poniedziałek, 28 grudnia 2015

''Anatomia uległości'' Augusta Docher pod patronatem medialnym LITERACKI ŚWIAT CYRYSI

Anatomia uległości Augusta Docher - cyrysia

Anatomia uległości
Augusta Docher
 
Wydawnictwo: Lucky
Data premiery: styczeń 2016 r.
Patronat medialny:
LITERACKI ŚWIAT CYRYSI








    Życie to gra, możesz być graczem albo zabawką...

  Melania Duvall jest niezależną kobietą, żyje według własnych przekonań i bez ciągłych kompromisów. Mężczyzn traktuje przedmiotowo, jak zabawki - kiedy się nimi znudzi porzuca w najmniej oczekiwanym momencie. Jednak pewnego dnia na jej drodze staje przystojny, pewny siebie Adam Harding, który rzuca jej pewne wyzwanie.
,,Adam sięga i wyjmuje czystą kartkę. (…) Pisze kilka słów, widzę, że chyba wszystko ma przemyślane, bo nie zastanawia się nawet przez moment.
1. Bezpieczeństwo
2. Dyscyplina
3. Rozkosz
4. Zaufanie
5. Szacunek
6. Oddanie
7. Posłuszeństwo

- Zasady…. – przeciąga -  … trzy pierwsze to moje obowiązki wobec ciebie, czwarta, piąta i szósta wspólne, ostatnia to twoja powinność względem mnie.’’
  Czy Melania zgodzi się na ten niecodzienny układ, w którym nie będzie mieć nic do powiedzenia? A może odrzuci absurdalne warunki kończąc tę znajomość?

  Augusta Docher zadebiutowała romansem paranormalnym pt. "Eperu", będącym pierwszą częścią cyklu „Wędrowcy”. Wkrótce druga część: "Habbatum". Ale to nie koniec niespodzianek. Autorka nie zamyka się tylko w jednym gatunku literackim, próbuje również swoich sił w literaturze erotycznej, czego najlepszym przykładem jest niniejsza książka. 

  ,,Anatomia uległości'' urzekła mnie już od pierwszych stron. Fabuła sama w sobie nie jest może zbyt oryginalna, ale za to ciekawa, szalenie wciągająca i ugruntowana na solidnych podstawach. Widzimy dwoje młodych ludzi, twardo stąpających po ziemi, którzy decydują się na niecodzienną, erotyczną grę. Stawka jest wysoka. Oboje mogą wygrać, jednocześnie ponieść klęskę. Jak zakończy się podróż w głąb własnej seksualności? Czy nie zgubią po drodze swojego prawdziwego jestestwa?

  Na pozór niby zwyczajny erotyk, a jednak ma w sobie coś wyjątkowego. Najbardziej ujęło mnie realistyczne podejście do ''tych spraw''. Pisarka niczego nie ubarwia, nie kombinuje, po prostu pokazuje czytelnikowi rzeczywistość. Nie ma tutaj oklepanego schematu Greya, gdzie Ona jest słodka i niewinna, a On mroczny i skomplikowany. Bohaterami są zwykli ludzie, którzy jak każdy człowiek chcą kochać i być kochanym. Jedynie ich potrzeby intymne
odbiegają nieco od klasyfikowanych norm.

  Przyznam, że dotychczas podchodziłam bardzo sceptycznie do układu Pan - Uległa. Myślałam, że to taki kaprys, perwersyjne hobby dla wynaturzonych indywiduów. Na szczęście, lektura tej książki pomogła mi zrozumieć, że bdsm to styl życia dla dojrzałych, odpowiedzialnych i całkowicie szczerych wobec siebie osób. Wymaga ogromnego zaangażowania emocjonalnego i zaufania, zwłaszcza w stosunku do dominującego partnera. Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza - kochankowie świadomie wcielają się w role uległej i dominanta, uzgadniając swoje granice wytrzymałości na ''kary'' i wyrażając zgodę na wykorzystywanie określonych gadżetów seksualnych zwiększających doznania. Taka zabawa przynosi szaloną, mocną, uzależniającą przyjemność, jednocześnie może być bardzo ożywcza dla związku, stanowić pewną formę katharsis. Dlatego jestem zdania, że niech każdy żyje jak chce, w zgodzie z własną naturą.

  Niewątpliwie zaletą tej powieści są znakomicie wykreowani bohaterowie o różnych charakterach i temperamencie. Pierwsze skrzypce grają oczywiście Melania i Adam. Ona – piękna, seksowna, inteligentna, stanowcza, ostra. On – czarujący, opiekuńczy, asertywny. Mogłoby się wydawać, że dwie tak samo silne osobowości nie będą nadawać na tych samych falach. A jednak w intymnych relacjach doskonale się uzupełniają. Zrzucają maskę pozorów i oddają się swoim fantazjom. Jednak, żeby nie było tak słodko i sielsko, będziemy świadkami wielu krnąbrnych zachowań, niespodziewanych incydentów i nieprzewidzianych dramatów. Ciekawe są również postacie drugoplanowe, zwłaszcza zwariowana Jess – przyjaciółka Mel, która swoim ekscentrycznym zachowaniem i wyzwolonym podejściem do życia, wnosi mnóstwo kolorytu. 

  Cokolwiek napiszę to i tak będzie za mało. Nie spodziewałam się, że książka tak mocno zawładnie moim umysłem i moimi emocjami i że da mi tyle do myślenia. Wszystko mi się w niej podoba – lekki styl okraszony subtelną dawką humoru, żwawa akcja płynąca sprawnie do przodu (nie brak wesołych momentów, jak i poważnych, przejmujących chwil) oraz intensywne, bezpruderyjne opisy scen seksu. Całości dopełnia piękna okładka, która wręcz ocieka zmysłowością. Co tu dużo pisać? Właśnie takiej powieści potrzebowałam – intensywnej, zniewalającej, wypełnionej emocjami.

  Podsumowując: 


~~ * ~~
Fan-page Augusta Docher:klik
Wydawnictwo Lucky: klik

48 komentarzy:

  1. Czytałam Eperu i książka bardzo mi się podobała :)
    Bardzo chętnie sięgnęłabym po inną książkę tej autorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również Eperu bardzo się podobało. Jednak ''Anatomia uległości'' to zupełnie inna ''bajka'' :) Niemniej również godna polecenia.

      Usuń
  2. Jeśli Eperu było strzałem w dziesiątkę, to już nie mogę się doczekać Anatomii uległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam, gdy podczas książki targają mną takie emocje. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam erotyków, więc raczej nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu! Bardzo chętnie bym przeczytała tę książkę. Okładka mną zawładnęła! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje. Mam nadzieję, że uda Ci się przeczytać ''Anatomię uległości'', i co najważniejsze, że przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  6. Nie czytuję erotyków, ale ten po pierwszych zdaniach przypominał mi bestsellerowego "Greya". Potem, kiedy przeczytałam więcej, okazuje się, że wcale tak nie jest. I dobrze!
    Gratuluję patronatu :)

    Buziaki,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka na pewno nie przypomina Greya. Jest o niebo lepsza :)
      Dziękuję za nadesłane gratulacje i również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Gratuluję, choć cieszę się, że lektura przede mną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje i życzę niezapomnianej lektury.

      Usuń
  8. Fabuła rzeczywiście mało oryginalna, ale skoro uważasz, że mimo wszystko książka jest ciekawa, to chętnie po nią sięgnę :)

    I oczywiście gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem fabuła jest godna uwagi, ponieważ nie jest przerysowana - przedstawia świat bdsm bardzo realnie. Takie mam przynajmniej odczucie.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  9. Też jestem zdania, że każdy powinien żyć tak, jak uważa i trzeba to uszanować. To dobrze, że lektura jest bardzo intensywna, a bohaterowie odpowiednio rozbudowani. Z dużą chęcią sięgnę po ten erotyk. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Niech każdy żyje tak, jak chce i należy to uszanować.
      Serdecznie zachęcam do lektury ''Anatomii...''.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  10. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać.
    Bardzo mnie zaintrygowałaś i jakiś dreszcz przeszedł mi po plecach... :)
    Nie wiem, kiedy przeczytam tę książkę, bo wiadomo, że egzemplarze recenzenckie wygrywają z własnymi zakupami, więc raczej trochę to potrwa, szczególnie że póki co książka jeszcze nie czeka na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam pewna, że to książka obyczajowa, a nie erotyczna. Fajnie, że prezentuje "inny układ sił" w związku. Może Paulinie by się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając gust Pauliny jestem niemal pewna, że ''Anatomia uległości'' przypadnie jej do gustu :)

      Usuń
  12. Kusisz mnie tym patronatem! Cytat świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na książkę raczej się nie skuszę, ale gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i nie nalegam.
      Dziękuję jednak za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  14. Dobrze, że polska autorka nie bazuje na oklepanych schematach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że dam się namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie interesują mnie takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuję delikatne nawiązanie do Greya. :-) Ale nie mówię nie, bo skoro polecasz, książka może być naprawdę dobra. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję ;)
    Najpierw jednak przeczytam Eperu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Eperu jest świetne, ale i powyższa powieść również godna uwagi.

      Usuń
  19. Czekam cierpliwie :)

    Zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu czytelniczym na 2016 rok: Czytam Polskich Autorów
    http://apteka-literacka.blogspot.com/2015/12/wyzwanie-czytam-polskich-autorow-by.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję patronatu! A propozycja jest kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nadesłane gratulacje i oczywiście gorąco polecam ''Anatomię uległości'.

      Usuń
  21. Noo, niestety. Zdecydowanie nie dla mnie, gatunek odpada, choćby nie wiem jak dobrze było to napisane:) Nie ma sensu żeby później wyżywała się na książce;) Gratulacje patronatu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, dlatego nie namawiam :) Po co masz niepotrzebnie tracić nerwy :)
      Niemniej dziękuję ślicznie za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  22. W każdym zdaniu czuć, że książka Cię uwiodła. Aż chce się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna okładka i widzę, że książka tak samo :) Trzeba sobie zapisać :)
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam! Myślę, że powinna Ci się spodobać.
      Dziękuję za nadesłane gratulacje.

      Usuń
  24. Z chęcią sięgnę po tę książkę. Lubię czytać od czasu do czasu książki erotyczne, tym bardziej jeśli ktoś poleci.

    OdpowiedzUsuń
  25. Od dawna odwiedzam Twój blog bo jest rewelacyjny!:) ale nie odważyłam się nigdy zostawić komentarz. Prezentujesz wiele cudownych książek,a po Twoich recenzjach chcę je wszystkie przeczytać.Tak jak w przypadku tej książki ale niestety choruję na nowotwór i nie mogę sobie pozwolić na zakup wielu książek.No ale pomarzyć można za to na szczęście nie trzeba płacić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa uznania i zapraszam częściej do komentowania. Ja nie gryzę :)
      Ogromnie współczuję choroby i z całych sił wierzę, że uda Ci się pokonać to paskudztwo.
      A co do powyższej książki - w planach mam kilka konkursów, na które serdecznie Cię zapraszam. A nuż się poszczęści.
      Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
    2. Zapewniam,że teraz już będę stałym gościem u Ciebie. Będę bacznie wypatrywać konkursów:)

      Usuń
  26. jakim cudem nie przeczytałam tej recenzji, to nie wiem. Za to wiem, że książkę przeczytać muszę :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...