poniedziałek, 26 marca 2018

Wywiad z Dominiką Smoleń

Gosia
Jest Pani bardzo młodą pisarką, a sukcesów może Pani pozazdrościć niejeden emerytowany pisarz. Skąd u Pani taka pasja do literatury i jak ona się rozwinęła? 

Wyssałam to z mlekiem mojej matki! A tak serio – moja rodzina bardzo ceni książki i dobrą literaturę, przesiąkałam tym od dziecka. Wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie… więc takim oto sposobem wzięłam się za tworzenie czegoś własnego, chociaż wcześniej przeczytałam całą masę powieści. 

Dokąd chciałaby Pani odbyć swoją podróż życia?

Do Anglii – byłam już w wielu miejscach świata, ale tam jeszcze nie. Tyle czasu uczę się języka angielskiego, a nie miałam jeszcze okazji odwiedzić Wielkiej Brytanii. Muszę to nadrobić! Może uda się w te wakacje? Nie ma nic lepszego niż pisanie książek w ładnej okolicy, mówię Wam!

Joanna Wiewiora
Co skłoniło Panią do napisania pierwszej książki, jakie to były okoliczności, że zaczęła Pani pisać?

Zaczynając pisać „Cenę naszych pragnień”, nie wiedziałam, że to będzie książka – bardziej opowiadanie. Natomiast przyjaciółka mnie skłoniła do tego, żeby to rozwinąć, skończyć i rozesłać do wydawnictw. Udało się – i z tego powodu bardzo się cieszę, bo najtrudniej jest przekonać kogoś, żeby wydał pierwszą książkę nieznanego autora. 

Czy napisałaby Pani książkę z jakimś innym autorem w duecie? Jeżeli tak to z kim chciałaby Pani to zrobić?

Pewnie – chciałabym. Tak samo, jak chciałabym napisać antologię opowiadań. Powiem tak, chciałabym to zrobić z kimś z polski. Najchętniej z autorami, których uwielbiam. Chociażby z Igą Wiśniewską, Gają Kołodziej, czy Katarzyną Bereniką Miszczuk – to by była dla mnie prawdziwa przyjemność!

Natalia St
Również zamierzam zacząć pisać. Jak rozpocząć tę przygodę?

Nie trzeba niczego specjalnego – wystarczy pomysł i trochę czasu wolnego, żeby go spisać. Naprawdę. Nawet „wena” nie jest aż tak bardzo potrzebna – chociaż dla mnie jest ona tym, że jednego dnia pisze się łatwiej, a drugiego trudniej. 


Pisze Pani odręcznie? Czy na komputerze? Ma notatnik i zapisuje pomysły i co potem? Jak to wygląda? 

Piszę na komputerze, bo wydawcy wymagają plików doc lub pdf, natomiast mam notatnik z pomysłami, którym się posiłkuje przy pisaniu, bo mam tam wszystkie ważne informacje, związane chociażby z podstawowymi informacjami na temat głównych bohaterów. 

Jakie nakłady (mniej więcej) finansowe młody pisarz potrzebuje na starcie? Jakie wydawnictwa Pani poleca? Jak Pani ich znalazła?

Młody pisarz na start potrzebuje tylko miejsca do pisania – czyli właściwie nie potrzebuje żadnych pieniędzy, bo może chodzić pisać nawet do biblioteki, gdzie znajdują się komputery. Są trzy rodzaje wydawania książek: gdzie wydawca płaci za całość, gdzie płaci się pół na pół z wydawcą i gdzie autor płaci za całość. Najczęstszym wariantem jest opcja 1 i większość wydawnictw ma takie zasady. Wystarczy poczytać na stronie w dziale „dla autora”, czy coś w ten deseń. Ja wydawałam w Wydawnictwie Lucky i w Wydawnictwie Szara Godzina – znałam wcześniej te wydawnictwa (a raczej wydawane przez nich książki), więc się do nich zgłosiłam i akurat mnie chcieli!

Kasia Abramczuk
Czy przy wydawaniu pierwszej książki miała Pani obawę, że słowa krytyki zniechęca Panią do dalszego pisania?

Nie, wiedziałam, że jeśli będzie to konstruktywna krytyka, to będę wiedziała, nad czym popracować. I tak było – przy pierwszej powieści dostałam sporo hejtów, ale dzięki temu wiedziałam, nad czym popracować. No i teraz „Bieg do gwiazd” zbiera super noty!

Czy któryś z pisarzy, którego książki Pani czytała, sprawił, że postanowiła Pani sama spróbować swoich sił w pisaniu? Jeśli tak, to kto to był? 

Iga Wiśniewska – moja współrecenzentka. Ona jest tak młoda, tak strasznie utalentowana i ma masę książek na swoim koncie: czy ktoś mógłby być dla mnie większą inspiracją niż osoba, którą mam właściwie obok siebie? 
Serdecznie polecam jej twórczość, naprawdę!

Jaka książka jest Pani ulubioną? 

Nie mam ulubionej, ale uwielbiam serię o Anicie Blake – do 6 tomu nie ma tam żadnej sceny erotycznej, tylko krew, zombie i zagadki kryminalne!

Dominika A.
Czy pisząc tę pierwszą książkę miała Pani obawy, że może to będzie coś, na co mało osób zwróci uwagę?

Zdawałam sobie sprawę, że tak będzie – wydawałam w małym wydawnictwie, byłam nieznanym autorem, do tego wszystkiego byłam bardzo młoda. No i jeszcze tematyka dosyć oryginalna. Ale tragedii też nie było, kilka osób mówiło mi na ulicy, że czytało „Cenę naszych pragnień” i to było miłe! 

Czy nie wstydziła się Pani przekazać swojej książki do wydawnictw? Z myślą, że a może nie, siara albo coś w tym stylu?

Nie – robiłam to z ciekawości, czy jestem na tyle dobra, żeby mnie wydać. Okazało się, że najwidoczniej tak, więc to był największy komplement, jaki mogłam dostać. I to zmotywowało mnie do dalszej pracy nad sobą i nad powieściami. 

Zacisze Lenki
Marzenia są po to, aby je spełniać. Jakie jest największe Pani marzenie?

Moim największym marzeniem było wydanie książki – udało mi się to spełnić. Teraz marzę tylko, że czytelnicy pokochają moją twórczość. Może kiedyś tak się nawet stanie – ale wiem, że dalej mam przed sobą masę pracy. Chciałabym też kiedyś spróbować coś wydać w większym wydawnictwie, żeby wielu czytelników miało szansę przeczytać moją powieść. 

Co jest Pani bliższe klimatyczne wnętrza, bibeloty czy raczej minimalizm?

Bibeloty – lubię, jak wokół mnie panuje twórczy chaos. Naprawdę. Ja się w nim odnajduję, ale muszę mieć wszystkie najważniejsze rzeczy wokół siebie!

red_sonia
Również jestem czekoladoholikiem i uwielbiam gorzką z miętą, a Ty wolisz gorzkie czy mleczne i bardziej na gorąco czy w formie lodów? :)

Wolę mleczne – najlepiej z karmelem i orzechami! Jeśli mam do wyboru lody i gorącą czekoladę, to wybiorę lody, wiadomo! 

"Bieg do gwiazd" porusza tematykę cukrzycy, w jaki sposób zbierałaś informacje do książki?

Sama choruję na cukrzycę od 7 roku życia – nie musiałam za bardzo zbierać informacji, bo sama mam wystarczająco dużo wiedzy i doświadczeń. Niemniej jednak musiała poczytać o kilku badaniach, których dane wykorzystałam w powieści. 

Monika Dela
Zabawna historyjka, która przydarzyła się Pani w związku z byciem pisarką?

Nie było to nic szczególnego. Ostatnio, jak współpracowałam z redaktorką, to cały czas mi mówiła ona „Pani Weroniko”, a ja zawsze podpisywałam się pod e-mailem „Dominika” i wszystkie kartki pliku, który sprawdzała, miały w stopce moje dane (imię i nazwisko). Nie wiem, skąd jej się to wzięło, ale mnie bawiło! 

Jacy autorzy stanowią dla Pani inspirację?

Wszyscy – każdy, kto się odważył napisać i wydać książkę, powinien być inspiracją samą w sobie. Chociaż obawiam się, że niebawem będzie więcej pisarzy niż czytelników, w końcu nasze polskie czytelnictwo ma się dosyć słabo…

Falasa Falasa
Jaka czekolada jest Twoja najukochańszą? Czy lubisz te marcepanowe? 

Lubię marcepanowe, ale wolę połącznie orzechów i karmelu. Albo białą. W sumie zjem chyba każdą – nie jestem wymagająca w tej kwestii. Czekolada to czekolada!

Czy temat cukrzycy w książce ma jakieś wątki autobiograficzne?

Tak – na cukrzycę choruję od wielu lat. Więc historia Ady pod względem cukrzycy jest trochę wzorowana mną, chociaż nasze życia całkowicie się różniły i różnią. 

Sabina
Co Pani studiuje i czy to jest to co Panią interesuje?

Studiowałam prawo, ale zmieniłam kierunek na psychologię – i tak, teraz robię to, do czego pasuję i co lubię. 

Czy z miłości do czekolady musisz liczyć kalorie?

Powinnam, naprawdę powinnam! Ale jeszcze jedna kostka… 

Ewelina Łukawska
Zamyka Pani oczy i co Pani widzi?

Ciemność *śmiech*. 

Niepoprawna romantyczka czy raczej twardo stąpająca po ziemi realistka- które stwierdzenie lepiej Panią opisuje?

Jestem niepoprawną romantyczką, którą życie nauczyło, że musi być twardą realistką. Najwidoczniej wszystko w życiu da się jakoś połączyć…

Zaczytana
Jak wiele z historii zawartych w książkach stanowiło część Pani życia? Czy może podczas czytania odseparowuje się od niego kompletnie i tworzy zupełnie nową historię?

Staram się tworzyć nową historię, ale coś zawsze będzie ściągnięte ze mnie i mojego życia, albo otoczenia – np. hobby, cechy charakteru, ulubione lody, czy chociażby styl ubierania się. 

Jak radzi sobie Pani, gdy życie daje w kość? Może spotyka się z najbliższą osobą, która zawsze wesprze i doradzi, siada w swoim ulubionym miejscu i czyta czy może je czekoladę i przy okazji głaszczę plączące się pod nogami koty?

Oba – najpierw czytam i głaskam kota, a później muszę się wygadać przyjaciółce. Takie podwójne wsparcie!

kejtidiabejti
Czy jest w planach przetłumaczenie książki "Bieg do gwiazd" na język angielski/hiszpański? "Słodka" koleżanka Hiszpanka bardzo chciałaby ją przeczytać.

Mam nadzieję, że kiedyś przetłumaczą „Bieg do gwiazd” na angielski, ale to zależy od polskich czytelników i od tego, jak ta powieść będzie się sprzedawać. Pozdrów „słodką” koleżankę! Mam nadzieję, że kiedyś powieść dotrze do niej w języku, w którym by się z nią zapoznała!

Co z dalszym losem Ady? Czy zostanie wydana kolejna część powieści "Bieg do gwiazd? 

Nie mogę zdradzić, co na końcu zdarzyło się z Adą! *śmiech* Dla mnie „Bieg do gwiazd” to powieść zakończona, chociaż wiele osób namawia mnie na kontynuację. Tylko… nie wiem po co. Zakończenie było mocne, wiem, ale boję się, że kontynuacja by wszystko zepsuła… 

Angel Oscuro
Bieg do gwiazd nie jest pierwszą książką, jednak minęło trochę czasu od wydania tamtej. Czy przy Biegu czuła się Pani, jak za pierwszym razem, czy też emocje były całkiem inne?

Emocje zawsze są takie same – podekscytowanie, radość, szczęście, wyczekiwanie na opinię. Dosłownie mix!

Książki, blog - również książkowy, a więc i czytanie, do tego prywatne życie - jak na to znaleźć czas, nie zgubić siebie i nie zwariować?

Da się – uwierz mi. Trzeba tylko dobrze organizować czas wolny, a jak na razie mnie się to nawet udaje. Czasem są problemy i wtedy nie piszę aż tak wiele, ale wiecie, później wracam z większą ilością pomysłów. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

Izabela Wyszomirska
Każdy nas odczuwa potrzebę bycia kochanym, zrozumianym i akceptowanym, w szczególności przez najbliższych. Ada tego nie otrzymała. Choroba powinna być tym, co jeszcze bardziej zbliża do siebie ludzi. Co musi dziać się w głowie takiej osoby, która nie wspiera własnego dziecka? Dlaczego je odrzuca? Nie potrafię tego zrozumieć.

Ludzie różnie reagują na kryzys, chorobę i tragedie rodzinne – rodzice Ady po prostu nie potrafili tego zaakceptować i się wycofali, zamknęli w sobie i nie dopuszczali do siebie córki i jej problemów, a także potrzeb. 
Niestety, nie każdy reaguje dobrze na informacje o chorobie dziecka. Naprawdę znam takie osoby, jak rodzice Ady. 

Cukrzyca stawia przed chorym wiele ograniczeń, przeszkód. Które z nich są najtrudniejsze do zaakceptowania, przezwyciężenia?

Chyba to, że trzeba się kontrolować: mierzyć cukier odpowiednio często, dawać insulinę odpowiednio często, jeść odpowiednio często, ćwiczyć tylko wtedy, kiedy cukier na to pozwala… To bywa męczące. Świat staje wtedy do góry nogami. Dla dziecka to tym bardziej koszmar. 

W imieniu swoim oraz wszystkich Czytelników mojego bloga dziękuję Dominice Smoleń za niezwykle interesujący wywiad.

Laureatem zwycięskiego pytania zostaje:
kejtidiabejti

Serdecznie gratuluję i czekam na maila wraz z danymi do wysyłki nagrody.

Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco,
Cyrysia

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wywiad. Siostrze debiut autorki bardzo się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny i przede wszystkim bardzo wartościowy dla osób, które chcą zacząć przygodę z pisaniem wywiad. " Bieg do gwiazd", to jedna z najlepszych książek, jaką przeczytałam w tym roku.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło czytało się ten wywiad - trafne pytania!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały wywiad. Książka już u mnie, mam nadzieję, że w kwietniu uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny wywiad, miło się czytało :)

    OdpowiedzUsuń

Zaglądaj, czytaj, przegryzaj moje słowa, ale wychodząc, zostaw po sobie niezatarty ślad swojej obecności...