niedziela, 11 marca 2018

''MAGIA UKRYTA W KAMIENIU'' Katarzyna Grabowska # PATRONAT MEDIALNY

Magia ukryta w kamieniu
Katarzyna Grabowska
Data premiery: 14 marca
Ilość stron: 416
Ocena:10-/10
Patronat medialny:
 Czasem pozory mylą... Julia za sprawą magii zostaje przeniesiona ze współczesnej polskiej wsi wprost do tajemniczej krainy zatopionej, zdawałoby się, w mrokach średniowiecza. Dzielni rycerze, piękne damy, rytualne uczty, łowy na skrzydlaki, wielka tajemnica i miłość, która pojawia się niespodziewanie i skutecznie może skomplikować życie. Trudne wybory, walka z własnym sumieniem i odwieczny dylemat pomiędzy tym, co słuszne, a tym, czego pragnie serce. Jak Julia odnajdzie się wśród tak odmiennych dla siebie realiów? Czy zdoła powrócić do domu? Czy odkryje sekret Mateo, którego imię wszyscy wypowiadają z lękiem?



  Katarzyna Grabowska – rodowita łodzianka. Absolwentka etnologii i stosunków międzynarodowych. Zainteresowana kulturą i tradycją Dalekiego Wschodu – kolekcjonerka tradycyjnych strojów orientalnych. Przed laty prowadziła bloga, na którym publikowała pisane przez siebie utwory, i to dzięki namowie czytelników zdecydowała się poszukać wydawcy. Pierwsze powieści wydała w formie ebooków (między innymi zbiór opowiadań ,,Okna''). ,,Magia ukryta w kamieniu'' jest jej debiutem książkowym. Prywatnie matka dwóch cudownych córek.

pierwsza wersja książki
  Śledzę twórczość autorki od samego początku, czyli od 2010 roku, kiedy to na prośbę starszej córki napisała powieść „W kolorze krwi. Wieczna miłość” (piękną historię o miłości między męskim i władczym przedstawicielem wampirzej rasy, a zwykłą śmiertelniczką), którą zaczęła publikować w odcinkach na blogu. Ponieważ utwór spodobał się czytelnikom, powstały kolejne trzy części. Dzięki pomocy wydawnictwa Bookio (obecnie Miasto Książek), powieść została wydana w wersji elektronicznej (zainteresowanych odsyłam do nabycia całej 4 tomowej serii: KLIK). Poza wyżej wspomnianym cyklem pani Kasia stworzyła także fantasy: ,,Magia ukryta w kamieniu''. Książka ta szalenie mi się spodobała, że nie wyobrażałam sobie nie ujrzeć jej w wersji papierowej. Na szczęście dzięki wydawnictwu Videograf, ziściło się moje i autorki pragnienie. Przeogromnie się cieszę i mam wielką nadzieję, że inni czytelnicy także docenią wszelkie walory tego dzieła.

  Fabuła oczarowuje swym rozmachem i dopracowaniem w najmniejszych szczegółach. Poznajemy Julię – zwyczajną licealistkę, która wreszcie zdobyła wymarzony indeks Uniwersytetu Medycznego w Łodzi na Wydziale Lekarskim i w nagrodę zamierza wraz z dwiema najlepszymi koleżankami wybrać się na wakacje na Costa Brava. Niestety okazuje się, że musi zrezygnować ze swoich planów, aby zaopiekować się chorą babcią, mieszkającą samotnie w maleńkiej wsi o wymownej nazwie Kamienisko. Dziewczyna szybko aklimatyzuje się w tym miejscu, chłonąc jego sielski klimat, malownicze widoki i serdeczność ukochanej staruszki. Pewnego dnia Julia przypadkowo poznaje historię osobliwego głazu, który skrywa w sobie wiele tajemnic. Wiedziona ciekawością postanawia na własne oczy przekonać się, czy ów kamień jest rzeczywiście taki niezwykły.

,,Dostrzegłam podłużny, wysmukły głaz, przywodzący na myśl obelisk z Place de la Concorde w Paryżu. Miał podobny kształt, tylko był dużo mniejszy. Mógł mieć około dwóch metrów wysokości, gdyż przewyższał mnie mniej więcej o głowę. Ku górze zwężał się, nabierając kształtu stożka. Jego wierzchołek zdawał się celować wprost w środek błękitnych przestworzy, widocznych nad polanką. (…)

  Nieoczekiwanie nastolatka mdleje i budzi się w średniowiecznej rzeczywistości. O co w tym wszystkich chodzi? Czy to tylko sen, a może jednak jawa?

 (…) Nagle świat zawirował i zapadł się w czarną dziurę. Miałam wrażenie, że lecę gdzieś w dół, że jakiś nieznany wir, wciąga mnie w głąb czegoś. Czego? Nie miałam pojęcia. Chyba straciłam przytomność.''

   Nie jestem zagorzałą wielbicielką literatury fantastycznej, jak również nie przepadam za motywem podróży w czasie. Mimo to ,,Magia ukryta w kamieniu'' całkowicie zawładnęła moim sercem. Dawno nie czytałam tak rewelacyjnej i tak autentycznie napisanej historii. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że jestem w samym centrum baśniowej wędrówki po niewiarygodnym świecie, gdzie można spotkać dzielnych rycerzy, piękne damy, zagadkowe stwory, wieszczby oraz cały szereg sekretów i niebezpieczeństw. Wspaniałe doznania. Autorka niezaprzeczalnie umie malować słowami sugestywne obrazy w wyobraźni czytelnika. Sprawia, że książka żyje własnym życiem, wydając odpowiednie owoce. Wszystko tu ze sobą idealnie współgra — sensowność i celowość konstrukcji fabularnej, język adekwatny do epoki, ludzka mentalność, poziom techniki, racjonalność zachowań poszczególnych jednostek oraz żywe konflikty i emocje. W efekcie końcowym otrzymujemy niebanalny materiał filmowy na znakomite fantasy przygodowe.

  Główną siłą napędową powieści są jej bohaterowie: barwni, pełnokrwiści, niejednoznaczni, z wyraźnie zaznaczonymi charakterami. Jak każdy z nas mają swoje wady, zalety, lęki, ukryte pragnienia, motywy, ambicje; popełniają błędy, błądzą, ulegają pokusom. Jednak dzięki temu ich kreacja wypada naturalnie i wiarygodnie. Jakby istnieli naprawdę obok nas. Pierwsze skrzypce gra oczywiście Julia – typowa nastolatka. Bystra, sympatyczna, a jednocześnie odważna, impulsywna i wrażliwa. Mimo iż znalazła się wśród obcych ludzi, myślących inaczej niż ona i hołdujących innym wartościom, to jednak nie załamuje się i nie rozpacza, tylko stara się dostosować do nowych realiów, wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności, co przysparza jej sławy, ale i kłopotów. Równie intrygującą osobą jest panicz Weylin – siostrzeniec księcia Ekharda, władcy Burii. To chodząca sprzeczność. Potrafi być opryskliwy, a nawet bezduszny, zaś innym razem przemienia się w czułego, uroczego mężczyznę, który skłonny  jest poświęcić swoje życie dla wyższych celów. Polubiłam także Ewena – miłego, dobrodusznego pomocnika medyka, który taktowany jest jako  nędzna znajda, nieznająca swego rodu i pochodzenia, w wyniku czego narażony jest na różne nieprzyjemności. Generalnie każda z postaci wnosi coś od siebie i uzupełnia pozostałe.

 Kolejną zaletą publikacji jest zgrabnie zapętlona intryga osnuta mgłą przeznaczenia. Początkowo mogłoby się wydawać, że Julia trafiła do innego wymiaru w wyniku niefortunnego przypadku czy też pecha. Jednak w miarę odkrywania kolejnych sekretów, okazuje się, że wszystko było z góry skrupulatnie zaplanowane.

,,‒ Ludzkie losy zapisane zostały przed wiekami. Każdy z nas ma swoją ścieżkę, którą musi przejść. Czasem jednak zdarza się, że ścieżki te poplączą się. To błąd, coś, co nie powinno mieć miejsca. Ład świata zostaje wtedy zachwiany i wszystkim grozi zagłada. To stało się i tutaj. Na Burię spadły nieszczęścia. Złe wiatry rozniosły je dalej i wkrótce cały świat ogranie zamęt. Nieszczęście jest blisko. (…) Ale bogowie dali nam szansę. Trafiłaś tu, pokonując czas i przestrzeń. Dzieliła cię od nas wielka odległość, nie do przebycia dla zwykłego śmiertelnika. Ale ty nie jesteś zwykła. Musisz naprawić to, co uległo zniszczeniu, czego sama byłaś sprawcą. Wiele zależy od ciebie. Nie pomyl się znowu… Twoje wybory są dla nas wyrokiem. Życie albo śmierć.''

  Autorka świetnie buduje klimat subtelnej grozy i niewiedzy. Nic zdaje się  do siebie nie pasować niczym kilka zestawów układanek wymieszane razem. Tajemnica goni tajemnicę, a im bliżej finału, tym więcej niespodzianek i pytań bez odpowiedzi.

  W książce pojawia się również intensywnie kiełkujący wątek uczuciowy. Julia – czarodziejka z odległego kraju budzi coraz większe zainteresowanie płci przeciwnej. Niestety nie wszystko układa się po jej myśli. Rozpętuje się prawdziwy galimatias i dziewczyna zmuszona jest zrezygnować z własnego szczęścia w imię wyższego celu.

,,Zakochałam się. Naprawdę się zakochałam. O matko, i na co mi to wszystko? Przecież nie mogłam spędzić reszty życia w Burii, usychając z żalu i tęsknoty. To nie było miejsce dla mnie! Gdzieś daleko, bardzo daleko stąd, czekała na mnie babcia, mama… Moje zwykłe, uporządkowane życie, zegary, terminarze… Ale czy naprawdę chciałam tam wracać?''

  Pisarka nikogo nie oszczędza. Prowadzi nas przez labirynt relacji męsko-damskiej, czasem trudnych do nazwania, wypieranych bądź niechcianych. Boleśnie pokazuje, że miłość nie zawsze jest łatwa. Często stawia oczekiwania i wymaga poświęcenia. Ale mimo wszystko warto o nią walczyć i mieć nadzieję na happy end. Bo ,,czasem to, co istotne, nie musi być widoczne. Jeśli patrzy się duszą, to się widzi.''

  Wspaniała lektura, mogłabym delektować się nią bez końca. Pani Kasia zdecydowanie wie, jak przyciągnąć uwagę odbiorcy. Manipulacje, intrygi, ceremonialne biesiady, spektakularne polowania, akty zazdrości, zdrady i przemocy, romantyczna namiętność oraz  bezwzględny, ale też fascynujący archaiczny świat –  to zaledwie przedsmak czekających na Was wrażeń. Z niecierpliwością wypatruję kontynuacji, która najprawdopodobniej ukaże się już w sierpniu tego roku i będzie nosić tytuł ,,Las potępionych''. Jestem niemal pewna, że znów otrzymam wspaniałą ucztę, okraszoną licznymi niedopowiedzeniami.

  Podsumowując:
 

15 komentarzy:

  1. Dziękuję za tak piękny początek dnia. Nie ma nic wspanialszego niż tuż po przebudzeniu usłyszeć (w tym przypadku przeczytać) tyle miłych słów na temat swego dziecka. Tak, tak "Magia ukryta w kamieniu" jest takim moim dzieckiem - wyczekiwanym, upragnionym, wytulonym, które właśnie ma wyjść do ludzi. Jako matka z lękiem, ale i nadzieją wyczekuję tego dnia. Tym bardziej cieszę się, że na świecie są ludzie, którzy je dobrze przyjmą. Dziękuję Krysiu za wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ❤
      Mam nadzieję, że wielu innych czytelników także entuzjastycznie odbierze ,,Magię ukryta w kamieniu'' - czego Ci z całego serca życzę.

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie przeniesienia w czasie, więc z przyjemnością sięgnę po tę powieść:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo to brzmi naprawdę fajnie:D zaciekawiłaś mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę się rozglądać za tym tytułem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję patronatu i rekomendacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podróż w czasie i średniowieczne realia to coś zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sierpniu 2013 roku (!) wygrałam u Ciebie e-booki pani Kasi. "Magia ukryta w kamieniu" mnie oczarowała. Cieszę się, że w końcu ukaże się książka. Mam tylko pytanie - czy dużo zmieniło się w treści, czy były tylko zabiegi kosmetyczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniono parę szczegółów, aczkolwiek ogólny zarys fabuły pozostał ten sam.

      Usuń
  8. Hmm, tym razem chyba zupełnie nie moje klimaty. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie sięgnę po tę pozycję :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Znowu tak pięknie piszesz o książce. Nie da się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję kolejnego patronatu :) A co do książki - to z chęcią przeczytałabym ją :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już dawno nie czytałam nic z fantastyki, więc chyba czas to zmienić. Coraz więcej ciekawych tytułów się pojawia. A Videograf jako wydawnictwo bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...