sobota, 14 listopada 2015

Nowy etap


Początek mnie i ciebie
Emery Lord

Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 320
Data premiery: 18 listopada
Ocena: 4/6








,,– Żałoba to długi proces (…) – To jak wyżymać mokre rzeczy. Nawet jeśli myślisz, że są suche, jeszcze parę kropli się uformuje.’’

  Paige Hancock ma siedemnaście lat i mówią o niej: ''Dziewczyna, Której Chłopak Utonął''. Mija już drugi rok od tego tragicznego wydarzenia, mimo to nastolatka w dalszym ciągu nie jest w stanie uwolnić się od smutku i poczucia winy. Lecz wraz z nowym rokiem szkolnym postanawia wrócić do "normalności". W tym celu tworzy specjalną listę, która ma pomóc jej utorować drogę powrotną do szczęścia.

1. Imprezy/spotkania towarzyskie

2. Nowe zajęcia
3. Randki
4. Podróże
5. Pływanie

  Czy jej plan przyniesie pożądane efekty?

   ''Początek mnie i ciebie'' to druga powieść Emery Lord, pierwsza wydana w Polsce. Autorka studiowała literaturę angielską i komunikację. 

   Po przeczytaniu tej książki mam wielki dylemat. Z jednej strony posiada ciekawą fabułę, ale z drugiej - wykonanie budzi niedosyt. Spodziewałam się jakiegoś większego wow! Czegoś, co poruszy moje serce i skradnie moje myśli. Tymczasem było zaledwie dobrze. Fabuła oscyluje wokół perypetii Paige. Minęło kilkanaście miesięcy odkąd jej chłopak zginął w wypadku. Od tamtej pory dręczą ją senne koszmary, boi się wody i chodzi na terapię. Trudno jej znalć swoje miejsce w szkole i w domu. Ale przychodzi taki moment, kiedy w końcu jest gotowa ruszyć do przodu. Z jakim to wyjdzie rezultatem? Autorka bez koloryzowania pokazuje, że nie jest łatwo pogodzić się ze stratą bliskiej osoby, tym bardziej, że wszyscy wokół rzucają ''To Spojrzenie'', pełne litości i współczucia. Na szczęście rzuca naszej bohaterce linę ratunkową w postaci przyjaciół, którzy zachęcają ją do korzystania z uroków życia. 

   Motyw przyjaźni jest mocnym aspektem tej powieści. Trójka najlepszych przyjaciółek Paige - Tessa, Kayleigh i Morgan, otacza ją ciasnym kręgiem, ofiarując swój czas, wsparcie i zrozumienie. Z przyjemnością obserwowałam ich wzajemne relacje. Każda z nich dodawała coś od siebie.
,,Były normalne, kiedy chciałam być normalna, i tuliły mnie, kiedy chciałam się wypłakać. Kiedy świat się zamyka, zostają tylko dwie kategorie ludzi: najlepsi przyjaciele i cała reszta.’’
  Taka serdeczna zażyłość oparta na szczerości i braku wyrachowania jest bardzo cennym skarbem, którego trzeba solidnie pielęgnować. I dziewczyny doskonale wiedzą, jak to robić.

 Nie brak oczywiście wątku miłosnego. Zgodnie z ustalonym planem Paige zamierza otworzyć się na nowe znajomości. Już nawet wybrała obiekt swoich westchnień. To Ryan Chase - chłopak, do którego czuje wielką słabość już od podstawówki. Wszystko jest na dobrej drodze, dopóki nie poznaje Maxa, kuzyna Ryana, nowego ucznia w ich szkole. Miły, sympatyczny, nerdowski Max wykorzystuje każdą wolną chwilę, by być blisko niej. Niestety dziewczyna ciągle myśli o Ryanie. Kogo wybierze? Przyznam, że momentami mnie irytowała niepewność i ślepota Paige. Nie potrafiła otworzyć oczu i serca, żeby zobaczyć, który z tych dwóch chłopaków kocha ją prawdziwie.

 Główna bohaterka jest postacią całkiem starannie dopracowaną. Wiarygodnie zbudowano jej psychologiczną głębię. Na początku jawi się jako przysłowiowa wdowa po oddanym małżonku. Ale z czasem zaczyna skracać dystans między sobą a przeszłością. Małymi kroczkami zaczyna budować swój optymizm i wiarę w lepsze jutro. Tylko czy będzie w stanie stawić czoła wszystkim swoim lękom? Nic nie zdradzę. Warto też zwrócić uwagę na postacie drugoplanowe, wcale nie mniej ważne. W szczególności mam tu na myśli rodziców Paige, którzy rozwiedli się wiele lat temu, a teraz ponownie zbliżają się do siebie. To dla ich córki wielki szok. Przez lata się z bliska obserwowała, jak dwoje ludzi, których kocha, zaczyna się nawzajem nienawidzić. Dlatego obawia się, że znów wszystko zacznie się od nowa. Czy jej złe przeczucia się spełnią? Tego musicie dowiedzieć się sami.

  Książkę cechuje prosty język, bez rozbudowanych opisów. Akcja ma miarowe i raczej spokojne tempo. Podobało mi się również zakończenie w iście filmowym stylu. W ogólnym rozrachunku całość wypada dobrze, ale, jak wspomniałam wcześniej, zabrakło tej ''iskry'', która rozpaliłaby mój entuzjazm. Jednak nie zrażajcie się, być może to tylko mój subiektywny odbiór.

  Podsumowując. Piękna, inspirująca historia o niezwykle trudnej sztuce podnoszenia się z tragedii, przekraczaniu własnych granic, poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w świecie. Subtelnie, bez nacisku pokazuje, że nigdy nie jest za późno na drugą szansę, na nowy start i nowe możliwości. Serdecznie polecam. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.



***
Wydawnictwo Amber

30 komentarzy:

  1. Życiowy temat- trudno pogodzić się z odejściem bliskiej osoby i żyć dalej, ale trzeba- może jak natrafię na ten tytuł dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem, też nie byłabym do końca zachwycona, choć fabularnie dość mocno mnie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm, brzmi ciekawie i nawet bym sięgnęła po tę pozycję, gdyby nie fakt, że ostatnio za dużo czytam książek w podobnej tematyce: ktoś bliski umarł i teraz trzeba się podnieść z marazmu. Mam ochotę na zwykłe, fajne romansidło, bez tragedii, żeby się trochę odmóżdżyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam. Lubię takie niezobowiązujące lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może tworzenie takich list ma sens? O ile będzie się solidnie realizować punkty.
    Zastanowię się, bo nie lubię niedosytu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od momentu kiedy ujrzałam ją w zapowiedziach chciałam przeczytać!
    Zazdroszczę, że udało Ci się przed premierą!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, żebrakuje tej iskry, jak to określiłas, ale i tak recenzja pzekonuje, temayka książki też jak najbardziej trafia w moje upodobania, lubię takie trudne, poruszające historie, które rozrywają się w środoowisku młodzieżowym. także jak najbardziej jestem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie inspirujące książki. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli inspirująca i poruszająca to trzeba czytać. Okładka spodobała mi się już w miniaturce :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem czy mnie też zainspiruje, ale przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie są moje klimaty, ale wiem, komu polecić tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od jakiegoś czasu ciągnie mnie do powieści młodzieżowych, więc nie mówię nie, mimo że nie jest to historia, która zwala czytelnika z nóg i zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak swoją drogą, to zastanawiam się, jak by na mnie wpłynęło pływanie...

    OdpowiedzUsuń
  14. To zdecydowanie moje klimaty i mam wrażenie, że książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nieczęsto sięgam po młodzieżówki, ale ta - z uwagi na tematykę - zapowiada się naprawdę intrygująco. Poza tym lubię, kiedy literatura pielęgnuje wizerunek prawdziwej, szczerej przyjaźni - czegoś takiego brakuje mi w życiu realnym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna książka, już gdzieś czytałam o niej trochę i jestem nią szczerze zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przeczytałabym tę książkę. Jeśli gdzieś ją znajdę, to pewnie to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że książce brakuje takiej iskierki i efektu WOW, ale wierzę, że warto przeczytać i może kiedyś mi się to uda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obawiam się trochę tego, że czujesz niedosyt po przeczytaniu książki ale fabuła wydaje się być całkiem ciekawa więc skuszę się nią jak będzie już w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka jak najbardziej dla mnie, tym bardziej na jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Któregoś dnia chętnie sięgnę, ale na razie mam co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie zainteresowałaś tytułem. Nie musi być zawsze wow :) chyba najważniejsze jest to, że książka pozostawia nas z tematem do przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę zaciekawiła mnie ta książka. Coś czuję, że trafi na moją listę do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba tym razem jednak nie skorzystam z Twojego polecenia, tym bardziej że Ty również nie wyglądasz na zauroczoną tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Może kiedyś się skuszę, na razie mam inne prioprytety ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To chyba książka, którą mogę z czystym sumieniem polecić mojej nastoletniej siostrze. Czasem sama sięgam po takie książki - kiedy potrzebuję czegoś lekkiego, co pozwoli mi na chwilę znowu poczuć się jak w szkole...także kto wie? Może sama też ją przeczytam?

    OdpowiedzUsuń
  27. Chwilowo raczej sobie odpuszczę, mam takie zaległości czytelnicze, że łakomie się tylko na najciekawsze moim zdaniem tytuły:D

    Książkoholiczka94

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem co powiedzieć, Twój opis książki po prostu mnie zauroczył <3

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...