sobota, 15 sierpnia 2015

Wywiad z Edytą Świętek

martucha180
1. Na czym polega praca Pani asystenta – Przemysława Kota?
 
Często, gdy siadam przy komputerze, na moje kolana tarabani się Przemysław Kot. Czujnym wzrokiem śledzi migający na ekranie kursor oraz moje palce śmigające po klawiaturze. Czasami zdarza mu się wyciągnąć łapkę i wtrącić swoje „trzy grosze” do tekstu. Przemcio z upodobaniem towarzyszy mi również, gdy coś drukuję. Poluje wtedy na kartki wyrzucane przez drukarkę. Najbardziej natomiast lubi wylegiwać się na świeżo zadrukowanym, jeszcze ciepłym papierze. Poza tym, czyż stworzenie, które nie odstępuje mnie przy pracy nawet na moment, nie zasługuje na miano asystenta?

2. W tramwaju i autobusie przenosi Pani pasażerów na karty powieści, odrywa ich od rzeczywistości. Kiedy przychodzą Pani do głowy najciekawsze pomysły i gdzie je wtedy Pani zapisuje?

 
Jeżeli spodoba mi się jakiś wątek lub człowiek, to nie potrzebuję żadnych notatników (chociaż zwykle mam przy sobie). Zwykle taki impuls wczepia się kurczowo w moje myśli i nie opuszcza mnie przez ładnych parę godzin, obrastając z biegiem czasu w coraz bardziej wyrazistą otoczkę. Zazwyczaj to wystarcza, abym po powrocie do domu mogła usiąść przy komputerze i zapisać swoje przemyślenia.

3. Clive Cussler często sam wciela się w postacie epizodyczne i choć przez chwilę towarzyszy swoim bohaterom. W książce „Zanim odszedł” sekretarka nazywała się tak jak Pani. Czy to był zabieg celowy czy nie? Co chciała Pani osiągnąć dzięki niemu?

Także czytuję Cliva Cusslera :)
Wprowadzenie w „Zanim odszedł” sekretarki o moim imieniu i nazwisku było zabiegiem celowym. Myślę, że wiele osób, które nie znają mnie prywatnie mogłoby próbować utożsamić mnie z którąś z Karolin, szczególnie zaś z Karo (autorką). Nic bardziej mylnego. Jedyne co mnie łączy z Karo to długość włosów i upodobanie do wysokich obcasów J. Poza tym nie ukrywam, że fajnie być bohaterką powieści – choćby nawet była to postać epizodyczna.

Dagmara Janicka
1. Jaka jest Pani ulubiona książka, która została zekranizowana?

 
„Przeminęło z wiatrem” – genialna powieść, która została wspaniale zekranizowana.
 

2. Do jakiej bohaterki książkowej porównałaby Pani swój charakter?
 
Chciałabym powiedzieć, że do Scarlett O’Hara, lecz nie do końca pokrywałoby się to z prawdą – brakuje mi jej tupetu :). Równie daleko byłoby mi do Melanii Hamilton Wilkes. Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Każdy z nas jest inny.

3. Gdyby miała Pani możliwość dostania się na bezludną wyspę i zabrania ze sobą tylko 3 rzeczy co by to było?

 
Zestaw wędkarski, krzesiwo i nóż – zakładam, że musiałabym skupić się na przetrwaniu.

Iwona Pietrucha
1.Pani Edyto, jak sama Pani powiedziała - dzięki swojemu zawodowi może być Pani kim chce. Moje pytanie więc: gdyby nagle okazało się, że nie może Pani kontynuować pisania, kim mogłaby i chciała Pani zostać?

 
Pisanie jest moim sposobem na życie, a nie na przetrwanie. Utrzymuję się z pracy zawodowej i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Rzucanie dobrego etatu dla działalności literackiej byłoby nierozsądne, ponadto dzięki pracy mogę przebywać wśród ludzi i czerpać inspiracje z otoczenia.

izabela81

3. Cenię Panią za to, że bohaterowie Pani powieści nie są czarno-biali. Człowiek nigdy nie jest jednoznacznie dobry ani zły. A czy nie korci Panią, aby napisać książkę, w której bohaterowie byliby krystalicznie czyści, albo źli? To drugie byłoby nie lada gratką - chciałabym zobaczyć jak by Pani potraktowała takiego mrocznego bohatera.
 
Szczerze mówiąc, zemdliłoby mnie, gdybym miała pisać o nieskazitelnie pozytywnych ludziach. Uważam, że to byłoby sztuczne i nudne. Każdy z nas ma na sumieniu jakieś drobne grzeszki i nie mogę oszukiwać moich Czytelników, wmawiając im, że istnieje świat idealny. Podobny stosunek mam do czarnych charakterów. Wiem, że nawet najbardziej mroczna dusza ma w sobie jakiś pierwiastek dobra. Dokładam starań, aby bohaterowie moich powieści byli realistyczni.


ejotek
2. Czy ma Pani swoje magiczne, kojące lub inspirujące miejsce w Krakowie? (może jest warte poznania a nie miałam okazji).
 
Kocham krakowski Kazimierz. To miejsce ma duszę. Uwielbiam atmosferę starej żydowskiej dzielnicy, mieszaninę zapachów i wrażenia wzrokowe – szczególnie odczuwa się to wieczorami. Mam tam wiele ulubionych miejsc, lecz nie wymienię ich z nazwy, za dużo by tego było. Każdy lokal, który tam się znajduje ma swój niepowtarzalny klimat i urok. Moimi odczuciami związanymi z Kazimierzem podzieliłam się z Czytelnikami w powieści „Cienie przeszłości”. Przyznaję, że wskazałam tam również mój ulubiony pub.

Magdalena Jagła

3. Co Pani czuje, kiedy pani pisze. Kiedy odlatuje Pani w ten zupełnie inny świat?
 
Owszem, podczas pisania potrafię całkowicie oderwać się od rzeczywistości. Przychodzi moment, gdy zdarza mi się żyć życiem moich bohaterów. Pisanie powieści to wyjątkowo emocjonujące zajęcie. Na szczęście Przemysław czuwa nad tym, abym się zanadto nie przepracowała i co jakiś czas przywraca mnie do rzeczywistości natrętnym dopominaniem się o podrapanie za uszkami.

SallyBrovn

1. Mówi się, że ten kto czyta książki żyje podwójnie - a ile żyć "przeżywa" ktoś kto dodatkowo książki pisze? :)
 
Ten kto pisze ma tyle żyć, ile postaci wykreuje w swoich powieściach.


natalia_ptaszkowska
1.,,Nie chcę całego świata, chcę tylko Twoją połowę" to mój ulubiony cytaty o miłości a jaki jest Pani i dlaczego?

 
Mój ulubiony cytat pochodzi z najpiękniejszej księgi, która powstałą w dziejach ludzkości. Są to słowa 1 Listu do Koryntian. Myślę, że nawet osoby niewierzące zgodzą się z tym, że są one zawsze aktualne:
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący. (...)
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku, (...)
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.


2. Którego bohatera w swoich książkach lubi Pani najbardziej i dlaczego?

To bardzo trudne pytanie, ponieważ wkładam serce w stworzenie każdej postaci pierwszo- i drugoplanowej. Bardzo bliski jest mi Adam Zachara („Cienie przeszłości”) za jego pasję do poezji Tuwima. Dużo serca włożyłam w stworzenie Klaudiusza Drawicza („Cappuccino z cynamonem” – premiera jesienią b.r.) – sympatycznego stomatologa o gorącym sercu. Moimi zdecydowanymi faworytami są Dawid oraz Kordian – bohaterowie powieści, które nie doczekały się jeszcze szerszego grona odbiorców.
Z postaci kobiecych najwięcej serca włożyłam w kreację Niny Strega-Oramus („Alter ego”). Polubiłam ją tak bardzo, że epizodycznie umieściłam ją również w powieściach „Tam, gdzie rodzi się zazdrość”, „Cappuccino z cynamonem” oraz jako postać drugoplanową w „Zakręconym życiu Madzi Kociołek”.

3. Osobiście najbardziej lubię czytać fantastykę bo bardziej niż w innych gatunkach literackich odrywam się od rzeczywistości, szarości i trosk życia. Co Pani myśli o tym gatunku i czy czyta ją Pani?

Nie jestem entuzjastką fantastyki, ale uważam, że każdy gatunek literacki jest potrzebny i ma określoną grupę odbiorców. Czasami lubię sięgnąć po książkę, która plasuje się na pograniczu baśni i odrywa mnie od szarej codzienności.

Aoki
2. Czy człowiek rodzi się tylko raz w życiu?


Niekiedy myślę, że istnieje coś takiego jak reinkarnacja. Jest to oczywiście temat bardzo dyskusyjny, lecz chyba każdemu z nas przydarza się Déjà vu.

3. Jak wygląda "Pani" miejsce na świecie?

Moim miejscem na świecie jest mój dom, ale nie w sensie budynku, lecz ludzi, którzy go tworzą.

Joanna Mikulec
1. Czy kiedy była Pani dzieckiem, ktoś z Pani rodziny czytał Pani na dobranoc bajki, a może sam wymyślał jakieś barwne historie? 

 
Niestety, nie miałam tego szczęścia, aby ktoś czytał mi bajki do snu. Na szczęście bardzo szybko nauczyłam się czytać, więc robiłam to samodzielnie.

2. Czy lubi Pani zmiany w swoim życiu?

I tak i nie. Zmiany są potrzebne, ponieważ motywują nas do działania, wyzwalają potencjał, o którym czasami nie wiemy. Jak chyba każdy człowiek boję się zmian, które przynoszą coś złego. Jestem jednak optymistką i zawsze staram się doszukać w nich choćby jednego pozytywnego aspektu.

3. Bardzo podoba mi się w jaki sposób wypowiedziała się Pani na temat pisarstwa i książek. I już widzę w Pani pokrewną duszę pod tym względem :). Powiedziała Pani, że nie wyobraża sobie dnia bez poświęcenia się swoim powieściom. Sama też dużo piszę i staram się to robić każdego dnia. Ale czasem po prostu nie wychodzi. A jak to z Panią jest? Czy rzeczywiście pisze Pani każdego dnia choćby kilka zdań? Jeśli tak, to byłabym wdzięczna, aby jednak wyobraziła sobie Pani dzień bez pisania :). Jakby to wyglądało? 

 
Dzień bez pisania:
Budzę się rano. Mąż wyszedł już do pracy. Zanim odszedł cmoknął mnie na pożegnanie w policzek. Idę do kuchni. Parzę sobie cappuccino z cynamonem. Do moich nóg łasi się kot. Myję filiżankę po kawie, a płyn do naczyń tworzy tęczowe bańki mydlane. Biegnę do autobusu, zakręcona jak Madzia Kociołek. Wspominam urlop w Bieszczadach, bo przecież tam rodzi się miłość.  Eee...  Miało być bez książek. Kurczę, no nie da się! Zawsze łażą za mną jakieś cienie przeszłości :) NAGRODA DLA PANI ZA TO PYTANIE


dominikastarzyk97
3. Czy ma Pani już plany związane z nowymi książkami?


Zawsze mam w głowie jakieś plany. Na szczęście nie narzekam na brak pomysłów.

Patrycja Sudoł

3. Co sprawia Pani radość?

Radość sprawia mi życie jako takie. Uważam się za szczęściarę, choć oczywiście zdarzają się chwile trudne. Najważniejsze jest to, że mogę żyć w zgodzie z moimi przekonaniami i sumieniem.

Wojtek Q
1. Jaka jest Edyta Świętek?


Posłużę się tekstem piosenki mojej imienniczki, Edyty Górniak:
Jestem kobietą
Wodą ogniem burzą perłą na dnie
Wolna jak rzeka
Nigdy nigdy nie poddam się

Dominika K
3. Czy lubi Pani słuchać jakiejś konkretnej muzyki podczas pisania? Czy woli Pani ciszę?


Każda z moich powieści powstawała z jakąś muzyką w tle i za każdym razem było to coś innego. Nie mam jednoznacznie określonego gustu muzycznego. Lubię zarówno ostre brzmienia, jak i muzykę klasyczną. Preferuję polskich wykonawców, przy czym jest to prawdziwy koktail: Budka Suflera, Wodecki, Vocalis, Strachy na Lachy, Koniec Świata, Maanam, Grażyna Brodzińska, Brodka – mogłabym bardzo długo wymieniać.

Patrycja Waniek

3. Jako autorka podróżuje Pani w wyobraźni. Ale czy jest takie miejsce, które chciałaby Pani zobaczyć będąc w nim? Może Pani wybierać we wszystkich możliwych czasach i miejscach.
 
Współcześnie (bez podróży w czasie) pragnę zobaczyć Wyspę Wielkanocną i Machu Picchu. Gdybym mogła odbyć podróż w czasie, to chciałabym na chwilę zajrzeć do starożytnego Babilonu, zobaczyć jak wznoszono wspaniałe piramidy Egiptu oraz jak wyglądały Chiny w okresie panowania dynastii Ming.

Bogdan N
1. Uwielbiam czytać, ale gdy porównuję siebie z moją żoną, to wychodzi na to, że moja żona czyta i więcej, i szybciej ;) Co Pani na to, aby wprowadzono w Polsce Dzień Kobiet Czytających? Oczywiście taki dzień byłby ustawowo dniem wolnym od pracy dla Pań, a mężowie zamiast kwiatka kupują swoim Paniom solidne zestawy książkowych nowości:)


 Bardzo dobry pomysł :)


2. Jest Pani Autorką już wielu książek. Czy pisząc książki myśli Pani już o blogerach i krytykach literackich? Zdarzyło się Pani zmienić coś w książce specjalnie, ponieważ uznała Pani, że to się nie spodoba?

Nikt nie jest w stanie zadowolić absolutnie wszystkich gustów czytelniczych, więc pisanie „pod publikę” jest po prostu nierealne. W moich książkach pozostaję wierna sobie, nie próbuję przypodobać się nikomu. Blogosfera jest specyficznym zjawiskiem, Internet stwarza ludziom nieograniczone możliwości, więc często za pisanie recenzji zabierają się przypadkowe osoby, które nie posiadają wykształcenia kierunkowego i nie zwracają uwagi na rzeczy istotne: poprawna polszczyzna, warsztat literacki, umiejętność budowania fabuły czy napięcia. Często spotykam się z falami zachwytu nad powieściami źle napisanymi, oraz ignorowaniem naprawdę wartościowych książek. Czytałam wiele doskonałych powieści polskich autorek, które nie zostały należycie docenione w środowisku okołoliterackim. Próbowałam również przeczytać książki wychwalane i niejeden raz przeżyłam rozczarowanie. Najbardziej jednak przerażają mnie recenzenci, którzy piszą z błędami ortograficznymi, przekręcający nazwisko autora lub tytuł powieści, bo i tacy, niestety, się zdarzają. Tak więc czy warto podporządkowywać swoją twórczość komukolwiek? Uważam, że dobra książka sama się obroni.


Nata200007
2. Utożsamia się Pani z bohaterami napisanych przez siebie książek czy są raczej Pani przeciwieństwem :)?

Pisząc, staram się „wejść” w postać, ale nigdy się z nią nie utożsamiam. Gdybym to robiła, to wszystkie postaci byłyby takie same i do złudzenia przypominały mnie. Klonowanie jest niezgodne z prawem :)

Gosia Pawlaczyk
2. Co sądzi Pani o ekranizacji Pani książki? Może ma Pani już swoje typy, kto powinien zagrać główne role, a kto pasuje na reżysera?

 
Jak każdy autor chciałabym doczekać ekranizacji którejś z moich powieści (najlepiej wszystkich J). To dość oczywiste, że próbuję dopasowywać polskich aktorów do postaci z moich książek. Co do reżysera natomiast, chętnie wybrałabym jakiegoś debiutanta ze świeżymi pomysłami i otwartym umysłem, aby nie stworzył kolejnej produkcji masowej z „Zakościelnym” w roli głównej (chociaż bardzo lubię p. Zakościelnego jako aktora).

Zuza
1. Czy czytała Pani ostatnio swoje najstarsze prace pisane jako dziecko? Jak Pani sądzi - wydał aby je Pani teraz, czy raczej uważa Pani, że są nie najlepsze i teraz pisze Pani dużo lepiej?
Jest Pani marzycielką. Czy wspominają Pani czasami, że jest dorosłą kobietą i już nie wypada?
Wiem, że napisałam mało, ale naprawdę jestem tego ciekawą :)


Niestety żadna z moich dziecięcych prac nie zachowała się do dzisiaj, więc trudno mi ocenić ich wartość literacką. Nie ulega wątpliwości, że z każdą następną książką warsztat literacki autora ewoluuje.
Marzycielką jestem wyłącznie podczas pisania i w chwilach, gdy myślę o moich książkach. Przy czym uważam, że bardziej odpowiednie byłoby stwierdzenie, że fantazjuję. Marzenia są czymś ulotnym – mogą się spełnić albo nie. Ja mam w życiu przede wszystkim cele, do których dążę. W życiu codziennym bardzo twardo stąpam po ziemi. Poważnie podchodzę do mojej pracy zawodowej, cenię ją i mam wielki szacunek dla mojego pracodawcy. Taki sam stosunek mam do mojej twórczości oraz Czytelników.

Gab riela
2. Życie wielu książkowych bohaterów wcale nie jest łatwe. Bardzo często postacie postawione są w sytuacji bez wyjścia, gdy ktoś przypiera ich do muru. Nie wiedzą jak sobie poradzić, ale mimo to się nie poddają. Co Pani robi w takiej sytuacji? Poddaje się, czy może walczy? Jeśli tak, to jaki sposób?

 
Uważam, że warto walczyć o swoje pragnienia. Ktoś kiedyś powiedział, że póki trwa życie, póty jest nadzieja. Nigdy nie można się poddawać, ponieważ z każdej sytuacji jest jakieś wyjście: lepsze lub gorsze, ale jest.

3. Jakie trzy książki, według Pani, każdy powinien przeczytać?

Którąś z moich :)
A tak serio, to myślę, że dla każdej osoby byłby to inny zestaw – w zależności od potrzeb, charakteru człowieka oraz jego sytuacji życiowej.

Małgorzata P

1. Zawsze jak cokolwiek piszę w pierwszej kolejności przelewam swoje myśli na papier, a dopiero później do komputera. Jaki jest Pani sposób na pisanie książki?

Rzadko zdarza się, abym notowała myśli na papierze – chyba, że jest to plan powieści. Ograniczenia czasowe nie pozwalają mi na zabawę w przepisywanie tekstów. Piszę zawsze na komputerze.

Oblicza Rozy
1. W tym roku zostały wydane trzy Pani książki, zapowiedź kolejnej już się ukazała, a nie wiadomo, co się wydarzy do końca roku :) Gdzieś widziałam komentarz polskiej autorki (nie pamiętam kto to był), że narzuca Pani tempo, wzbudzające zazdrość (wypowiedź była w miłym tonie, bez pretensji, oczywiście :)). Czy jest jakiś konkretny powód, dla którego Pani wena tak kwitnie czy zawdzięczamy to systematycznej pracy i temu bacznemu śledzeniu otoczenia, o którym mowa w notatce powyżej?


Ten rok jest dla mnie bardzo owocny, ponieważ zbieram plon z kilku lat intensywnej pracy. Wbrew pozorom moje teksty powstają powoli – poświęcam dużo czasu na doskonalenie warsztatu. Zanim wyślę manuskrypt do wydawnictwa wielokrotnie sprawdzam, czy wszystko jest w nim dopięte na ostatni guzik i nie ma np. luk w fabule lub niezgodności chronologicznych. W minionych dwóch latach (2013 – 2014) opublikowano tylko dwie moje książki, właśnie wtedy pracowałam nad tekstami, które zostały wydane w tym roku – stąd ta kumulacja i tempo.

2. Tworzy Pani głównie powieści obyczajowe, ale w "Cieniach przeszłości" można zauważyć swoisty miks gatunkowy, co mi bardzo przypadło do gustu. Potrafi Pani wzbudzić niepewność i zgrabnie poprowadzić wątek kryminalny. Czy zastanawiała się Pani nad napisaniem typowego kryminału?

Ponieważ pragnę być wiarygodna w tym co robię, nie planuję pisania typowych kryminałów. Przyczyna jest prosta: za ich pisanie powinny zabierać się wyłącznie ci autorzy, którzy mają do tego predyspozycje zawodowe lub odpowiednie znajomości. Nie sposób rzetelnie napisać powieści kryminalnej jeśli nie ma się styczności z technikami operacyjnymi policji, nie zna się procedur i tych wszystkich skomplikowanych kruczków prawnych.


~~~
Serdecznie dziękuję Krysi za zorganizowanie konkursu.
Dziękuję także osobom, które licznie zgłosiły się do zabawy. Wasze pytania były bardzo ciekawe, starałam się odpowiedzieć każdej osobie przynajmniej na jedno.
Nagrodę przyznaję pani Joannie Mikulec.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ja także z całego serca dziękuję Edycie Świętek za poświęcenie swojego czasu oraz za udzielenie Nam niezwykle interesującego wywiadu.  

Składam także gorące podziękowania wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie i zadali pytania.  

Gratuluje zwyciężczyni i pozdrawiam!!!

cyrysia 

22 komentarze:

  1. Gratuluję zwyciężczyni :) Z przyjemnością przeczytałam wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co wywiad, to dłuższy ;) Gratuluję autorce cierpliwości, gdy odpowiadała tak szczerze na wszystkie pytania ;)
    Gratuluję zwyciężczyni! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej gratuluję ci wywiadu :D Dość długi wywiad. Haha kotek najlepszy, też chcę takiego.
    Pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wywiad... ale czyż wywiad z Edytką może być nieciekawy? Pozdrowienia dla Przemusia :D
    A zwyciężczyni oczywiście gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rozwaliło mnie o asystencie kocie:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki asystent to skarb. Ciekawy wywiad.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej pisarki czytałam tylko ,,Cienie przeszłości". Taki asystent to skarb. Życzę, aby Pani powieści zostały zekranizowane.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pytanie rzeczywiście warte nagrody :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uważam, że "Przeminęło z wiatrem" zostało świetnie zekranizowane. Uwielbiam ten film. Ciekawy wywiad, tyle nowych rzeczy dowiedziałam się o autorce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesujący wywiad :)
    Serdecznie gratuluję zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę bardzo ciekawe te Twoje wywiady, wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wywiad świetny i nagroda zasłużona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję zwycięzcy, a Tobie wywiadu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję zwyciężczyni, a Tobie Cyrysiu ciekawego wywiadu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takiego asystenta to każdy by chciał mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej cóż za miła niespodzianka! Jestem bardzo szczęśliwa z nagrody i dziękuję autorce, że wybrała właśnie mnie, a Cyrysi za to, że mi to umożliwiła :). I dziękuję Wam wszystkim za gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje :) Wywiad, jak zawsze, ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...