymistą. Jak w dzisiejszych czasach zachować pogodę ducha? Jak się to Pani udaje?

Mam kochającą rodzinę, jesteśmy zdrowi, czegóż chcieć więcej?:) Problemy zawsze były i będą, najważniejsze to nie ulegać chwilowym kryzysom i twardo przeć do przodu. Jak to mówią- nawet po największej burzy wychodzi słońce. Jeśli zamiast skupiać się na negatywnych aspektach, poszukamy w każdej sytuacji czegoś pozytywnego życie będzie o wiele prostsze.

Iga Leska
1. Świetna okładka! To Pani jest jej pomysłodawczynią?


Mnie również się podoba :) Nie był to jednak mój pomysł.

shatter me.
1. Pochodzi Pani z Poznania, ja również. Czy czerpie pani inspirację z otaczającej panią rzeczywistości?


Tak dla ścisłości - mieszkam w małej miejscowości pod Poznaniem. Co do inspiracji, kilkakrotnie zdarzyło mi się, że otoczenie podsunęło mi jakiś pomysł. Nie jest to jednak regułą.

2. Pamiętniki wampirów. Niczym niektóre serie książek posiada wiele sezonów (tomów). Czy według pani wielosezonowe, w tym wypadku wielotomowe serie mają sens? W końcu pozostawienie nierozwikłanych problemów, wątków zmusza czytelnia do refleksji i dokończenia niektórych rzeczy, natomiast gdy autor wyczerpie wszystkie możliwe pomysły odbiera nam tym samym sposobność dopowiadania do historii i sprawia, że powoli nudzą nas serwowane przez autora ,,historyjki''.

Jak najbardziej. Gdy książka jest dobra, wciąż czujemy niedosyt mimo wielu tomów.  Sama przeczytałam wiele serii, które nawet w małym stopniu mnie nie znudziły. Wspomniany serial zaś jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Mimo wielu sezonów każdy odcinek był unikalny i ciekawy.

3. Jak wiadomo u nas w kraju królują zagraniczne pisarki, amerykańskie, angielskie, niemieckie itd. Czy pani jako polce trudno przebić się przed stereotyp, że co polskie to złe? Z własnego doświadczenia wiem, że wiele osób widząc na okładce polskie nazwisko w pośpiechu odkłada ją na półkę.

Jest jeszcze zbyt wcześnie by mówić tu o ''przebiciu się''. Owszem, obawiałam się tego, że moja książka zostanie przez wielu z góry skreślona przez  to, że jestem polką. Mam jednak nadzieję, że dzisiejszy młody czytelnik nie będzie ulegał stereotypom i da szansę swoim rodakom.

mam namyszy
1. Moja miłość do słodkości jest doprawdy nierozerwalna. Gdy się złoszczę- sięgam po słodycze, jestem szczęśliwy- sięgam po słodycze, nudzi mi się- sięgam po słodycze, czytając książkę. A gdyby dziwnym trafem zamieniła się Pani w "coś słodkiego" (przyjmijmy, że zostałaby Pani trafiona różdżką czarownicy Zochy Straszliwej III ), w co by się Pani zmieniła i jaką miała masę/ nadzienie? Jaki byłby przepis, żeby Panią upiec?


Chyba byłabym szarlotką. Pozornie prosty, nie wymagający wielkiej pracy deser. Nie jest niczym wyrafinowanym, nie urzeka wyglądem, mimo to wszyscy go uwielbiają.  Doskonały zarówno na zimno, jak i na gorąco. Wystarczy  kilka dodatków, typu lody waniliowe i polewa czekoladowa, by stał się prawdziwą ucztą dla podniebienia. No i oczywiście te owoce wewnątrz – nie ma chyba nic lepszego niż nasze polskie jabłka :)

2. Ludzie robią sobie tatuaże, żeby coś upamiętnić. Jedni tatuują sobie wizerunki rodziny, drudzy zaś wolą mieć na skórze coś abstrakcyjnego. Jaki tatuaż i gdzie umieściłaby Pani na swoim ciele? Miałby dla Pani jakieś sentymentalne znaczenie?

Never give up – na nadgarstku. Miałby mi przypominać o tym, żebym nigdy  się nie poddawała.

3. Każdy ma na świecie swój azyl. Mój jest oblany słońcem i pachnie polnymi kwiatami... A jak wygląda Pani azyl?

Mój azyl.. cóż nie będę tu zbyt oryginalna. Kocham mój zaciszny ogródek. Zieleń trawy, rosnące wokół choinki, zapach bzu, woda szumiąca w oczku wodnym i drewniana huśtawka, którą zrobił dla mnie mąż. Nic mi więcej do szczęścia nie trzeba, no może jeszcze jakaś dobra książka do poczytania :)

emcia573
1.Skąd pomysł na tego typu książki?


Uwielbiam tego typu książki, nie wyobrażam sobie więc możliwości pisania o czymś innym.

2. Skąd bierze Pani pomysły na takie książki?

Trudno powiedzieć, pomysły same do mnie przychodzą. Zazwyczaj w najmniej spodziewanym momencie.

3. Czy sama Pani miała wizję takiej okładki?

Odpowiadałam już wcześniej na to pytanie.

JaneS
1. Czy wierzy Pani w nieuchronność losu? W to, że ktoś, gdzieś, kiedyś zaplanował nasze życie, że drogi określonych ludzi po prostu musiały się skrzyżować, że stanie się tak, a nie inaczej? Czy wręcz przeciwnie – czuje się Pani kreatorem własnego losu? Wierzy Pani w przypadek czy przeznaczenie?


Jestem gdzieś pomiędzy tymi dwoma stanowiskami. Owszem wierzę w to, że los wpływa znacząco na nasze życie, ale wiem też, że ostatecznie to my decydujemy o tym jak wszystko się potoczy. Przeznaczenie doprowadza nas do rozstaju dróg, sami jednak decydujemy, którą z nich wybrać.

2. Czasami pisarze mają wenę dopiero pod koniec dnia. Czy zdarzało się Pani zarywać noce lub, mówiąc inaczej, czy pisała Pani wtedy z obawy, że następnego dnia po tej myśli nie będzie już śladu?

Tak, wielokrotnie zdarzyło mi się wpaść na jakiś pomysł będąc już w łóżku, pędziłam wtedy szybko go spisać  bojąc się, że do rana wszystko zapomnę.

2. Niektórzy porównują je do beztroskich i kolorowych motyli, inni zaś twierdzą, że ich wcieleniem są delikatne "parasolki" mniszka lekarskiego. Mowa oczywiście o marzeniach, które są beztroskie i z roku na rok wymagają od nas odrobiny poświęcenia. Jakie jest pani zdanie na temat marzeń? Jest pani typem kobiety- marzycielki, czy raczej kobiety- realistki? Jak patrzy pani na świat? Czy zrealizowała już pani swoje marzenia?

Marzenia są tym, co nadaje życiu sens. To one pchają nas ku lepszemu, ku doskonaleniu siebie. Dają nam wiarę w to, że wszystko w życiu jest możliwe. Są jak promyk słońca przebijający się przez ciemne chmury. Zdecydowanie jestem marzycielką. Co do zrealizowanych marzeń, najpiękniejsze w nich jest właśnie to, że gdy uda nam się zrealizować jedno, zawsze możemy postawić przed sobą następne. Dobicie do mety to nie koniec podróży,  zawsze gdzieś jest kolejny wyścig.

mojedamskiemysli
1. Damon i Elena czy Stafan i Elena ? Ja też oglądam ten serial, więc jestem ciekawa :)


Zdecydowanie Damon i Elena :)

2. Skoro lubi Pani eksperymentować w kuchni to czy było kiedyś takie danie, które niestety nieposmakowało Pani rodzinie ?

Było ich wiele :) Moją największą porażką jeśli dobrze pamiętam była ryba w sosie śmietanowo- musztardowym. Nawet mój pies nie chciał jej ruszyć.

2. Kto pierwszy przeczytał Pani książkę?

Moja przyjaciółka. Ona jako jedyna czytała kolejno wszystkie rozdziały jeszcze w trakcie pisania, poganiała mnie przy tym niemiłosiernie.

Karolina K.
1. Jak rozpoczęła się Pani przygoda z pisaniem?

Odpowiadałam już wcześniej na to pytanie.

2. Co jest dla Pani inspiracją do tworzenia ?

Wszystko co mnie otacza. Czasem to coś, co zobaczę, jakiś fragment melodii, oglądany film, czyjaś wypowiedź. Jedno skojarzenie rodzi następne i tak powstaje pomysł.

3. Jak łączy Pani życie rodzinne z pisaniem ?


Heh, przyznam, że bywa ciężko. Mój synek nie zna słowa „zaraz” :) Jednak z pomocą bliskich jakoś daję radę.

Magda123
1. Czy zdarzyło się kiedyś Pani pisać tzw "Listy bez adresata" ?. Polega to na tym, że swoje myśli i uczucia przelewa pani na kartkę papieru w formie listu, ale osoba do której skierowany on jest nigdy do niego nie trafi. Jest to forma "wylania emocji", chęć przekazania czegoś, ale brak odwagi na powiedzenie tego wprost. Często takie listy chowane są do szuflady, a ludzie chętnie do nich wracają.


Przez wiele lat pisałam pamiętniki w których opisywałam wszystko co mnie dręczyło, co przeżyłam, swoje myśli, marzenia i obawy. Nie były to jednak listy skierowane do jakieś konkretnej osoby, Raczej standardowe: ''Drogi pamiętniku…''. Nigdy nie należałam do osób, które boją się komuś o czymkolwiek  powiedzieć. Zawsze ''waliłam prosto z mostu'' :)

2. Czy przeżyła Pani kiedykolwiek tzw "Deja vu", ale na tyle dziwne, że wciąż je pani pamięta? Ludzie często mają ciekawe przeżycia z tym zjawiskiem. Zdarza im się zobaczyć kogoś po raz pierwszy, a czują jakby już tą osobę gdzieś widziały, dotyczy to również jakiś wydarzeń. Przykładowo bierze Pani udział w wielkiej zbiórce pieniędzy, wokół tłum ludzi i nagle... wydaję się, że już to pani kiedyś przeżyła.

Wielokrotnie miałam podobne odczucie, niestety nie była to jakaś na tyle dziwna sytuacja bym ją zapamiętała.

3. Czy wierzy Pani w miłość od pierwszego wejrzenia ? Pytanie dość dziwne, dla niektórych ciężko jest na nie odpowiedzieć. Wiele ludzi wyśmiewa to stwierdzenie, inni zaś twierdzą, że coś takiego przeżyli i jest to możliwe. Czy według pani głębokie spojrzenie w oczy, czy piękny uśmiech to dostatecznie dużo, aby nazwać tą osobę swoją miłością, zakochać się w niej, a tak na prawdę w ogóle jej nie znać?

Miłość od pierwszego wejrzenia to piękna idea o której z przyjemnością czytamy, bądź też oglądamy ją w filmach. Niestety – to tylko idea. Moim zdaniem to, co początkowo czujemy do napotkanej osoby to wyłącznie zauroczenie, chemia ciągnąca nas do siebie oparta na czynnikach takich jak wygląd, sposób bycia, wysławianie się. Nie ma to nic wspólnego z miłością. Prawdziwe uczucie  dojrzewa powoli. Jeśli znasz kogoś szmat czasu, wiesz o nim niemal wszystko, znasz jego największe wady, najgłupsze przyzwyczajenia i mimo to chcesz z nim być – to właśnie jest miłość.

Zagubiona wśród liter
1. Jestem początkującą pisarką, więc pierwsze pytanie będzie dla potrzeb własnych :) Mianowicie: Czy uważa Pani, że łatwiej odnieść sukces za granicą czy w Polsce?


Zdecydowanie łatwiej jest odnieść sukces za granicą. Weźmy np. Stany Zjednoczone. Tam o wiele łatwiej jest coś osiągnąć choćby z tak prozaicznej przyczyny jak liczba potencjalnych czytelników.

2. W recenzji Cyrysi przeczytałam, że główna bohaterka przeprowadza się do Stanów Zjednoczonych. Jest to tylko pomysł na fabułę czy jedno z Pani marzeń wlepione w tok akcji? :)

Niestety polskość w książkach odstrasza młodzież, właśnie dlatego przeniosłam akcje za granicę. Zdecydowanie nie jest to moje marzenie. Dobrze mi tu, gdzie jestem.

3. Myślała kiedyś Pani o tym, aby zachować anonimowość? Po tak pochlebnych recenzjach wnioskuję, że Pani książka jest naprawdę świetną pozycją. Dzięki temu fenomenowi, stanie się Pani rozpoznawalną twarzą. Jest to dla Pani męczące czy raczej pozwala docenić samą siebie? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi i życzę dalszych sukcesów ! :) Pozdrawiam, Daria.

Po części nadal zachowałam anonimowość :). Cieszę się, że moja książka wielu osobą się podoba, nie jestem jednak przez to  jakoś wielce rozpoznawalna. Nie mogę więc powiedzieć by było to w jakikolwiek sposób uciążliwe  czy też męczące. 

Domzi95n
1. Czy ma Pani jakieś rady, wskazówki dla osób, które chciałyby napisać książkę?


Dążyć do celu i  nigdy się nie poddawać. Nie ulegajcie podszeptom innych- mówiących, że to nie ma sensu, że Wam się nie uda. To samozaparcie i determinacja pozwalają osiągnąć wytyczony cel.

2. Jak zmieniło się Pani życie po premierze książki ''Tatuaż z lilią''?

Mam więcej znajomych :) A tak na poważnie moje życie niewiele się zmieniło. Nadal robię to co wcześniej, a wolne chwile poświęcam pisaniu.

3. Czy też Pani uważa, że koty to najlepsze pisarsko-czytelnicze zwierzaki na świecie? Ja uwielbiam ze swoim kotem siadać w fotelu i czytać książki :)

Uwielbiam koty, sama mam jednego. Nie jest on jednak typem ''czytelnika'', o wiele bardziej lubi oglądać piłkę nożną w telewizji razem z moim tatą.

Emila
1. Książka ''Tatuaż z lilią'' to Pani debiut który spotkał się z bardzo pozytywnymi recenzjami i przyjęciem wśród czytelników. Jak radzi Pani sobie z nagłą popularnością?


Nie nazwałabym siebie popularną :) Oczywiście cieszy mnie każde miłe słowo, które słyszę od napotkanych osób. Z radością czytam też wszystkie recenzje. Nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia. Kilka dni przed premierą byłam przerażona sądząc, że nikomu nie spodoba się moja książka i wszyscy będą mnie krytykowali.
Krytyka oczywiście   jest potrzebna, pozwala nam cały czas doskonalić siebie.  Sama skrupulatnie zapisuję każdy błąd, który wytykają mi czytelnicy by w przyszłości nie powielać tych samych schematów.

2. Książka napisana jest w stylu paranormal romanse? Czy mogłaby by Pani przybliżyć nam ten gatunek?

To książki w których tłem dla romansu jest coś nadnaturalnego, mrocznego, niecodziennego. Autor może tutaj puścić wodze fantazji, stworzyć coś czego nikt nie zna, nie ograniczają go żadne bariery – wszystko się może zdarzyć.

3. Wszędzie podkreślane jest że Książka Tatuaż z lilią' to pierwsza część serii dla młodzieży. Czy znajdą w niej coś także starsi czytelnicy czy jednak jest to książka dla każdego?

Osobiście znam kilka osób, które już od dawna nie zaliczają się do młodzieży mimo to polubiły moją książkę. Moim zdaniem to nie nasz wiek decyduje o upodobaniach, lecz to jacy jesteśmy. „Tatuaż z lilią” jest lekturą lekką, idealną na letnie popołudnie. Nie jest to książka niosąca ze sobą jakieś wielkie przesłania, czy mądrości życiowe. Jej celem jest umilenie czasu, chwilowe oderwanie się od rzeczywistości. Wiek czytelnika nie ma tu nic do rzeczy.

DeboraDrescher
1. Czy do pewnych zdarzeń/ postaci inspirowała Panią rodzina?


Pierwowzorem jednej z bohaterek ( Kate) była moja przyjaciółka.

2. Co jest najtrudniejsze w pisaniu książki? (bo mam mnóstwo pomysłów, ale nie chcę się ośmieszyć...)

Zacznij od porzucenia obaw o ośmieszeniu się. Kto nie ryzykuje, ten nic nie zyska. Najważniejszy jest Twój pomysł, wykreowana historia. Jeśli wydawnictwo dostrzeże w tym potencjał pokierują Cię już tak, by końcowy efekt był odpowiedni.  Najtrudniejszą rzeczą jest konsekwentne dążenie do celu. Gdy zaczyna się pisać niejednokrotnie w chwilach kryzysu nachodzi cię myśl, że łatwiej będzie zrezygnować. Nie poddawaj się, a wszystko będzie dobrze :)

2. Co daje Pani przysłowiowego "kopa" by tworzyć? Ludzie, miejsca, jedzenie, muzyka? Pozdrawiam serdecznie ;)
Nie potrzebuję jakiegoś specjalnego „kopa”, lubię pisać więc gdy tylko mam sposobność siadam i to robię. Pomocnym elementem jest muzyka, która towarzyszy mi zawsze. Pomaga mi stworzyć odpowiedni nastrój dzięki czemu łatwiej wykreować mi daną scenę, czy oddać uczucia bohaterów.

Urszula Zalewska
1. Czy w poszukiwaniu inspiracji bierze pani pod uwagę swoje sny? (które uważam mogą pomagać w pisaniu książki fantastycznej) :)
pozdrawiam ciepło
. Ula

Szczerze powiedziawszy jeszcze nigdy nie przyśniło mi się nic takiego, co nadawałoby się na fabułę książki. Poza tym zazwyczaj zapominam o śnie zaraz po przebudzeniu. 

jeje77
1. Jak nie oszaleć pośród rodzimych absurdów i pisać książkę, wydać ją i nie pójść z torbami, a czy wokół tego pisarskiego zamieszania więcej jest pozytywnych ludzi wokół pani czy czają się wrogowie?


Rodzina była moim największym wsparciem, pomagali mi jak tylko mogli. O ile samo pisanie książki poszło gładko, późniejsze poprawki i doszlifowywanie były strasznie pracochłonne i wymagały większej uwagi. Co do ewentualnego „pójścia z torbami” – wszystko zależy od czytelników. Autor wkłada w książkę całego siebie, stara się by była idealna. Wydawnictwo dopracowuje książkę poprawiając wszelkie niedopatrzenia i błędy. Los autora spoczywa jednak w rękach każdego czytelnika, to od niego zależy bowiem czy  uda mu się zarobić na książce, czy nie.
 W większości otaczają mnie sami pozytywni ludzie. Zewsząd słyszę miłe słowa i gratulacje. Owszem, wrogów też nie brakuje. Wolę jednak mieć jawnych wrogów, mówiących mi prosto w oczy co o mnie myślą, niż fałszywych przyjaciół szepczących za moimi plecami.

2. Mam tak od dziecka, że interesuję się wieloma rzeczami i do szału doprowadzają mnie moje pseudo koleżanki, nie czytające książek i nie potrafiące się ciekawie wysłowić, bo ich język jest zbyt ubogi. Czy pani też ma takie dziwne znajome w swoim otoczeniu ignorantki do kwadratu, a jak wczoraj u fryzjera praktykantka z białymi tipsami ze śmiechem w rozmowie odpowiedziała klientowi, że ona nie ogląda westernów, bo nie wie co to jest...ręce mi opadły. Też panią takie zachowanie młodych załamuje, bo mnie strasznie to wkurza.

Gdy chodziłam do szkoły bardzo irytowały mnie dziewczyny dla których liczyły się wyłącznie tipsy, solarium czy też modne ciuchy. Z wiekiem jednak człowiek nabiera do wszystkiego dystansu, staje się bardziej tolerancyjny. Skupiam się na sobie i swoim życiu nie zawracając sobie głowy upodobaniami i stosunkiem do życia innych.

3. Parę lat temu przez faceta moje życie młodej matki i żony legło w gruzach, bywało ciężko, szaro i beznadziejnie. Czy zawód miłosny z pani życia osobistego mógłby zostać przelany na papier czy też nigdy nie miesza pani pisarstwa z życiem, ciekawi mnie to i zastanawia. Pozdrawiam, Ela.

Staram się nie mieszać życia prywatnego z pisaniem. Poza tym, nie przypominam sobie by jakikolwiek zawód miłosny jakoś specjalnie mnie zranił. Od 11 lat jestem z mężczyzną, którego  śmiało nazwać mogę swoim ideałem.  Przy kimś takim nie pamięta się o innych.

Nugat1234
1.czym się Pani inspirowała pisząc ,,Tatuaż z lilia'' i ile planuje pani części Antili wydać?


Co do inspiracji wspominałam już o tym we wcześniejszych wypowiedziach. Planowana liczba tomów - to 3.

2. Dlaczego postanowiła Pani napisać książkę typu fantasty a nie np. romans/komedie.


Bo uwielbiam  książki tego typu. Pozwalają one puścić wodze fantazji, stworzyć wszystko co tylko przyjdzie nam do głowy: różowe chmury, deszcz z coca-coli, czy też bohatera obdarzonego magicznymi zdolnościami. Wszystko w nich jest możliwe. Romans czy też komedia osadzone w realnym świecie nie mają  takiej mocy.

3. Czym zajmuje się Pani na co dzień i czy ma Pani jakieś plany na wakacje?

Obecnie opiekuję się synkiem w domu.
Co do wakacji -  kilka dni temu wróciłam z weekendowego wypadu do rodziny mieszkającej w cudownym, małym miasteczku znajdującym się za Wrocławiem. Malowniczy krajobraz Ślęży – góry całej pokrytej lasami oraz  niesamowite kamieniołomy to prawdziwa uczta dla oczu. Naprawdę kocham to miejsce.  W najbliższym czasie na pewno odwiedzę też swój ulubiony ośrodek wypoczynkowy położony nad jeziorem.

Do Xxil
1. Czy trudno było Pani zacząć pisać książkę? Jeśli tak-co sprawiało trudność?


Zabrać się za pisanie, to żadna filozofia. Najtrudniej wytrwać w tym postanowieniu do końca, nie poddać się gdy kończą się pomysły.
Gdy nie mogłam poradzić sobie z jakimś opisem, czy danym fragmentem miotałam się wściekła po domu. Niekiedy odkładałam książkę na parę dni by nabrać dystansu i zacząć od nowa z „czystą głową”.

2. Sama jestem najmłodsza z rodzeństwa, więc ciekawi mnie czy chciała Pani mieć młodsze rodzeństwo? A może rola najmłodszego dziecka Pani pasowała?


Zawsze lubiłam być najmłodsza. Dostawałam najlepsze prezenty, gdy coś zbroiłam winę zrzucałam na tych starszych i byłam najbardziej rozpieszczana. Starszy brat woził mnie motorem a siostrze zawsze mogłam zwędzić jakieś fajne ciuchy. A co najważniejsze, byłam oczkiem w głowie moich rodziców :)

3. Czy decyzja o zakończeniu pracy zawodowej i opieka nad dzieckiem była trudna? Czy można wiedzieć co Panią do tego skłoniło?

Nie zakończyłam pracy zawodowej, po prostu zrobiłam sobie przerwę.  Nie potrafiłabym zostawić synka  zaraz po urlopie macierzyńskim i wrócić do pracy. On może i poradziłby sobie z rozłąką – ja już nie :)

Sandra.Smile
1.Lubi Pani sporty ekstremalne ?


Raczej tak, choć jedynym wyczynem ekstremalnym na jaki się zdecydowałam była przejażdżka motorem 250 km/h, oczywiście jako pasażer. Wrażenie niesamowite, ale po zejściu z niego obiecałam sobie że więcej tego nie powtórzę :) Teraz podobne wyczyny podziwiam wyłącznie z bezpiecznej odległości.

2. Co Panią zainspirowało do napisania tej książki ?

Odpowiadałam już wcześniej na to pytanie.

3. Będzie następna seria książki "Tatuaż z lilią" ?

Antilia będzie miała 3 tomy. Co do innej serii odnoszącej się do „Tatuażu z lilią” jeszcze o tym nie myślałam. Czas pokaże :)

gburski.lukasz
1. Czy w powieści "Tatuaż z lilią" odnajdziemy przygody/wydarzenia, których była Pani uczestniczką? Każda książka, w mniejszym lub większym stopniu, zawiera szczegóły z życia autora. Warto zatem dopytać, które fragmenty winny najbardziej zainteresować Pani fanów.


W przypadku mojej książki owych powiązań nie ma. Jak już mówiłam staram się odseparowywać życie prywatne od pisania.

2. Jeżeli chodzi o watki biograficzne, zastanawia jeszcze jedna kwestia. Ich ładunek emocjonalny. Cytując klasyka :"powieść to jest zwierciadło przechadzające się po gościńcu. To odbija lazur nieba, to błoto przydrożnej kałuży". Czy znajdziemy więcej lazuru szczęścia i beztroski, czy też przykre wspomnienia przydrożnego błota?

O wątkach biograficznych nie ma tu mowy. Gdybym jednak miała przeanalizować stworzony przeze mnie ładunek emocjonalny, to moje zwierciadło obracało by się nieustannie wokół własnej osi ukazując zarówno „lazur szczęścia” jak i „ przydrożne błoto”- wszystko w odpowiednich proporcjach. W końcu takie właśnie jest życie – radość miesza się ze smutkiem. Jedno bez drugiego nie mogłoby istnieć. Gdyby nie smutek i żal, jak potrafilibyśmy docenić prawdziwe szczęście?:)

domi ba
1. Także jestem wielką fanką serialu "Pamiętniki Wampirów". Gdyby miała Pani wymyślić kolejne odcinki tego serialu co by się w nich zdarzyło?


Na pewno Damon i Elena znów byliby razem :),a  Caroline i Stefan zrozumieliby, że są dla siebie stworzeni.
 W przypadku tego serialu nie sposób czegokolwiek przewidzieć, właśnie za to go uwielbiam.

2. Gdyby Pani mogła zamienić się miejscem z bohaterką "Tatuażu z lilią" zrobiła by to pani?

Biorąc pod uwagę to co ją spotkało, oraz to co czeka ją w następnym tomie, to chyba nie :) Wolę być biernym obserwatorem.

3. Jaką śmieszną sytuację z dzieciństwa najbardziej Pani wspomina?


Było wiele takich sytuacji. Gdy byłam mała pewnego zimowego wieczoru wpadłam z bratem na pomysł by zjeść sobie kiełbasę z ogniska. Na dworze nie było warunków więc rozpaliliśmy sobie niewielkie ognisko w piwnicy. Brat zawsze był moim bohaterem, który znajdował sposób na wszystko. Właśnie smażyliśmy kiełbasy na kijach, gdy do piwnicy wpadł mój ojciec z wiadrem wody – myślał, że w domu jest pożar. Gdy zobaczył nas siedzących przy małym ognisku z nabitymi na kije kiełbasami po prostu zgłupiał. Zgarnęliśmy niezłą burę, ale kiełbasy udało się nam dosmażyć do końca.

urszula.ku
1. Ile książek wejdzie w serię Antilia ?

Na to pytanie odpowiadałam już wcześniej.

2. Jaka następna książka wyjdzie po "Tatuażu z lilią'?


Mam nadzieję, że będzie to 2 część Antilii :) Wszystko w rękach Wydawnictwa. Pracuję też nad 2 innymi książkami, czy jednak będą miały okazję ujrzeć światło dzienne – czas pokaże .

2. Jaka jest geneza słowa "Antilia"?

Przekształciłam lilię w antilię, chciałam by brzmienie było podobne, jednocześnie zawierało w sobie nutę tajemniczości, czegoś mistycznego, oddającego tajemniczą moc owych kwiatów.

martucha180
1. Zapewne ma Pani przyjaciółkę Wenę. Jaka ona jest?


Jest taka jak każda kobieta, zmienna, kapryśna. Gdy chce potrafi być słodka jak miód, innym razem bywa zaś złośliwa, uparta i wredna. Nigdy nie wiadomo czego można się po niej spodziewać.

2. Czym jest dla Pani SŁOWO?


To sposób na to, by nasze  myśli wydostały się na zewnątrz. Słowo jest też najpotężniejszą bronią jaka kiedykolwiek istniała. Potrafi uszczęśliwić, zranić, pocieszyć, zniszczyć.  Nic na świecie nie ma takiej mocy, jak umiejętnie wykorzystane słowo.

3. Pisanie książek wymaga lekkiego pióra. Jak z jego lekkością było w czasach szkolnych? Jak Pani wypracowania oceniali poloniści – co chwalili, a co krytykowali? Czy widzieli w Pani talent literacki czy wręcz przeciwnie?

Oj nie było łatwo. Zawsze potrafiłam „lać wodę”, gdy jednak przyszło mi pisać rozprawkę na jakiś konkretny temat opierając się o wybrane argumenty miałam z tym nie lada problem. Mój styl pisania był niezły, ale moją zmorą od zawsze były różnego rodzaju błędy. Dzięki Bogu za Worda :) -  w innym wypadku praca nad książką trwałaby o wiele dłużej.

finkaa
1. Pisze Pani, że lubi gotować. Jak zachęcić człowieka, który ogranicza się do robienia herbaty do rozpoczęcia kulinarnych eksperymentów?


Takie coś trzeba lubić, nie da się do tego kogoś przekonać.

2. Pani debiut literacki jest dla mnie pewnego rodzaju inspiracją. Co należy zrobić, aby znaleźć odpowiednie wydawnictwo i zachęcić je do współpracy?


Nie jest to takie proste. Nawet, jeśli znajdziemy już wydawnictwo, które naszym zdaniem będzie idealne nie mamy pewności, że nasza książka ich zainteresuje. Ja miałam dużo szczęścia. Książkę rozesłałam do wielu wydawnictw, odezwało się akurat to, na którym mi zależało.

3. Na jaki język chciałaby Pani przetłumaczyć swoją debiutancką powieść, a co za tym idzie w jakim państwie (poza Polską) chciałaby Pani promować swoje pisarstwo i dlaczego?

Zdecydowanie byłyby to Stany Zjednoczone, a co za tym idzie język angielski.  Ogromny rynek wydawniczy jest szansą dla każdej książki. Jeśli gdzieś można osiągnąć wielki sukces, to tylko tam.

mika19
1. Jak Pani spędza tegoroczne wakacje?


Na to pytanie odpowiadałam już wcześniej.

Zosia Samosia :)
1. Do dziś pamiętam zapach ... ?


Konfitur wiśniowych robionych przez moją mamę. Gdy byłam dzieckiem moja mama nieustannie je robiła, a ten słodki aromat unosił się po całym domu. Dziś nikomu nie chce się już tego robić, łatwiej wyskoczyć do sklepu i kupić coś gotowego.

2. Lubi pani pisać, zapewne jest to Pani pasja, czy ma Pani jeszcze jakąś pasję, hobby?

Kocham czytać książki, gdy tylko mam czas pochłaniam kilka tygodniowo. Lubię gotować, słuchać muzyki i oglądać dobre filmy.

3. Gdyby wiedziała Pani, że ma przed sobą tylko jeden dzień życia, jakby go Pani spędziła i co by robiła w tych ostatnich minutach?

Spędziłabym go w towarzystwie najbliższych. Najwięcej radości sprawiają mi codzienne rzeczy  takie jak zabawa z synkiem, szykowanie go do snu, wspólne czytanie bajek, czy śpiewanie piosenek. To właśnie momenty, które chciałabym zachować w sercu na zawsze. Mając u boku męża i tuląc w ramionach syna – tak spędziłabym ostatnią minutę  życia.

Meme
1. Poznań to niezwykle piękne miejsca, zapewne i Pani ma swoje ulubione pozornie nieodkryte przez ludzi zakątki. Chciałabym więc zapytać dlaczego nie zdecydowała się Pani umieścić akcji w Polsce, pozwalając czytelnikowi jeszcze bardziej wizualizować sobie konkretne dzielnice, niepozornie ukazane miejsca, przeplatane z wysnutymi we własnej wyobraźni krainami, których po zachwytach Cyrysi jestem ciekawa chyba najbardziej?


Tak jak już wspominałam, dzisiejsza młodzież czuje niechęć do wszystkiego co polskie. Gdyby akcja książki osadzona była w Poznaniu, a bohaterowie mieliby polskie imiona książka przez większość młodych czytelników zostałaby z góry skreślona. Poza tym zapewne wciąż miałabym wytykane błędy w opisach poszczególnych miejsc. Tak  bywa, gdy piszę się o czymś, co wiele osób zna.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję serdecznie Ewie Seno za poświęcenie swojego cennego czasu i udzielenie niezwykle fascynującego wywiadu.

Składam także gorące podziękowania wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie i zadali pytania. ♥
 
Do nagrody autorka wytypowała:
mam namyszy

Gratuluje i pozdrawiam!!!
Cyrysia

28 komentarzy:

  1. Świetny wywiad! Koniecznie muszę przeczytać "Tatuaż z lilią"!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wywiad, który zwrócił moją uwagę na zupełnie nieznaną autorkę i jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, świetna sprawa z tym wywiadem. Taki zlepek pytań od czytelników/potencjalnych czytelników. Dużo mnie ominęło pod nieobecność, widzę.. :D Jeśli jednak chodzi o książkę - słyszałam o niej, ale niewiele. W sumie blogosfera jest świetnym sposobem na promocję, bo przecież gdzie szukać zainteresowania? :) Trzymam kciuki za Panią Ewę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miła pani - oby się nie poddawała! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Milo było poczytać nieco o autorce "Tatuażu z lilią". Teraz czekam na kolejny tom!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już u mnie przeczytana, debiut cudowny i w dodatku Pani Ewa wydaję się wspaniałą kobietą

    OdpowiedzUsuń
  7. Wywiad jak zawsze ciekawy. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, naprawdę dobra robota! Ciekawy wywiad!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po Twoim wywiadzie mam jescze większą ochotę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te wywiady, książki nie czytałam, ale wywiad zachęcił mnie jeszcze bardziej, aby się rozejrzeć i zapoznac się treścią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czego to człowiek się nie dowie :) Gratuluje laureatce!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjemna osoba. Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, bardzo ciekawy wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro zachwyca się "Akademią Wampirów" i książkami dla młodzieży, raczej nie sięgnę po jej dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszczę Mam namyszy kreatywności ;) Fajny wywiad

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak zwykle świetny wywiad :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjemnie i to bardzo czytało się ten wywiad. Autorka sprawia wrażenie bardzo ciepłej osoby, sentymentalnej, rodzinnej - uwielbiam takie cechy u ludzi, dlatego z ogromną ochotą przeczytałam całą rozmowę. Wieloma odpowiedziami mnie Pani Ewa zaskoczyła, ale pozytywnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żeby tak każdy, jak ta pisarka, rozumiał, że do gotowania nie można zmusić i zachęcać :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo interesujący wywiad:) Pani Ewa okazała się być bardzo ciepłą i ciekawą osobą. Czytałam "Tatuaż..." więc poznanie bliżej pani Seno było bardzo miłym doświadczeniem:) Dziękuję, Cyrysiu, że organizujesz takie świetne wywiady!

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedź na moje drugie pytanie-dokładnie tak jak ja...pomijając brata,bo go nie mam ;D
    Ciekawy wykład, gratuluję zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję zwycięzcy!! Wywiad jak zwykle ciekawy. Książki nie czytałam, ale jestem szczęśliwa, bo już ją mam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. To mnie pani Ewa załamała z tym gotowaniem. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...